-
Posts
2645 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
8
Everything posted by jaguska
-
Wystraszony psi krasnoludek Tofinka już nie szuka domu.
jaguska replied to Onaa's topic in Już w nowym domu
Przesyłka w drodze, jutro ma zostać doręczona, firma GLS :) -
Wystraszony psi krasnoludek Tofinka już nie szuka domu.
jaguska replied to Onaa's topic in Już w nowym domu
Wybrałam jednak Joserę, spojrzałam na skład, Josera na pierwszym miejscu ma kurczaka, a ta druga pszenicę hmm...;) Zamówienie poszło. -
Wystraszony psi krasnoludek Tofinka już nie szuka domu.
jaguska replied to Onaa's topic in Już w nowym domu
-
Wystraszony psi krasnoludek Tofinka już nie szuka domu.
jaguska replied to Onaa's topic in Już w nowym domu
:) Czy to była może ta Josera? http://www.zooplus.pl/shop/psy/karma_dla_psa_sucha/josera/adult/158311, Ta też ciekawie brzmi http://www.zooplus.pl/shop/psy/karma_dla_psa_sucha/bozita/bozita_sucha/529445, która byłaby lepsza dla Tofci? I podaj mi na pw adres i nr.tel.kom dla kuriera. Głaskano dla Tofci. -
Wystraszony psi krasnoludek Tofinka już nie szuka domu.
jaguska replied to Onaa's topic in Już w nowym domu
Jaką karmę je Tofinka? Będę robiła na dniach dla swoich zamówienie to chciałabym zamówić i dlaTofisi. -
Czupurka już nie ma z nami. Umarl, 24.06.2016, godz.13,15.
jaguska replied to Beat2010's topic in Już w nowym domu
Wczoraj poleciała stała za luty, nikt mi nie przypomniał wcześniej, a ja zakręcona jestem bo moja najstarsza babunia ma złośliwca :( -
Czupurka już nie ma z nami. Umarl, 24.06.2016, godz.13,15.
jaguska replied to Beat2010's topic in Już w nowym domu
Poleciała stała za styczeń dla ryżej mordeczki -
Joasiu, tak mi przykro :(, nie bywam ostatnio na dogo, zaglądam tylko do deklarowiczów, nie mam czasu bo mam szpital w domu, Bianusia (ostatnia znajdka) przyniosła z fundacji koci katar i całe towarzystwo mi choruje. Pakuś o mało też nas nie pożegnał, zły czas u nas. Lusia miała wielkie szczęście że trafiła na Ciebie, dostała opiekę, serce i szczęśliwe, darowane lata życia. Teraz nic jej nie boli i psoci w Tęczowej Kociarni z innymi futerkami które nas opuściły.
-
Czupurka już nie ma z nami. Umarl, 24.06.2016, godz.13,15.
jaguska replied to Beat2010's topic in Już w nowym domu
Zaglądam, głaski dla całego kudłatego towarzystwa zostawiam, poleciała stała za grudzień. -
Zelda ma już dom. wspaniały, kochajacy, bezpieczny :)
jaguska replied to sylwija's topic in Już w nowym domu
Poleciały grosiki dla blondyny. -
Četka w Helsinkach, Helcia w Zabrzu, czyli podwójny happy-end!
jaguska replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
Nutusiu, cieszę się że jesteś cała i zdrowa. Podczytuję na bieżąco, ale się zawiesiłam i nie mogę się odwiesić, żaden reset nie pomaga. Zostawiam serdeczne pozdrowienia Tobie i wszystkim dziewczynom, a dla psiulów mnóstwo głasków. -
Zelda ma już dom. wspaniały, kochajacy, bezpieczny :)
jaguska replied to sylwija's topic in Już w nowym domu
Z zaproszenia zaglądam do Zeldy, ma dziewczynka szczęście, cienko z finansami na razie ale ze 20zł dla blondyny wygospodaruję, proszę o konto. -
Četka w Helsinkach, Helcia w Zabrzu, czyli podwójny happy-end!
jaguska replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
Super się czyta dobre wiadomości, Helcia śliczna i widać że szczęśliwa, a z Czetki to prawdziwa joginka. Pozdrowienia zostawiam. -
Czupurka już nie ma z nami. Umarl, 24.06.2016, godz.13,15.
jaguska replied to Beat2010's topic in Już w nowym domu
witaj Czupurku, poleciała stała za listopad. -
[URL=http://www.fotosik.pl/zdjecie/8b781196534aa0c6][/URL]
-
Dziękuję że zaglądacie tu do Misia, bo jest mi ciężko i psychicznie i fizycznie. Misio je niewiele, tylko gotowane mięso, jajko, serek, na żadne psie jedzenie nie da się go namówić. Miś funkcjonuje na leżąco, do wyjścia stawiam go na łapki bo tyłka nie dźwignie, w tylnych łapkach mu tak chrupie że się boję żeby mu ich przy podnoszeniu nie połamać. Miseczkę z wodą i jedzenie trzeba podstawiać pod pysia, bo sam nie podejdzie. Czasem przed domem tyłek też klapnie i po chodzeniu jest, a w ogóle spacer to najbliższy trawnik przy drzwiach i do domu. Misio musi być blisko mnie, musi mnie widzieć, bo jak nie ma mnie w zasięgu wzroku to poszczekuje i się domaga przemieszczenia w pobliże, tak więc Misio jeździ na dywaniku po chacie, a ja robię za konika. Wieczorem, jak jest cisza, słychać jak mocno i szybko bije serce Misia, wczoraj to był wyjątkowy łomot. Tyle złego i wystarczy. No a dobre? Misiu nadal interesuje się (w miarę) otoczeniem, obserwuje, każdego zwierzaka przechodzącego obok obszczeka, lubi nadal mizianko, drapanko, merda wtedy ogonem. Misio balansuje na tej swojej tęczy jak linoskoczek na linie :( [url=http://www.fotosik.pl/zdjecie/97c1326b7847a74e][/URL]