-
Posts
23493 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
42
Everything posted by kiyoshi
-
dziękuje Poker :) to ogromna pomoc <3 Tak- konto jest moje, to samo dla każdego psa. Kubusiowi brakuje juz nie dużo do 2000 zł- obecnie na pomagam.pl mamy 1861 zł ale dziś wpłynie jeszcze na pewno 50 zł... 2000 zł to na razie orientacyjna kwota. Niby wstępnie umówiona cena za operacje biodra to 1500 zł, ale nie wiadomo nigdy jak to wyjdzie w praktyce, tym bardziej, że potrzebne są dodatkowe RTG kolan. Bardzo się martwię tym wszystkim. 2 lata u nas widziałyśmy, że on ma słabszy ten tył, ale nie sądziłyśmy, że to taka poważna sprawa. Na logikę uznałyśmy, że to wynik zaniku mięśni w szczenięctwie. A nasz wet też nawet nie sugerował dodatkowych badań.....:( Nie wiem Poker, czy Ty byś mogła rzucić okiem na ten RTG? co myślisz o tych kolanach? ps. przepraszam, za literówki. Nie widzę ich pewnie dlatego, bo zwykle robię wszystko w pośpiechu :(
-
Dziekuje Nadziejko, nie pisałam o Kubusiu na wątku, bo tyle co prosiłam dla Buni..... Jutro będziemy umawiać operacje Kubusia, szczęśliwie jest już w domu tymczasowym, chociaż tyle po 2 latach w schronisku...niestety z tego co Pan Szczypka mówił prawdopodobnie również kolano będzie jednak do operacji..na razie trzeba będzie je dokłądniej prześwietlić..biedny ten Kubuś :( :( tyle szczęścia w nieszczęściu, że wreszcie doszłyśmy co mu jest i że pojawiła się pani Ewa, która będzie z nim jeżdzić na operacje/ diagnostyke i zajmie się nim po operacji...
-
WILMA - jest ciekawie umaszczona, o niebanalnym wyglądzie, choć nie udało nam się zachęcić jej, aby pokazała się na zdjęciach w całej okazałości. Ze smyczą Wilma jest na bakier, ma braki edukacyjne i póki co powoduje w niej panikę - ale wiemy, że nie tacy krnąbrni uczniowie po niedługim czasie zaliczali przedmiot "smycz" na szóstkę. Tak pewnie będzie z Wilmą, bo jest suczką bardzo ciekawą wszystkiego; kiedy kręciłyśmy się w jej alejce, przez cały czas chłonęła przy kratach wszystko, co robiłyśmy. Do ludzi nastawiona jest przyjaźnie, nie robi uników w bliskim kontakcie - trzeba tylko pomóc jej nadrobić to, co przez zaniedbanie człowieka straciła, dorastając. A widać w niej potecjał, i to duży. Wilma ma ok. 2-3 lat. KOJEC: III - 12 uwaga: w schronisku będzie identyfikowana bez numeru Link do albumu: https://www.facebook.com/pg/psyzradys/photos/?tab=album&album_id=1412749865578891&ref=page_internal
-
SALTO - jak on prosił, aby wyjść... Wysiedział się tutaj równe 2 lata, pysk zdążył mu posiwieć, ale nie zapomniał o tym, jak wspaniale jest przebywać z człowiekiem. Jak on zadzierał głowę, zaglądał w oczy, jak podawał łapę, jak się cieszył, że znowu jest w polu czyjejś uwagi i może okazać swoją atencję dla opiekuna. Jest psem bardzo przyjaznym, pięknie współpracuje. Swoje przeżył, zasłużył na godziwą jesień życia, u boku człowieka, w którego jest wpatrzony jak w obraz. Salto ma ok. 7-8 lat. W schronisku przebywa od czerwca 2018r. KOJEC: III - 21 NR: 11294 Link do albumu: https://www.facebook.com/pg/psyzradys/photos/?tab=album&album_id=1412746165579261&ref=page_internal
-
Aktualizacja: PEPPIN - opuścił schronisko
-
STRUDEL (MELON) - jest bardzo proludzkim psem i widać po nim, że lat ma niedużo. Wesoły, rozbawiony i rozmerdany, w podskokach i całusach, które rozdaje, gdy tylko uda mu się dosięgnąć twarzy. A przy tym ma mądre i refleksyjne spojrzenie: pies, który ma takie oczy, nie może być bezmyślnym, rozrywkowym głupkiem. Nam dał się poznać od najlepszej strony, mamy nadzieję, że wy też będziecie pod jego urokiem. Strudel ma ok. 2-3 lat. KOJEC: IV - 15 uwaga: w schronisku będzie identyfikowany bez numeru Link do albumu: https://www.facebook.com/pg/psyzradys/photos/?tab=album&album_id=1411969405656937&ref=page_internal
