Jump to content
Dogomania

jaguska

Members
  • Posts

    2645
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    8

Everything posted by jaguska

  1. Nie ma wiadomości...martwię się :(
  2. Być może troszkę źle zrozumiałam, przepraszam. Misiu to przylepka kochana, gdzie ja tam on, mam nadzieję że nie będzie bardzo źle. Czekam na dobre wieści.
  3. Biedny Misiaczek, fakt, ostatnio pokasływał mimo zwiększenia dawki Furosemidu tak jak sugerował wrocławski wet. Na łapkach też zesłabł, jak przyjechał do mnie to jeszcze sam potrafił wskoczyć na kanapę, od około tygodnia Misiowi trzeba było pomagać. Wszystkie uwagi przekazałam kiedy odwoziłam Misia. Wracając do zębów, krwotoki które Misiu miał są również niebezpieczne, bo to nie takie zwykłe krwawienia były. Przyjmując Misia na dt wiedziałam że ma dwa guzy na trzustce, guz na wątrobie, guz na jądrze i bardzo chore serce. Mam nadzieję że nie oczekiwałyście że Misiu wyzdrowieje u mnie, bo cuda niestety się już nie zdarzają. Długotrwałe leczenie sterydami może również prowadzić do Cushinga, więc i to może Misia nie ominąć. Misiu ma u mnie miejsce, bo to kochany psiak i zapadł nam w serce ale jeśli zdecydujecie że Misio musi zostać u Was we Wrocławiu ze względu na stan zdrowia to przyjmę taką decyzję, bo dobro Miśka bardzo mi leży na sercu. Proszę piszcie jakie są Misiowe wyniki i co mówią lekarze.
  4. Za pół godzinki startujemy, po porannych lekach i lekkim śniadanku Misio po trochę zdrówka jedzie :)
  5. Nutusiu, widziały, ale ponoć nie dało się tego wtedy zrobić, gdy Misio był jeszcze we Wrocławiu. Mam nadzieję że wróci do mnie ze zrobioną paszczą :) Pokerku, Misiu ma zalecony na dziąsła Dentisept, przez swojego wrocławskiego weta. A jutro skoro świt startujemy do Oławy a tam go ode mnie przejmą dziewczyny z fundacji. Jeszcze zakrapiam Misiowi oczka kroplami Gentamicin bo mu się ślimaczą, szczególnie to z tą naroślą. Ten szlafrok w kwiaty jest historyczny, łapałam już w nim o równie abstrakcyjnej porze dzikie koty do sterylki, to dopiero był widok, co nie znaczy że oprócz szlafroka nie mam nic do ubrania ;)
  6. Pokerku, nie tylko jedna kałuża zrobiła się przy krwotoku a i tą zdążył Misio częściowo zlizać zanim wytarłam. Dzięki Bogu kolejnego krwotoku na razie nie było. Wczoraj robiłam Misiowi cukier, wynik rekordowy 52, Misiu jeszcze nigdy takiego dobrego nie miał, badanie poziomu zawsze robimy dwie godziny po śniadaniu. Na czczo nie mam możliwości. A co do Misiowych zębów, to jak żyję takiego czegoś nie widziałam, tym razem wetka zmusiła mnie żebym sama zobaczyła Misiowe zęby, lub raczej to co kiedyś zębami było, jedna zgnilizna, część chyba palcami można będzie wyjąć, bo tak się ruszają. Jeden sam przecież wyleciał razem z korzeniem. I chyba nawet znalazłyśmy to dziąsło z którego są te krwotoki, to ostatni górny ząb, on po prostu wisi z góry z szyjką na wierzchu. Niewiele Misiowi w pyszczku zostanie po powrocie z Wrocławia. Nie dziwię się że nie chce Cardiaka nawet mielonego, drobiny pewnie wchodzą mu między dziąsła a zęby i drażnią. Teraz Misio je gotowane 1/3 ryż, 1/3 mięso i 1/3 warzywa, karmię go z ręki, bo Misio nie ma z przodu zębów i bardzo sie męczy przy jedzeniu, nie może brać z miski jedzenia, jeszcze muszę dokupić jakieś witaminy dla seniorów żeby uzupełnić dietę. Na krzepliwość też należałoby zwrócić uwagę bo i dla mnie aż taki krwotok z dziąseł to coś