-
Posts
2984 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Soko
-
Behawiorystyka jako kierunek studiów ! Good news :-)
Soko replied to e_vitka's topic in Studia i szkoły
No i co z tego, ja też tak uważam, że jeśli już to właśnie takie studia albo językowe? Bo na nic innego się nie pouczyłam, albo nie jest to moja pasja i nigdzie indziej mnie nie przyjmą = nie nadaję się. Wow, jestem bezwartościowa! :D -
Więc ja wolę nie być artystą, a rzemieślnikiem. Lubię tak rysować (chociaż nigdy nie doprowadziłam żadnego takiego rysunku do końca). I tyle ;) teraz sztuką są sedesy - więc i tak uważam, że nazwanie fotorealizmu sztuką nie jest żadną obrazą w obliczu tego, co czasami się za nią uważa.
-
Zignorować - nie znaczy stać w miejscu i to olać, jak gdyby nigdy nic. Rzuca się, czy warczy, oddalasz się szybko i jak odległość jest już ok (pies jest w stanie się pozbierać emocjonalnie i skupić), to wtedy podejmujesz próbę ćwiczenia. Dobrze, jeśli tamten pies jest jeszcze widoczny. Tak jak dziecko jest niegrzeczne na placu zabaw - bierzesz je za rękę na bok, z dala od wszystkich i grozisz palcem.
-
No właśnie zależy, do czego dążysz.. ja lubię "odrysowywać" ;) uważam, że osiągnęłabym szczyt swojej samokontroli i cierpliwości, gdybym coś takiego narysowała. Ale nie potrafię i to dla mnie moja słabość, że się poddaję gdy rysunku nawet w połowie nie skończyłam ;)
-
Talent.. to na pewno - a poza tym wielka cierpliwość.. Ja bym umarła z nudy, rysując tak szczegółowo.. :D
-
Jak najbardziej ;) ale lepiej na priv, żeby nie zaśmiecać wątku ;)
-
Oczywiście, że schronisko to schronisko i praca się wydłuża niemiłosiernie.. Ja sama niedługo będę brała udział w Lirze i szczerze mówiąc, kiepsko to widzę.. ale na pewno jest to możliwe - tylko wymaga wielkiej siły.. podobnej wytrzymałości, jak wejście do schroniska i nierozklejenie się na widok tych wszystkich psów. Taka sama konsekwencja.
-
A właśnie nie ;) ZOSTAW i ZOSTAŃ kochają absolutnie wszystkie psy - pod warunkiem, że jest to pozytywnie skojarzone. Np. siad, zostań, odchodzisz, chowasz piłkę za drzewem, wracasz - szukaj! Albo siad, zostaw, rzucasz piłeczkę - okej, bierz! Zakazany owoc zawsze smakuje najlepiej. To jedne z niewielu komend do których naprawdę nie potrzeba już w pewnym momencie smakołyków ;)
-
Co to łap, to przede wszystkim na początku niech on podaje łapy. Tzn. każdy kontakt z człowiekiem ma wychodzić od niego - to on się ociera, to on opiera łapę, to on pochodzi (nie my prosimy o łapkę, nie my ją podnosimy). Np. niech jedna osoba położy ręce na podłodze a druga niech kieruje za pomocą smakołyka Rutkiem tak, żeby chodził łapami po tych rękach. Potem te ręce mogą się ruszać, "podszczypywać" chodzącego po nich Ruta itp. A co do chwytania. Trudno coś zaradzić na chwytanie, gdy pies się gryzie z drugim.. ale zawsze warto jest mieć coś pod ręką co mu się zaraz wsadzi w pysk. W momencie, gdy wychodzicie z innym psem - przygotujcie szarpak dla Ruta. Zamiast smyczy, niech szarpie szmatkę. Potem nauczy się, że gdy wchodzicie z zabawką i zapinacie innego psa, to od razu będzie lecieć do zabawki. Gdy to już załapie - przydadzą się ćwiczenia na samokontrolę, w tym ZOSTAW - komenda podstawowa dla każdego wychowanego psa ;) ZOSTAW najpierw ćwiczycie na spacerze, na 150 000 różnych przedmiotach, na biegających ludziach, rowerach itp. Przedmioty mają lecieć do przodu, mają spadać znienacka, a pies ma je wszystkie zostawiać. I np. potem pies wie, że ma się szarpać zabawką i umie komendę zostaw. No i wtedy - wchodzisz do boksu, Ruto robi siad, komenda zostaw, zapinasz innego psa, idziecie krok do przodu i nagroda w postaci szarpania. I tak o jeden krok za każdym razem wydłużasz, aż udaje Ci się wyjść na cały spacer i potem, po powrocie, możesz np. zapewnić mu zabawę właśnie w szarpanie się. Najważniejsze to nauczyć go, by nie szarpał smyczy. [url]http://www.youtube.com/watch?v=zNAOe1djDyc[/url] [url]http://www.youtube.com/watch?v=JaPJNY_8U1I[/url] Wpiszcie sobie na YT: leave it kikopup W ogóle polecam cały kanał ;)
-
Pręguś – konieczna pomoc behawiorystyczna bądź doświadczony dom!