-
Na koncie psiaków 20 zł od jankamałpa i 20 zł od yoana DZIĘKUJE :) Z wiadomości innych, po rozmowach długich ustaliłyśmy, że Muskat jednak pojedzie do hoteliku PsiArek. Aneta ma wprawe w takich terierkowato/sznaucerkowatych psiakach. Muskata trezba będzie trochę wyczesać, wystrzyc, dobre zdjęcia i sądze, że szybko pójdzie w świat. U Anetki też są psiaki od Szanucerów w potrzebie, dlatego często zaglądają tam osoby zainteresowane adopcją psów w tym typie... Dzięki Kasiu za wszystko :) dzieki Anetko, że się zgodziłaś :) O Diunke były ostatnio 2 telefony, ale dzwonią o nią naprawde beznadziejni ludzie....nawet nie ma co mówić :(
-
ŚRUBKA - wszędzie jej pełno i przez cały czas się uśmiecha. Nieduża, z figlarnymi oczami i ogonem kręcącym młynki. Bardzo chętna do zabawy, przytulanek - i w ogóle wspólnego, domowego życia z człowiekiem. I od ponad 1,5 roku marnuje się w schronisku... Śrubka ma ok. 2-3 lat. W schronisku przebywa od października 2018r. KOJEC: XIV - 27 NR: 11933 Link do albumu: https://www.facebook.com/pg/psyzradys/photos/?tab=album&album_id=1411967628990448&ref=page_internal
-
OŚKA - wbrew pozorom, na zdjęciach Ośka nie uśmiecha się, jest za bardzo spanikowana. Łapanie jej było dla niej traumą, a już założenie smyczy i wyprowadzenie z kojca na zewnątrz przyprawiły ją prawie o zawał. Jest młodziutką suczką, nie wiemy, ile siedzi w schronisku, widać, że smyczy nie zna wcale i broni się przed nią. Zabrakło w jej krótkim życiu procesu socjalizacji - nawet jeśli zna człowieka, to o tyle o ile; nie kojarzy jej się z przyjacielem, raczej z kimś, kto daje jedzenie i sprząta w kojcu. Co nie znaczy, że przez całe życie musi pozostać niesocjalnym psem: jej ogromnym atutem jest młody wiek; nie takie dzikusy stawały się domowymi przylepami. Ośka powinna jak najszybciej trafić w fachowe ręce, na szczęście nie ma w niej agresji, jest tylko strach przed nieznanym. Ośka ma ok. 1 - 1,5 roku. KOJEC: VII - 9 uwaga: w schronisku będzie identyfikowana bez numeru Link do albumu: https://www.facebook.com/pg/psyzradys/photos/?tab=album&album_id=1411965322324012&ref=page_internal
-
MEDIOLAN - jest pięknym psem, choć widać, że podupadł: nie wiemy na dobrą sprawę, czy za sprawą wieku (nie jest młody), czy zawirowań życiowych i mety w schronisku, czy czegoś jeszcze? Ale energii wciąż mu nie brakuje i zainteresowania światem. Bystry, ciekawy wszystkiego - a stosunek do człowieka ma jak klasyczny owczarek: chce współpracować, umie (łapę podaje na dzień dobry), lubi bliski kontakt i widać, że wtedy, gdy ma przy sobie człowieka, czuje się na właściwym miejscu. Przed Mediolanem dwa scenariusze: jeśli znowu będzie Czyjś i będzie widział sens życia, to odmłodnieje w oczach, bo chce mu się bardzo żyć i to widać - ale jeśli zostanie tutaj dłużej, nie wywinie się starości, a ta w schronisku przychodzi zawsze szybciej i jest najsmutniejsza, bo samotna. Mediolan ma ok. 7-8 lat. KOJEC: III - 27 uwaga: w schronisku będzie identyfikowany bez numeru Link do albumu: https://www.facebook.com/pg/psyzradys/photos/?tab=album&album_id=1411094805744397&ref=page_internal
-
