Jump to content
Dogomania

dziuniek

Members
  • Posts

    3972
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by dziuniek

  1. Zaglądam, misiek z niego mógłby być przepiękny, trochę zaopiekowania...Nie pomogę, bo mam kilka staruszków, ale wspieram i będę zaglądać.
  2. [quote name='malagos']A tu się znalazł Karusek! Śledziłam jego losy na pudelkowym wątku. super, że do Ciebie trafił, szkoda tylko, ze to kolejny gość niedomagajacy. A jak Ty się, Dziuniek, trzymasz?[/QUOTE] Po japońsku, jako tako. Oglądałyście wczoraj "Uwagę po uwadze" ? W Polsce zawsze popadamy w jakąś paranoję...Czy to z powodu głupoty Polaków?
  3. Cały tydzień zarwane nocki i dzionki na chałturce, żeby zarobić na dom i zwierzyniec. Od tygodnia mamy nowy nabytek: nastąpiła reinkarnacja Karmelka w osobie Karuska. Na razie leczymy straszny kaszel kenelowy, z którym wyszedł ze schroniska, a ponieważ Lupusik nadal pod kroplówkami, a Piotruś Pan niedomaga na gardło, szpital idzie pełną parą. Potem napiszę więcej, na razie: [IMG]http://i57.tinypic.com/2j2xrom.jpg[/IMG]Wygląda słodko, ale do wiadomości[COLOR=#3E3E3E] s[/COLOR]leepingbyday: to nie jest szczeniaczek! [IMG]http://i44.tinypic.com/ibxgsn.jpg[/IMG] Karusek [IMG]http://i60.tinypic.com/vcxiyb.jpg[/IMG] A taki był Karmelek
  4. [SIZE=3]Dziękujemy cioci[B] Lipsik [/B]za wsparcie! [/SIZE]
  5. [quote name='dziuniek']Rafaello za kilka dni jedzie do nowego domku![/QUOTE] I przyjechał! [IMG]http://i44.tinypic.com/ibxgsn.jpg[/IMG] [IMG]http://i42.tinypic.com/f9jq75.jpg[/IMG] Teraz nazywa się Karusek!
  6. [quote name='roosi'] [URL]http://tablica.pl/oferta/oddam-bezplatnie-suczke-pudel-sredni-czarny-pilne-CID103-ID4KUTZ.html[/URL][/QUOTE] Legowisko w pudle tekturowym przez osiem lat???
  7. [IMG]http://i39.tinypic.com/rsd64i.jpg[/IMG] Rafaello już w domku, teraz nazywa się Karusek (na cześć Bolesława Prusa, i pieska z "Anielki") [IMG]http://i41.tinypic.com/259jv9z.jpg[/IMG] Drzemka w pociągu (do góry nogami i pupą) [IMG]http://i44.tinypic.com/ibxgsn.jpg[/IMG] [B]KARUSEK[/B] [IMG]http://i42.tinypic.com/f9jq75.jpg[/IMG]
  8. [IMG]http://i40.tinypic.com/v6p4wm.jpg[/IMG][SIZE=3] Lupusik podłączony do kroplówki, poddaje się jej bez słowa (oprócz momentu wbijania igły).[/SIZE]
  9. [IMG]http://i40.tinypic.com/dxmhhi.jpg[/IMG] [SIZE=3]Bursztyś drzemie.[/SIZE]
  10. Żyjemy powolutku. W mróz Lupusik dusi się na dworze, więc spacerki ograniczone. Je za trzech, chociaż nadal same żebra na wierzchu. Troszeczkę porasta w jakieś piórka, może doczekam się trochę sierści. Skórę ma ciągle w marnym stanie, schodzi mu grubym łupieżem razem z futrem (zdaje się z powodu wątroby). Co drugi dzień kroplówki i co dzień góra leków. No i tyle...
  11. Rafaello za kilka dni jedzie do nowego domku!
  12. [quote name='juras23']do oddania za 500zł? czyli wzięliśmy sobie psiaka, ale nam się znudził. koszty ponieśliśmy i chętnie je odzyskamy? masakra. z tego co widzę to ciężko znaleźć domy dla psów, które są "za darmo" (bo nie wiem dokładnie jak jest z opłatami w schronisku) a co dopiero znaleźć chętnego dla psiaka za 500zł...[/QUOTE] Ogłoszenie już nieaktualne, czyżby sprzedany "na pniu"?
  13. [quote name='Energy']Rafaello nie wygląda źle ;) fajnie, że domek jest :) [/QUOTE] Ja go widziałam [B]na żywo[/B], nie na zdjęciu, strasznie biedniutki siedział w swoim plastikowym "koszyczku".
