Jump to content
Dogomania

dziuniek

Members
  • Posts

    3972
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by dziuniek

  1. A teraz parę fotek. [IMG]http://i60.tinypic.com/2aaimpj.jpg[/IMG] [SIZE=3]W domu używam takich koszyków do przechowywania materiałów. Szafirek po ślepaku natrafił na niego i sobie w nim zasnął...[/SIZE] [IMG]http://i61.tinypic.com/ofj8j.jpg[/IMG] [SIZE=3]Piotruś Pan zawsze się do kogoś doładuje...[/SIZE] [IMG]http://i59.tinypic.com/25g7b0g.jpg[/IMG] [SIZE=3]Po szaleństwach spać można w każdej pozycji...[/SIZE] [IMG]http://i58.tinypic.com/34gaqf7.jpg[/IMG] [IMG]http://i58.tinypic.com/10qzbqf.jpg[/IMG] [SIZE=3]Czasami Karusek bardzo przypomina mi Karmelka...[/SIZE]
  2. [quote name='sleepingbyday']nie było mnie, dzis dopiero przeczytałam na sąsiedzkim wątku. smutno. i dobrze dziuniek, że dalaś radę podjąc decyzję wtedy, kiedy trzeba, bez przedłużania cierpienia. strasznie, ale to strasznie chcę umieć to zrobić, bo moja poppy męczyłam zbyt długo i mam do siebie ogromne pretensje o to. i wciąż nie wiem, czy będe umiała, bardzo się boje, że nie..[/QUOTE] To niestety trudna decyzja i nigdy nie wiemy, czy słuszna. W przypadku Miśka, który umarł sam, ale chyba cierpiał w chwili śmierci (bardzo krzyczał), do tej pory żałuję, że nie oszczędziłam mu cierpienia trochę wcześniej. Ale trudno było wyczuć ten moment, dopiero kiedy nóżki mu się załamały i nie zjadł śniadania, podjęłam decyzję, ale było już za późno, odszedł sam. W przypadku Karmelka też do końca życia nie zapomnę, jak trząsł się ze strachu przy drugiej (na więcej nie pozwoliłam) kroplówce, zabrałam go do domu i dałam mu ostatnią noc w jego własnym koszyczku przy moim łóżku...Z Lupusikiem było łatwiej-moment ostatni byłby początkiem serii zabiegów, które przyniosłyby tylko cierpienie-kroplówki dożylne, odciąganie płynu z jamy brzusznej, codzienne wizyty w lecznicy, do której trzeba by go dowozić, albo zostawić w szpitaliku. Po tylu psich Tęczowych Mostach wiedziałam już, że robię słusznie. Ale smutek i pustka trwają. Nie muszę już przygotowywać trzy razy dziennie posiłeczków dla niego, pilnować góry lekarstw, robić kroplówek i chronić przed resztą stada, kiedy chodził za mną po domu...
  3. [quote name='rozi']Ludziom się wydaje, że jak po piętnastym upomnieniu zapłacą wreszcie z jakąś nadwyżką, albo po dwóch miesiącach wyślą wreszcie fant z jakimś bonusem, to już sprawa załatwiona i wszystko jest w porządku. Nic nie jest w porządku. [/QUOTE] Bazarek zuxlikowej skończył się w styczniu. Do tej pory nie zobaczyłyśmy naszych fantów....
  4. [quote name='bric-a-brac']Jak wg Was powinnam postąpić jako sprzedający? Jestem w posiadaniu fantów, za które Kupująca zapłaciła[/QUOTE] Dobrze, że zapłaciła. Ja po prostu wpłaciłam brakujące pieniądze za nią i już, bo czekać w nieskończoność nie ma sensu. Może jednak podawać tu nicki, dla przestrogi innym?
  5. [quote name='3 x']zatwierdza tylko wyglada jakby się cały czas post ładował [/QUOTE] Ja otwieram stronę w nowej karcie (Alt enter) i już jest wszystko zapisane, tamtą zamykam. To jakiś błąd dogo.
