-
Posts
2645 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
8
Everything posted by jaguska
-
Nutusiu mam nadzieję że się nie pogniewasz ale do Ciebie dużo dziewczyn zagląda, jeśli ktoś nie podpisał to proszę podpiszcie, to niemożliwe żeby ten pies wrócił do właściciela, na pewno widziałyście materiał o nim w TV, mało czasu zostało http://www.petycje.pl/petycja/11408/petycja_w_sprawie_przyznania_schronisku_w_tomarynach_prawa_do_decydowania_o_adopcji_psa_barego.html
-
Ja pewnie Psotce (Pchełce) szybko bym dom znalazła, ale nawet nie szukam, przynajmniej na razie, bo Psotce jak tylko uda się uciec, a jest w tym dobra, to włącza się jej szwendaczka i pędzi gdzie oczy poniosą, już za nią kilka razy wędrowałam dość daleko, bo nie można jej złapać, ucieka i dopiero jak ją coś mocno zaintryguje to daje podejść do siebie na tyle by ją capnąć. I jak czytam o Fifi to nie wiem czy się w ogóle odważę szukać jej domu. Pozdrawiam poniedziałkowo.
-
Najprościej to znaleźć "chińskiego ochotnika" wsadzić w pociąg razem z psem, jak się zmieści to psiak w transporterze, zrzucić się na bilet tam i z powrotem, bo inaczej to można szukać jeszcze długo.
-
Ja przez trzy miesiące łykałam antybiotyk i jeszcze mój doktorek przejechał się po mnie jak po łysej kobyle że nie przyszłam w pierwszych dniach po ukąszeniu. A w rezonansie coś Ci wyszło? Czasem trafna diagnoza to jak gra w lotka, niestety. Moja mamę wiele lat temu, leczyli przez kilka lat na nerki, zanim któryś lekarz nie wpadł na pomysł by zrobić rtg biodra, cóż...
-
Bardzo mi przykro Nutusiu, to wielkie szczęście że masz takiego Doktora pod ręką, oby malutka szybko przestała cierpieć i wróciła do zdrowia i sprawności. A te sterydy które mają w weterynarii pomagać na wszystko to hmmm... Misiek łyka dziesiątkę Encortonu dwa razy dziennie :( Nutusiu, czy robiłaś testy na boreliozę? ale takie konkretniejsze? Znajomy leśnik ledwo już o kulach dawał radę się poruszać, u nas leczyli go na wszystko, dopiero w Niemczech (jak był u rodziny) wyszło że to borelioza, teraz kul nie potrzebuje, jest pełnosprawny. Warto sprawdzić się pod tym kątem.
-
Pokerku, po prostu miałam dość, bo mnie lekarze różnych specjalności wyszarpywali sobie i każdy swoje chciał udowodnić, a ja bym musiała wiadereczo tabletek dziennie łykać, w końcu mi chcieli dłubać w kręgosłupie i zrejterowałam, a jeśli mam to o co się spierają, to mi i tak żadna profilaktyka niewiele by pomogła. Na razie żyję i jest dobrze, jak mnie przewróci to mnie sami do szpitala zawiozą ;) Tośmy troszkę Nutusi i Imce naśmieciły na wątku, pseprasam [URL=http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/cefce753554ca5af.html][/URL]
-
Psianielico, Twoja siła perswazji jest wielka i może się uda, po kąpaniu i fryzjerze to będzie piękne psiątko, jeśli państwo nie mają wyobraźni to im ją rozwiń w odpowiednim kierunku, to piękny psiaczek. Trzymam kciuki.
-
Kot Czesio porzucony w lutym, teraz w BDT.
jaguska replied to joanka40's topic in Kotki już w nowych domach
Zaglądam do Czesława. Na temat ludzi nie będę się wypowiadać bo śliny szkoda. Miłej niedzieli życzę -
Dzikie koty łapałam na duży podbierak 80x80x80 , trzeba spokojnie podejść, zdecydowanym ruchem zarzucić podbierak i rączkę przydepnąć nogą, gruby koc dobrze mieć pod ręką. Pakulca udało mi się złapać na ręce, nie zrobił mi nic, ani drapnięcia. Biedna ta kocinka, jeśli nikt jej nie pomoże jest skazana na śmierć. Ileż tego nieszczęścia jest wokoło nas :( Pozdrawiamy niedzielnie.
