Jump to content
Dogomania

Soko

Members
  • Posts

    2984
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Soko

  1. A ja obecnie pracuję z agresywnym ONkiem i powiem Wam, że do nich w zasadzie żaden pies nie jest puszczany, co bardzo przyspiesza proces nauki, bo na razie nam bezpośrednie psie kontakty nie są potrzebne ;) natomiast z Happy cała praca nad jej agresją rozłożyła się mocno w czasie (pomijając inne jej problemy) właśnie przez to, że właściciele machali na to ręką "pani, spaniel coś zrobi..? No co pani opowiada.. ale to nawet dobrze, bo mój się czegoś nauczy!". Nijak nie dało się im wytłumaczyć, że mi nie chodzi o ich zazwyczaj 3 razy większe psy, tylko o to, żeby Happy sobie nie utrwalała zachowania. ;)
  2. Mój facet pracuje w policji, i gdy zapytałam się na jednym z pierwszych spotkań, czym się zajmuje, to zaszczekał :lol:
  3. Ale beznadziejny jest ten śnieg, taki sypki, nawet bałwana się nie ulepi :P Ej, moja Wera też jest ON, kupujemy im szelki i zaprzęgamy do sanek? :D
  4. Pies łańcuchowy z zapewnionym ruchem i szkoleniem ma lepiej niż przeciętny pies z domu, wychodzący na spacer raz dziennie dookoła osiedla.
  5. Sybel, dobre, padłam :D
  6. Jeśli dacie radę, to wpłaciłabym w przyszłym miesiącu. Akurat teraz mi się trochę finanse pogorszyły przez studniówkę, a na psiaki wykładam z własnej kieszeni, więc muszę trochę odczekać żeby uzbierać ;) ale obiecuję, że na pewno wpłacę :)
  7. Paula, wyhodowałybyśmy armię cockero-agi-psychopatów :evil_lol: No właśnie, Scoob był "odblokowany" na sztuczki już w wieku 6 tyg., Happy w wieku 3 lat przez pół roku zastanawiała się czy slalom między nogami nie doprowadzi do obdarcia jej ze skóry :roll: to, co robicie, jest naprawdę ekstra, i naprawdę miło popatrzeć jak dobrze wykorzystałaś chłonność jego szczenięcego umysłu, bo teraz każda nowa rzecz wymaga coraz mniej pracy, na tym etapie każda nowa sztuczka jest w zasadzie rozwinięciem jakiejś już znanej psu. Też uważam, że są rasy bardziej i mniej ukierunkowane na naukę. Myślę, że każdy pies jest tak samo inteligentny, ale szybciej wykorzysta się inteligencję u psa, który był hodowany po to, by pracować z człowiekiem, niż u psa, który jest (wg rasy, wzorca) typem hmm indywidualisty (nie wiem, jak to nazwać ;p). I oczywiście geny, które niestety już tą pozornie czystą tablicę trochę zapisują ;) No i jeszcze jedno, dla mnie inteligencja a mądrość to dwie różne sprawy.
  8. Serio Wam zazdroszczę ;) widać różnicę między Scoobym a Happy, jednak pies z mózgiem ruszanym od szczeniaczka jest nie do zastąpienia ;)
  9. Tak szy siak, papier zawsze warto mieć, bo nigdy nie wiadomo, kiedy się trafi właśnie na osobę tym zainteresowaną, a jeśli będzie ona do tego chętna i aktywna - to cud miód. Takich ludzi ze świecą szukać, co naprawdę będą chcieli pracować, więc szkoda, żeby brak świstka stał temu na przeszkodzie ;)
  10. Tak, bo mam szansę, by ich nie brać, tzn. tresura nie jest moim źródłem utrzymania. Ale info o braku papierów usunęłam ze strony, miałam od tamtego czasu telefony i absolutnie nikt się o te papiery nie zapytał. Po prostu - ludzie, których to interesuje, to wciąż mniejszość.. myślę, że to bardziej powszechne u ludzi, którzy chcą uprawiać jakiś sport, bardziej zaawansowane posłuszeństwo, sztuczki, albo po prostu są oczytani i obeznani w psim świecie. A ludzie i tak zawsze pytają się, ile biorę, bo nikt nie wierzy w to friko :lol:
  11. Kto? Ci ludzie, którzy do mnie dzwonią i się ze mną umawiają ;) znam treserów (także zagranicznych) bez papierów, którzy zdobyli uznanie dzięki poczcie pantoflowej i tyle ;) Ja mam w planach kurs na tresera i kynoterapeutę, a potem, ewentualnie studia podyplomowe - kynoterapia. A najpierw idę po prostu na anglistykę. ;)
  12. Dlatego ja już działam, pod nazwą, nazwiskiem, kurs robię na pewno, czy psie studia - nie wiem ;)
  13. Też zapytam o to samo, skąd jesteś - dogomania jest jak wielka szkoła tresury, na pewno ktoś z Twojej okolicy jest tutaj zarejestrowany i będzie mógł polecić kogoś faktycznie wartego uwagi i pieniędzy.
  14. Jaka piękna zmiana tytułu :D
  15. Też kojarzę aferę z Dorplantem, ale jednak dziewczyna i chłopak zostali zwolnieni, a tak z krążących opinii kojarzę, że treserzy tam są bardzo fajni i przyjaźni. Skoro Ayia z czystym sumieniem ich poleca, to chyba mogę w to uwierzyć :) Byłoby super, gdybyście się mogły umówić na ten spacer! I majqa, dziękujemy za chęci ;)
