Jump to content
Dogomania

kiyoshi

Members
  • Posts

    23493
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    42

Everything posted by kiyoshi

  1. też tak uważam ... to trochę nacisk i wolontariuszy i obywateli, ale ładnie się te duże, dobre schroniska zachowały. Mruczko, jak na razie może ze 300-400 psów ma zapewnione coś lepszego...więc jeszcze w sprawie ponad 1000 można działać. Adopcje będa mozłiwe, bo- jak dobrze zrozumiałam- to gminy będa odbierać swoje psy i na zasadzie jakiegoś porozumienia jednorazowego, przenosić je do innego schroniska. To nie bedzie umowa stala, tylko jednorazowe przekazanie wynikłe z zaistnialej sytuacji. Ktoś to mądrze przemyślał, tak by nie zablokować schronisk... Ale też tak jak pisałam- to na razie PROPOZYCJA....i czy gminy skorzystają, nie wiadomo.. ps. zgodnie z ustawą schroniska stanowią schronienie dla psów bezdomnych do czasu adopcji. Jakie warunki sa dobre dla psa zapisano równiez w tym dokumencie. Nie mamy innego prawa. Dla 1700 psów nikt na już nie znajdzie kanapy, tym bardziej, że wiele z nich to będą psy z wielkimi traumami.... może się okazać że to ich jedyna szansa, bo nikt nie wie co będzie za chwile...
  2. Ewu, czy macie jakies pieski do pilnych ogłoszen? mam 2 wolne wyróżnione olxy po Toniku wazne jeszcze ok 2 tygodnie, podmienie tylko pliisss zdjęcia i opis najlepiej teraz ;)
  3. to chyba na razie jest wyrażenie gotowości...czy przejmą te psiaki faktycznie tego nie wiemy jeszcze..wydaje mi się, że jescze jakieś schroniska się zgłosiły, ale teraz nie pamiętam na pewno, więc nie chce tworzyć =
  4. Paluch, Poznań, Katowice, Wrocław, Kalisz, chyba Bydgoszcz... prawdopodobnie przyjmą po kilkanaście/ kilkadziesiąt psów....
  5. ooo...a wiesz może coś więcej o nich? jak się czują i gdzie potem trafią?
  6. U Tonika wszystko dobrze. Szybko się zaaklimatyzował, Pani nie opuszcza dopraszając się o głaski, w domu czysty, niekłopotliwy, na spacerkach dobrze, przd przejściem już uczy się że trzeba się zatrzymać. Z kotkami nie jest źle. Tzn. koty się obraziły, Tonik z ciekawością spogląda na nie i merda ogonem, ale na razie na interakcje zdecydował się tylko jeden kot, który mocno i zdecydowanie ofuczał Tonika wskazując mu jego miejsce (i dobrze :)) Pani kupiła dziś jakies feromony dla kotów na poprawe ich nastroju.. Przelałam Pani Ewie 242 zł za pobyt Tonika w czerwcu. Dziękuje przyjęcie i za wyleczenie tego biedaka, za wcale nie łatwy ponad miesiąc opieki i trudnego godzenia Tonika z Olo...;) Mam nadzieje, że udało sie, że naprawde mamy TO :) a osoby spacerujące w okolicy PałacuKiN prosze o obserwacje wnikliwe czy naszego czarnulka gdzieś nie wypatrzą ;)
  7. dziękuje Poker- 112 zł z bazarku juz na koncie suni :) <3 jest też 100 zł dla Kubusia- zaraz sprawdza od kogo mam wpisać i dorzucą do zbiórki...Szczęśliwie udało się uzbierać nawet więcej niż założyłyśmy, ale to się nie zmarnuje...pewnie jeszcze go czekają wizyty kontrolne po operacji...:( A jeśli chodzi o Bunie, to kilka osób się nie interesowało. Nawet było jedno małżeństwo na zapoznaniu i mówili do Anety że sa na tak..jednak-- nie zadzwonili juz do mnie :( :( nic konkretnego po prostu.... A Aneta jest Bunią zachwycona, mówi że to sunia śmieszna i pocieszna :) :) nadal nie mam faktury za ostatnią wizyte u weta :(
  8. jasne, no ja sobie zdawałam sprawe jaka to okolice i tak jak napisałam, dla Tonika sa to dobre warunki, w których się bez problemu odnajdzie. On ma ok. 7-9 lat, więc tez nie jest psem na maratony po lasach..Będzie dobrze. Dzięki za wsparcie :)
  9. hmm...w obecnych casach gdy Pani ma samochód, to spacer za miastem nie jest żadnym problemem. Tonik jest nauczony życia w centrum miasta, nie przeraża go hałaś, ruch uliczny, ludzie. W pobliżu jest nieduży park. Pani ma tez działke pod Warszawa, gdzie będa spędzać wekendy, a decolowo jest planowana tam przeprowadzka. Dla Tonika najważniejsze jest bymiał spokojną, odpowiedzialną osobę przy swoim boku....słabiutkie spacery przeżyje... Także- patrze w dobrą strone
