-
Posts
3972 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
3
Everything posted by dziuniek
-
[W-wa] KOSZYCZEK NIECHCIANYCH STARUSZKÓW ; spis str 1 i 2
dziuniek replied to Koszyczek's topic in Już w nowym domu
[quote name='APSA']Najlepiej do domu z ogrodem ;)[/QUOTE] Niektórzy taki mają.... -
[W-wa] KOSZYCZEK NIECHCIANYCH STARUSZKÓW ; spis str 1 i 2
dziuniek replied to Koszyczek's topic in Już w nowym domu
[quote name='Beat2010']nie ze smutku tylko z braku jedzenie, użalanie nic nie pomoże, trzeba go zabierać stamtąd[/QUOTE] Ostatnio znosiłam trzy razy dziennie z piątego piętra połowę mojej gromadki, jak nie było windy, nie dałabym rady... -
Niech przemówią ludzkim głosem: moje zwierzaki
dziuniek replied to dziuniek's topic in Już w nowym domu
Taki właśnie Piotruś Pan-wygląda jak szczeniak, a zęby starte...Tam, gdzie był, już by go nie było za parę dni. -
[quote name='wolf122']Cień psa :-( Nie ma żadnych bliższych danych o suni???[/QUOTE] Niestety, nie, jedyna wiadomość, że w czerwcu jeszcze żyła. Wstawiłam ja, bo może ktoś chciałby ją uratować. Popatrzcie na te biedne oczy...
-
W Wojtyszkach znajduje się taka suczka Zobaczcie, co zrobiło z niej schronisko:
-
Niech przemówią ludzkim głosem: moje zwierzaki
dziuniek replied to dziuniek's topic in Już w nowym domu
[quote name='wiosenka'] Ja tego pieska gdzieś widzałam chyba w Lublinie? I jeśli to ten od razu pomyślałam o Tobie ;).[/QUOTE] Nie z Lublina, Wiosenko, nie z Lublina, ale z piekła. -
Niech przemówią ludzkim głosem: moje zwierzaki
dziuniek replied to dziuniek's topic in Już w nowym domu
Cóż to, nikt nie pisze??? [SIZE=4][B]Piotruś i Wilk[/B][/SIZE] Mamy w domu Wilka (Kokisia) i Piotrusia Pana(nowy, stary nabytek). [IMG]http://i39.tinypic.com/2qddf7c.jpg[/IMG] [B]Kokiś na pierwszym śniegu. Żeby nie to bardzo chore serduszko...[/B] [IMG]http://i42.tinypic.com/30swv7o.jpg[/IMG] [B]Dziesiąta godzina poza schroniskiem. Wygląda jak szczeniak, a jest bardzo wiekowym panem. [/B] [IMG]http://i42.tinypic.com/2uxtqpe.jpg[/IMG] [B]To ja, Piotruś Pan. Chyba już mogę otworzyć oczy na nową rzeczywistość???[/B] -
[W-wa] KOSZYCZEK NIECHCIANYCH STARUSZKÓW ; spis str 1 i 2
dziuniek replied to Koszyczek's topic in Już w nowym domu
Biedny, biedny Blue, pewnie zagłodzony ze smutku... -
Pudle i pudlowate w potrzebie proszą o pomoc !!!
dziuniek replied to Energy's topic in Już w nowym domu
[quote name='Energy'][URL]https://www.facebook.com/photo.php?fbid=610888245650568&set=a.585019154904144.1073741862.446899062049488&type=1&theater[/URL] Diuniek zerknij...[/QUOTE] Nie mogę mieć suczek, bo mam dwa niekastrowane z powodu chorób serca psiaki. I mój Karmelek ważył tylko 6 kg. On tu u Was gościł krótko jako Blondyn z Palucha, ale mówiłyście, że to nie pudel. Faktycznie był skrzyżowaniem pudla, bolończyka, grzywacza chińskiego i bichona i nie wiem co jeszcze...Ale zaglądam, jak widzicie i nawet czasem wstawiam Wam pudelki. Czekam i tesknię... -
Pudle i pudlowate w potrzebie proszą o pomoc !!!
