-
Posts
2645 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
8
Everything posted by jaguska
-
Gabuniu trzeba było obu sunieczkom jeden wątek założyć, przecież mogłyby mieć jeden wątek we dwie.
-
Czupurka już nie ma z nami. Umarl, 24.06.2016, godz.13,15.
jaguska replied to Beat2010's topic in Już w nowym domu
Biedaczek, niech się teraz cieszy każdą chwilką życia jaka mu została. -
Dzisiaj przyjechał do na Misio, starszy, bardzo chory psiaczek, małe słoneczko, które zmierza w stronę horyzontu, bardzo potrzebuje troski i opieki na resztę życia, "Proszę państwa, oto miś Miś jest bardzo grzeczny dziś, Chętnie państwu łapę poda Nie chce podać? A to szkoda." a jeszcze niedawno Misio niestety nie znalazł do tej pory domu we Wrocławiu lub pobliżu, gdzie byłby pod opieką swojego lekarza i blisko ośrodków weterynaryjnych zaawansowanych diagnostycznie, przyjechał więc do nas, na wieś, gdzie dostęp do specjalistycznej diagnostyki jest ograniczony. Dlatego Misio nadal szuka dobrego i opiekuńczego domu, który poświęci mu swój czas by mógł godnie przeżyć resztę życia jaka mu pozostała. Historię Misia można poznać tu http://www.dogomania.com/forum/topic/146773-dziadeczki-na-ostatniej-prostej-schronisko-wroc%C5%82aw/page-7 lub tu https://www.facebook.com/events/1577960029091229/ A pierwszy dzień Misia u nas przebiega pod znakiem integracji psio-kociej, nie jest źle ale mogło by być lepiej, psiaki przyjęły Misia przyjaźnie, tylko Jeżynka ma lekkiego focha. Myślę że stosunki odwiecznych antagonistów ułożą się poprawnie, dyskretnie nad tym czuwam, a Misio musi się postarać i polubić koty, a przynajmniej tolerować, bo gdzie się biedny podzieje? Z obserwacji wnioskuję że Misiak niestety znacznie niedowidzi, najbardziej martwi mnie to, czy te wszystkie Misiowe guzy są niezależne, czy to już są przerzuty i czy nie ma ich więcej :( Przyjechał z walizką leków, zaprowiantowaniem i wyprawką, rozpiska z lekami jest imponująca, powoli ogarniam wszystko i układam jak puzzle. Przed nami pierwsza noc ;) A teraz Misio mówi -do widzenia- i idziemy zapodać mięsko nadziewane Encortonem.
-
Przegubowa Szyszka - cud, że choć jedno auto się zatrzymało...
jaguska replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
Apel podpisany. Pozdrawiamy przegubowca i pańcię. -
Dla mnie właśnie niezrozumiałe jest to, DLACZEGO lek K wycofano również z weterynarii??? Czyżby tak bardzo troszczono się o skutki uboczne u zwierząt??? Nie sadzę, tu musi być coś innego na rzeczy. Bo poważne skutki uboczne ma również Vetoryl. Cancer, trzymam kciuki, może wymienione przez Ciebie osoby oświecą nas w tej kwestii. Może jakaś poważna fundacja wystosowała by takie zapytanie/petycję do odpowiedniej instancji, a podpisów na dogo i fejsie na pewno by się sporo nazbierało. Jak Tomi znosi te potworne upały? Jutro do mnie przyjeżdża chorutki starszy dżentelmen na bdt, trzymajcie kciuki za owocną integrację z moją bandą.
