-
Posts
2984 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Soko
-
Niech nie biegnie, bo najwyraźniej psy są dla niego jak narkotyk - źle się kończy kontakt z psem, ale on musi, potrzebuje, leci do niego ;) przeżyje z dwoma dobrymi psimi kumplami i po prostu nie pozwalaj mu biec do innych psów.. w pewnym momencie sam skojarzy, że nie podbieganie do innego psa jest lepsze, bo nie kończy się bezsensownymi nerwami.
-
Nie Happy co prawda, ale psy ;p zastanawiam się, czy robić bazarek na rysunki, więc liczę że mi odpowiecie ;) [URL="http://http://img854.imageshack.us/img854/1525/dscf3127l.jpg"][IMG]http://img441.imageshack.us/img441/8049/dscf3127f.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img713.imageshack.us/img713/9127/dscf3129v.jpg"][IMG]http://img694.imageshack.us/img694/7807/dscf3129r.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img707.imageshack.us/img707/5023/dscf3130rh.jpg"][IMG]http://img585.imageshack.us/img585/6136/dscf3130m.jpg[/IMG][/URL] Klik w obrazek - pełen rozmiar
-
Wigilijna Sonia znalazla wspanialy dom w Krakowie!!!
Soko replied to justysiek's topic in Już w nowym domu
Już lepiej mała trafić chyba nie mogła ;) -
[QUOTE]Soko... Czy warczenie i rzucanie się na psy ma związek z przynoszeniem przedmiotu warcząc? ;-)- to po pierwsze A po drugie, chyba źle nagradzałaś, skoro twoja nauka minęła się z celem :-D[/QUOTE] Nie bardzo rozumiem o co chodzi? Właśnie osiągnęłam cel, jaki chciałam.. Owszem, ma związek. Jeśli mój pies puści zabawkę, to na jedną komendę - "puść". I jeśli w końcu wczepi się w innego psa, to komendę powinnam mieć tak wypracowaną, że owego psa puści. Jeśli rzucam zabawkę, proszę znajomych o udawanie ufoludów, mój pies chce na to/nich/cokolwiek zapolować, ale reaguje na moje "zostaw" - to tak samo powinien zareagować, gdy widzi innego nielubianego psa. I tak właśnie reaguje. Komendę "zostaw" ćwiczy się nie tylko na psach, które chcemy, by nasz pies ignorował, ale na tysiącu rzeczy.
-
ciężkie czasy nastały.. czasy ładowania aparatu.. :P jutro/pojutrze coś wrzucę ;)
-
Powiem tak, ze zdrowym rozsądkiem i agresją psa ukierunkowaną nie na wszystko, tylko na samce i obcych ludzi, można sobie poradzić bez behawiorysty.. zaraz dam linki, od których ja zaczęłam pracę z Happy. A jeśli pies jest głuchy na piłki i smaki przy innym psie to znaczy, że ODLEGŁOŚĆ JEST ZA MAŁA. Jeśli miałabym kasę a rodzice nie zgadzaliby się na szkolenie to bym powiedziała że idę do koleżanki. Kastracja - kiedyś byli kastraci ;) i całkiem niezłą karierę robili ;p Wulkan, myślę, że nie masz racji. Ja Happy nagradzałam gdy warczała z przedmiotem i efekt? Nie warczy i przynosi przedmiot do ręki ;)
-
Wigilijna Sonia znalazla wspanialy dom w Krakowie!!!
Soko replied to justysiek's topic in Już w nowym domu
Ojejkuuuuuuu!!!! :D Poziom słodkości na dogo podniósł się w zastraszającym tempie! -
Paulaa chyba zniknęła w trybie natychmiastowym z wątku ;p
-
Paulaa, ciągle olewasz a w każdym razie nie komentujesz rad, które jesteś w stanie wprowadzić w życie, a negujesz te, których wg Ciebie nie da się zastosować.