-
Poleciały grosiki na to najnowsze konto, kfiatecek niedzielny dla Tomiska [URL=http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/9322bf5194379d24.html][/URL]
-
Amigo, diagnozują mnie już ponad dwa lata :) a i ja zbyt zdyscyplinowaną pacjentką nie jestem, to znaczy piguły zajadam jak w zegareczku, bo bez nich bym nie mogła funkcjonować, ale przed oddziałem neurologicznym wysiadłam na chwilę z tego pociągu ;), w ogóle szpitala nie lubię, jeszcze gdzieś w szufladzie leży ostatnie skierowanie z adnotacją Pilne!!! A jesienią po prostu zrobimy porównawczy rezonas głowy, czy tam coś jeszcze jest czy może już niewiele?;) Co niesie los trzeba przyjąć ze spokojem "na klatę", bo i tak nie mamy na to większego wpływu. A tak w ogóle to CARPE DIEM.
-
O matulu kochana, serce krwawi na taki widok a nienawiść do "ludzi" wzbiera jak tsunami. Boże mój, kiedy ludzie zrozumieją że są cząstką przyrody i świata, a nie jej tyranami, na każdym kroku człowiek potyka się o ludzkie bestialstwo i zwyrodnienie. Bieda jest z domami tymczasowymi, do mnie na również trafił bardzo chory psiak z Wrocławia, bo bliżej nic się nie znalazło. Życzę Fuksikowi żeby chociaż jemu się pofarciło i znalazł tymczas w pobliżu.
- 5 replies
-
- pomocy
- potrzebny dt na cito
-
(and 1 more)
Tagged with:
-
Przegubowa Szyszka - cud, że choć jedno auto się zatrzymało...
jaguska replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
Brak kropki wiele zmienia, fakt, eMa warczeć oduczyłam trzydzieści lat temu (a właściwie jeszcze wcześniej), skutecznie ;) Warknąć to u nas mogą tylko psy ;), ja też staram się nie warczeć, chociaż czasem porządek zrobić muszę, bo robię za przewodnika stada. A Misiek dzisiaj rano miał bliskie spotkanie trzeciego stopnie ze Złotym Królem, oczywiście przez sztachety, a że Złoty Król z psami obeznany i bojaźliwy nie jest, a Misiek chyba pierwszy raz w życiu widział królika, to było na co popatrzeć, szkoda że nie miałam przy sobie aparatu. Pozdrawiam wszystkich niedzielnie :) -
Cały czas trzymam kciuki za złapanie Fifi. Z takiej odległości nigdy nie dojedziecie na czas, tam musi być ktoś od was na miejscu, nie wiem, urlop, są wakacje, choć na kilka dni, wynająć pokoik na i chodzić od rana do wieczora, z siatką oczywiście, nie krzyczcie na mnie za ten pomysł ale ja innego w tej sytuacji nie widzę. Podajcie konto, dorzucę jakiś grosik.
-
Przegubowa Szyszka - cud, że choć jedno auto się zatrzymało...
jaguska replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
Obiecanki to męska przypadłość, wszystko musi nabrać mocy urzędowej, a jak to w naszych urzędach... i rok możne potrwać, ale takimi bzdetami nie warto sobie głowy zawracać, szkoda zdrowia. Nutusiu i nam w tym roku 30 stuknie ale w październiku :) Misiek jakbym go nie pilnowała to by wszystkie miski przeleciał i też potrafi warknąć, ale agresji w tym nie ma, raczej ostrzeżenie. -
Nadrobiłam, pośmiałam się, domu szkoda albo i nie. Przypadłości szyjnej nie zazdroszczę, miałam przyjemność posiadać onej ;) A ja wczoraj byłam u lekarza i jesienią kolejny etap diagnostyki na przypadłość której bardzo bym mieć nie chciała :( Pozdrawiam i miłego dnia Nutusiu, Tobie i Twoim futrzastym życzę.
-
Czupurka już nie ma z nami. Umarl, 24.06.2016, godz.13,15.
jaguska replied to Beat2010's topic in Już w nowym domu
A to ci Czupurek erotoman ;), w tym wieku to mu na serce zaszkodzi ;), a jak on się czuje? Jak z kondycją? -
Wystraszony psi krasnoludek Tofinka już nie szuka domu.
jaguska replied to Onaa's topic in Już w nowym domu
Zaglądam do Tofinki, mizianko zostawiam, jaka pewność teraz z oka bije, strachu czy niepewności to tam chyba tylko odrobina na dnie została :) -
Zaglądam do Tomisia, chciałam przesłać dwie dyszki ale szukając na koncie znalazłam dwie wpłaty na Tomiego, jedna na DK a druga na RH, na które konto wysłać? Byłam z moim nowym tymczaskiem Miśkiem u weta i pytałam skąd u nas ludziska biorą Vetoryl, kupują w Czechach, tylko nie wiem czy na polską receptę czy przepisują u czeskiego weta. Za tydzień będę robić Miśkowi jonogram to się jeszcze dopytam dokładniej. Mizianko dla Tomisia.