  6. [quote name='TZmestudio']Dziunek - ona już odpoczywa w spokoju. A my mamy ją w pamięci. Nie jestem w stanie tylko zaakceptować zakończenia opowieści. Czy jeśli wariaci na tym wątku sobie pogadają, zapalą świeczki to jest to coś złego? Przykro mi to mówić, ale jako osoba niejako "zewnętrzna" dla tego wątku (zresztą nie było mnie jeszcze wtedy na dogomanii) odniosłam dziwne wrażenie,że są osoby (bez wskazywania palcem), które istnieją na dogomanii tylko po to, aby podsycać złe nastroje i ich wypowiedzi są zwykle najostrzejsze. Te osoby zawsze znajdą się tam, gdzie coś się dzieje i...podsycają ucichające złe nastroje. Nigdy nie uśpiłabym żadnego psa, który pogryzł człowieka lub zwierzę, zresztą procedurę "policyjno-weterynaryjną" ktoś tu prawidłowo opisał. Może więc zwrócić się jeszcze raz do AnnyA, żeby wyjaśniła swoja decyzję, tak nagłą i niespodziewaną, szokujacą wszystkich. Może i jej emocje trochę przez te lata opadły i zdoła coś w tej sprawie powiedzieć. Przedstawiciele schroniska, którzy się wypowiadali...ci są najmniej wiarygodni na tle tego, co dzieje się w schroniskach. A przy okazji: kiedyś interesowałam się piesiem, podobnym do mojego. Wątek zamarł, a po jakimś czasie okazało się, że pies został zagryziony w domu tymczasowym przez innego psa. Szok i żal. Ale mogę tylko powiedzieć to: nie wzięłam go do siebie (limit dawno przekroczony), gdzie byłby bezpieczny, więc mogę mieć pretensję sama do siebie. Pewnie:skrajna nieodpowiedzialność tamtego DT, ale co zrobić??? Dyskutować, rozdzierać szaty? "Nie licz na nikogo, tylko na siebie"-to moja dewiza. Nie było mnie, nie wiem, nie oceniam, nie drążę, chociaż żal i smutek pozostał na zawsze.
  7. I ja od Kruczka, przeczytałam...Uczucia mieszane...Też miałam sukę, z ulicy, o której weterynarz powiedział, że jest nienormalna. Cóż, miała śrut w płucach (ktoś do niej strzelał z wiatrówki???), to może miała prawo być nienormalna. Spacery poza "miejscami użyteczności publicznej", kaganiec w miejscach publicznych, oczy i uszy naokoło głowy. Nie mnie oceniać AnnęA, natomiast dziwi mnie zajadłość i wytrwałość dyskutujących tu osób, która trwa od lat. Nawet moderatorzy, którzy normalnie milczą, jakby ich nie było (tak, tak), tu się poobjawiali. Nicki niektórych ujawniły wspólnotę małżeńska (brawo!), a nowe to, że jak się chce istnieć, to żaden ban nie pomoże (i dobrze!). To jakiś fenomen. Ale dochodzę do wniosku, że po prostu odreagowują inne aspekty życia i czują się dobrze, bo to w obronie psa! Może już zapalmy ostatnią świeczkę i dajmy tej suczce SPOCZYWAĆ W SPOKOJU???
  8. Jaki Kruczek podobny do mojego Marcusa! I tak samo się zachowuje! Te psy (o takim wyglądzie, dziwna nieszanka ON) są naprawdę przemiłe i łagodne.
  9. Z hotelikami jest różnie, często są oddalone od weterynarza, który przyjeżdża ryczałtem do wszystkich psów, a tu trzeba zrobić na początku wiele badań i psinę pewnie trzeba będzie wielokrotnie pokazać weterynarzowi. Nie chcę wyciągać psa i płacić latami hotelik, prędzej bym ją wzięła do siebie, ale na razie suczek nie mogę, a ostatnie TM trochę mnie wyjałowiły ze wszystkiego, niezależnie od tego, że mam psów zbyt dużo i Szafirek niedomaga. Tym wątkiem chcę ją ogłosić większej grupie, może ktoś ją wypatrzy i da jej DS lub DT, ale najlepiej w Warszawie, gdzie są możliwości badań i specjaliści. Myślę, że gdyby chociaż miała na razie BDT, mogłybyśmy zrzucać się na weterynarza, bo w jej przypadku badania będą drogie i będzie ich dużo. Wiem, jak to jest z paluchowymi psiakami.
  10. Założyłam wątek paluchowej Gracie, może to coś pomoże, żeby nie podzieliła losu biednej, małej Owieczki. [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/251878-Gracie-rozpaczliwie-szuka-domu!?p=21986007#post21986007[/url] [IMG]http://i59.tinypic.com/30rskgm.jpg[/IMG]
  11. Milka miała wczoraj operację. Kiedy lekarze otworzyli suczkę, nowotwór okazał się bardzo rozległy i zaawansowany. Dzwonili do Celestynki z zapytaniem, czy może nie wybudzać już psiny. Celestynka się nie zgodziła. Nie popieram jej decyzji, ale to jej pies i jej decyzje...
