-
Posts
2984 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Soko
-
[QUOTE][COLOR=#000000]Spytam jeszcze (żeby ludzi nie pytać) czy są świadomi że Perła może być lękliwa i może dużo szczekać zwłaszcza jak zostanie sama albo jak usłyszy hałas gdzieś na dworze czy klatce (nie wiem czy to jest blok czy domek).[/COLOR][/QUOTE] No dobra, dawno na dogo nie wchodziłam, ale muszę. Zajmuję się szkoleniem psów, więc tak, Państwo są przygotowani na lęki Perły, na ciągnięcie na smyczy, skakanie, podejście z dystansem do ludzi i do psów, mają jej nie spuszczać na spacerach dopóki się nie oswoi z otoczeniem. W razie jakichkolwiek kłopotów z jej zachowaniem, jestem cały czas dostępna. Co do opieki 24h na dobę to np. z ustaleniem godziny wizyty nie było żadnego problemu, w zasadzie mogłam ją sobie wybrać, więc nawet jeśli jakieś wyjścia mają miejsce, to nie są one raczej bardzo długie. Rodzina wrażenie zrobiła super, wszystkie psy adoptowali, w domu syn teściowej, dla której jest Perła, ma z żoną chomiki, kota bodajże, także są maksymalnie zezwierzęceni. Na wizytę przyprowadzili ok. rocznego psiaka zaadoptowanego w październiku, w super stanie, zero lęków, a rodzina zaangażowana w zabawę z nim. Na początku bał się wszystkiego, bał się tramwaju, ulicy, teraz tego nie widać, a podobno i tak jest najlepszym z dotychczasowych psów pod względem charakteru. W głowie im się nie mieści oddanie psa, ew. wyjazdy zaplanowane dużo wcześniej. Pies szalony, gdy jest drugi pies na horyzoncie, ale wiedzą, aby na początku nie pozwalać mu się na Perle wyżywać, że musi się oswoić, a nie od razu nawalać z kumplem. Poza tym jest oazą spokoju - ani razu nie usłyszałam, żeby zaszczekał, potrafi się wyciszyć, położyć, spokojnie się przywitać więc tak jak go obserwowałam, to wyglądał na super przewodnika dla znerwicowanego przez kolejną przeprowadzkę psa. W razie jakichś chorób, operacji, rehabilitacji Państwo wiedzą, że mogą się zgłosić i im pomożemy, żeby nie przyszło im do głowy psa usypiać w razie konieczności pokrycia jakichś wielkich kosztów, np. 1000-2000zł. W spacery zaangażowana jest cała rodzina, łącznie z synem. W razie choroby czy innej niedyspozycji teściowej, Perła może spokojnie mieszkać u syna i żony.
-
A&L, w typie ON, trochę mniejsza (niewiele), więc trochę auto zapchamy.. ;) a do tego pksu w Łodzi z psem wpuszczą? ;p
-
No jak nikt nie da rady nas zgarnąć, to też odpadamy.
-
To do Olka akurat ;P myśmy już były na jednym zlocie, ale właśnie na dłużej niż 2-3 dni nie możemy, więc pasowałoby nam idealnie. Ktoś z Łodzi może jedzie? Albo Bydgoszczy?
-
O masz Ci los, jestem letnia i nastolatka :evil_lol:
-
Ja bym jechała z Torunia, tylko mam problem z transportem. Pociągiem nie damy z Werą rady, mama mogłaby mnie podwieźć, ale dalszą część trasy musiałabym się z kimś zabrać. Jak jest chętny na dodatkowy bagaż to się zapisuję. :D
-
To są 2 dni, tak? ;)
-
Zapisuję :) może w tym roku też wpadnę.
-
Mam takiego psa. Dzięki Happy zakładam własną szkołę dla psów, bezpłatnie doradzam, pomogłam już kilku psom. Nie uważam, żeby czas jej poświęcony był zmarnowany chociażby dlatego, że dowiedziałam się co chcę robić w życiu :) problemowe psy są ważną częścią społeczeństwa, czasami ludzie uświadamiają sobie na widok takiego psa, że np. nie są gotowi na bycie właścicielami jeśli wystąpi taki problem, itp. Uważam, że "nosić się" z bezproblemowymi psiakami i tym samym promować już uwiecznioną wizję, że pies sam się wychowuje i generalnie każdy sobie psa może mieć można będzie tylko wtedy, jakby wszystkie problemowe byłyby zlikwidowane (i wszystkie psy po agresywnych rodzicach nie wykazujące agresji - w końcu w którymś pokoleniu może to się pojawić, no nie? Tym samym kundle w schroniskach, bo nie wiadomo, po kim są) - żeby przypadkiem taki pies do kogoś nie trafił, bo ktoś będzie święcie przekonany, że jak każdy mijany na ulicy pies jest grzeczny to ten też będzie. Im więcej takich psów (pod kontrolą oczywiście) będzie wychodzić na ulice, startować w zawodach itd. tym większa będzie świadomość społeczeństwa, tym mniej będzie kupowania psów dzieciom pod choinkę.
-
Ja bym rozwinęła Twoje zdanie: ....niezależnie jak skrzywione, nie powinno mieć miejsca w społeczeństwie CHYBA że są warunki do tego (człowiek z doświadczeniem, stała pomoc behawiorysty itp.), aby w bezpiecznym miejscu (jakieś odludzie, obrzeża miast) pozwolić mu się poczuć komfortowo i albo dać mu tam dożyć do końca swoich dni, albo w wypadku sukcesów zacząć wprowadzać go między ludzi.
