Jump to content
Dogomania

Soko

Members
  • Posts

    2984
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Soko

  1. Dokładnie. To cudowne że udało się uratować wiarę w ludzi i miłość w takiej małej istotce :)
  2. kermita, nie pokazuj że Ty się stresujesz. To w niczym nie pomoże. W związku dwóch istot jest potrzebna ta jedna - trzeźwiejsza ;)
  3. Soko

    Agresywny spaniel

    Ok, super :)
  4. Soko

    Agresywny spaniel

    Jadąc od początku.. Broni miski, zabawek - w jaki sposób są mu odbierane? 1. Można karmić go z ręki lub z miski trzymanej w dłoniach, kucając, nie patrząc się na psa. Możemy ją zabrać w każdym momencie. W żadnym wypadku nie należy tam wkładać rąk, itp. 2. Zabawki - sposób pierwszy to rzucanie dookoła psa nagród, nie mówiąc nic ani nie patrząc na niego. Warto nauczyć psa komendy trzymaj i puść. Trzymaj - wtedy, gdy chcemy, by pies wziął rzecz do pyska (należy to ćwiczyć najpierw na bezwartościowych przedmiotach, wokół których nie tworzy się taka warstwa emocjonalna, że nam zależy), puść - gdy ma ją puścić. Takie uczenie przeciwieństw jest bardzo dobre - uczymy złego zachowania (trzymania) na komendę. Bez komendy - ignorujemy. Gdy pies odda zabawkę, bawimy się nią przez chwilę, najlepiej trzymając ją w taki sposób, by nie mógł jej dobrze chwycić (np. objąć praktycznie całą piłkę dłonią by mógł ją potrącać nosem itp. ale nie mógł na niej zakleszczyć zębów). Drugi sposób to wymiana na inną zabawkę na tej samej zasadzie co wyżej - zabawa, ale kontrolowana, tzn. człowiek trzyma przedmiot. Jeśli jest jakieś stałe miejsce, gdzie są odbierane mu zabawki, należy je zmienić, najlepiej na większe. Można np. zamknąć się w kuchni a psa zostawić w całym mieszkaniu. Zamiana miejsc na pies - kuchnia, ludzie - reszta domu/mieszkania tylko nakręca psa przez niewielką powierzchnię, jaką ma dookoła siebie. Ja sama mam duży problem z oddawaniem przedmiotów właśnie u spanielki. Stosuję metodę rzucania nagród, a po zabawkę schylam się dopiero wtedy, gdy pies nie widzi i jest dość daleko, bowiem złośnica potrafiła zrobić zwrot w tył w ułamku sekudy i ciachnąć mnie w rękę. Obecnie jesteśmy na etapie, że zabieram jej piłkę a ona zamiast odwrócić się (bo jestem pewna, że słyszy jak się poruszam po tą piłkę - dlatego ważne jest, byśmy dosięgneli zabawki nim pies się wróci) dalej szuka nagród ;) od trzech miesięcy sporadycznie puszcza zabawki sama z siebie i o nich zapomina. Ale np. nie lubi, gdy rzucając nagrody ktoś stoi nad nią (spowodowane tym, że po zabraniu już zabawki nie było już żadnej większej nagrody w postaci wspólnej zabawy, dosłownie pół minutowej). Zazwyczaj chowam się za drzwiami, a nagrody lecą "z powietrza" i to działa. Co do zaprzestania zabawy - warto nauczyć psa komend uspakających, wysłać psa po zabawie na miejsce (komenda), wydać polecenie waruj, porzucać mu na to miejsce kilka nagród i zająć się sobą. Komendy głos i cicho też mogą się przydać, czy w ogóle cokolwiek, co każe psu skupić się na pracy, a potem uspokoi się sam z siebie. Najlepiej, jakby po zabawie nie następowała jakaś burzliwa dyskusja między domownikami, tylko faktycznie wszyscy by usiedli i byli faktycznie zajęci. Najważniejsze jednak, by pies miał swoje miejsce, gdzie sam może ochłonąć. A może macie mozliwość skorzystania z indywidualnych zajęć agility? Nam to bardzo pomaga :) Czesanie, kąpanie - lepiej psa nie czesać i nie kąpać, a zrobić to krok po kroku. Pokazać szczotkę, niech ją trąca nosem, można właśnie użyć komendy "trzymaj", "puść". Można dotykać go wieloma, tysiącem przedmiotów - długopisem, kartką papieru, przejeżdżać po sierści, itp. Niech czesanie nie trwa dłużej niż kilka minut a po każdym nawet zbliżeniu się szczotki do ciała psa następuje nagroda. Po całym ćwiczeniu nagradzamy psa bardzo wylewnie - nagródkowo i głosowo ;) Co do kąpania - myślę że ten filmik mówi sam za siebie. Są to psy znakomitej