  12. Jej badania nawet, o dziwo, można znaleźć w internecie:http://foto.paluch.org.pl/vet2390_13.pdf http://foto.paluch.org.pl/239013.pdf A wykładnia tu:http://www.laboklin.pl/pdf/pl/wetinfo/informacje_laboratoryjne/testy_endokrynologiczne_pies.pdf Te zdjęcia pochodzą sprzed paru miesięcy, teraz jest o wiele gorzej.
  13. [quote name='Ika136']Witam. Nie wiem dlaczego ale ta sunia tak bardzo zapadła mi w sercu, że nie mogę przestać o niej myśleć. Przepytałam wszystkich znajomych psiarzy ale niestety nikt nie ma dla niej miejsca. Ja również nie mogę jej wziąć bo mam 14 letnią suńkę która jak tylko przyjdzie do nas choćby znajomy psiak w odwiedziny nie rusza się ze swojego posłania ani na krok. Może tak leżeć godzinami dopóki intruz nie wyjdzie. Ale mogłabym ewentualnie płacic jakąś część za hotelik czy DT. Oczywiście najlepiej w Warszawie Mogę też pomóc opłacić koszty związane z wet. Może mogłybyśmy się spotkać któregoś dnia na Paluchu i porozmawiać ? Pozdrawiam .[/QUOTE] Zrobiłam dla psiny wątek: [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/251878-Gracie-rozpaczliwie-szuka-domu!?p=21986007#post21986007[/url] Zapraszam! Spróbujmy coś pomóc!
  14. Wpływy 15.04 600 zł. meps 15.04 90 zł. Anula, Bogusik 16.04 100 zł. Poker 16.04 50 zł. MikAga 17.04 100 zł ewu 18.04 100 zł. Mela Jakimiuk SALDO: 1040 zł. Wydatki: 17.04 35 zł. wyprawka suczki: szelki, smyczka, obróżka 19.04 396 zł. lecznica Elwet (wizyta, rtg., usg., morfologia z 18.04) 22.04 210 zł. lecznica (ACTH, kortyzol, profil tarczycowy, pobranie) 22.04 25 zł. bilety na dojazdy do lecznicy SALDO: 374 zł. Wpływy: [SIZE=2]22.04 200 zł. Fundacja Sznaucery W Potrzebie 23.04 250 zł. Ika136 23.04 20 zł. dorcia2 28.04 50 zł. farmerka63 SALDO: 894 zł. Wydatki: 29.04 7 zł. apteka (furosemidum, enarenal) 2.05 44 zł. wizyta u weterynarza (kroplówka,leki) 3.05 17 zł 5 biletów jednorazowych 3.05 31 zł. wizyta u weterynarza (kroplówka,leki, kroplówka do domu) 4.05 31 zł. wizyta u weterynarza (kroplówka,leki) Wpływy: [SIZE=2]2.05 20 zł. Dorcia2 5.05 90 zł. Anula, Bogusik 6.05 250 zł. Ika136 7.05 100 zł. Dorcia2 SALDO: 1224 zł. 8.05 37 zł. wizyta u weterynarza (kroplówka,leki) 11.05 78 zł. wizyta u weterynarza (kroplówka,leki) 11.05 17 zł. 5 biletów jednorazowych 12.05 20 zł. taxi 12.05 48 zł. wizyta u weterynarza (kroplówka,leki) 12.05 21 zł. taxi 13.05 17 zł. taxi 13.05 157 zł. wizyta u onkologa, ..... SALDO: 829 zł. Dziewczęta, zrobiłam podsumowanie i rozliczenie. Chciałabym zwrócić każdemu pieniądze proporcjonalnie do wpłat. Proszę, żeby każdy się wypowiedział co do swoich pieniędzy, czy je zwrócić, czy przekazać na konkretnego psiaka lub cel. A to rozliczenie: zebraliśmy 2020 zł. Pozostało 829 zł. wpłacili: Anula 90 zł.=9/202 całej kwoty, do zwrotu 37 zł. Anula przekazała dla moich staruszków dorcia2 140 zł.=7/101 całej kwoty, do zwrotu 57 zł. [B]wpłacone na wskazane konto [B]Bogusik 90 zł.=9/202 całej kwoty, do zwrotu 37 zł.wpłacone na wskazane konto [B]Poker 100 zł.=5/101 całej kwoty, do zwrotu 41 zł.wpłacone Malawaszce dla sznaucerów [B]farmerka 63 50 zł.=5/202 całej kwoty, do zwrotu 21 zł. .wpłacone Malawaszce dla sznaucerów [B]Ika 500 zł.=25/101 całej kwoty, do zwrotu 205 zł. wpłacone Malawaszce dla sznaucerów [B]Fundacja Sznaucery...200 zł.=10/101 całej kwoty, do zwrotu 82 zł. wpłacone Malawaszce dla sznaucerów MikAga 50 zł.=5/202 całej kwoty, do zwrotu 21 zł. MikAga przekazała dla moich staruszków[B][B][B][B][B] meps 600 zł.=30/101 całej kwoty, do zwrotu 246 zł. przekazane na staruszki Kasi77 ewu 100 zł.=5/101 całej kwoty, do zwrotu 41 zł. przekazane na staruszki Kasi77 Mela Jakimiuk 100 zł.=5/101 całej kwoty, do zwrotu 41 zł. [B][B][B][B][B][SIZE=3] Dziękuję Wam wszystkim, że byłyście takie hojne, mogę jedynie żałować, że nie mogliśmy wykorzystać tych pieniędzy do końca dla[B] Gracji.
