Jump to content
Dogomania

Soko

Members
  • Posts

    2984
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Soko

  1. W porównaniu z pierwszymi zdjęciami - wielka przemiana. Zapisuję wątek i będę śledzić losy psiaka..
  2. Ej ej to jest dobre :D uśmiałam się:D
  3. A czy Wera wygląda jak "piękny piesek"? ;) Co do płci, to może się zdarzyć pomyłka ;P chyba, że to i owo mu dyndało, to już raczej nie.
  4. Nie wiem, czy to kwestia skanu, ale w poprzedniej wersji bardziej podobają mi się oczy. Mimo wszystko, rewelka! :D
  5. Ja widzę właścicielkę która wie co to odpowiedzialność. Wie, że pies ma swoje potrzeby i stara się je zapewnić i wie, że mogłoby być lepiej, niestety jest dużo przeciwności. Ten pies i tak ma lepiej, niż kilka tysięcy szarych burków, miastowych czy ze wsi.
  6. A to tak, "kolekcjonowanie" psów i pozorne szukanie domów jest dla mnie niezrozumiałe i przerażające.. jak taki pies może być szczęśliwszy niż w normalnym DS.. uwaga podzielona na kilkadziesiąt, kilkanaście psów, z różną przeszłością, nawykami, zachowaniami? Nie widzę tego.. Cesar nic Ci nie da, bo Cesar nie wyjaśnia jak, tylko pokazuje, a to za mało żeby go odpowiednio "rozgryźć". Wykorzystywałam jego pomysły, przez 2 lata nie mogłam spojrzeć na swojego psa bo myślałam że mnie zje. Bezmyślne papugowanie (a że sama metoda nie jest genialna, to naśladowanie nigdy nie przyniesie takiego efektu) - odradzam ;) W schronisku są szczeniaki, ale w Toruniu rozchodzą się jak świeże bułeczki.
  7. Dokładnie. To wiele Wam ułatwi, Ty pozbędziesz się wyrzutów, nie będziesz się stresować tym że sunia siedzi w kojcu, że się nudzi.. Ale bądź rozsądna tak jak do teraz. Faktycznie lepiej pies ma u Ciebie (ba! Lepiej niż wiele psów, które wylatują samopas na tydzień i nikt się nimi nie przejmuje..), niż miałby w schronisku lub u nieodpowiedzialnej osoby. I mimo wszystko radziłabym się rozejrzeć za kimś kto byłby zainteresowany spacerami z sunią, bo to w ogóle fajne rozwiązanie. A wydaje mi się, że ludzi chcących iść na behawiorystykę itd. jest coraz więcej. A skąd jesteś? Bo ja przegapiam takie informacje, jestem w tym mistrzynią, więc nie wiem czy napisałaś czy ja nie widzę :oops: może jest ktoś z Twojej okolicy?
  8. W ogóle śmiesznie wygląda ;) ma taki krótki ten pyszczek i drobniutki ;) uszka sterczą a jakże :)
  9. Nie ma, że z Tobą. Ale pies musi otrzymać nagrodę za to, że wykaże mamą lub tatą jakiekolwiek zainteresowanie. Nie wymagajcie od razu by się bawił lub dał głaskać, ale wystarczy, że pójdzie dwa kroki, spojrzy z zainteresowaniem. Poza tym niech rodzicie starają się dawać mu jeść, a Ty ogranicz swoje interakcje z psem do kompletnego minimum. Wychodźcie też razem na spacer, bo pies musi się przekonać że spacery z rodzicami też są możliwe, a nie, że jesteście sami we dwoje.
  10. Ehh no wiem, też z ciężkim sercem wrzuciłam tylko te zdjęcia. Ale wiecie, zanim ja, geniusz-fotograf, wymyśliłam dlaczego, gdy jest ciemno na zewnątrz wychodzą czarne zdjęcia.. zanim wymyśliłam jak się włącza lampę.. to straciłam kilka fajnych ujęć April ;(
  11. A ja mam pytanie do wolf122 spoza tematu, zainteresował mnie Roj z Twojego bannerka, ale link nie działa. Mogłabyś podać?
  12. No wybaczcie :( ale było trochę zimno, żeby stać na polu i czekać aż łaskawie staną w miejscu :D Aprilka troszeczkę pulchniutka jest, ale na żywo wygląda jak każdy normalny szczęśliwy pies, nie jest to szczególnie widoczne. Nie ma znaczącej nadwagi, która utrudniałaby jej skakanie po gościach i latanie do drzwi by patrzeć, kto przyszedł :evil_lol: mam nadzieję że państwo zapiszą się na agility, doradziłam im że to sporo ruchu dla psa :) Koleżanka to shit zu, też zresztą ze schroniska :) Jest ruchliwa, ustępuje koleżance (której imienia zapomniałam :oops:), nadpobudliwa nie jest, przynajmniej ja nie zauważyłam, tzn. nie ma problemu by się wyciszyć, nawet na moment się położyła przy nas. Co do lęku to raczej nie zostaje sama, zresztą lęk ma jej koleżanka i zawsze ktoś w domu jest, a wszystkie wypady są organizowane pod psy. Uwielbia wycieczki samochodem, także mam nadzieję zobaczyć ją na psim parku ;)
  13. Tzn. powiem tak, łańcuch nie jest największą krzywdą jaka może spotkać psa pod warunkiem, że pies ma codziennie trochę ruchu. Przecież psy zostają w ciasnych klatkach na 7,8h, moja Happy potrafi się nie ruszyć z fotela. Kilkumetrowy łańcuch jest, powiedziałabym, nawet lepszy, bo pies ma więcej miejsca, swobody i zawsze ktoś obok przejdzie, a to samochód przejedzie, coś się wokół niego dzieje. Pomijam fakt, że może się nauczyć je obszczekiwać, ale przy odpowiednim zajęciu psa nie powinno to na nim robić wrażenia. GODZINA dziennie. Nie półtorej, dwie. Godzina. W tym czasie można psa zmęczyć na najbliższy czas.
