-
Posts
3972 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
3
Everything posted by dziuniek
-
Niech przemówią ludzkim głosem: moje zwierzaki
dziuniek replied to dziuniek's topic in Już w nowym domu
[quote name='malagos']Powinien Ci odpowiedzieć tym samym, żadnych ataków!![/QUOTE] Już było za późno! -
~ Vanilka - ślicznotka z przytuliska w SWOIM DOMKU we Wrocławiu!! :)
dziuniek replied to malagos's topic in Już w nowym domu
Te kupska po domu to chyba zależą wyłącznie od psa. Mój Piotruś Pan (starszy mocno), miał wokół szyi łysy pasek, jakby był całe życie na obroży i łańcuchu. I jak przyszło do nocnej potrzeby to tak długo i mocno naszczekiwał, stojąc przy balkonie, że musiałam narzucić palto na koszulę nocną i wyskoczyć w środku nocy "w Aleje". Bardzo porządny pies, przynajmniej "mówi" jasno, o co chodzi. Inne leżą przy drzwiach i nie wiadomo, czy im za gorąco, czy potrzebują na dwór. -
Niech przemówią ludzkim głosem: moje zwierzaki
dziuniek replied to dziuniek's topic in Już w nowym domu
[quote name='teresaa118']Przy chorym sercu spacerki sa wskazane.[/QUOTE] Tak się ogólnie sądzi, tylko że Lupusik jest w takim stanie, jak pacjent czekający na przeszczep serca (tak powiedział lekarz,a u psa się nie robi), czyli aktywność zerowo-łożkowo-szpitalna. Ale oczywiście chodzimy wkoło-naokoło domu. Przedwczoraj miałam straszną migrenę i zanim padłam nieprzytomna zapowiedziałam Lupusowi: ani się waż żadnych ataków. Posłuchał aż do dziś-odpukać. -
Pudle i pudlowate w potrzebie proszą o pomoc !!!
dziuniek replied to Energy's topic in Już w nowym domu
Powinni oddać ją do hoteliku, bulić po 300 zł. miesięcznie i jeszcze zrzec się prawa własności, żeby ktoś mógł suczkę adoptować. Ja już takiego faceta poznałam w parku: kilkunastoletni pies notorycznie mu ucieka (czytaj, on na to pozwala), ludzie psa doprowadzają, pies stary, chory na prostatę, niekastrowany, sika po domu i "ja bym go chętnie oddał do dobrych ludzi, najlepiej do domu z ogrodem". Czasami mam ochotę dać takiemu w mordę, przepraszam za wyrażenie. Nie korci was zadzwonić i zrobić awanturę w sprawie tej pudliczki? Ja się powstrzymuję... -
[quote name='akrim']a mnie to zdjęcie "z DS" kojarzy się z Wojtyszkami ...oni maja tam taki betonowy płot i ten las ...- rok temu pomyliłam droge i zajechałam "od tyłu" - wyglada tam podobnie ...[/QUOTE] Bo to są zdjęcia stamtąd, porobili z tą suczką na tyłach Wojtyszek (więcej jest na ich stronie). Mimo wszystko uważam, że musieli wydać psa (być może ktoś interweniował w gminie, gdzie dałam namiary i gdzie już kilkakrotnie były interwencje) i zrobili z tego medialny pokaz "behawioryzmu w Wojtyszkach i znakomitej opieki nad psami oraz przemyślanego wydawania psów do adopcji". Myślę, że to ta sama psina i mimo wszystko została wydana do adopcji.
-
Pudle i pudlowate w potrzebie proszą o pomoc !!!
dziuniek replied to Energy's topic in Już w nowym domu
[quote name='ewunian'][URL]http://tablica.pl/oferta/oddam-pieskasuczke-17letnia-mala-dobremu-czlowiekowi-CID103-ID51TLH.html[/URL].[/QUOTE]! 17 letnią oddadzą!!! Że też nie ma kar dla takich ludzi! -
Niech przemówią ludzkim głosem: moje zwierzaki
dziuniek replied to dziuniek's topic in Już w nowym domu
[quote name='beataczl']niedobrze, moze faktycznie tylko isc na siku i spowrotem skoro tak reaguje po smacerkach..jesli dobrze zrozumialam ..czy w innych okolicznosciach tez? On sie chyba nie moze meczyc tak ,,fizycznie" na to serduszko .[/QUOTE] On jest niekastrowany i siusiu u niego to obsikanie dwudziestu miejsc, więc wychodzenie za potrzebą i tak nie ma sensu (bo taki spacer nie jest krótki). Spacerki są dla zdrowia i rozruszania się. A ataki ma w najbardziej nieoczekiwanych momentach, trudno sprecyzować, kiedy; na pewno, gdy ciśnienie na dworze skacze i robi się deszczowo. -
Pudle i pudlowate w potrzebie proszą o pomoc !!!