  15. Deklaracje stałe: Ika136 50 zł. wpłacone za IV, V! Bogusik 20 zł. wpłacone za IV,V! Anula 20 zł.wpłacone za IV,V! dorcia2 20 zł. wpłacone za IV, V! farmerka63 20 zł. wpłacone za IV i V! '''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''Razem 130 zł. ..............DZIEKUJEMY!!!............................................................................................... Deklaracje jednorazowe: Poker 100 zł. wpłacone! Anula 50 zł. wpłacone! meps 600 zł. wpłacone! MikAga 50 zł. wpłacone! Mela Jakimiuk 100 zł. wpłacone! ewu 100 zł. wpłacone! Ika136 200 zł. + 200 zł.wpłacone! Bogusik 50 zł. wpłacone! Dorcia2 100 zł. wpłacone!
  16. Aktualizacja maj 2014 13 maja Gracja odeszła za TM. :-(Przedwczorajsza noc była bardzo zła. Gracja zasypiała tylko na parę minut. Budziła się i szczekała, nie wydając głosu. Z trudem przełykała ślinę. Zwilżałam jej pyszczek, nos i gardło wodą. Jeszcze raz zrobiłam nad ranem kroplówkę. Już nie mogła wstawać. Rano pojechałyśmy do pani onkolog na Brzeską. Pani doktór obejrzała wszystkie wyniki, zrobiła psince testy neurologiczne. Gracja nie miała już żadnych odruchów, które ma się nawet w stanie nieprzytomności. Pani doktór potwierdziła diagnozę mojego lekarza, dra Grudzińskiego: wszystko wskazywało na guz przysadki mózgowej, być może mocno naciekający na okoliczne obszary (o tym świadczyły objawy neurologiczne). Powiedziała, że ból głowy przy takim guzie jest straszny, dlatego psina cały czas "szczekała". Nic nie dałoby się już zrobić. Byłyśmy przy niej z Iwonką do końca, leżała taka bezbronna i biedna. Zasnęła... Aktualizacja kwiecień 2014 Gracja przebywa u mnie, przechodząc intensywną diagnostykę. Wiadomo już, że jest chora na serce, bierze więc leki odbarczające (enarenal i furosemid). Ma niskie ACTH (podejrzenie choroby Addisona) bez wyraźnych innych objawów. Ponieważ suczka jest względnie młoda i oprócz niezmiernej chudości i prawie całkowitego wyłysienia w dobrej kondycji, czekamy na rezonans magnetyczny głowy, który może wykluczyć guza przysadki mózgowej. ...................................................................................................................................................................................................................................................................... Gracie, suczka od kilku miesięcy przebywająca na Paluchu. Coraz bardziej chora, coraz bardziej łysa, coraz mniej wiadomo, co jej jest. Może po prostu choruje na bezdomność??? Ktoś ją w końcu porzucił, jakiś dom przecież kiedyś miała. Cóż, lepiej być młodym, zdrowym i pięknym... Ja jednak wierzę, że jeszcze spotka ja dobry człowiek i dobry los. Że znajdzie dom, w którym będzie prawidłowo leczona i zdiagnozowana. Suczka jest w typie sznaucerka miniaturki, teraz miejscami zarośnięta, miejscami wyłysiała, zaniedbana i brudna. Czeka, aż znowu będzie