niepokojącego. I najważniejsze, na razie oznak bólu od Misiowych guzów nie obserwuję, ale coś tam dziać się powoli musi, bo po przyjeździe Misiu dłużej wytrzymywał z kupą, teraz ostatni raz wychodzimy po 22 a zegarek w Misiowej dupce ustawił się na 5 rano, jeszcze jest ciemno, cały zwierzyniec śpi smacznie a ja zasuwam po podwórku w szlafroku w kwiaty i z Misiem :) Nutusiu i ja mam nadzieję że Misiu wreszcie przestanie cierpieć przez te zepsute zębiska, moja Ziuteczka 14-latka to ma przy Miśku zęby krokodyla ;)
  7. Dziękuję wam dziewczyny serdecznie za wsparcie, dobre słowo wiele znaczy i człowiek nie czuje się samotny w tym z czym się zmaga i czego się boi. Moja wetka wyjechała w góry ale rozmawiałam z nią przez telefon o tym kolejnym krwotoku, sugeruje sprawdzenie śledziony, coś tam o krzepliwości krwi mówiła, przekażę tą sugestię opiekunkom, bo prawdopodobnie po niedzieli Misio pojedzie do swojej kliniki na zabieg. Misio ma guzy więc może i śledzionę mu zaatakowało. Bardzo biedny z niego psiaczek.
  8. Misio ma bałagan straszny w pyszczku więc pewnie stąd te krwotoki, ten jest drugi. W kupie nie ma krwi więc raczej nie jest to z przewodu pokarmowego, wtedy krew nie byłaby taka świeża, żywo czerwona. Misio teraz zmęczony leży, muszę go jakoś zmobilizować do zjedzenia czegokolwiek, bo on musi jeść często.
  9. Nutusiu, u nas naprawdę nikt się nie podejmie ze względu na serce, podobno we Wrocławiu istnieje taka możliwość. Oby mój apel na Dziadeczkach odniósł jakiś skutek. Krwawienie ustępuje, Misiu osłabiony, leży, pokasłuje. Nie ma chęci na nic, tylko trochę się napił, odpoczywa. A ja się teraz biorę za mycie podłogi.
  10. Tu u mnie nikt tego się nie podejmie, Misiu leczony jest w klinice we Wrocławiu, tam jest dostęp do szerokiej weterynarii, u nas bida. Napisałam na wątku dziadeczków, może dziewczyny z Wrocławia się zmobilizują, nawet PDT by się nadał, tu na moim zadupiu to Misio nie ma szans. Biedaczysko straszne z tego Misia, a taki kochany z niego psiak. Coś już w nocy chyba mu dokuczało bo obudził mnie o trzeciej żeby wyjść. Czy z dziąseł mogą być aż takie krwawienia?? To na fotce to tylko jedna kałuża, Misiowi tak leci z godzinę :(
  11. Dziewczyny, trzeba dla Misia szybko szukać DT we Wrocławiu, albo chociaż PDT, bo tu na wsi on się wykończy, zaczęły się krwotoki z pyszczka, on musi być blisko swoich lekarzy, szukajcie bo Misiu bardzo tego potrzebuje, spójrzcie co się dzieje, to już drugi krwotok Misia, mimo że bierze cyclonaminę :( [URL=http://www.fotosik.pl/zdjecie/b8ae0a07c99c9f0d][/URL]
  12. Nutusiu, Malagos, wiem że stan zębów a tym samym dziąseł ma duży wpływ na ogólny stan zdrowia, odżywiania i komfortu życia, jeśli w ogóle w przypadku Misia można o komforcie życia mówić. Dzisiaj mamy drugie silne krwawienie z dziąseł, krew cieknie po brodzie i kapie po podłodze, dużo tego. Delikatnym sączeniem już się nie przejmujemy ale niedzielne i dzisiejsze krwawienie jest bardzo niepokojące. Opiekunki są poinformowane, być może końcem września będą podjęte próby zrobienia z tym porządku, żeby tylko Miś doczekał. Boję się strasznie że te krwotoki to nie z dziąseł tylko z żołądka, Misiu dostaje na te krwawienia Cyclonamine i żel Dentisept, ale na razie nic to nie dało a ja jestem przerażona bo przy Misia pyszczku robią się kałuże krwi a na brodzie wiszą skrzepy. Konieczny jest dla niego dt we Wrocławiu, a tu nic nie słychać w tym temacie :( Tak to wygląda a ja chodzę wycieram mu pyszczek i podłogę i nic nie mogę poradzić żeby zatamować krwawienie :( [URL=http://www.fotosik.pl/zdjecie/b8ae0a07c99c9f0d][/URL]