-
Dzień dobry wszystkim odwiedzającym Misia Nutusiu, faktycznie Misiu nie wygląda na staruszka i nie zachowuje się jak staruszek, niestety jednak jest schorowanym dziaduniem. Misiek dołączył do watahy i wczoraj obszczekiwał rowerzystów razem z resztą bramkarzy. Dzisiaj na porannym spacerze dostało się Balbinom i Złotemu Królowi. Malagos, lawendy uwielbiam, rosną u mnie prawie wszędzie, a i eM się mimi zaraził, teraz dokupił 12 sztuk, oprócz rabat lawendy rosną jeszcze na zielniku, szczerze polecam wszystkim, nawet tym co nie mają ogrodu, do donic. Wczoraj robiliśmy Miśkowi cukier, wyszło 42, byłam podłamana, ale okazało się że to jest bardzo dobry wynik jeśli chodzi o Misia, ostatnio miewał nawet 18. Nasza wetka osłuchała Misia, serduszko w baaardzo złym stanie, Misio u weta był grzeczniutki, popiskiwał przy badaniu glukozy i schował pycholka pod pachę (moją oczywiście ;)). Był również pierwszy telefon w sprawie Misia, ale to chyba jeszcze nie ten wyczekiwany, Misiak musi być pod troskliwa opieką i raczej niepracująca osoba byłaby bardzo pożądana, parter, najlepiej z ogródkiem, bo Misiek bardzo lubi ogród :) Rano idzie za mną krok w krok, otwieramy kurki i Balbiny, które Misiak obszczekuje, na razie jeszcze nie dostał dziobem przez sztachety, ale jak się Balbiny ośmielą, a Misiak podejdzie za blisko, to mogą go za ucho wyszarpać, bardzo podoba mu się Złoty Król który kica pomiędzy kurami a gęsiami, chociaż tak właściwie to my nie wiemy czy to czasem nie jest Złota Królowa ;) Dzisiaj opiekunka Misia będzie rozmawiała z lekarką, bo chciałabym włączyć Misiowi Kreon, bo coś z tym wchłanianiem musi być kiepsko, Miś to skóra i kości, nawet na głowie jest kościsty, waży 10kg, a to średni psiak, wiem że ze względu na serce, za dużo ważyć nie może, ale teraz to jest zdecydowanie za mało, chociaż ze dwa-trzy kilo by się przydało Miśka podtuczyć. W niedoczasie totalnym teraz jestem, nawet nie wiem co się dzieje na wątkach które odwiedzam, ale dzisiaj zaczyna się weekend, więc na spokojnie nadrobię zaległości. A teraz lecę pędzę na ogród bo pogoda sprzyja sadzeniu, a u mnie po Lecie Kwiatów stoją jeszcze doniczki do wysadzenia na ogród, a po południu jadę do lekarza, bo mi się piguły skończyły i lecę na pożyczonych w aptece. Miśko na swojej osobistej kołderce [url=http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/4b6f2d0ed3b760a5.html][/URL] [url=http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/aba812398a54ddc6.html][/URL]
-
Pokerku, właśnie niepokoją mnie oczy Misia, jakby miał wytrzeszcz, owszem są urocze ale oby nie z choroby, no i Misiek niedowidzi a w kartach badań ma tylko wpisaną zaćmę. Diagnoza jaskry wymaga z pewnością badań których ja tu nie wykonam :( Oby Miś jak najszybciej doczekał się zabiegu na guza jądra to może opiekunka wizytę i u okulisty załatwi, baaardzo biedny jest ten psiaczek. Dzisiaj robimy glukozę, będę rozmawiała z opiekunką, powiem jej o sugestiach, bo ja też co do Misiowych oczy mam podejrzenie chorobowe, poczytałam sobie trochę i z tą wielo-guzowatością Misia koszmarem by było: -Przyczyny: Zmiany w oczodole (stany zapalne, nowotwory), urazy kości czaszki, nadczynność tarczycy (choroba Gravesa-Basedowa), rozszerzenie żył w oczodołach.- http://tematy.zdrowie.gazeta.pl/temat/zdrowie/wytrzeszcz Żal mi strasznie Miśka. Gabi, tak kolorowo to nie jest, Misio dzisiaj załatwił co trzeba w domu a potem przyszedł mnie obudzić a było to o 5.45 ;), no i wychodzą różki albo choroby, bo ostatni spacer był 22.30 Ile Misio był w schronisku to nie wiem, trzeba by spytać na wątku -Dziadeczki na ostatniej prostej- ale chyba niezbyt długo, parę miesięcy może... Anula, dzięki za rady, coś trzeba Miśkowi dołożyć, Kreon czy Hepatil, dzisiaj będę rozmawiała z opiekunką to zobaczymy. Dzień dobry wszystkim. [URL=http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/09f87d907cfb00de.html][/URL]