dziuniek replied to Energy's topic in Już w nowym domu
[quote name='feliksik']Dostałam dziwnego maila na moje ogłoszenie dot. Leona: To był pies moich sasiadów wabi sie Tofi! Czy można sprawdzićczy faktycznie reaguje na to imię. Spróbuję wyciągnąć jeszcze jakieś informacje o piesku. A czy macie jakieś info o Ferro, bo mam zapytanie o niego? On jest w schronisku w Łodzi? aaaa już widzę na stronie schronu już go nie ma, podobnie jak Loki, Padi i inne z Fundacji Medor - kurcze Fundacjo możesz nam pisać o zmianach!?[/QUOTE] Jeżeli psa nie ma na stronie do adopcji, to znaczy że został zaadoptowany, można też dzwonić i pytać. Medor kopiuje pojawiające się pudle na stronie nowo przyjętych psów. -
Niech przemówią ludzkim głosem: moje zwierzaki
dziuniek replied to dziuniek's topic in Już w nowym domu
Lupusik ma coraz częstsze ataki sercowo-neurologiczne. Wygląda to okropnie. Najpierw słyszę skowyt, gdy podbiegam, Lupus leży na grzbiecie z wyprężonymi nogami i dusi się. Ostatnio latały mu gałki oczne. Przykładam mu zimny kompres na serce, masuję go i trzymam, aż minie i robię kroplówkę. Ostatnio dostałam od lekarza nitroglicerynę dla niego. Ale i tak wydaje mi się wtedy, że się nad nim znęcam. Zawsze przed atakiem tak dobrze się czuje, idziemy na spacer i potem-klops. Chyba nawet te krótkie spacerki to dla niego za dużo. -
Niech przemówią ludzkim głosem: moje zwierzaki
dziuniek replied to dziuniek's topic in Już w nowym domu
[quote name='malagos'] "Dziewczynka tydzień mająca, niechrzczona (matka wdowa) do oddania na własność, ul. Bednarska No 9, m.14"...[/QUOTE] Lepiej oddać w dobre ręce, niż do przytułku. A wiecie, że można było położyć dziecko na obrotowej szufladzie w przytułku ks. Boduena przy szpitalu Dzieciątka Jezus, pociągnąć za dzwonek i siostry zabierały podrzutka? "Okno życia" to stary wynalazek. -
~ Vanilka - ślicznotka z przytuliska w SWOIM DOMKU we Wrocławiu!! :)
dziuniek replied to malagos's topic in Już w nowym domu
Małgosiu, mój Karusek potrafi gonić za kotami kilkanaście minut, tyle że one żyły z psami od zawsze i chyba uważają to za dobrą zabawę. Obecnie wygląda to tak: leci Klara, potem Pimpek (koty), potem Karusek, potem Bursztynek, na końcu w wielkich susach Markus. Piotruś dopinguje szczekaniem (wyciem) jak z budy, a kiedy wpadną na niewidomego Szafirka, to robi się rejwach nie z tej ziemi. A nie masz któregoś, żeby dał psince mocno po nosie? Jeśli nie jest prawdziwym "mordercą" kotów, to lekki pazur w nos ostudziłby jej zapały. -
Niech przemówią ludzkim głosem: moje zwierzaki
dziuniek replied to dziuniek's topic in Już w nowym domu
Moja babcia (przed wojną) dostała w prezencie prosiątko, mieszkało w wannie (!), potem musiało przenieść się na wieś, babcia by go nie zjadła za żadne skarby. -
Niech przemówią ludzkim głosem: moje zwierzaki
dziuniek replied to dziuniek's topic in Już w nowym domu
[quote name='sleepingbyday']jak to, psy w mieście???[/QUOTE] Moja rodzina jest warszawska od czasów rewolucji francuskiej (z Francji przywędrowała arystokratyczna prapraprababka z synkiem) i moja babcia ok. 1920 roku miała psa Ciapka, który po spacerze był taaak zmęczony, że trzeba go było nieść na rękach do domu. W domu ożywał jak za dotknięciem czarodziejskiej rożdżki. Ze mną nie miałby tak dobrze, o nie!!! A potem był czarny wilczur, z którym prababcia chodziła razem z wnuczką (moją mamą) w wózku do Ogrodu Saskiego na spacer [B]aż [/B]z ul. Pańskiej (dziś Pałac Kultury). W czasie wojny mnóstwo zwierząt poginęło od bomb, strzałów i głodu, a ile kotów domowych ludzie musieli powypuszczać, gdy opuszczali miasto po powstaniu! Nie tylko "paniusie" miały mopsiki i pekińczyki, dużo było pudli no i zwykłych kundelków. -
Niech przemówią ludzkim głosem: moje zwierzaki
dziuniek replied to dziuniek's topic in Już w nowym domu
[quote name='sleepingbyday']chyba zależy, w jakim muzeum ;-)[/QUOTE] Mieszkać? Tak, dawne meble, dawne wyposażenie wnętrz, długie suknie, kapelusze itd. itp. To dla mnie. Odpada zupełnie muzeum kaźni oraz wszelkie polityczne... -