Soko replied to saraisa's topic in Już w nowym domu
S[B]o[/B]ko :P Generalnie to dobrze, żeby na spacery wychodził, tylko że ponieważ i tak 30min spędzacie w boksie goniąc go, to postarajcie się to spożytkować trochę inaczej. Jeśli chodzi konkretnie o smycze (a spróbujcie z innymi przedmiotami, czy reakcja będzie taka, jak na smycz czy właśnie jak na rękę), to weźcie z 10 smyczy i ćwiczcie. 99 pokazań smyczy na 100 ma się [B]nie kończyć[/B] (na początku) zapięciem. Np. zanim zapniecie go przed wyjściem na spacer, z 10 razy pokażcie mu smycz, dajcie smakołyk. I dopiero za 11 razem faktycznie jakoś go zapnijcie i wyjdźcie i tam poćwiczcie dalej. O tyle sprawa trudna, że powinien z możliwości spacerów korzystać ile się da, w każdym razie byleby pierwsze pokazanie smyczy nie kończyło się zapięciem (po prostu nie może się spodziewać, kiedy to faktycznie nastąpi). Co do drugiego psa, to róbcie te same ćwiczenia i zobaczcie czy to coś da. Musicie sami ocenić, czy Ziemek się zapętla w zachowaniach i agresja, niechęć do smyczy zaczyna wzrastać. A może jest możliwość zapięcia najpierw Pręgusia, przyprowadzenia Ziemka i zapięcia go dopiero wtedy, czy mieszkają w jednym boksie? I na pewno nie rezygnowałabym ze spacerów, które na pewno chociaż w pewnym stopniu rozładowują te pokłady nerwów i agresji które w sobie psiak nosi. Trudno, czasami trzeba psa do czegoś zmusić, niestety realia są jakie są, schronisko to nie dom z ogródkiem, gdzie można psa puścić bez smyczy. -
sathori, Mageda - skąd jesteście (mogło mi umknąć)?
-
Zapisuję. Suka mojej ciotki nazywa się Ruta ;) Napiszę coś jutro, bo dzisiaj mam urodziny i gości :D
-
Pręguś – konieczna pomoc behawiorystyczna bądź doświadczony dom!
Soko replied to saraisa's topic in Już w nowym domu
1. [URL]http://www.youtube.com/watch?v=AElTVoIPlOw[/URL] 2. Powyższe ćwiczenia przeprowadzać nie tylko z ręką, ale z wszystkimi możliwymi przedmiotami - gałązką, śniegiem, rękawiczką, butem, czapką, chusteczkami, szmatką, szelkami, obrożami, telefonem, co w ręce wpadnie. Im więcej przedmiotów, im więcej interakcji, tym mniejsze wrażenie będą robiły na psie szelki. 3. Podczas zapinania przygotujcie sobie sznurek, coś do ciągania, by mógł zacisnąć na tym zęby. Czy da się tak zrobić, gryzienie smyczy przekierować na coś innego? Jeśli kilka razy, po chwyceniu smyczy przekierujecie to na zabawkę, to za którymś razem powinien chwytać właśnie ją, od razu. edit: po prostu chodzi o to, by to 30min gonienia poświęcić na pokazywanie psu różnych przedmiotów. Przede wszystkim smycz, szelki, obroża NIE OZNACZAJĄ bezpośredniego kontaktu w 99 przypadkach na 100. Niech Pręgowaty nigdy nie wie, kiedy faktycznie dojdzie do zapięcia, a kiedy to jest po prostu ot taka zabawa. A na spacerze może niech lata ze smyczą ale mimo to - próbować mu dopiąć drugą smycz. W sensie, niech jedna będzie awaryjnie cały czas, gdyby z ćwiczenia nic nie wyszło, a żeby móc ćwiczyć spokojnie i nie musieć go faktycznie zapinać. -
Najwyraźniej tak :D
-
Dzisiaj w Toruniu na psim parku była strachliwa sunia Luna :D potem doszłam do wniosku, że to nie Wy ;)
-
Nie masz znajomych, którzy także żyją w bloku? Spróbuj ćwiczyć na tylu różnych klatkach, na ilu masz możliwość, a nie tylko na tej jednej, związanej z zapachem nielubianych sąsiadów itp. ;)
- 46 replies
-
badmasi, to prawda, moja Wera też na komendę "ostrożnie" robi się bardziej uważna, też jeśli chodzi o zabawę z mniejszymi psami.