dziuniek replied to Energy's topic in Już w nowym domu
A kto odnajdzie w nowym wcieleniu mojego Karmelka:-( ??? Tak bardzo za nim tęsknię :-( [IMG]http://i40.tinypic.com/28sc2zn.jpg[/IMG] -
Niech przemówią ludzkim głosem: moje zwierzaki
dziuniek replied to dziuniek's topic in Już w nowym domu
Dobry dowcip, ha, ha, ha! -
~ Odeszła nagle nasza Cudna MILA - czarno-biała sunia [*]
dziuniek replied to malagos's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Malagos, spotkanko środa(na pw.) czy czwartek(w podpisie) w końcu? Jeśli czwartek, to chyba nie dam rady, bardzo żałuję. -
Niech przemówią ludzkim głosem: moje zwierzaki
dziuniek replied to dziuniek's topic in Już w nowym domu
Nie pisałam, bo działałam, info tylko poufne dla zainteresowanych. Jest nas teraz równo mendel (15), bez ludzi. Kokiś bardzo dobrze, pożera indyka z warzywami i ryżem (domownicy takich frykasów nie jedzą) i ciągle jest głodny, spaceruje trzy razy dziennie. Gdy jestem w domu, leży blisko mnie, gdy wychodzę, szczeka przy drzwiach, na szczęście tylko przez chwilę. Czasem ogarnia go chęć galopady wokół domu, czasem niestety kaszle. Wczoraj odpadł mu kawał kamienia nazębnego-ble, jak się wzmocni, pomyślimy o dentyście. Chyba zaczyna mu odrastać sierść, ma taki miły, czarny puszek, jak futerko. Dropek i Bursztyńsio warczą na niego, w końcu jest niekastrowany. Równo podsikuje kąty. Ma położone podkłady i wie, do czego służą, chyba robi mi na złość, jak nie chcę mu dać nic między posiłkami, a sama jem... Dziś Klara wyciągnęła z szafy kurze łapki wędzone, jak syn wstał z łóżka o 11, była już tylko sama torebka, a ja nie pamiętam, ile ich zostało. Mam nadzieję, że Kokiś nie zjadł, syn odebrał mu nadgryzione wołowe płucko. -
Pudle i pudlowate w potrzebie proszą o pomoc !!!
dziuniek replied to Energy's topic in Już w nowym domu
[quote name='Energy']Bardzo chętnie wstawię jeśli wyślesz mi na maila :) Nie wiem dlaczego wklejają się małe, jutro będę próbować dalej...ale są cudne :)[/QUOTE] Przerób te zdjęcia programem: [URL]http://tinypic.com/?t=postupload[/URL] -
[quote name='Ada-jeje']to znaczy przyjechaly z hotelu na Kosodrzewiny pomoc w do Brąszewic? czy ktos moze adopcji tej rudej psimy? oraz tej chudziny, o ile jeszcze tam jest, suka z Strykowa wyl. 19,06, 2013 nr czipa 982061600056456 http://hotelzwierzat.com/nowo_przybyle.php?id=12 Ta chudzina została dawno adoptowana z wielką pompą, przejrzyj uważnie aktualnosci hotelu, a ja w wolnej chwili sprawdzę, czy na pewno. W adopcji nie bardzo można "pomóc".Trzeba szukać od razu osoby, która weźmie psa dla siebie, wtedy nie ma kłopotu z adopcją. Do "domów tymczasowych" nie wydają psów, z fundacjami jest różnie, nie wiem, czy jakiejś udało się wyciągnąć psy, żeby potem szukać im domu.