  13. Czyli to jeszcze nie ten domek, czasem nawet potencjalne problemy zniechęcają, najlepiej jak pies jest bezproblemowy.
  14.     U mnie w tytule przelewu było napisane: Darowizna na cele statutowe Rezonans dla Zezika od jaguski, może prościej będzie zidentyfikować po Iwona L. A mi się to zdjęcie skojarzyło z Jasminum i podnoszeniem prosiaczków by mogły zobaczyć niebo ;)
  15. I ja też zaglądam do biednych psiaków :(
  16. Czyli Polcia wyemigrowała ;) niech jej się dobrze dzieje w nowej rodzinie.
  17. Odwiedzam Czupurka, dziadeczki to chyba wszystkie takie kochliwe, mojemu tymczasowi Miśkowi też amory chodzą po głowie. Poleciała stała za sierpień i wrzesień.
  18. Nadciąga u nas burza, może przyniesie odrobinę ochłody, dla Misia bezcennej. Czekamy na przesyłkę z Vetmedinem, na razie jedziemy na pożyczonym. W poniedziałek byliśmy na badaniu, poziom cukru marniutki 38. Jonogram zrobimy gdzieś za tydzień. Misiu nadal szuka domku choćby tymczasowego we Wrocławiu lub okolicy, boję się momentu kiedy zacznie podupadać, na razie trzyma się dzielnie, choć na kanapę trzeba go podsadzać, z pysiolka puszcza mu się krew, od zębów, które ma w tragicznym stanie, więc i oddech smoczy ma, pilnie obserwuję jego zachowanie, boje się momentu kiedy zacznie go coś boleć. Z cardiaca robię "mielonkę" i mieszam z mokrym, Misio raz zjada z ochotą ale często odchodzi od miski nie tknąwszy jedzenia i wtedy pada na mnie strach że mu coś dolega. No i Misiu przytył, waży całe 11 kilogramów.
  19. Wszystko dobre co się dobrze kończy ....i zaczyna...w nowym domku, pozdrawiam.
  20. Czyli te co mnie gnębią to podrzutki od Ciebie , pozdrowienia zostawiam i gotuję się dalej.
  21. Zaglądam do Nelci, jeśli będę się wybierać w okolice Bielawy to za pozwoleniem nowej pańci wpadnę w odwiedziny. Gabuniu, rozstania są zawsze bolesne, nic na to nie poradzimy.
  22. Dziewczyny, pozdrawiam Was jeszcze przed-upalnie, bo za chwilę nie będę miała siły w klawisze stukać. Chociaż wiem że niektórzy cieszą się na takie tropiki. Misio czuje się najlepiej jak może się czuć psiak chory, niestety nadchodzące upały mnie martwią. No i kolejny Miśkowy ząb trzonowy wybiera się na emigrację, tylko patrzeć a Misiek straci wszystkie zębole. Już od jakiegoś czasu, mielę mu Cardiaka, bo ma problemy z jedzeniem chrupek, no i taki mielony lepiej zamaskować konserwką. Do tego Misiek nie może żyć beze mnie, wyje za mną i musi chodzić krok w krok, i zawsze mnie mieć "na oku". Poza tym bezproblemowy psiak. W piątek miałam mu robić glukozę ale moja wetka pojechała na urlop, dopiero w niedzielę wraca, więc na badanie pojedziemy w poniedziałek. Misiu dostał wieeelki wór Cardiaca, Misiu darczyńcy dziękuje za papu. Za to w Vetmedinie dno już widać a ja dalej z bazarkiem w malinach, co zrobić żeby się zmobilizować? Może teraz przez te afrykańskie tropiki, kiedy z domu wyjść się nie da, zepnę się jak agrafka i coś wymodzę. Tak się bawi tak się bawi Mi-sia-czek!
  23. Czarny też ładnie i przystojniej niż Muniek ;), chociaż bardzo lubię piosenki Muńka :) Poszły deklaracje za lipiec i sierpień. Co do suplementów to pewnie każdy będzie dla Czarnego z pożytkiem żeby podreperować zdrowie po schronisku.
×
×
  • Create New...