Jump to content
Dogomania

dziuniek

Members
  • Posts

    3972
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by dziuniek

  1. [quote name='malagos']Mój Boze, to się biedak nacierpi, a Ty z nim... :shake:[/QUOTE] Ja to nic. Dziś pobranie się udało, rtg zrobiony. Ale w nocy nawet posłanie miał suche i nic nie zrobił, nie wiem, gdzie ta woda się gromadzi, bo w pęcherzu nic nie ma. Na dodatek kolacji nie chciał, śniadania też nie, obiadu też. Już nie wiem, co myśleć...:shake:
  2. Dziś "niedziela na Głównym", czyli w lecznicy. Tym razem z Karmelkiem, usg. pobieranie krwi na badanie tarczycy. Napisałam "pobieranie", bo nic z tego nie wyszło: krew krzepła natychmiast, Karmelek był suchy jak wiórek. Woda wyciekła z niego w nocy przez "nieszczelne dolne partie". Będę próbować jeszcze raz, po silnej akcji nawadniajacej. Zresztą on bardzo dużo sam pije, ale rano chyba nie zdążył.
  3. [quote name='wiosenka']Nie to nie wybielacz to ten sam składnik co w płynach i proszkach, a właściwie wszędzie bo i w paście do zębów co by się dobrze pieniło :(. [B]Czytać etykiety trzeba..[/B].[/QUOTE] Wiosenka, masz na zbyciu LUPĘ??? I słownik angielsko-łaciński z poradnikiem chemii organicznej??? ;)
  4. Ostatnio Azyl opuścił gołąb-grzywacz. Miał złamaną nogę i popękany mostek. Po wyleczeniu odzyskał wolność. Te gołębie w ogóle nie nadają się do przebywania w niewoli. Większy z młodych gołąbków niestety po wypuszczeniu został poturbowany przez wrony i wrócił do Celestynki, prawdopodobnie na zawsze. Obecnie Celestynka opiekuje się kawką [B]bez nóg. [/B]Przypuszczalnie w coś się zaplątała i naderwała kończyny, które trzeba było amputować. Czołga się na brzuchu. Sama nie wiem, co o tym myśleć, a wy?
  5. [quote name='dziuniek'] [SIZE=4][B]Pies przyjęty w maju. Czy jeszcze żyje??[/B][/SIZE] [SIZE=4][B]A ten???[/B][/SIZE][/QUOTE] Przestanę tak pisać, zawsze jak coś powiem, staje się to prawdą :-( :-( :-(
  6. [quote name='malagos']Dziuniek też zasiliła Znajdki, wpłacając do lecznicy, dzieki Dziuniek!![/QUOTE] Malagos, śledzisz moje przelewy bankowe??? ;) Teraz dopiero wpłaciłam, ale wpłaciłam. :lol:
  7. Chciałam część pieniędzy przypadającą na przytulisko P.Joli z mojego bazarku wpłacić bezpośrednio do lecznicy. Czy mogę prosić nr konta i/albo telefon do przychodni wet.? Nie jest to duża kwota, ale może "ziarnko do ziarnka"...Będę za chwilę robić następny bazarek, więc mam nadzieję, że coś znowu wpadnie.
  8. [quote name='oliwcia99']Chcesz te pieski adoptować? Jeśli tak to numery telefonów znajdziesz na stronie "hotelu dla zwierzat" w Wojtyszkach. Nie sądzę jednak żeby udzielili Ci informacji w jakim stanie są psy, oni nawet nie będą wiedzieć o które chodzi...Psy tam to tylko numery chip. Dopiero kiedy będą przygotowywać je do adopcji to się dowiesz...Jeśli Ci się uda, jeśli do adopcji dojdzie...[/QUOTE] Już wcześniej odpowiedziałam na pw. o tym wszystkim.
  9. [quote name='Beat2010']u Barrego akupunktura nie pomogła, widać nie każdemu pomoże[/QUOTE] Napisałam [QUOTE][COLOR=#000000][I]może zdziałać cuda w [B]pewnych[/B] przypadkach[/I][/COLOR][/QUOTE], wiadomo, że nie zawsze, zależy jaka przypadłość i w jakim stopniu zaawansowania. Ale kiedy akupunktura i homeopatia działają na zwierzęta, zaczynam w nie wierzyć.