  16. Czy mi się wydaje, czy w Łodzi szkoła Dorplant ma dość dobrą opinię? Ja oglądałam niektóre ich filmiki i mi się podobały. Możesz spróbować zadzwonić, bo uważam, że nikt Ci nie poskąpi darmowej opinii i jakiejś wstępnej porady, a może nawet uda Ci się umówić z jakimś treserem na zwykły spacer (jak znajomy ze znajomym, spacer z psami, bez konkretnego skupienia na Twoim psie i ćwiczeniu z nim). Trudno, żeby treser brał od Ciebie pieniądze za wyjście ze swoim psem, bo przecież czas na spacer musiałby i tak poświęcić, a że przy okazji coś doradzi.. Przedstaw przede wszystkim sytuację, że jest awaryjna: będziesz zmuszona oddać sunię, jeśli nie znajdziesz szybko pomocy, a nie możesz sobie pozwolić na wydawanie pieniędzy w ciemno, ryzykując nietrafioną poradę. Daj do zrozumienia, że ważą się losy psa, bo nie jest to ciągnięcie na smyczy, tylko agresja w stosunku do dziecka. Nawet jeśli dostaniesz radę tylko przez telefon, to zawsze coś ;) Czy ktoś zna jakieś dogomaniaczki z Łodzi? Polecam Ci na YT obejrzeć dwa filmy: [url]http://www.youtube.com/watch?v=AElTVoIPlOw&feature=player_embedded[/url] oraz [url]http://www.youtube.com/watch?v=MgnLgHFRJu4[/url]
  17. Roma, jest wiele osób, które - tak jak ja - z chęcią spotkają się z Tobą i udzielą pomocy za darmo. Być może jest ktoś doświadczony z Twojej okolicy, kto zgodziłby się pomóc, dlatego to pytanie jest takie ważne. Pamiętam, jak napisała do mnie dziewczyna, że spaniel gryzie, do wanny się go nie da wsadzić, zaraz dziecko zagryzie, o rany! Kilka wprowadzonych zasad i pies na następny dzień jak widział wannę to leciał do niej jak szalony, a dziecko robiło na nim coraz mniejsze wrażenie. Jako osoby, które naoglądały się już wielu pseudoagresywnych spanieli, nazwanych tak tylko i wyłącznie przez swoich właścicieli, nieświadomych własnych błędów, w pewien sposób podważamy w wątpliwość Twoją opinię o psie - to prawda. Po prostu spojrzyj na to też z naszego punktu widzenia - nikomu się nie uśmiecha mieć kolejnego spaniela na głowie, o wiele prościej byłoby, gdybyś zdecydowała się na pracę i być może, zadowolona szybkimi efektami, zatrzymała psiaka u siebie. Musisz zrozumieć, że my także szukamy humanitarnego wyjścia z sytuacji, a ponieważ dom może się nie znaleźć "na już", może warto te dwa-trzy tygodnie, zanim zapewne się ktoś zgłosi, poświęcić na szkolenie? Co masz do stracenia?
  18. Mi to wygląda, że ten pies raz, dwa, trzy spróbował nie zaliczyć przeszkody i to mu weszło w nawyk - omijam, mój pan się wraca i skaczę. Zamiast ćwiczyć od razu z mniejszych odległości, facet ciągle "ma nadzieję, że się uda" i staje kilometr od psa ;) Pies ma frajdę, w sumie co to tam :D niech się cieszą takim ganianiem jak najdłużej ;)
  19. Zazdroszczę Wam ;) Scooby świetnie się rozwija, jedno wysłanie na przeszkodę mieliście meega!
  20. Skąd jesteście? Agresja to problem bardzo złożony i rozwijający się powolutku - często właściciele budzą się po jakimś czasie już z "ręką w nocniku". Czy dajecie psom jakieś zajęcie? Spaniele to psy stworzone do pracy z człowiekiem, pracy węchowej, szukania, sztuczek, agility itp. ;)
  21. Ja też lubię styl makoty, jest taki szkicowo-dokładny :D niby przypadkowe kreski a efekt często lepszy niż przy dokładnych konturach i idealnie ułożonych włoskach itd. ;)
  22. Tyle tutaj komputerowców kiedyś było, a jak zamieściłam prośbę o logo, to ni widu ni słychu nikogo ;D Anielica śliczna.. anielsko diabelska :D
  23. Generalnie dlatego, że nie jest to moje źródło utrzymania, w maju dopiero kończę szkołę, więc mam szansę zachęcić ludzi do spróbowania. O wiele prościej jest przyjść na szkolenie do obcej osoby za darmo, niż płacić jej kilkaset zł za niewiadomy efekt :) po prostu nie mam absolutnie nic do stracenia i jedyne co, to mogę wiele na tym zyskać ;)
  24. Ja liczę na ludzi spoza Torunia, więc działam pod konkretną nazwą, dość łatwą zresztą do zapamiętania :D
  25. Tak, miałam kilka telefonów, na co w sumie przed świętami i tak nie liczyłam - wiadomo, nikt w grudniu nie myśli o psach, tylko o choince. Liczę, że w lutym - marcu ludzie się obudzą ;) wcześniej też udzielałam porad bezpładnie, ale założyłam stronę i reklamuję się już pod konkretną nazwą, żeby ludziom łatwiej było skojarzyć. Też zamierzasz szkolić? A co ze sklepem? ;)
×
×
  • Create New...