  14. Dziś w nocy Lupusik miał znowu atak: kiedy obudziłam się, leżał na boku, krzyczał i dusił się. Wzięłam go na ręce, trochę się uspokoił, napił się wody i poszliśmy spać. Dziś znów kroplówka, może będzie lepiej...
  15. [quote name='Nutusia']Nie, o takiego ziemskiego Anioła mi chodziło. ;)[/QUOTE] Wiem, Nutusia, co miałaś na myśli, ale ja naprawdę zajmuję się tymi wszystkimi zwierzakami, zdrowymi i chorymi, bo lubię. Lubię chodzić na spacery, nawet, jeśli to jest męczące, lubię, jak po domu chodzi za mną całe stado i jak kładą mi się na kolanach i wokół, gdy przysiądę przed telewizorem (Bursztynek szczególnie lubi "Zaklinacza psów"). Jednym słowem, ja się nie poświęcam, wg przysłowia: "altruizm jest najwyższą formą [B]egoizmu[/B]". Jestem egoistką, robię, co lubię.
  16. Rafaello w schronisku wygląda jak zmokła kurka :shake: Ale domek już czeka na niego, a on czeka na kastrację i wiooo!
  17. [quote name='Pollyg']ma milion razy lepiej niż w schronisku :) dobrze, że ma apetyt i chęć do życia niestety starość ludzi też nie rozpieszcza[/QUOTE] Starość jest czymś naturalnym, ale te wszystkie zwierzęta bez prawidłowej opieki w swoich "pseudodomach", maja ją sto razy gorszą niż mogłyby mieć. Żaden mój "domowy" pies nie był tak chory i zaniedbany jak te wyrzucane i trafiające do schroniska. Suka miała trzeci blok serca i dozyła ok. 13 lat, pies głuchy i ślepy w tym wieku zachowywał się jak młodzieniec. Lupusik zaczyna nową serię kroplówek, na razie co drugi dzień, ale już na stałe :shake:, nowe leki na serce, wątrobę i nerki. Niestety mocniej kaszle i to budzi go w nocy, nie może się wtedy położyć na miękkim legowisku, leży na podłodze.
  18. Bożesz ty mój, to na głowie to krew???
  19. [quote name='Nutusia']A sprawdzałaś czy nie kiełkują Ci na pleckach anielskie skrzydełka?... [/QUOTE] Nutusia, jak mi zakiełkują anielskie skrzydełka i odfrunę do nieba, to kto się zajmie moimi zwierzętami? Więc może jeszcze nie teraz ;)
  20. [quote name='Cantadorra']Może by ją wyciągnąć? Taka biedula, że serce boli.[/QUOTE] To byłoby najlepsze, ale najpierw zapoznaj się z moim wątkiem o tym schronisku.(w podpisie).
  21. Nadal, nadal...
  22. [quote name='sleepingbyday'] faktycznie Lupus ma darowane od losu - a póki zyje sobie spokojnie i w komforcie, to te ataki trzeba brać z dobrodziejstwem inwentarza, no bo co mozna? zęby można, fakt, no ale tu wiadomo, czekamy.[/QUOTE] No i się chyba nie doczekamy. Wyniki badań niestety, złe. Wątroba jakby wraca do normy, parametry złe, ale o niebo lepsze niż na początku i jakby się naprawiają, za to pojawił się mocznik we krwi i podwyższona kreatynina. Czyli nerki odmawiają posłuszeństwa, a to już jest bardzo niedobrze, bo o ile wątroba może się zregenerować, nerki powoli obumierają:shake: Póki co Lupusik je chętnie cztery razy dziennie swojego zamordowanego indyka z płatkami ryżowymi i marchewką (ew, burakami lub pietruszką), nawet przytył wreszcie 20 dkg, jest ożywiony, chodzi za mną po domu, nawet jak mu się chce, staje przy drzwiach wejściowych(co prawda kąty oblewa nadal regularnie) i wychodzi na spacerki, niestety bardzo wolno mu one idą. Znowu będę mu musiała robić kroplówki, tym razem stanowią one coś w rodzaju dializy, ale jak długo można kłuć psa i na jak długo to starczy? Okropnie mnie to wszystko smuci, ale cóż, powoli mój dom zamienia się w hospicjum, niech i tak będzie...Lepiej tu, niż w schronisku... Mam ochotę się modlić, żeby koniec miał spokojny, ale jak trzeba będzie, nie pozwolę mu cierpieć.