-
Niech przemówią ludzkim głosem: moje zwierzaki
dziuniek replied to dziuniek's topic in Już w nowym domu
[B][SIZE=3]Kokiś wygląda jak WILK[/SIZE][/B] [IMG]http://i42.tinypic.com/34xeuj6.jpg[/IMG] [IMG]http://i41.tinypic.com/21oypo2.jpg[/IMG] [B][SIZE=3]Testowanie następnego koszyka...[/SIZE][/B] [IMG]http://i44.tinypic.com/w1fqx4.jpg[/IMG] [IMG]http://i39.tinypic.com/ogjm20.jpg[/IMG] [B][SIZE=3]Ale najlepiej jest na podłodze...po odpowiednim skopaniu...[/SIZE][/B] -
Niech przemówią ludzkim głosem: moje zwierzaki
dziuniek replied to dziuniek's topic in Już w nowym domu
Wczoraj Kokiś gryzł sobie łapy i zlizywał krew z podłogi, zabandażowałam, a tu krew leje się nadal, okazało się, że z pyska. Uzbroiłam się w latarkę i nuże, zaglądam, ale Kokiś ma takie straszne czeluście(jak z piekła), a broni ich, że hej, więc moja wyobraźnia już sobie wyimaginowała takie straszności, że o pół do północy gnałam do lecznicy. No i co powiecie? Pani doktór bała się, że pies ją pogryzie, a nie chciała go usypiać (serce), więc po krótkim machaniu mu przed nosem palcem zrezygnowała. Na szczęście zobaczyłam, że to chyba krwawi z języka (może przygryzł), więc zawinęłam się szybko i do domu, nawet zdążyłam na ostatnie metro. Zastanawiam się, po co zawód weterynarza wybierają osoby bojące się psów...I nie brońcie jej przede mną!!! Oboje spaliśmy jak zabici do siódmej rano. Kokis jest wygłodzony piekielnie. Gardzi puszką "wątrobową", pożera ryż, marchew i kurczaka i ciągle czeka na jeszcze. [B]Pollyg[/B] proszę, żeby uczuliła p. Anię na to, że może niektóre stare psy po prostu nie mogą jeść tych suchości schroniskowych ( z powodu stanu uzębienia) i w końcu się poddają. W karcie wypisowej mam "pies nie chce jeść", chyba nie mógł. Rozwiązanie zagadki: [IMG]http://i44.tinypic.com/2u9jybp.jpg[/IMG] Na mnie nie patrzcie, zasnęłam przed telewizorem, alem stara...Bursztynek potrafi się zmniejszać, jak kładzie się obok i oglądamy razem "Zaklinacza psów". Mam nadzieję, że coś mu z tego przyjdzie.... -
Staruszek Morgan po 5u latach dostał szansę - Morgan za TM
dziuniek replied to Hossa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='APSA']. Także znów czekamy, jak nic więcej się nie będzie działo, zaryzykuję z podaniem kolacji. Humor na szczęście ma w normie.[/QUOTE] Szkoda, że samym humorem żyć i najeść się nie można, a jaka by była oszczędność czasu i pieniędzy! -
Niech przemówią ludzkim głosem: moje zwierzaki
dziuniek replied to dziuniek's topic in Już w nowym domu
Ustawiłam sobie na pulpicie Karmelka (przedtem Misia) i muszę trochę popłakać za każdym razem, gdy otwieram komputer. Teraz Kokiś. Wszystkie informacje zeskanuję, na razie własnymi słowami: Wada serca bardzo duża (zastawki nie zamykają się): zastój krążenia płucnego,serce powiększone, bardzo duża degeneracja wątroby, raczej zmiany starcze, ale bardzo złe wyniki wątrobowe, zmiany degeneracyjne kręgów i chrząstek. Mój lekarz nigdy nie przepisuje zbędnych leków, żadnych tam "osłaniaczy na wszelki wypadek", a mimo to popatrzcie, oto piramida zdrowia Kokisia: [IMG]http://i39.tinypic.com/2l9jyjb.jpg[/IMG] Niektóre tabletki muszę dzielić na