-
Posts
23493 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
42
Everything posted by kiyoshi
-
Myślisz że Ci Państwo którzy chcą oddać Szante będą za chwilę tak o nią walczyć? Czy sunia ma chip? Jeśli tak na kogo jest zarejestrowany? Sama jestem ciekawa jak taki "odbiór" powinien wyglądać prawnie tzn czy faktycznie jest potrzebne jakieś zrzeczenie.... Moze masz rację że od przybytku głową nie boli- jak czujesz że tak trzeba to podpisz zrzeczenie, a ja trzymam kciuki za sunie
-
Ja również znam Martę z Facebooka i stron Radyskich :) Potwierdzam, że jest wspaniała osoba, solidna. :)
-
SEPIA - cudna! Przez cały czas uśmiechnięta, nawet oczy jej się śmieją, gdy jest przy człowieku. Bardzo, ale to bardzo pozytywna i optymistyczna, ludzi kocha miłością bezgraniczną. Pierwsza do wygłupów, zabaw, a ogon aż jej się urywał od głaskania. Widać, ze należy do psów, które nie przyjmują do wiadomości, że znalazły się w schronisku: jest tak przekonana, że każdy, który staje przy jej kojcu, przyszedł właśnie po nią, że bardzo przykro było wyprowadzać ją z błędu. Nie wiemy, co złego ją spotkało w życiu, ale sprawia wrażenie, że zapomni o tym szybko - byle tylko miała kogo pokochać, i byle ją ktoś pokochał. Sepia ma ok. 3-4 lat. KOJEC: IV - 6 uwaga: w schronisku będzie identyfikowana bez numeru Link do albumu: https://www.facebook.com/pg/psyzradys/photos/?tab=album&album_id=1410158642504680&ref=page_internal
-
BOBIK - mały, drobny, nieszczęśliwy. Nie udało nam się sprawiać, żeby Bobik się uśmiechnął - może dlatego, że w schronisku siedzi krótko i jeszcze zbyt dobrze pamięta życie sprzed, prawdopodobnie też tęskni. Jest tutaj zagubiony, małe pieski są zagubione najbardziej i trudno im się dziwić. Przy tym Bobik jest miłym, spokojnym, socjalnym psiakiem, takim, który pewnie chętnie wskoczyłby na domowy fotel czy kanapę - tylko gdzie te kanapy, te fotele... Bobik ma ok. 5 lat. W schronisku przebywa od kwietnia 2020r. KOJEC: XIV - 37 NR: 13902 Link do albumu: https://www.facebook.com/pg/psyzradys/photos/?tab=album&album_id=1410156279171583&ref=page_internal
-
OBIERKA - wesolutka, skoczna, słowem: iskiereczka. Wysiedziała się trochę i wyczekała na tę chwilę, aby wyjść z kojca i znowu być razem z ludźmi - dlatego jej radość nie miała kojca. W kolorze buro-burym, ale co tam kolor. Obierka jest tak dobrym psem i tak ciągle wierzy ludziom, że należy jej się dobry, najlepszy dom z mnóstwem rąk do głaskania. A doceni te ręce, doceni.... przekonacie się szybko. Takie bure, przeciętne psy mają najbarwniejsze, najbardziej niezwykłe dusze. Aby się o tym przekonać, wystarczy Obierkę zaprosić do swojego życia. Obierka ma ok. 4-5 lat. W schronisku przebywa od września 2018r. KOJEC: XIV - 26 NR: 11737 Link do albumu: https://www.facebook.com/pg/psyzradys/photos/?tab=album&album_id=1409306329256578&ref=page_internal
-
Aktualizacja: GUZIK - opuścił schronisko
-
BIEGUN - nawet jeśli trochę mu brakuje do prawdziwego haszczaka, to udaje go całkiem dobrze i z pełnym przekonaniem. Jest przy tym psem bardzo towarzyskim i bardzo kontaktowym. Przy człowieku czuje się jak ryba w wodzie, widać, że lubi przebywać z ludźmi. Pogodny (nawet w schronisku), pełen werwy i chęci do zawarcia znajomości. Kto pierwszy? Biegun ma ok. 5 lat. Uwaga- pies będzie identyfikowany bez numeru. KOJEC: VII - 15 Link do albumu: https://www.facebook.com/pg/psyzradys/photos/?tab=album&album_id=1409302799256931&ref=page_internal
-
Wizyta u weta - badanie krwi, kału, leki w sumie wyniosło 192 zł i tyle przelewam Anecie na konto. Anetka ma już dla Buni leki, ale niestety nie rozmawiałyśmy jeszcze i nie wiem jakie. Wszystko opisze póżniej lub jutro. Na koncie Buni mam jeszcze pieniązki które zorganizowała Grażynka z fb. Sprzedała m.in śliczną kurteczka od Agat21 (SERDECZNIE DZIEKUJE), w każdym razie uzbierało się tam 670 zł, ale +/- połowa jest na operacje Kubusia na pomagam.pl. Tu rozliczam 300 zł dla Buni...a 370 zł przekazuje dla Kubusia....