-
Tylko pod żadnym pozorem nie resocjalizować w mieście :evil_lol:
-
Przede wszystkim TY musisz obserwować swojego psa. W momencie, w którym skupia się na znajomym aż "za bardzo" (sztywnieje, Twoje komendy przestają działać itp. - próbuj cały czas coś od niej wyegzekwować, żeby wiedzieć DOKŁADNIE kiedy suka zaczęła się stresować), prosisz go aby stanął w miejscu, odwołujesz sukę, możecie odejść jeden krok i skupiasz na sobie - smaczkami, zabawką, cokolwiek jest dla niej nagrodą. Ważne jest, aby znajomy nie szedł na Twojego psa frontalnie i nie patrząc na psa, bo to jak zaproszenie do bijatyki ;) I próbujcie dużo ćwiczeń które psy uwielbiają (po zrozumieniu, o co chodzi), a są świetne na samokontrolę, jak np. "zostaw" przed rzuceniem, albo zabawa w przeciąganie i nagle jest "siad!", a potem znowu od razu się ciągacie, albo np. suka zostaje w miejscu, Ty odchodzisz i chowasz zabawkę gdzieś na drzewie, wracasz i sunia jej szuka (niebywałe jak te psy potrafią być niekiedy ślepe, czasami musisz jej pomóc). Do weekendu akurat macie czas żeby popróbować i żeby się zapaliła do tych zabaw. Są o tyle fajne, że zaraz po załapaniu w zasadzie nie trzeba żadnych nagród. Możesz zrobić na patyku coś na kształt flirt pole (wpisz sobie w google - super sprawa. Tylko na początku nie nakręcaj jej tak gonitwą, niech będzie krótsza), albo po prostu zrobić to z piłką na sznurku. U mnie w lesie jest np. takie drzewo, do którego wiele wiele lat temu ktoś przywiązał grube, skórzane liny, chyba do wspinaczki. W każdym razie wisi taka gruba lina (w zasadzie pas) przyczepiona na praktycznie samym czubku drzewa i moje psy uwielbiają ją gonić, gdy się okręca wokół niego, itp. to też taki flirt pole. Wariacji jest mnóstwo. Podczas wykonywania tych ćwiczeń znajomy niech krąży obok Was. Pamiętaj, że podanie sobie ręki może być kolejnym etapem, ale sprawa tutaj też jest prosta: im więcej ćwiczeń na "zostaw" i innych na samokontrolę, tym mniej będzie miała potrzebę wyskoczyć do przodu. Jak sunia się wreszcie wybawi, tak, że spokojne siedzenie nie będzie dla niej wyzwaniem, znajomy z większej odległości może wyciągnąć rękę do przodu, żebyście miały szansę poćwiczyć sam ten ruch, zanim dojdzie między Wami do kontaktu. Ucz też suczkę "zostań", byś potem mogła ją zostawić w miejscu (dla bezpieczeństwa możesz zawiązać smycz wokół drzewa) i podejść do znajomego. Jeśli będziesz potrafiła jej zaufać w 100 różnych sytuacjach z 100 różnymi przedmiotami - to będziesz się też pewniej czuła. Aha i nie dawaj się szarpać, jeśli już coś nie wyjdzie, lepiej ją przywiązać, niż samej się "rzucać" - nic nie motywuje do dalszego ataku bardziej, jak szarpiąca się właścicielka. ;)
- 46 replies
-
A skąd dokładnie jesteście? Z tego, co widzę, to psiak rzuca się przede wszystkim na zamkniętych przestrzeniach i gdy ktoś wyraźnie zbliża się do Waszej "paczki". A nie macie jakichś znajomych, których byście mogli poprosić o wchodzenie, wychodzenie z mieszkania gdy pies się źle zachowuje, którzy poświęciliby na to chwilę czasu?
- 46 replies
-
Nie, Wera jest sąsiadów, mieszka parę domów dalej ;) bardzo wygodne rozwiązanie :D Paula, no co Ty, wymieciemy konkurencję :D
-
Dokładnie jest tak, jak napisała motyleqq. Przez podjęcie wielu ćwiczeń na trzymanie przedmiotu, Happy zaczęła je magicznie puszczać, albo np. tak jak ze szczekaniem, po nauczeniu jej komendy głos łatwiej wyszło jej załapanie komendy cicho. My się na ten obóz raczej wybieramy, ale trochę nam termin nie pasuje, no i nie wiem co z Werą zrobić ;) No oczywiście, że nie porzucamy agility! Ale wizję kupienia fałszywego rodowodu i występu na MŚ raczej tak :D
-
No to gratulacje ;) My idziemy w tropienie. Kup sobie "Nowoczesne szkolenie psów tropiących" czy jakoś tak, dla mnie bomba :loveu: