Jump to content
Dogomania

Soko

Members
  • Posts

    2984
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Soko

  1. No patrzcie, a Happy pomocy odmówił :mad: czytałam jego blog o resocjalizacji agresywnego bodajże goldena. Wierzę, że może pomóc :) Asiu, chętnie wspomogę radą, ale BUDRYSEK dobrze prawi, po prostu dać się psu wyciszyć. Nie trzeba być geniuszem. Wydaje mi się że przy szkoleniu Fanty nie będzie trzeba stosować jakiejś szczególnej metody oprócz tego, żeby wszystko robić miarowo i spokojnie, Fanta jest bardzo ok psem - jak dla mnie. Najważniejsze jest wspierać osobę, która się psem będzie zajmować (mam nadzieję, że BUDRYSEK). Wiem to najlepiej po sobie i mamie, jakby nas ktoś wspierał od początku szkolenia Happy, efekty dzisiaj byłyby jeszcze większe. Dlatego musimy całym sercem trzymać kciuki, zawsze służyć uśmiechem i oparciem, bo to jest to czego ludziom w pracy z takimi psami brakuje i spowalnia wszystko.. nikt nie lubi być pozostawiony sam z sobie z, jakby nie było, kłopotem.
  2. Ojej, omal się nie popłakałam, jak ślicznie przebiera nóżkami! Miał jeszcze moment zwątpienia, gdy pani (nie wiem, to Ty caryca?) kucnęła i zaczęła go głaskać, raz się oblizał i troszeczkę znieruchomiał ale uważam za duży sukces że wybrał dalsze cieszenie się, zamiast ataku! Nie ten sam pies, nie to stworzenie, któremu się smyczy nie dało przypiąć.. kto by o nim powiedział: "pies do uśpienia"? Coś pięknego, coś cudownego, chciałabym wszystkie psy widzieć tak szczęśliwe z kontaktu z człowiekiem :D
  3. [URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads/226104-Bazyl-dlaczego-jestem-z%C5%82y-%21Nie-wiem-czemu-gryz%C4%99-jest-u-behawiorysty-brak-deklary"]http://www.dogomania.pl/forum/threads/226104-Bazyl-dlaczego-jestem-z%C5%82y-%21Nie-wiem-czemu-gryz%C4%99-jest-u-behawiorysty-brak-deklary[/URL] Przykład psiaka, który też miał na koncie pogryzienia, ledwo mu się dało smycz zapiąć, wyszedł ze schronu do behawiorysty, w tym momencie jest już ogłaszany.. i pyk: [URL]http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=3AwsrYxy3jw[/URL] ostatni filmik. Widać moment kiedy się zaniepokoił (gdy pani kucnęła i zaczęła go głaskać, oblizał się i trochę zesztywniał), natomiast poza tym super szczęśliwy pies. Chciałabym właśnie takiego efektu dla Fanty, jak na tym filmiku, a wydaje mi się, że ona ma mniejsze problemy niż Bazyl i ona też mogłaby osiągnąć szybko taki stan.
  4. Gdzie będą zamieszczane rozliczenia, tutaj, na wątku? Jest jakiś DT na oku? [URL]http://www.vitavet.eu/kontakt.php[/URL] To jest, co prawda, Wrocław, ale jakby w Warszawie nic się nie znalazło (chociaż chyba coś będzie - nie jestem z okolic, nie wiem), to jest zawsze jakaś opcja.