  10. [quote name='wiosenka']Czasem maja mniej chemii te psie ;)...[/QUOTE] Tak sobie pomyślałam, jak zostawiłam resztkę rozcieńczonego dziecinnego szamponu w szklance-sama się umyła do lśnienia! Po psim tak nie było, może zawierają wybielacz??? Dobrze, że ja moim dzieciom myłam włosy zwyczajnie, mydłem.
  11. [quote name='sleepingbyday']możecie używac jednego szamponu;-).[/QUOTE] Ja myję włosy żółtkiem od zawsze, dla psów to byłoby trochę kłopotliwe, za dużo zakamarków trzeba wymyć ;) Ale ostatnio kupiłam im szampon dla niemowląt, bo nie było psiego, myślicie, że w psim jest coś specjalnego?
  12. [FONT=Verdana]Oczywiście, to daty i miejsce odłowienia, nr chipu [/FONT]............................................
  13. [quote name='sleepingbyday']myslałam kiedys o tych kulach odkłaczających, ale nie wiem, nie wiem, opinie na necie przypadkowe, nie psiarzy. jak ktos używał, niech sie wypowie, bo może to jakas szansa? ja mam wsyztsko w sierści, no ale z drugiej strony fakt - chrzanić sierść, ciepły futrzak grzejący nerki w łóżku to mega przyjemność :-)[/QUOTE] Tylko że mój Karmelek-Mały Książę nie położy się w zakłaczonym przez inne futrzaki spanku, dla niego pieluszki gotuje się osobno, a jego posłanko z ludzkimi rzeczami. Cóż, on nie ma sierści, tylko włosy, takiemu to dobrze...
  14. [quote name='iwna5702']poza tym stosuję jak zapewne wiekszosc z nas , pokrowce, kapy .kocyki :) i da sie z tym zyc, [/QUOTE] Znamy to, tyle że za jeżeli ktoś mi da pomysł, jak w pralce odkłaczyć zakłaczone kocyki, prześcieradełka i legowiska, to go ozłocę. Ja przed upraniem i po upraniu na mokro trzepię za oknem. Podobno ekologiczne kulki są dobre, wiecie coś na ten temat? Kiedyś miła pani w pralni, gdzie noszę tylko rzeczy ludzkie, typu płaszcze i kurtki powiedziała nieśmiało: "gdyby pani mogła trochę odkłaczyć te rzeczy, bo włosy przechodzą na ubrania innych klientów..." Poczułam się okropnie i wstyd mi się zrobiło.
  15. Teraz widać, jaki to fajny pies, tylko dlaczego ktoś go się kiedyś pozbył???
  16. [quote name='iwna5702']Śliczny, śliczny - ale niestety jest to zapowiedz zimy i obrzydliwych mrozów - cierpienia psiaków w schroniskwych budach. Od czasu kiedy zaczelam chodzić do schroniska na spacery z psami najlepiej lubie niezbyt sloneczna, niezbyt zimna, niezbyt deszczowa pogode:) [/QUOTE] Ja niestety mam takie same odczucia, a szczególnie Wojtyszki i inne tego typu schrony nie dają mi spokoju, ile psów zamarznie tej zimy i umrze z niedożywienia i chorób! [QUOTE]Dziuniek - nie wiem, czy taki mbyl Twoj zamysl - ale ostatnie opisy zachowan Twoich pdopiecznych doprwadzily ,mine do ataku smiechu. Podejrzewam, ze na co dzien nie jest to do końca tak zabawne.:)[/QUOTE] Życie ostatnio mnie tak dołuje, że pozostaje mi tylko przyroda (a w Warszawie to i tak nie taka, o jakiej marzę) i zwierzęta. Cóz ja bym zrobiła, gdybym w nocy nie miała na łóżku co najmniej czterech kotów, gdyby rano Bursztynek nie wskoczył mi na łóżko przytulić się, nie obudziłby mnie Szafirek swoimi wilczymi wyciami do wschodzącego słońca, nie wyskoczył jak zajączek Karmelek z koszyczka (mimo kręgosłupa i rzepek w rozsypce), Marcus nie przyniósł kapci, Dropek nie drapał w drzwi od pokoju córki (bo śpi u niej)????? A te wszystkie psoty tylko rozweselają życie i dają do niego dystans. Dla niektórych ludzi nieskazitelna kanapa i wymuskany ogródek stanowią sens życia, ja wolę MOJE ZWIERZAKI
  17. [quote name='iwna5702']Tez mam pytanie od {ana,ktory 2 lata temu wziąl od nas wilczura - piesio sie postarzal i ma klpoty ze stawami jak to u ONkow, pytalmnie co mozna stosowac = poki co chodzi z psem na zastrzyki[/QUOTE] Polecam akupunkturę (profesjonalną, przez weterynarza), może zdziałać cuda w pewnych przypadkach! Przerobiłam wszystkie leki, a to pomogło! Koszt leków znacznie przewyższa w rezultacie koszty akupunktury, chociaż ta wydaje się droga.
  18. [quote name='Maciek777']Czy istnieje tu gdzieś aktualna czarna lista? Ta z pierwszego postu jest ciut stara. Czy tak tu się tylko na bieżąco wypisuje?[/QUOTE] Pierwszego postu nie ma kto aktualizować, bo czarodziejka zniknęła z dogo.
  19. [quote name='Beat2010']w geriatrii jest taka bieda 81/12,i owczar 1430/11, nie potrafię skopiować zdjęć, tu link: [URL="http://www.napaluchu.waw.pl/czekam_na_ciebie/wszystkie_zwierzeta_do_adopcji/011200080"]http://www.napaluchu.waw.pl/czekam_na_ciebie/wszystkie_zwierzeta_do_adopcji/011200080 [/URL][URL]http://www.napaluchu.waw.pl/czekam_na_ciebie/wszystkie_zwierzeta_do_adopcji/011101216[/URL] [/QUOTE] Zaczynam sądzić, że krócej będzie wstawiać zdjęcia [B]nie-bid. [/B]Przyjęte do Wojtyszek prawie wszystkie wyglądają jak te dwa, tyle że ich tam czeka tylko śmierć, bez żadnej nadziei.
  20. [quote name='EVA2406']Znajdkowe koty też były wystawiane w lecznicach. Tylko weź pod uwagę to, że wet nie przeprowadzi wizyty i nie sprawdzi domu, a wierz mi, że do wetów przychodzą również 'czuby". Akurat byłam w lecznicy, kiedy przyszedł facet w torbą na ramieniu ( coś w typie chlebaka) i chciał wziąć dwa koty. Na szczęście udało mi się zapobiec wydaniu tych kotów. W przeciwnym wypadku trafiłyby do wychodzącego domu w ruchliwym punkcie Warszawy.[/QUOTE] Faktycznie, tak też może się zdarzyć...
  21. Pomyślałam sobie, czy nie można by jakąś lecznicę poprosić, żeby "wystawiła" w klatce małe kotki do adopcji (oczywiście w czasie takiego pobytu pełna opieka lecznicy). W Elwecie, jeżeli są takie kotki, to bardzo szybko są adoptowane przez odwiedzających klientów, bo przecież to ludzie, którzy już mają zwierzęta. Dla warszawskich lecznic, otwartych 24 godz., to nie jest jakiś problem, tylko trzeba by opowiedzieć o sytuacji Przytuliska. Bo tak w ogóle, to jak idą adopcje kociaków? Pewnie ogłaszacie je na facebooku?
  22. Ps. Bursztynek wskakuje na wierzch pianina. Jak to możliwe??? Naśladuje koty!
  23. [SIZE=4]Czasami i Warszawa może być piękna![/SIZE] [IMG]http://i40.tinypic.com/vfwq4n.jpg[/IMG] [IMG]http://i42.tinypic.com/15z2lwx.jpg[/IMG] [SIZE=4] Spacerek niedzielny do parku.[/SIZE] [IMG]http://i44.tinypic.com/2mzzfjn.jpg[/IMG] [IMG]http://i39.tinypic.com/1113xxf.jpg[/IMG] [IMG]http://i43.tinypic.com/2r28z1f.jpg[/IMG] [IMG]http://i39.tinypic.com/2ecek5y.jpg[/IMG] [SIZE=4]Barwy ochronne...[/SIZE]
  24. [quote name='Awit']Mnie ta nowa strona zupełnie nie leży, głownie przez to, że niektóre zdjęcia niemal do połowy są zasłonięte przez numery. Te numery powinny być albo z boku albo pod zdjęciem, żeby człowiek mógł widzieć na zdjęciu całość zwierzaka a nie np tylko głowę.[/QUOTE] Dlatego ja używam obu naraz, zdjęcia i sposób opisu jest o wiele lepszy w starym, ale nowy w ogóle wyszukuje; jeszcze można uzywać [URL="http://www.psyzpalucha.pl/index.php?option=com_sobi2&catid=2&Itemid=2"] psy na Paluchu[/URL]
×
×
  • Create New...