[IMG]http://www.hotelzwierzat.com/zdjecia/6448175551526998_536582676440496_480247694_n.jpg[/IMG] Warto było zrobić małą zadymę, począwszy od owczarków, przez facebook. Podobno (mam nadzieję, że to prawda) suka jest zaadoptowana!!! I podobno wygląda tak: [IMG]http://www.hotelzwierzat.com/zdjecia/1894666852IMG_0374.JPG[/IMG]
-
Niech przemówią ludzkim głosem: moje zwierzaki
dziuniek replied to dziuniek's topic in Już w nowym domu
[quote name='malagos']Ależ on psuje do wnętrza! Bały puszek na zabytkowym krześle, rewelka! A swoją drogą, Dziuniek, mieszkasz w muzeum?.......[/QUOTE] Małgosiu, chciałabym mieszkać w muzeum, ale niestety mam tylko parę staroci. W każdym razie zapraszam do tego muzeum, wstęp wolny! -
Niech przemówią ludzkim głosem: moje zwierzaki
dziuniek replied to dziuniek's topic in Już w nowym domu
[SIZE=3]Parę migawek z (nowego) życia Karuska:[/SIZE] [IMG]http://i59.tinypic.com/2diivi9.jpg[/IMG] Podróż pociągiem ze schroniska (spanko do góry nogami, mała scysja z panem konduktorem-pies nie może zajmować miejsca siedzącego!) [IMG]http://i62.tinypic.com/2w6fpcm.jpg[/IMG] Chyba czuję się jak w domu... [IMG]http://i62.tinypic.com/5foly9.jpg[/IMG] Udaję, że jestem kotem... [IMG]http://i59.tinypic.com/r0389d.jpg[/IMG] W pańciowych pościelach...[IMG]http://i57.tinypic.com/5wm3nm.jpg[/IMG] Na stole(!!!) [IMG]http://i61.tinypic.com/2r5glfn.jpg[/IMG] Spacerek w zaleconym przez lekarza ubranku i szaliczku(!) [IMG]http://i58.tinypic.com/35d85xd.jpg[/IMG] Bardzo dekoracyjny malec... [IMG]http://i58.tinypic.com/5as21z.jpg[/IMG] Spać można wszędzie... [IMG]http://i58.tinypic.com/33ua1wm.jpg[/IMG] Przycupnąłem na brzeżku. [IMG]http://i57.tinypic.com/28imef4.jpg[/IMG] Okupacja łóżka, skoro chwilowo wolne, trzeba korzystać... -
Niech przemówią ludzkim głosem: moje zwierzaki
dziuniek replied to dziuniek's topic in Już w nowym domu
[quote name='malagos']Jak tam Dom Seniora się trzyma?[/QUOTE] Trzymamy się, wizyta u weta(z innymi) w czwartek, mam nadzieję, że Lupusik tego czasu nie wywinie jakiegoś numeru... Wczoraj ulokował się na noc pod moim łóżkiem, więc byłam kompletnie zablokowana (Szafirek ma tu już koszyk, a na łóżku Karusek i trzy koty). Miło być przewodnikiem tak licznego stada... -
[quote name='rozi']Regulamin dopuszcza pomoc bazarkową na pensje PDT, a nie dopuszcza na leki dla nieadopcyjnych staruszków[/QUOTE] I to uważam za skandal.
-
Niech przemówią ludzkim głosem: moje zwierzaki
dziuniek replied to dziuniek's topic in Już w nowym domu
Dziś Lupusik lepiej, chociaż zjadł tylko pół porcji śniadaniowej... -
Niech przemówią ludzkim głosem: moje zwierzaki
dziuniek replied to dziuniek's topic in Już w nowym domu
Po dodatkowej kroplówce lepiej się poczuł, zjadł i poszedł spać. Sama nie wiem,co to było, albo był bardzo osłabiony, albo brak elektrolitów, albo nerki znów gorzej. Najgorsze jest to, jak człowiek czy pies ciągną do życia: usiłują wstać, chociaż lepiej by było leżeć. Na dodatek Lupusik cały czas chodził za mną po mieszkaniu, więc dziś ja usadowiłam się koło niego, żeby nie musiał się męczyć. Jak będzie jutro źle, jadę do lecznicy, ale nie uważam, że tu bardzo można pomóc, a nie chcę go tam zostawiać w szpitaliku i narażać na dodatkowy stres. -
Niech przemówią ludzkim głosem: moje zwierzaki
dziuniek replied to dziuniek's topic in Już w nowym domu
Lupusik nie może chodzić. -
Czy nie myślicie z przerażeniem o tych biednych psiakach na mrozie i śniegu? Kiedy wreszcie urzędnicy oprzytomnieją???
-
Moje podsumowanie jest takie: to, co jest dla wszystkich ludzi (nie tylko dogomaniaków) oczywiste, nie jest oczywiste dla prokuratury, lekarza weterynarii i władz. Wniosek: pani Antonina nie jest odosobniona w niedomaganiu swojego umysłu. Prawo podobno jest dobre, interpretacja zależy od "wyższych instancji", które udają, że postępują zgodnie z nim. Tylko jak zmienić tych stukniętych ludzi na wysokich stołkach???