GRACJĄ. Notatka ze strony Palucha: [FONT=Arial]Sunia trafiła do schroniska 13 listopada 2013 w bardzo złym stanie psychofizycznym. Prawdopodobnie długo się tułała. Sunia jest drobna (waga ok. 6-7 kg), niestety na razie nie może przybrać na wadze. Sunia całkowicie nie odnajduje się w nowej rzeczywistości. Sprawia wrażenie jakby nie wiedziała co się z nią dzieje. Jest bardzo delikatna, przyjmuje pieszczoty ale się o nie domaga. Nie wie czy może nam zaufać. Gracie może mieć ok. 7 lat. W schronisku została wysterylizowana. Sunia bardzo potrzebuje ciepłego domu, pełnego miłości. Opieka wspiera ja wolontariuszka Magda 516 457 357 [/FONT] Suczka była diagnozowana, robiono jej badania na tarczycę, które nie potwierdziły choroby. Inne badania sugerują chorobę Cushinga. To wszystko trzeba zbadać. Może stan suczki jest taki zły, bo po prostu nie radzi sobie ona w obecnej rzeczywistości? Musimy jej pomóc, szukamy DOMU STAŁEGO z pełna opieką weterynaryjną. Może ktoś zrobi jej wydarzenie na fb, chociaż już kilkakrotnie była pokazywana na stronach paluchowych, na mikropsach itp? Widocznie to wszystko za mało, suczka jest nadal w schronisku.
  17. [quote name='Kasia77']Toyota wrzuciła na jamniki jamniczke z Wojtyszek ....... [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/173573-Jamniki-i-jamnikowate-w-potrzebie-z-całej-Polski-!!!!!!/page359[/URL] gdyby ktoś wyciągał jakiegoś psa...może wzięłabym taką jamniczke:( boże:( czuje sie bezradna, dla mnie łódź to w tej chwili jak drugi koniec świata, no i psów mam dostatek, ale jak sie na nią patrzy.........[/QUOTE] Ja wyciągałam już kilka psów z Wojtyszek. Ale jamniki są "monitorowane" i wyciągane przez miłośniczki z jamników, tak mnie zapewniały. Kasiu, przeczytałaś o jamniczce, że nie żyje?
  18. Morganku, i Ty dołączyłeś do swoich kolegów z Palucha: Sajgonka, Misia, Karmelka, Lupusika i wielu, wielu innych! Śpij spokojnie!
  19. Przy okazji poczytałam cały wątek. A wiecie, cioteczki, że ja adoptowałam Palucha też w roku 2011, w październiku, Karmelka-skrzyżowanie pudla z grzywaczem. Zmarł w listopadzie 2013, był u mnie dwa lata. To takie straszne, w jakim stanie ludzie potrafią wyrzucić starego psa na ulicę.
  20. [quote name='Ewanka']Tak, to się zgadza, tylko, że tam jest wyłącznie tytuł PIERWSZEGO postu ... sprawdź, zmieniłam tytuł i ... pokazał się jako tytuł pierwszego postu, a nie dało się niestety zmienić tytułu całego wątku.[/QUOTE] No i sprawdziłam! W tych wątkach, w których np. moderator dostawiał mi posty, nie mogę zmienić tytułu, tak jakby ten post nie był mój. W pozostałych zmiana tytułu postu pierwszego zmienia tytuł wątku. Ciekawe! Może tu też coś takiego było?
  21. To dziwne, bo kiedy otwieram pierwszy post dowolnego mojego wątku i wchodzę w zaawansowane, jest linijka z tytułem, gdzie można wpisać i zmieniać wszystko.
  22. [quote name='ratifunkel']Otwieramy drzwi naszego domu dla tego maluszka! Bardzo proszę o nr tel. na PW osoby z dogomanii, która może mi coś więcej powiedzieć na temat Ferro. Proszę.[/QUOTE] Dzwoń po prostu do schroniska w Łodzi!
  23. Ciekawam, co ten bidulek Ferro zrobił, że go zwrócili. Powinni sobie kupić pluszową zabawkę, a nie żywego psa.
  24. Celestynka ma kłopot. Milka (patrz pocz. posty), suczka, odziedziczona po cioci ma nowotwór na śledzionie i wątrobie. Czeka ją operacja.
×
×
  • Create New...