  10. spokojnie, dopiero kilka dni minęło, sprawa jest wielowątkowa, bo jest podejrzenie dla D. nie tylko znęcanie nad zwierzętami, ale też dochodzi kwestia amunicji i wyłudzania pieniędzy z gmin.. Niby ostatnio czytałam, że psów w dniu interwencji było jednak ponad 1700 na stanie, więc zobacz, to wszystko trwa, żeby je opisać, skatalogować, wiem, że tez ktoś zbiera liste psów zaginionych- poszukiwanych od lat z terenu tych ponad 130 gmin, żeby w razie czego psy właścicielskie wreszcie wróciły do domu. Cały czas jest zbierana dokumentacja sprzed lat nawet, także to jest mnóstwo pracy. Pan Grzegorz mówił w swoim filmiku, że tak do 2 tygodni będzie wykaz psów i powrót do adopcji, oni jako PDZ będa opłacać- transporty, leczenie, kastracje dla tych ok. 1700 psów i to będzie ze środów tej wielkiej zbiórki. Tyle wiem rozi w skrócie, bo też całkiem nie nadążam za wszystkimi informacjami. Poszukiwane są też Fundacje które mogą przejąć nawet po kilka psów...Może ktoś tutaj od nas chciałby wystąpić jako Fundacja?? a my jako grupa dogomaniacka byśmy tymi psami się zajęli??
  11. Prowadzi Fundacje ale też taką grupę: "Kastrujemy bezdomność- grupa dla aktywnych", zapraszam wszystkich którzy chcą działać na skale lokalną budując współprace z gminami, wprowadzając programy kastracji i znakowania. Świetna sprawa, naprawde ma to sens.
  12. Straszne :( nie sposób ocenić, czy miała tam tak źle że się wycofała ze świata...czy tak tęskni??? w jaki sposób się "pożegnała" z tym Panem przy przekazaniu? Bardzo jej żal :( :(
  13. oficjalne info sa/będą podobno tylko na stronie Pogotowia dla Zwierząt. ps. w jaki sposób organizatorzy lub sąd moga zadecydowac iaczej? gminy teoretycznie zostają bez umów ...kto może za nich tutaj decydować? musza poszukac lepszych schronisk, a zwykle te lepsze są już pełne i nie chcą kolejnych gmin uwzględniać....Pani Beata próbuje szukać schronisk które się podejmą podpisania umów...tak żeby w razie "w" gmina nie została na lodzie (w sensie jej zwierzęta w przyszłości) LUB gdyby jednak Dworakowski wygrał, to jest szansa że niektóre chociaż gminy się na stałe przeniosą gdzie indziej.... Jej grupa wykonuje świetną prace....podziwiam ją bardzo <3
  14. no pewnie zę piękny ;) ale wiadome o co chodzi. Tonik mieszka w ....WARSZAWIE :) A fotki to Gabi tak jak na każdym watku moich podopiecznych...
  15. https://www.facebook.com/beata.krupianik/videos/3081795571904914/?notif_id=1592845335977347&notif_t=live_video warto oglądac :)
  16. Wstawie kilka fotek :) z zapoznania :) jedziemy :) a tu już jest u siebie :) egowiska jeszcze nie ma, bo nie doszło, ale wszystko Pani zamówiła dla niego :)
  17. ok...jedna gmina ze 130 zaopiekowana....
  18. Na chwile obecną nie ma praktycznie żadnych chętnych okolicznych schronisk- z tych LEPSZYCH...które chciałyby podpisać jakiekolwiek nowe umowy z chociaż kiloma ze 130 gminami poradyskich........Gminy to jakoś przeboleją- zwyczajnie nie będa odławiać i problem bezdomnosci sam się rozwiąze w rowach itd....(i nie mówcie że przesadzam- tak było w mojej gminie gdzie mamy z koleżanką przytulisko, póki nie zaczęłyśmy pomagać...) jakieś pomysły?? może ktos zna jakieś schroniska w woj. podlaskim, warm-maz, kuj-pom, mazowieckim....które mogyby ewentualnie pomóc?? może macie jakieś...mowiąc brzydko...znajomości?
  19. kurcze...ne chce zapeszyć...ale coś mój nos adopcyjny....hmmmm...coś mi podpowiada, że to może być to... Swoją drogą, nasza Roki z przytuliska byla identyczna jak Szanta tylko 35 kg wagi...i mieszkała w Poznaniu...Ale to nie może być ten dom bo miejsce Roki już zajął inny psiak z adopcji....
  20. Cud się stał....i zaiskrzyło :) Pani jest naprawde ciepłą, dobrą osobą, wydaje się bardzo odpowiedzialna i z duzym sercem. Świadomie zdecydowała się na adopcje starszego psa po przejściach, nie najpiękniejszego- ani leki, ani wiek...nic tu nie było przeszkodą. Pani ma koty - 2 z adopcji, jednego znajdka uratowanego...Tonik niby nie reaguje na koty, ale tu się jedynie martwimy czy te relacje będą ok. Pani przygotowała się dobrze, w razie czego istnieje możliwość odizolowania kotów od Tonika i spokojnego zapoznawania przy wzajemnym widzeniu się zwierzaków :) Pani jest nauczycielką więc teraz ma sporo czasu. Mieszka w bloku, mieszkanie duże. Spacery zapewnione. Jej mama tez ma psiaka z adopcji i też wprowadzała go do kotów:) No fajnie wszystko się wydaje, w sumie, dobre zakończenie złego losu.... Tonik pojechał :) Trzymajcie kciuki za aklimatyzacje :) mam zdjęcia od Pani ewy z zapoznania- Tonik się uśmiecha, Pani też, widać, że będzie między nimi więź.... Dam znać za kilka dni i wtedy też będą podziękowania :)
  21. biedna sunia :( będe pamietać o niej przy bazarkach i innych rozliczeniach...Póki co ma ode mnie stałe 20 zł, chociaż tyle pomoge, zaraz ustawie stały przelew.
×
×
  • Create New...