cztery, a mają 3mmx5mm [SIZE=4]I dieta wątrobowa: indyk, ryż, warzywa[/SIZE] I parę zdjęć: [IMG]http://i43.tinypic.com/w8nvja.jpg[/IMG] [IMG]http://i39.tinypic.com/2ynqpw0.jpg[/IMG] [SIZE=4]Kokis wczoraj, jak nieżywy.............i dziś, już bardziej "trzeźwy"..... [/SIZE] [IMG]http://i44.tinypic.com/2i6j9kl.jpg[/IMG] [SIZE=4]A w ogóle to zawsze leży pod moimi nogami, nie tylko zresztą on... Na dobranoc zagadka, co to jest??? [/SIZE][IMG]http://i40.tinypic.com/dbh7q0.jpg[/IMG] -
[quote name='Beat2010']to się nie zgodzę-jeżeli można coś zrobic -to nalezy próbować, trzeba dać szansę na życie, tak jak dajesz Dziuniek swoim psom[/QUOTE] Wiedziałam,że tak odpowiesz, ja zawsze "cieszyłam się", gdy pies odchodził sam (np.moja suka na serce), ale przy Misiu żałowałam, że nie skróciłam mu cierpień kilka dni wcześniej i to nie dlatego, że cierpiał w ogóle ( trudno oddychał, to wszystko), ale dlatego, że w chwili śmierci [B]krzyczał[/B], krzyczał być może z bólu, ze strachu, co z tego, że na moich rękach? Karmelek trząsł się cały przy trzeciej kroplówce, aż dostawał drgawek. Owszem, można było robić operację pęcherza, serce miał mocne, ale co by po tej operacji z psa zostało (jeśli wszystko by się udało)-wychudzony strzępek życia, który nie mógł sam jeść , połykać, ustać na nogach. Zabrałam go do domu z lecznicy na ostatnią, spokojną noc w jego koszyczku przy moim łóżku, ale wiedziałam, że nie mam prawa zadawać mu więcej takich cierpień, bo on ich nie rozumie, chociaż znosi. Moje się nie liczą w takich chwilach.
-
Niech przemówią ludzkim głosem: moje zwierzaki
dziuniek replied to dziuniek's topic in Już w nowym domu
Badanie pobrane, wyniki wieczorem. Psinek jakby spokojniejszy-osłabiony???-może już zrozumiał, że żaden pies ani kot nie reflektują na jego zaloty. Za to w lecznicy zaczął szczekać i wyć do suczki. Noc w miarę, parę ekscesów kaszlu i duszenia, oj spokojnego życia mieć nie będę. Podłogi znów zasikane, wszystkie kąty też-ewidentnie znaczy teren. Spał na podłodze, chyba mu gorąco było, bo dziś cieplej i na dworze. Waży 8 kilo, ale jest chudy i długi, powinien więcej. Zagadka-co jest większym smrodkiem(za przeproszeniem)- smród schroniska, czy wyziewy z zaniedbanej paszczy psa? Odpowiedź-zapach schroniska, po lekkiej kąpieli czuć go jeszcze, ale dopiero teraz został przebity przez zapach chorych i zepsutych zębów. Doceńcie moje poświęcenie-węch to mój najlepszy zmysł-uuuchchch. -
Niech przemówią ludzkim głosem: moje zwierzaki
dziuniek replied to dziuniek's topic in Już w nowym domu
[quote name='sleepingbyday'] ja myśle, że jakbym była wetem na paluchu, sama na tyle psów, z marnymi funduszami, to bym po kilku latach była nieczułym strzępem człowieka.[/QUOTE] Pani doktór skarżąca się na swoje finansowe warunki była bardzo młoda i wiekiem, i stażem... -
Niech przemówią ludzkim głosem: moje zwierzaki
dziuniek replied to dziuniek's topic in Już w nowym domu
[quote name='malagos']Jak tam dziadzinek dziś? A jak Ty, dziuniek, wychodzisz do pracy, to psy spokojnie zastają, nie szczekają?[/QUOTE] Malagos, praca przychodzi do mnie, nie ja do pracy:lol: ,wtedy szczekają, ale krótko ;)