-
Jeśli agresja jest spowodowana hormonami czy chorobą to nadal nie jest to wina psa ;)
-
Właściciela - niekoniecznie. Ale zawsze człowieka. Jakiekolwiek psy niestabilne psychicznie biorą się z tego, że były źle traktowane, albo urodziły się w pseudo i są po maksymalnie agresywnych rodzicach, itp. itd. Ja wychodzę z tego założenia ;)
-
Generalnie tak jak np. ja na dogo są doświadczeni ludzie którzy spotkaliby się za friko albo za symboliczne grosze - jak kto woli. No, ale bez napisania tego, skąd się jest znaleźć się nikogo nie da ;)
-
Nie wiem, czy to się nadaje jako kampania społeczna, pewnie nie bardzo, no ale: [url]http://szalonyogonek.com/2013/03/15/jak-przedstawic-problem-by-dostac-rozwiazanie/[/url]
-
Będę podbijać co jakiś czas, bo sytuacja wciąż ta sama, a może chociaż ktos przeczyta.
-
Jeżdżę konno, zawodowo, też wiem, jak się jeździ i jak ktos nie umie bez ostróg, to nie próbował innych metod ;)
-
Chodzi mi o to, że niech on swoje stado utrzymuje w porządku jak mu się podoba, ale nie usprawiedliwiajmy tym metod które stosuje wobec uspokajania pojedynczych psów wcale niekoniecznie najtrudniejszych ras.
-
A ja nigdy nie zapomnę i zawsze będę powtarzać, jak to Cesar był święcie przekonany, że suka, patrząca się na niego z przerażeniem, leżąca na swoim miejscu przy dwóch bodajże terrierach oblizywała się i to wg Cesara znaczyło, że chce je zjeść. Naprawdę, mówcie sobie co chcecie, ale facet opiera się na swoich przeczuciach, na własnej teorii, a ludzie uważają go za super tresera, chociaż nawet podstawowej wiedzy o sygnałach nie posiada. Może się wyedukował, ale na pewno nie prosi piesków o spokojne zachowanie - nawet nie próbuje. Przeciąga czas trwania nerwowej sytuacji, prowokuje psy do zachowań agresywnych mimo, że te od kilku minut mu wyraźnie CSują, on nie zamierza odstąpić. Nie zachowuje się lepiej niż przeciętny człowiek na ulicy który widzi Happy i pochyla się nad nią, gada do niej, czym ją straszy, ignoruje jej sygnały i potem się dziwi, że warczy i jeszcze mówi, że ona dominuje. Autentycznie - nie widzę różnicy między taką osobą a Cesarem. Argument o tym, jak się utrzymuje spokój wśród stada jest nietrafiony, większość ludzi w programie ma jednego, max. 2 psy.
-
Jaka metoda szkolenia koni? PNH, Roberts, Hempfling?
-
Tak jak Ala od Jazza napisała, aż się prosi, żeby na post "mój pies gryzie ratunku!" odpisać po prostu "no to uśpić" :evil_lol:
-
[COLOR=#000000][FONT=Verdana]Dawno mnie tu nie było [/FONT][/COLOR]:) [COLOR=#000000][FONT=Verdana]ale już dawno irytowały mnie posty krótkie, bez żadnych informacji, napisane w tonie "dawaj mi radę i tak nie chce mi się Ciebie słuchać, bo wiem lepiej". [/FONT][/COLOR] [COLOR=#000000][FONT=Verdana]Napisałam coś, co można uznać za mini-poradnik dla tworzących takie wątki ;)[/FONT][/COLOR] [URL="http://szalonyogonek.com/2013/03/15/jak-przedstawic-problem-by-dostac-rozwiazanie/"]KLIK[/URL] [COLOR=#000000][FONT=Verdana]Jestem też ciekawa Waszych doświadczeń, też macie takie uczucie, że czasami się po prostu nie chce ruszyć wątku, wałkować po raz setny tych samych pytań o te same rzeczy, prosić się o podstawowe informacje, pytać?[/FONT][/COLOR]
-
Libra po 2 latach za kratami znalazła DT! Szukamy domu stałego!
Soko replied to Ojcik's topic in Już w nowym domu
Dopiero wróciłam na dogo, zaraz przejrzę wątek. Przy okazji - była tutaj użytkowniczka, chyba mag coś tam, która w Katowicach szkoliła psy. Ktoś kojarzy, o kim mówię? Pilnie potrzebuję się z nią skontaktować. -
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
Soko replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
Wyobrażacie sobie, chodzić po parku i się każdej kobiety pytać, czy ma okres, bo Wasz pies gryzie? :D -
No to jeszcze lepsze ;) Ale tak sobie przemyślałam - ciekawa jestem, jak wyszedłby facetowi taki fotorealizm na A4. Te koty widać, że sto razy większe od prawdziwego, to i łatwiej ze szczegółem trafić.
-
Behawiorystyka jako kierunek studiów ! Good news :-)
Soko replied to e_vitka's topic in Studia i szkoły
Naprawdę, nie chcę mi się tego jaśniej tłumaczyć.. każdy zna swoje możliwości - nie nadaję się na fizykę, bo WIEM, że nic z niej nie umiem i nigdy się nie nauczę, bo niewiele mnie to interesuje. Proste.