-
Malagos, Ewa, Toska, Gabi, Anula, Szirko, Nutelku i Oona, serdecznie Wam dziękuję za odwiedziny u Misia Układamy się, mościmy, poznajemy nawzajem. Misio ma absolutnie nie trafione imię, powinien się wabić Gapcio, ale że Misiem był to i Misiem zostanie. Zawojował nas wszystkich, Miśka nie da się nie lubić bo on cały jest lubieniem, psi ideał chociaż....śpiewający ;) Misiek kocha cały świat, ludzi, zwierzęta, w mig zrozumiał że polnych kotów też się nie gania. Jedną z największych zalet Misia jest to że się nie pcha na łóżko do sypialni ;), zaanektował sobie narożnik w stołowym i woli go od swojego legowiska, w dzień jest przyklejony do mnie, tam gdzie ja tam on. Po posesji chodzi a nawet truchta już bez smyczy, poznaje wszystkie zakątki. Miś ma długie łapki i te drobniejsze koty, gdy Miś im stoi na drodze robią sobie skrót pod Misiowym brzuchem, fajnie to wygląda. Jeżynka nadal ma niewielkiego focha, ale nie jest to konflikt otwarty, raczej zazdrość o to, że jest jeden więcej do głaskania i przytulania. Misiek jak odkrył dwumetrowe poziome lustro w garażu popadł w osłupienie na widok swojego odbicia, uśmiałam się do łez, w końcu naszczekał sam na siebie, bardzo często zagląda teraz do garażu by przejrzeć się w lustrze, mam nadzieję że nie stanie się narcyzem ;) Dzisiaj przyszedł mnie obudzić koło szóstej, pierwszy wystartował na spacer, reszta dopiero odkopywała się z betów a my już wracaliśmy z porannego spacerku. Misio je pięć posiłków dziennie, piguły wciąga oblepione mięskiem z tacki lub puszki. Wiem że wiele z dogobabek ma psiaki trzustkowe, co można dawać do jedzenia takim bidom, by urozmaicić suchą karmę, ale nie chodzi mi o gotowe puszki wet, tylko o jakieś normalne papu, jak np pierś z kurczaka. Czy można np. troszkę sera białego chudego, czy gotowane jajko, może jakieś warzywo. Misio jest chudy, wręcz kościsty, apetyt mu dopisuje, chciałby wszystkiego spróbować, dzisiaj chapsnął kawałek duszonej cukinii, interesują go nawet kocie koopy, ale już kupiłam żwacze i Misiu dostaje je do mamlania, póki jeszcze ma czym, bo na przodzie braki ma. Jeśli Misio nabierze sił i będą dobre wyniki, to będzie robiony zabieg kastracji by pozbyć się guza w jądrze, tak mi powiedziała opiekunka Misia, a przy okazji zrobiony by miał być porządek z ząbkami bo w Miśkowej paszczy bałagan że hej ;). Brakuje mi też w Misiowym lekodiagramie, preparatu takiego jak lakcid czy trilac, wiem że trzystkowce biegunkowate bywają, ale może trilac czy lakcid troszkę wspomoże jelita, co o tym myślicie? Wiem też jedno, mimo że Miś ma guzy na trzustce, wątrobie, jądrze, chore serce i Bóg wie co jeszcze, to jest normalnym psiakiem a nie inwalidą, ciekawym wszystkiego, wszędzie wpychającego swój pychol, pomagającym mi we wszystkim, nawet w układaniu naczyń do zmywarki, wszystko musi zobaczyć, powąchać, polizać, i nie zamierzam go traktować jakby był u mnie w hospicjum, oczywiście poza okresami gorszej kondycji, bo co by to było za życie, na pewno nie pieskowe. Misiu odkrywca nowych lądów ;) [URL=http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/901a7f6deea04a48.html][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/3b2d1183357b4ba9.html][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/7c9eff98698d8a72.html][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/8199d89297c7203f.html][/URL] Dziwny jest ten świat w Miśkowych oczach, zastanawiam się czy coś z nimi jest nie tak? Misio życzy dobrej nocy. [URL=http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/2325997a3c639660.html][/URL]