-
Elik to przynajmniej musiała te koty łowić, do mnie wszystko samo przychodzi (oprócz Kopalniaka, którego sama pozbierałam z rowu), jakby tu był jakiś punkt zborny. Akcja sterylizacja zaczęła się trzy lata temu, od tego że przytuptało do mnie na podwórko w przeciągu dwóch dni, z opuszczonej sąsiedniej posesji, najpewniej po stracie matki to http://images52.fotosik.pl/759/d6c135ebd1b5bf33.jpg, później przydreptało jeszcze jedno diablątko i już wiedziałam że "albo koty mnie albo ja koty" teraz to już nawet wiosennych koncertów nie słychać, tylko gdzieś daleko za rzeką. Ostatnio jednak, coś nowego czaro-białe, biało-rude i czarne przemknęło mi przed oczami a mój wyczulony wzrok zarejestrował że ostatnia ruda kometa miała jajca hmm... Nie wiem czy to były tylko gościnne występy czy znowu ludziska naprodukowali :(((
-
Bardzo dobry adres....chyba. Może jest ktoś kumaty w petycjach, można by napisać taką o przywrócenie leku K w weterynarii, nagłośnić, pozbierać podpisy wśród zwierzolubów i wysłać, wtedy musieliby udzielić odpowiedzi czy rozpatrzeć sprawę, nie wiem nie znam się na petycjach, ale może ktoś.... Ile psich istnień można by uratować a przynajmniej znacznie przedłużyć życie, a tak to albo kasa albo umieraj ;) bo innego wyboru nie ma, a jak ktoś ubogi to przecież nie odbierze dzieciom żeby kupić Vetoryl. Koniecznie potrzebna nam jakaś wojowniczka :)
-
Antenki można schować pod peruką a zieleninę na twarzy zaszpachlować pudrem czy tam fluidem :)
-
Dlatego ten temat mnie interesuje. Nie mam psa z Cusingiem i obym nigdy nie miała, ale brak leku na "K" w weterynarii równa się wyrokowi śmierci dla chorych psów. Psy pod opieką dogomaniaczek lub zwierzęcych fundacji mają szansę na leczenie, poprzez zbiórki, bazarki, a co z ludźmi których na to nie stać? I nie ma mu kto finansowo pomóc? Mogę jeszcze na upartego, starać się zrozumieć że z jakichś względów K został wycofany z leczenia ludzi, ale co to obchodzi właściciela chorego psa??? Który na tym morderczym K mógłby jeszcze spokojnie pożyć dłużej lub krócej ale pożyć, i to jest chyba najważniejsze. Dlaczego zakazy tyczące ludzkiej medycyny rozciągnięto na weterynarię??? Potwornie mi to śmierdzi, na 100km pod wiatr. Sorry wielkie za off, ale mnie to wnerwia strasznie.
-
Przegubowa Szyszka - cud, że choć jedno auto się zatrzymało...
jaguska replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
Wykupuję wtedy ten najtańszy abonament, a jak mi nie potrzeba większego przerobu to nie wykupuję, a jeśli znowu potrzebuję to znowu wykupuję (oczywiście w ramach tego samego (mojego) konta) hihihi masło maślane ale wiesz o co mi chodzi ;) -
Ja mam na ten temat własną teorię spiskową.
-
Przegubowa Szyszka - cud, że choć jedno auto się zatrzymało...
jaguska replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
Nie ma co narzekać, darmowa akupresura, więc taki pobyt można podciągnąć pod turnus rehabilitacyjny ;) A fotosika nie lubicie? Odkąd trzeba płacić haracz za imageshacka fotki wrzucam przez fotosik. -
Ja rozumiem że skutki uboczne leku na "k" w chorobach skóry są zbyt dużym obciążeniem dla organizmu ale w przypadku Cushinga??? Jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o kasę, parę złotych a paręset złotych to jednak jest wielka różnica, i dla kupującego i dla sprzedającego, a raczej producenta, niemniej jednak chyba do leczenia Cushinga można go stosować pod kontrolą lekarza http://www.urpl.gov.pl/article/komunikat-prezesa-urzedu-z-dnia-29-listopada-2013-roku-w-sprawie-stosowania-ketokonazolu-w-zespole-cushinga
-
I to jest jeden z przykładów polskiego człowieczeństwa :( Ewu, mi też przeszkadzały domki styropianowe ;) więc wycięłam w drzwiach od spiżarki dziurę, wstawiłam kocie drzwiczki, do środka kuwetę, miski, drapak, skrzynkę z kocykami i poduchami, stałych rezydentów jest trzech, dziennych rezydentów dwoje, przelotowych sputników nie zliczę ale każdy głodny wieśniaczek u mnie znajdzie miskę z karmą, niestety tą najtańszą, podstawowe leczenie i przelotowe mizianko, a jak już capnę to jest ciach ciach i po sprawie :) Domki zostały zmniejszone i służą jeżom, bo jest ich u mnie zatrzęsienie.
