-
Posts
23493 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
42
Everything posted by kiyoshi
-
Na koncie Buni rozliczam 175,25 zł - zaokraglam do 176 zł- z bazarku :) https://www.dogomania.com/forum/topic/351965-koniec-rozliczony-przeróżne-fanty-ksiązki-i-misz-masz-apaszki-dla-babuni-buni-oraz-ex-radysiaków-diunki-i-muskata/page/4/ Bunia dostała także 50 zł od rodziny adopcyjnej naszej Roksi z przytuliska (to rozlicze też na facebooku)
-
wydaje mi się, że oficjalnego spisu jeszcze nie ma...to jest bardzo dużo pracy...a dopiero 2 doby minęły...ale też nie jestem pewna, nie sposób tego wszystkiego śledzić
-
nadal nic nie jest wiadomo, bo Muskat nie wiadomo w którym jest kojcu :(....Jeśli pies ma być pod moją opieką to załatwiam sprawy w swoim zakresie tak jak potrafie najlepiej, śledze co sie dzieje, czekam na zdjęcia, wtedy wskaże o którego psa chodzi.... Jeśli Karren chce adoptować przez PDZ to ja nie będę stała na przeszkodzie.
-
oni tam byli, mają zdjęcia wszystkich więc są w stanie dokładnie policzyć..na pewno więc ich wskazanie jest prawdziwe
-
https://ro.com.pl/wlasciciel-schroniska-w-radysach-uslyszal-zarzuty-prokuratura-wnioskuje-tez-o-tymczasowe-aresztowanie/01515290?fbclid=IwAR2LnYSQnxJCPfwz1ybuI2rFSOgPqogBbOPfjEwT-QhIM75gTO0MVy_29dk#.Xu0DdCobKhB.facebook ponad 130 gmin zostaje więc bez umowy na min miesiąc...organizacje prowadzące interwencje zakładają, że przez ten czas nie pojawią się tam żadne potrzebujące zwierzęta??? nie wiem...nie wiem....
-
myślałam, że Karren chce psa dla siebie... ale może źle zrozumiałam. Muskat został przeniesiony do innego kojca dawno temu, dlatego kilka razy nie wyjechał i na jakiś czas zniknął... w którym jest kojcu wiedziały tylko dziewczyny od zdjęć. Działam swoimi kanałami. Dziękuje ślicznie za pomoc, ale poradze sobie
-
Bunia była dziśiaj na RTG i od razu wet zrobił USG..babina na medal :) w sumie nie ma jakis drastycznych schorzeń, miała złamany ogonek ale to stara sprawa, ma lekki niedowład prawej łapki ale to jej nie sprawia bólu i chyba było że ma przesunięty jeden dysk? albo coś z tym dyskiem..ale ogólnie dostała tylko leki i powiedział wet, że jest w dobrej formie, nic więcej nie trzeba robić :) dostała tez leki na jelita bo na USG wyszło że jeszcze tak w pełni sprawnie nie pracują. Nie ma guzków, kontuzji, także...jest naprawde super jak na jej lata :) Potem wstawie wszystko, tylko czekam na faktury i wypis od Anety :) PS> DZIĘKUJE WAM Z CAŁEGO SERCA ZA WPŁATY NA KUBUSIA!!!!! Zbiórka idzie dobrze..nie sądziłam, że uda się uzbierać az 3300...DZIĘKUJE WAM <3
-
i doszłyśmy do jednego punktu. Ja też o tym marze...puki co lepszym rozwiązaniem byłoby wyegzekwowanie tego o czym napisałaś...bo te psy z podlasia muszą się gdzieś podziać :( w dalszej perspektywie budowa mniejszych międzygminnych schronisk z prawdziwym wolontariatem.... no ale tutaj celem tej interwencji jest zamknięcie radys...wiec nie wiem, czy te organizacje mają juz plan z kim gminy podpiszą zastępcze umowy? czy plan jest tylko na zamknięcie i to jest misja sama w sobie...nigdzie tego nie ma, pytałam już na grupach..ale nigdzie nic nie wiadomo :(
-
jeśli chodzi o takie gminne alternatywy, to same wiecie, że potrzebni są wolontariusze na miejscu- by świadome i mądrze rozmawiać z gminami ale też dbać o "punkty przetrzymań"...BO - bez wolo- takie punkty staną się szybko kolejnymi piekiełkami....:( 130 gmin na już nie stworzy dobrych punktów przetrzymań z wolontariatem....nie dadzą rady tez wszyscy podpisać umów z dobrymi schroniskami, bo zwyczajnie nie ma tylu schronisk z tyloma miejscami....
-
nic nie wiem... Doczytałam tylko u Pani ŚLiwy, że w ciągu najbliższego mniej więcej roku zabiorą wszystkie psy z Radys. Czytałam przed chwilą że gminy są proszone o zabieranie swoich psów...zobaczycie- to się skończy tym, że psy w tych gminach będą zabijane przez myśliwych i wieśniaków, albo będa umierać z głodu, bo już nikt nie będzie przyjmował zgłoszeń... Miałam dziś telefon o Diunke...Pani miała wcześniej pieska, ale był stary, wyszedł sobie i już nie wrócił, poszedł umrzeć gdzieś....Cisnienie mam chyba 200 na 150!
-
to decyzja schroniska..ponieważ zabrano im cała dokumentacje i nie mają jak wydawać psów...tzn. bez papierów...nawet nie wiedzą które psy zabrano interwencyjnie
-
zupełnie nie o to mi chodziło....tutaj nikt nie walczył o bycie w gazecie...przez wiele lat żadna fundacja nie odwazyła się wejść do radys.... Historia oceni działania z wczoraj....zobaczymy za rok/ dwa co one zmieniły. Ja tylko powtarzam po raz n-ty...zamkniecie radysy a psy??? gdzie trafią ?? ok...te co tam są znajda tymczasy...a te z ponad 100 gmin które maja umowy które w przyszłości bea bezdomne? co z nimi będzie? gdzie te gminy znajdą alternatywę? w taniej mordowni do której już nikt nie wejdzie? czy na własną ręke pozbywając się problemów? mam nadzieje, że ktoś o tym myśli...bo celem chyba jest dla nas dobro zwierzat....