-
Na koncie Buni 15 zł od Patrycji96. DZIĘKUJE <3 ps. kochani..mam nadzieje, że nie będziecie mieć mi za złe, ale wczoraj rozmawiałam z rodzina adopcyjna naszego Ząbka- tzn z osobami, które z fb wpłaciły 300 zł na Bunie..(150 zł od Paula O i 150 od Hanna J). po rozmoawie zadecydowano, by 150 zł z tej kwoty jednak przerzucić na zbiórkę Kubusia z przytuliska... dlatego skresliłam tą kwotę w rozliczeniu, a na zbiórce przelałam ja jako pieniązki od Hanna j i Paula o. https://pomagam.pl/kubusczermin Jeśli ktos może udostępniać zbiórkę na naszego Kube na fb to będe ogromnie wdzięczna.....
-
wyniki badań krwi są już u Anety, za chwile powinna mi je przesłać...są tam jakies minimalne wahnięcia, ale ogólnie ok :) :) zaraz jeszcze rzucimy swoimi "okami" ; Kał jeszcze w badaniu... Aneta umwiła Bunie na RTG na przyszły piątek 19tego. BYć może zrobi o razu USG brzucha..nie wiem... może warto? a może zobaczymy co tam doradzą po prostu.. :) fajnie, że z tej krwi nic jakiegoś drastycznego nie wyszło, tak zresztą sądziłam, bo wyniki u nas w lecznicy też były nie najgorsze. Przysiąde w czwartek do ogłoszeń...trzeba szukać babince domu...Aneta mówi, że to bardzo kochana i całkowicie niekłopotliwa sunia. Potrzebuje domu z ogródkiem, nawet małym, bo lubi sobie po trawce pochodzić, powąchać w swoim tempie, też więcej troszke sika niż taki piesek w kwiecie wieku, w nocy zwykle korzysta z podkładu...w dzień musi wyjśc więcej niz te 3 razy, więc taka typowa senioreczka :) Kilka lat jeszcze może kogoś cieszyć swoją przyjaźnią i obecnościa :) Aha..Aneta jutro czy w czwartek będzie u weta jeszcze te wyniki konsultować, zobaczymy co on powie i zaleci, wtedy też będzie rachunek:)
-
Dziś rozmawiałam chwile z Kasią o DIunce... Diunka robi postępy, jest juz coraz bardziej otwarta na rodzine Kasi, ale do obcych niestety pojawia się większa nieufność :( ostatnio była taka sytuacja, że przyjechali do Kasi ludzie na zapoznanie z inną sunią...Diunka ustawiła się za szybą tzn. patrzyła jakby z tarasu do domu i warczała niemiłosiernie...Ci ludzie goście powiedzieli nawet, że takiej suni jak DIunka to by nigdy nie wzieli :( :( Eh....trzeba mieć nadzieje, że ludzie którzy do niej przyjadą...nie zniechęcą się :( Rozmawiałam tez z Kasią o Muskacie.. ustaliłyśmy, że Muskat do niej przyjedzie...wyjątkowo będzie męskim rodzynkiem...także 20tego kciukamy... DOstałam też fantastyczny filmik od rodziny Tinki :) :) zobaczcie sami...to jest pieskie życie :D
-
raczej spokojnie u weta, Aneta ją przytuliła bo bała się wygolenia łapki do pobrania krwi i trochę na weta zacżęła powarkiwać, ale jak poczuła że Aneta jest przy niej to zniosła dzielnie wszystko ok, to tak Anetce przekaże. Tez uważam że nie ma potrzeby jej męczyć...dla mnie to jest kosmos bo w zyciu bym nie powiedziała, że ona ma az 13 lat...naprawde dla mnie wygląda młodziej...ale ja tylko na oko oceniam...a wet po zębach, osłuchowo itd...
-
dzięki dziewczyny. Ja też jestem tego zdania... SUnia miała raczej smutne życie i lepiej jej teraz zapewnić godną, bezpieczną starośc bez jakiś weteryaryjnych "eksperymentów" które i tak na dugo nie pomoga, a może wcale... Aneta w kążdym razie dzwoniła do weta i na rtg możemy jechac w przyszłą środe, oczywiście badanie bez znieczulenia...myslicie żeby zrobić, tak? Janeczko...na Bunie na razie nie trzeba kochana ida jeszcze na nią bazarki więc jest tutaj w miare ok... jakbyś chciała to przyjme bardzo chętnie na Muskata, bo jeśli przyjedzie to bedzie na początku prawie bez grosza .. konto to samo..dziękuje <3