  5. No więc też co mu to zależy, żeby bronić p. Liliany.
  6. Neciu, dopiero co przeczytałam wątek. Tak mi przykro. Wspieram Cię w dalszej walce o życie Ineczki. Naprawdę, naprawdę żałuję Pufci. Tak wiele mogłaby jeszcze przeżyć :(
  7. Rany!! Podeślijcie jej ten opis, bo mi się fb strasznie wiesza - oczywiście jeśli chcecie: "6 letnia cocker spanielka, w wieku 3 lat wisiało nad nią widmo spędzenia całego życia w kagańcu, nie można było na nią spojrzeć nie narażając się przy tym na atak, wielu treserów, w tym sławnych na całą Polskę, spisywało ją na straty, nie oddawała przedmiotów, nie dała się dotknąć przez 2 lata, nadal potrafi jej coś odbić, nie ufa człowiekowi, nie można się do niej odezwać. W sierpniu 2012 zajęła 4 miejsce na zawodach w Sopocie, nie pogryzła nikogo, nie rzuciła się mimo obecności kilku tysięcy psów, ludzi i dzieci, których szczerze nienawidzi. Proszę to porównać z filmikami z Fantą, gdzie może ją Pani swobodnie dotknąć, mówić, patrzeć na nią, może podejść do niej pies, można ją przypiąć na smycz i pogłaskać. Do obecnego stanu komfortu psychicznego Happy doprowadzona została bez żadnej pomocy "specjalistów", którzy, jak pisałam, najchętniej by ją uśpili (by się nie męczyła). Prowadzona była z błędami, niekonsekwencją przez kompletnych laików. Bardzo bym chciała, by każdy specjalista, w tym i Pani, mogli się pochwalić takim osiągnięciem, jak zresocjalizowanie agresywnego psa, niestety nie znam żadnego który by miał z podobnym do czynienia - może dlatego, że łatwiej psa uśpić? Mój nr tel 516-635-847, chętnie podyskutuję na temat chorych umysłowo psów. Jeśli Fanta jest agresywna, jak nazwać moją suczkę?" Martasekret - to, co pani samozwańcza chyba behawiorystka wyrabia z Fantą na filmikach, jest absolutnie niedopuszczalne przy psie z metką agresywny, a jednak! Pytasz się, ile p. Liliana ma się godzić na jej ataki, a ILE CZASU FANTA MA SIĘ GODZIĆ NA TAKIE ZACHOWANIA, NA IGNOROWANIE JEJ SYGNAŁÓW USPOKAJAJĄCYCH (lizanie się, mruganie, ziewanie, odwracanie głowy, podnoszenie łapki, niechęć w wykonywaniu komend jak np. łapka)? Chyba pies też ma cierpliwość, nie tylko ludzie? Aha - i właśnie, p. Liliana zrobiła wszystko i już nie ma pomysłów.. problem w tym, że psu trzeba było dać święty spokój na kilka tygodni i nie robić praktycznie nic, co mogłoby go zdenerwować.
  8. Uhuhu. Jeśli nie wydostaniemy stamtąd Fanty, to osobiście urwę tej kobiecie łeb, żeby żaden pies nie musiał z nią przechodzić tego samego i tego niezdrowego podejścia. Niech ona się nie bawi w Villas. "Ja znam Fantę najlepiej". Być może - ale cechuje się kompletnym niezrozumieniem psiej psychiki w sytuacjach podbramkowych jak ugryzienia. Zachowanie Fanty tłumaczy jako złe, nieodpowiednie, nigdzie nie raczyła jasno, bez emocji opisać, co się stało, a tym powinien się cechować behawiorysta, prawda?
  9. [QUOTE][COLOR=#000000]Biegacze czasem mi dziękują. [/COLOR]:smile:[COLOR=#000000] Doceniają "łapanie". Mają złe doświadczenia z małymi dziamgaczami i nie mogą się nadziwić, że moja nie próbuje ich zjeść. [/COLOR]:cool3:[COLOR=#000000] [/COLOR]:lol:[/QUOTE] Przypomniała mi się dość śmieszna sytuacja, jak szłam z mamą, Werą i Happy i nadbiegał właśnie jakiś chłopak i miał do wyboru, przejść po stronie Wery albo Happy ;) wybrał Happy, wiadomo, mniejszy pies, mniejsze zło, to jak się na niego rzuciła, to aż się zdziwił (strasznie blisko podbiegł, a myśmy go nie usłyszały). Gdy spotkałyśmy go podczas drugiego okrążenia, już przebiegł obok Wery :D Zgadzam się z Amber, że należy [B]próbować[/B] jak najbardziej zachowywać się kulturalnie, czyli nie "on się nie odsuwa, to ja też nie". Np. w niedzielę byłam na zajęciach o międzygatunkowej komunikacji wśród psów na części praktycznej, każdy przyszedł ze swoim psem. Wera potrzebowała się pociągać, pobawić, ale jak zobaczyłam że inny pies na nią szczeka z tego powodu, to przestałam. Ona przeżyje, a inny pies nie będzie zwiększać i tak już dużego stresu. Na wystawie w Sopocie nikt się mną i Happy za bardzo nie przejmował, ale prócz dwóch incydentów, nikt nie podszedł. W miarę możliwości staram się ludziom usuwać, bo i ja się wtedy pewniej czuję. Oczywiście - nie zawsze się tak da. Ale jak się da, to należy tak robić, wg mnie.