LUKAS - smutno jest być takim psem, jak Lukas - i on też tak się czuje. Jest w schronisku psem niewidocznym: stapia się z otoczeniem (w tym przypadku: z wieloma podobnymi mu psami), nie potrafi sprzedać się nawet na zdjęciach, nie umie wykorzystać swoich pięciu minut - a jak wiemy, drugiej szansy nie będzie miał. Jest psem ustępującym, cichym, przepraszającym, że żyje: żadnej eksplozji radości, żadnej fascynacji światem poza kratami. Stał przez cały czas z poważną miną - bo przez ponad 3 schroniskowe lata odwykł od innej, zrezygnowany i bez jakichkolwiek planów na przyszłość. Co nie znaczy, że byłyśmy mu obojętne, przeciwnie: Lukas jest bardzo miłym psem, przez cały czas nieśmiało merdał ogonem - ale jeśli ktoś nie wierzy w siebie i nie wierzy w odmianę losu, to cała prośba do człowieka i cała nadzieja zredukowane są tylko do tego nieśmiałego ogonka. Lukas ma ok. 7 lat. W schronisku przebya od lutego 2017r. KOJEC: II - 26 NR: 9070 Link do albumu: https://www.facebook.com/pg/psyzradys/photos/?tab=album&album_id=1411092629077948&ref=page_internal
-
JUKKA - jak przystało na szorstkowłosą pannę: może nie ma klasycznej urody z wyższych sfer, ale wdzięku odmówić jej nie można. I tego łobuzerskiego błysku w oku, dla którego miłośnicy szorściaków są miłośnikami szorściaków. Jukka szybciutko się otworzyła, tylko na początku stała z niepewną miną, a już chwilę później postanowiła, że tego spotkania nie może zmarnować. Bardzo przyjazna, chętnie pokazuje brzuch do głaskania, wpatrzona w ludzi. Będzie można z nią konie kraść, na pewno. Jukka ma ok. 3-4 lat. KOJEC: IV - 10 uwaga: w schronisku będzie identyfikowana bez numeru LInk do albumu: https://www.facebook.com/pg/psyzradys/photos/?tab=album&album_id=1411091002411444&ref=page_internal
-
TEKLA - poczciwina. Życie jej nie rozpieszczało, bo psy takie, jak ona, zazwyczaj losują gorszy los. Trudno powiedzieć, czy była kiedyś domowym psem, w każdym razie tak jak cieszyła się w kojcu na nasz widok - tak sparaliżowało ją po wyprowadzeniu na zewnątrz: pogubiła się zupełnie, spanikowała na smyczy i kategorycznie odmówiła stanięcia na nogach - widać na jej pysku to zafrasowanie, tę bezradność. Być może była wiejskim psem, wszystkich i nikogo, a może żyła jako dodatek do gospodarskiego podwórka, bez specjalnego zainteresowania ze strony ludzi. Co warte uwagi: w kojcu rozbrykana, wesoła, nawet skacząca (czyli umie cieszyć się życiem, nawet takim, jakie ma tutaj) - i dopiero kiedy ją wyciągałyśmy na smyczy z tego kojca, dopadł Teklę straszny smutek. Wiemy, nie jawi się przed nią różowa przyszłość, bo trudno zdecydować się pomóc psu, który nie jest tzw. "gotowcem". Mało tego: nie jest młodym psem, nie jest nawet w średnim wieku - jest stara. Może, nawet gdyby miała tu dożyć swoich dni, nie będzie tęskniła za łóżkiem, miękkim legowiskiem, czułością ze strony swojego pana - bo tego nigdy nie znała. Ma siwy pysk, jest gruba, nieporadna, najbardziej przeciętna z przeciętnych. I ma w oczach coś takiego, że serce pęka. Tekla ma ok. 9-10 lat. W schronisku przebywa od listopada 2018r. KOJEC: III - 9 NR: 12022 Link do albumu: https://www.facebook.com/pg/psyzradys/photos/?tab=album&album_id=1410160135837864&ref=page_internal
-
myślisz?? to jak lepiej ująć?? Dziś zrobiłam drugie na Kraków...poprawiajcie kobietki, proszę, doradzajcie... https://www.olx.pl/oferta/bunia-spokojna-mikro-sunia-seniorka-szuka-domu-CID103-IDFkjBd.html Rozmawiałam tez z Anetą. Bunia dostała już dwie dawki Aniprazolu i dobrze znosi lek, jutro ostatnia dawka i 2 tygodnie przerwy. Poza tym sunia jest całkowicie niekłopotliwa. Jedynie czasem w nocy nie wytrzyma i nasika na podkład...w dzień też wychodzi więcej niz 3 razy, lubi sobie podreptać, posikać krzaczek najlepiej 4 czy 5 razy dziennie. Mały ogródek bardzo by jej pasowął na stałe :) Aha- dwa wyróznienia kosztowały 24 zł :)