-
harry, no ja to jakby nie było rozumiem, sama pękałam ze śmiechu jak Happy uciekała za mnie z piskiem na widok innego psa, bo to przecież taki słodki szczeniorek i tak fajnie piszczy (miałam 12 lat, to było trochę ponad 4 lata temu).. ale nikt mi nie mówił, że to źle, za to jakby powiedział, to przynajmniej starałabym się zrozumieć... Ja tak planuję - po Happy mieć spokojnego aussie 100% z hodowli, ćwiczyć od szczeniaczka i mieć psiaka cud miód orzeszki... a potem? Albo DT, zależy jak się moje życie potoczy, ale na pewno jakaś biedulinka z ulicy czy ze schroniska, ale ta chwila oddechu w postaci psa nad którym mam kontrolę i pełną świadomość samej siebie jest mi koniecznie potrzebna.. drugiej Happy pod rząd bym nie zniosła - tzn. musiałabym - ale chyba wyszłabym z siebie :D
-
[QUOTE]Najbardziej niepokoi mnie to, że on się za mnie chowa, albo obok mnie już w sytuacjach gdy gość jest blisko i warczy. [/QUOTE]Co Ci w tym przeszkadza? Niech wyjdzie na przód i a) stanie się maskotką dla obcych, b) pogryzie? Łał.. Na początku niech w ogóle nie zwracają uwagi na psa, a nie bawią się w kucanie bokiem.. wystarczy że będą niepewni tego co robią i pies to wyczuje ;) a ignorowanie nic nie kosztuje harry, tak, jestem dziewczyną :) i tak, dobrze wyczytałaś, mam problemowego psa, chociaż na szczęście coraz mniej :) przynajmniej nie gryzie już po nogach i mogę przejść po ulicy nie mając w głowie tysiąca obaw, że mi się na coś/kogoś rzuci. paulaa, wypowiedziałaś się tylko do części mojej wypowiedzi o ćwiczeniu z psami, a tak poza tym? Co z windą, ćwiczeniem widoku obcych osób? Spróbujesz? (nie użyłaś tutaj chyba ani razu tego słowa..) Co do znalezienia psa do ćwiczeń - błagam, ile osób tutaj jest z Wawy.. zasypuj wszystkich prośbami na PW, czy mają psa, czy znają, czy mogliby, czy znajomi, czy ktoś, coś...
-
Policzmy. Poradziłaś sobie z zżeraniem ze stołu, przychodzeniem na wołanie, itp., ale to były problemy dotyczące Ciebie i rodziny i to wyleczyłaś, ok. Dlaczego więc nie poświęcisz tyle samo czasu na leczenie agresji? Od niedawna Happy zamiast atakować, chowa się za mnie i czeka, co zrobię. Dlaczego Scooby w windzie się rzucił, a nie schował się w kącie, a Ty go nie zasłoniłaś własnym ciałem przed zagrożeniem (wg Scooby'ego), nie faszerowałaś nagrodami czy chociaż nie chwaliłaś? Odpowiedź: bo Ci nie ufa i bierze swoją i Twoją obronę we własne łapy, zamiast zostawić to Tobie. Poza tym - jeśli i na dużej przestrzeni boi się ludzi, to jakim cudem ma się zachować spokojnie w windzie? Póki na otwartym terenie czy w dużych pomieszczeniach nie opanujesz jego lęku do obcych, za przeproszeniem biegaj z nim po schodach do góry, a jak opanujecie łatwiejszy etap kontaktów z daleka, to pchaj go do windy. To, że Scooby umie sztuczki, jest najwyraźniej niewiele warte (komendy opanowane w 100% działają w każdej sytuacji, a nie w każdej prócz...). Happy dopiero od niedawna jest w stanie położyć się przy mnie na plecach czy mruczy przy głaskaniu, wcześniej mi nie ufała. To, że Scooby umie te sztuczki świadczy o tym, że pies ma mimo wszystko jakiś pokład zaufania w Tobie. Jeśli gryzie samce przy sukach, poproś na szkoleniu czy znajomych, by ktoś chodził z suką, obok był jakiś spokojny samiec, a Ty stopniowo zmniejszaj odległość między Scoobym a samcem (wpierw bez suki najlepiej). Nieważne, czy dobry znajomy, czy nie - przy każdym psie niech będą te same etapy - 20 metrów, 18, 15, 10, 5, obwąchanie się przez dwie sekundy i odejście. Chwal każdy sygnał uspokajający, każde zwrócenie się w Twoją stronę. Przy każdym kontakcie z innym psem ma szukać Twojej aprobaty. Co do sztuczek - pies znakomitej treserki bał się wskoczyć do wanny, a powygrywał jakieś tam konkursy obedience, więc to nie jest wyrocznia ;)
-
sachma, na szczęście ja mam las pod domem, więc psi wybieg jest dla mnie ostatecznością ;) kilka razy przejdę się tam bez psa i po prostu ocenię sytuację.