-
IKA odeszła za Tęczowy Most pokonana przez raka
jaguska replied to Mazowszanka13's topic in Już w nowym domu
Maluchy z reguły są bardzo gadatliwe :-) Wszystko wszystkim ale jak Ty TO zrobiłaś ???? -I udało mi się na spacerze pobrać strzykawką mocz do analizy- Przy biegunkach posiłkuję się Smectą. Na 15kg pół saszetki. -
IKA odeszła za Tęczowy Most pokonana przez raka
jaguska replied to Mazowszanka13's topic in Już w nowym domu
Jesteście dziewczyny super, widziałam psinkę już wcześniej, chyba na "maleństwach..." , śliczna jest, raz dwa domek znajdzie :-) -
Złamany kręgosłup, zdarte do krwi tylne łapy. Diego-wielka wola życia
jaguska replied to DoPi's topic in Już w nowym domu
To trzeba psiakowi na podróże samochodem sprawić majtki higieniczne z wkładami, albo "pampasy", ewentualnie porządną matę samochodową, dobrze podwieszona na tylnych siedzeniach sprawdza się nieźle. W ostateczności podkłady higieniczne, teraz jest promocja w matopacie, ja się solidnie zaopatrzyłam ;-) http://www.matopat24.pl/podklady-jednorazowe-dla-zwierzat,742_1057,0.html Mizianko dla Diego i szybkiego solidnego kojca ;-) -
Hmmm...a my mieszkamy w Polsce, kraju w którym każdy człowiek uważa się za -dobrego człowieka-, niestety zwierzę zamiast wody i karmy może dostać kamieniem, a wyjątki jak zwykle, potwierdzają regułę :-(
-
A mnie to właśnie zastanawia, skoro Vetoryl nie jest dostępny w Polsce to co jest jego zamiennikiem, bo przecież jakiś być musi, nie sądzę żeby chore zwierzęta były skazywane na nieleczenie bo nie ma Vetorylu, jak to z tym u nas jest????
-
Złamany kręgosłup, zdarte do krwi tylne łapy. Diego-wielka wola życia
jaguska replied to DoPi's topic in Już w nowym domu
Kto tego psiaczka doprowadził do tego stanu??? Co się z ludźmi porobiło :-((((( -
Na każdą sprawę trzeba spojrzeć indywidualnie, czasem warto pomóc ludziom nawet takim którzy mają problemy z alkoholem, bo często oni bardziej kochają swoje psiaki niż wielkie pańciostwo w luksusowej willi, psu jest bez różnicy czy śpi na jedwabnych piernatach czy na miękkim kocyku z lumpeksu, ważne by miał ciepłą i czułą rękę do głaskania i jedzenie w misce.
-
Czesio to fajne imię :-) Wpadam na chwilkę bo na matopacie mają promocję na podkłady dla zwierzów, ja sobie tym razem zapodałam 130 sztuk i paczkę rękawiczek, bo wychodzą taniej niż u nas, to znaczy Pakusiowi podkłady zamówiłam ;-) i nie tylko jemu zresztą http://www.matopat24.pl/podklady-jednorazowe-dla-zwierzat,742_1057,0.html
-
Złamany kręgosłup, zdarte do krwi tylne łapy. Diego-wielka wola życia
jaguska replied to DoPi's topic in Już w nowym domu
Ja tylko raz miałam bliskie spotkanie z elektrycznym pastuchem i do przyjemnych to nie należało, przechodząc "nad" zaczepiłam nogą (goluśką łydeczką), co prawda było to baaardzo dawno temu, ale pamiętam to bardzo dobrze, pewnie skoro to jest wypróbowane na innych psach to nie powinno się nic złego dziać, ale zdrowemu psiakowi z chorymi chyba lepiej uważać. Autorytet w tej kwestii ze mnie żaden, zresztą nie tylko w tej ;-)