  14. Ok, to tak. Jakie komendy zna pies? Przede wszystkim, skoro następuje taki łańcuch reakcji: robi coś źle, mama/tata krzyczą, on najpierw nie reaguje, potem zaczyna szczekać - niech przestaną krzyczeć, bo to nie wywołuje posłuszeństwa, tylko wzmaga w psie agresję która kiedyś wybuchnie. Staraj się ignorować psa. Niech mama/tata weźmie parówkę, suszone płucko itp. i próbują go do siebie przywoływać w domu, ot tak przy okazji oglądania telewizji czy gotowania obiadu. W momencie gdy słyszysz że coś od niego chcą, zamieniasz się w nieinteresujący dla psa słup soli, czyli ani drgnij, ignoruj psa. Niech nie szczeka na inne psy. Szczekanie go nakręca, a gdy do nakręconego psa przychodzi ktoś kto chce go pogłaskać, to jak on ma zareagować? Rodzice nie powinni głaskać psa ot tak, ale zawsze powinni mieć w zanadrzu coś dobrego. I przyzwyczajać do tego, że wyciągają rękę w jego stronę itp., a najlepiej jakbyś spróbowała to samo z obcymi ludźmi (po prostu niech dadzą nagrodę psu). Po tym, jak wskoczył, powinnaś kazać mu spokojnie, bez emocji zejść i wykonać krótką serię komend, siad, zostaw, waruj. Przyzwyczajanie do głaskania pomoże także w wychodzeniu na spacer. Niech rodzice bez żadnych intencji, z nagrodą w ręku grzebią mu przy obroży itp. ale zanim go w ogóle dotkną, pies nie powinien: oblizywać się, mrugać, odwracać głowy, spinać się, ziewać gdy wyciągną rękę w jego stronę.
  15. No, zdjęć to za dużo nie ma. Albo śmigały przed obiektywem, albo koleżanka April usiadła mi na kolanach, a aparacie :P [IMG]http://imageshack.us/scaled/landing/13/dscf5422m.jpg[/IMG] [IMG]http://imageshack.us/scaled/landing/713/dscf5423d.jpg[/IMG] [IMG]http://imageshack.us/scaled/landing/802/dscf5424.jpg[/IMG][IMG]http://imageshack.us/scaled/landing/339/dscf5426v.jpg[/IMG] No i tyle się udało zrobić. Na większość wizyty psiaki wyleciały hasać na dwór, bo gdy siedzieliśmy i rozmawialiśmy obie domagały się pieszczot i potem były jakieś pomruki niezadowolenia między nimi, dlatego dla rozładowania atmosfery, że przyszła obca osoba itd. poleciały sobie pobiegać ;)
  16. Dokładnie. Biorąc psa do ogródka - ok, można sobie trochę odpuścić. Ale przewidzieć godzinę dziennie należy co najmniej.
  17. Mieszkam na wsi. Chodzę do szkoły, nie ma mnie od 7 do 18-19. Wera jest rocznym psem z łańcucha, niegdyś uciekającym, w dodatku, co utrudnia sprawę - nie moim. Mam w tym roku dyplom ze skrzypiec, jestem w klasie maturalnej, mam własnego psa i to wszystko wymaga wiele czasu ale nie zobowiązałam się do czegoś, czego bym nie pociągnęła. Może i Wera nie jest moja, ale zobowiązałam się, by z nią pracować, więc to robię. Zapewniam, że szkoła muzyczna to etat na cały dzień i pół nocy. Trudno jest znaleźć chwilę, by wyjść na spacer. Niedługo startujemy w dogtrekkingu, na wiosnę - w obedience. I nie trafią do mnie argumenty, że ćwiczenie najpierw w spokoju, a potem w rozproszeniach itp. to bzdura. A może właśnie jest ktoś, kto zająłby się Waszym psem, tak jak ja Werą? Warto poszukać na wątkach z potencjalnymi kandydatami na behawiorystykę, albo ludzi zainteresowanych kursami, pracą jako treserzy.
  18. Na przyszłość wiedz, że w razie potrzeby mogłabym codziennie do Was dojeżdżać. Także gdyby szkoleniowiec powiedziała że jest ok ale potrzeba byłoby, żeby ktoś miał Lunkę na oku, to nie ma problemu.
  19. To zwykłe farby do ubrań, akryle? ;)
  20. Jeden godzinny spacer, ale nawet na działce możecie się dobrze bawić. Aport, sztuczki, ćwiczenie, zabawa. To jest cały przepis na szczęście. W chwili obecnej Wera - także pies z ucieczkami na koncie, z łańcucha i z ogródka - nawet przy otwartej bramie nie ruszy się poza teren.. no bo po co? ;)
  21. Oj, a ja nie doczytałam, jakoś zawsze takie informacje mi umykają a potem wychodzę na głupka bo się pytam :D Luna też tam jest? Szkoda, że tak późno wpadłam na wątek, ja mogłabym do Was jeździć i coś doradzić.
  22. Taki sen raz zdarzył się Werze i kilka razy w życiu (a ma 6 lat) Happy. Budziłam ją i bardzo bym chciała mieć bardziej ospałego psa, ale niestety na niej to wrażenia nie robi. Zresztą co innego obudzić psa raz, a co innego eksperyment, gdzie pies jest budzony codziennie w tej fazie REM.
  23. Ile - patrząc przyszłościowo - Kojak potrzebowałby kasy? Jakieś operacje, diagnozy? Tylko przeleciałam wątek.
×
×
  • Create New...