  10. Jak znajdzie się taki punkt, bym nie musiała przejeżdżać przez centrum, to mogę podjechać. :)
  11. Ja w Toruniu chętnie się wybiorę na spacero bieganie ;)
  12. Czyli w sumie ile pieniążków potrzebujemy? 250 - 147 = 163.. tyle mamy, ten zabieg za 200zł (a to na już, czy jak podrośnie?), coś jeszcze?
  13. Tak sobie pomyślałam, wejdę dzisiaj na jakiś czat śląski z nickiem zaginął pies, albo coś takiego. Ktoś się może o nią otarł i nawet nie wie.
  14. Ja jeszcze 6 lat temu chciałam pieska, bo ładniej sika, nie podobało mi się jak suczki kucają :D teraz wiem, że wolę suczki ;)
  15. Budrysku, już po pierwszych zdaniach zdobyłaś całe moje poparcie. To będzie opieka, jaką Fanta potrzebuje. Dziękujemy :) edit: im więcej słyszę o pani Lilianie, tym bardziej przestaję wierzyć w papiery. Niby już od dawna w nie wątpię, ale okazuje się, że mogę zwątpić jeszcze mocniej po takich kwiatkach.
  16. Czyli co z operowaniem? Zostawiamy to na późniejsze miesiące?
  17. Gdzie napisałam, żeby nie brać na ręce w sytuacji zagrożenia?
  18. Pewnie tak, ale u mnie mieszkać nie może. Chętnie bym z nią popracowała tak, jak jest z Werą czy Zoranem, ot nie moje psy ale jestem z nimi codziennie, natomiast wiem że znalezienie odpowiedniego "miejsca przechowania" graniczyłoby z cudem i na pewno byłoby wielkim ryzykiem i myślę, że byłoby poniekąd nieodpowiedzialne. Wiecie, może być wszystko cacy, ale lepiej żeby Fanta każdy kontakt z człowiekiem miała z człowiekiem rozsądnym, który wie, o co biega :) wsadzimy ją do jakiegoś domu w Toruniu bo hurra Soko chce z nią za friko pracować i nagle DOOPA przychodzę i pies uśpiony bo ciachnął. ;)
  19. Branie na ręce to kolejna dyskusja rzeka. Ja Happy nie brałam i teraz żałuję. Po prostu myślę, że nie jest to rozwiązanie każdej sytuacji, ale równocześnie wiem, że nie byłoby dzisiaj u nas problemu z psami. Jak ktoś stosuje to na trzeźwo, to czemu nie ;)
  20. Jeśli ten pies z filmików jest agresywny i do uśpienia, to ja nie wiem, jak nazwać swoją Happy :crazyeye: Żałuję, że Fanta jest tak daleko, w obrębie kujawsko-pomorskiego byłabym w stanie realnie pomóc, ale tak to zawsze służę dobrą radą ;)
  21. Ja teraz szkolę agresywnego ONka, chodzimy razem z właścicielem. On też na początku był zdania, że by te psy dały się jego psu poustawiać i byłoby po krzyku :roll: dopiero teraz dotarło, że pies wcale psów nie potrzebuje. Pan super otwarty, więc idzie jak z płatka, ale na początku jego teorie (przez pół roku chodził do dwóch treserów typu "kolczatka i równaj!") były powalające :lol: natomiast akurat nie jest chamskim psiarzem, może sobie myśli co tam myśli, ale psa trzyma na lince i bez zgody drugiej strony nie puszcza. Teraz już w ogóle.
  22. Zapisuję. Niestety to nie moje okolice, ale roześlę info wśród znajomych.
  23. Widzę tylko Bojara..
  24. [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/234201-Poszukiwany-piesek-do-40cm-szczeniak[/url] Założyłam wątek, ale nie ufałabym tej osobie..
  25. Mój dziadek poszedł na grzyby, wyleciał na niego prawie roczny ONek z sąsiedztwa, szczekacz, nerwus i generalnie czekam aż się na kogoś rzuci. Dziadek rzucił obok niego kamieniem, pies dał spokój, to właścicielka zaczęła go wyzywać i sama zaczęła w dziadka rzucać szyszkami i co jej w ręce wpadło..
×
×
  • Create New...