-
paulaa no i dziękuj Bogu że ucieka i się chowa, a nie gryzie.
-
Merrick, to chyba najlepszy post w całym tym temacie, jaki się zrodził :) no właśnie, jeśli ja mam Happy, która woli sobie z ciekawością popatrzeć na inne psy i dopiero po iluś tam chwilach spędzonych na jedzeniu nagród i siedzeniu w miejscu jest w stanie obwąchać się przez kilka sekund z bardzo spokojnym, zrównoważonym psem, MAM prawo wejść na psi wybieg, bo Happy nie zakłóca nikomu zabawy, o ile ktoś nie zakłóci wcześniej jej spokoju. Inna sprawa, że w Toruniu psi wybieg jest dopiero w budowie - co jednak śmieszniejsze, będzie zupełnie niekontrolowany i dla wszystkich... więc na pewno nie skorzystam, bo patrząc na świadomość ludzi, bałabym się tego jakie psy tam spotkam.
-
"Wychowuję, nie tresuję" - co myślicie na temat tej inicjatywy?
Soko replied to evel's topic in Wychowanie
Wulkan - jakbym uczyła Happy np. waruj czy zdechł pies robiąc korektę, to bym miała całe ręce pogryzione. Ale jakoś wychodzi nam to perfekcyjnie na nagrodę i nie muszę jej dotykać, by odpowiednio ustawić. -
Adaś czeka na nowy domek w konińskich Schronisku
Soko replied to Karolcia_ko5's topic in Już w nowym domu
Jaki on jest piękny! -
Paulaa, też mam 16 lat i wiem że jestem dziecko :P 16 lat to jest mało.. i już w szczególności rodzice mają prawo uważać Cię za dziecko.. :) Happy nie zna tysiąca komend tylko kilka, ale jakoś nie rzuca się na inne psy, je kiedy chce, umie zostawić, niekoniecznie puścić, ale mogę przejść obok obskakującego mnie trzy razy większego psa bez wyrywającej się Happy, co rok temu było niemożliwe. Sprawa była prosta - gryzie psy, więc bawi się tylko z dwoma, przy których jest 100% pewności, że nie będzie miała agresywnych zapędów, a nawet jeśli, to zobaczy, że to nie skutkuje (psy bez reakcji na jej rzucanie się). A nie puszczam psa i nagrywam filmik i reaguję o kilka minut za późno niż trzeba.
-
Paulaa, nie chce mi się liczyć ile rad dostałaś tutaj na wątku, ale sporo - czy każdą chociaż próbowałaś wcielić w życie? Bo takie gadanie że nie wiesz co robić to już trochę trwa.. musicie dojść do etapu jak ja i Happy, że z ŻADNYM psem nie mogła się dogadać, by zacząć robić, a nie pytać?:roll:
-
Adaś czeka na nowy domek w konińskich Schronisku
Soko replied to Karolcia_ko5's topic in Już w nowym domu
Zapisuję, jak na razie mogę tylko podrzucić. -
Dasza- 7letnia sunia cocker spaniela z bydgoskiego schronu ma dom! :)
Soko replied to Kłapoucha's topic in Już w nowym domu
Piękne zakończenie i początek nowej historii :) -
Pomóż ratować bezdomne spaniele - kup spanielowy kalendarz!
Soko replied to Asia & Ginger's topic in Cocker spaniel angielski
Zapisuję :) -
Cudoownie! :)
-
Niewidomy, przerażony szczeniak spaniel po wypadku ma już nowy domek.
Soko replied to modliszka84's topic in Już w nowym domu
O jejku :) bezcenny widok :)