  23. [quote name='kora78']prosze nie krzyczec.[/QUOTE] Przepraszam, to nie miało brzmieć jak rozkaz, raczej zwrócenie uwagi :lol: [QUOTE]zdecydowana nie jestem, ale zastanawiam sie. kilka sobie upatrzylam, ale nie wiem, jakim cudem wybrac ktoregos. czy dzwonic i wypytywac o te 10 psow? czy info beda wiarygodne... ktos pojedzie po psa, a jego nie bedzie...[/QUOTE] Jeżeli dojdziesz do etapu, że jedziesz po psa, on na pewno będzie. Ale najpierw kilka tygodni walki (dokładnie mogę na pw.) [QUOTE]dalam znac paru osobm, bo widze tam sporo psow mocno w typie rasy. ale ludzi od wszystkich ras nie znam. wiec moze tak zadzialajmy na juz. zainteresujmy fundacje, osoby z dogo, ktore moglyby psy w typie na dt powyciagac? czy ktos to robil? przeciez osoby pomagajace psom w typie, predzej zainteresuja sie psem. [/QUOTE] Na dom tymczasowy psów absolutnie nie wydadzą. Od jakiegoś czasu wstawiam psy w typie rasy na poszczegolne wątki, "owczarka" i "westka" pojechały już dzięki temu do domków, na innych na razie mierny oddźwięk. [QUOTE]fascynuje mnie, ze ten facet komentuje wszelkie dzialania, chocby z fb, na stronie schroniska. pisze sobie jakies elaboraty, pietnuja, wysmiewajac dzialania fundacji, telewizji, itp. toczy walke. pierwszy raz widze takie cos.[/QUOTE] To jest jakieś kuriozum, ale tysiące ludzi daje się na to nabrać na jego stronie na fb. [QUOTE]pytajac, czy ktos tam regularnie bywa mialam na mysli, ze ktos inco gnito chodzi. podstawia kogos do wyciagania psow. udaje zwiedzajacego. [/QUOTE]. Jeszcze do tego etapu nie doszliśmy, na razie pomagamy wyciągać psy do ostatecznych domów, to udaje się najlepiej. Zwiedzać tam nie ma co i nie wolno(teren prywatny) to nie jest normalne, zwykłe schronisko jak wszystkie inne. [QUOTE]skad na fb te zdjecia, ciagnietych, przerazonych psow? na stronie internetowej wszystkie zdjecia sa piekne, usmiechniete, no wiekszosc, czyli te z wybiegu. a te z nowoprzybylych to tez nie te, ktore widze na fb. wiec kto je robil? schron pozwalal na ich wykonanie?[/QUOTE] Przeważnie to są zdjęcia w momencie odłowienia i "postawienia" przed aparatem. Trochę jest z kontroli (ze stron gmin), trochę z innych momentów. Zdjęcia "ładne" są z Kosodrzewiny, robione przez pracowników na trawce i śniegu. Teraz już takich chyba nie ma kto robić, więc psy przyjęte od lata nie mają swoich "wizytówek" na stronie "Hotelu".
  24. [B][SIZE=3]Przeczytaj początek wątku! [/SIZE][/B] [quote name='kora78']a jak sie na tej stronie wyszukuje, czy pies ze zdjec jeszcze jest w punkcie?[/QUOTE] Trzeba do nich dzwonić (telefony na stronie Wojtyszek) i pytać. [QUOTE]drugie pytanie, czy ktos z dogo regularnie tam bywa?[/QUOTE] Przeczytaj dokładnie pierwsze posty wątku. W Wojtyszkach nie ma wolontariuszy, nikt nie jest wpuszczany "regularnie", oprócz adoptującego, który ma wstęp tylko do recepcji. [QUOTE]jak wyglada wyciaganie psa, gdy sama nie moge jechac?[/QUOTE] Nikt w zastępstwie nie może psa wyciągnąć (zaadoptować), nie ma takiej mozliwości, chyba że ktoś zrobi wszystko na siebie (całą długą procedurę) i potem przekaże Ci psa (nielegalnie). [QUOTE]no i dziwi mnie, ze takie rewelacyjne fotki maja. czesto na dogo takich ladnych fot nie ma. wiecie, jak sie dzieje, ze maja takie fotki? i opisy to ściemy?[/QUOTE] Fotki ładne, bo była dziewczyna, która się o to starała, już tam nie pracuje. Poza tym te zdjęcia ma ok. 300 psów (część z nich pewnie dawno nie żyje, bo zdjęcia stare), a reszta z 3500 jest bezimienna, można ich tylko szukać na stronach gmin, albo w nowoprzyjętych. Jak jesteś zdecydowana, mogę pomóc w wyciąganiu psa, inaczej się tego nie da nazwać.
  25. Przy takiej ilości pazurów wolę zapastować z okazji świąt albo kiedy coś(!?) się wyleje. Przedtem miałam lakier, który wyglądał bardzo niechlujnie w krótkim czasie, a trudno lakierować (i cyklinować, bez tego ani rusz) częściej niż raz na parę lat. Poza tym, w odróżnieniu od Lupusika, uwielbiam zapach pasty!:lol:
×
×
  • Create New...