treserki, uczestnicy niejednych konkursów obedience, ale to nie zmienia faktu, że mają opory. A co dopiero zwykły spanielek :) trzeba zrozumieć pieska. [url]http://www.youtube.com/watch?v=w_qIDhC8dYQ[/url] Co do gości - właśnie tutaj powinny się przydać komendy na miejsce, cicho, zostaw. Dobrze byłoby, gdyby pies był ignorowany przez gości, a ich przyjmowanie nie było zbyt huczne (tzn. bez entuzjastycznych powitań), emocjonalne.. Psina ledwo sobie radzi ze swoimi emocjami, zbytnia ekscytacja spokojnie może poprowadzić do ugryzień. Jeśli jest możliwość, dobre byłyby "ustawione spotkania", tzn. krótkie i spokojne do przeżycia dla psa, ponieważ jak dotąd, co oznaczają goście? Kaganiec, głośne rozmowy, zwracanie na niego uwagi, kiedy on chciałby sobie z boczku wszystko poobserwować. Na pewno jest ciekawy tych ludzi, ale pierwszą reakcją na strach jest obrona. Podczas ustawionego spotkania można sprawdzić, czy kaganiec psa stresuje, czy uspokaja - różnie to bywa. Co do córki - najlepiej by było gdyby zrobiła tak jak ja i psa po prostu znienawidziła na jakiś czas :P może nie znienawidziła, ale pamiętam, że miałam straszny uraz do Happy, że ani jej dotknąć, ani spojrzeć, ani wejść do pokoju.. miałam wtedy 12-13 lat. Poprawiło sytuację wychodzenie po mnie, gdy wracałam ze szkoły. Dosłownie kilkuminutowy spacer podczas którego bawiłam się z Happy - bez głaskania, patrzenia prosto w oczy, ot zabawa na luzie. Co córka robiła z psem - przez cały ten mniej więcej "bezproblemowy" okres czasu? Wtedy można powiedzieć coś więcej - czy wystarczy, że będzie rzucała psu nagrody (jej widok, kroki, zapach = coś dobrego), czy ma go ignorować, by nie czuł się przez nią zauważony. Co do pieszczot - ignorować. Nie głaskać, gdy podchodzi. W ogóle, jedynie nagradzać za wytrzymanie jednego dotknięcia, głaskać jedynie pod szyją. Przy okazji - jakim cudem pies ma się spokojnie czesać, jak nie można go pogłaskać? Ja to ignorowałam, głaskałam mimo to, i potem przez 3,5 roku nie mogłam dotknąć ani spojrzeć na Happy - nie powtórzcie tego ;) jeśli już złapie na rękę, najlepiej nie reagować, nie ruszać się, nie szarpać. Jeśli ugryzienie będzie oznaczało uwolnienie się od napastnika, będzie to stosować zawsze. Jeśli nie da to efektu - trudno. Przy każdym ćwiczeniu, jeśli się "przedobrzy", tzn. pies zacznie się frustrować - kończyć sukcesem. Można wypracować komendę patrz, gdzie pies skupia się na nas patrząc nam prosto w oczy. Powiem szczerze, że przez jakieś 1,5 roku odkąd zaczęło się ćwiczenie z moim psem (w grudniu minęły 2 lata), ani jednej komendy prócz siad nie opanowałyśmy perfekcyjnie. Kładzenie się na boku czy plecach było niemożliwe do zrobienia przez wspomnienia z przeszłości (wywalenie się psa na brzuch = energiczne głaskanie aż do momentu, gdy mnie ugryzie - nie było to mądre..) a nagle proszę - od dwóch tygodni robimy to bezbłędnie ;) zajęcie psa sztuczkami, pracą, to jest to, czego spaniel potrzebje. Jeśli chcesz, podam nr tel lub skype, możemy być w stałym kontakcie - jak nic moja Happy sprzed 2 lat :) dlatego chętnie pomogę. Telefonicznie a w każdym razie jakoś rozmawiając na bieżąco byłoby o wiele prościej też zrozumieć problem. Wymieniaj też z psem sygnały uspokajające ;)
  5. Mieszkam na obrzeżu miasta i strzeliło może pięć petard a tak to cisza i spokój ;) 500m do tabliczki z nazwą pobliskiej wsi, więc to prawie jak wieś ;)
  6. To fakt - jak podeszłam do okna obejrzeć fajerwerki, to Happy od razu zwróciła na nie uwagę, a póki siedziałam sobie spokojnie i oglądałam telewizję, słodko sobie chrapała ;)
  7. Uff to dobrze :) a na spacerach nic wam się z petardami przykrego nie przytrafiło?
  8. Jak mała przeżyła sylwestra? :)
  9. bonsai, też podpowiadam sposób z nagrywaniem huku ;) moja suka co prawda z petardami nie ma większego problemu, ale po siku zaraz jestem ciągnięta do domu. Szczęście, że robi siku. Natomiast w domu złośliwa i nieznośna jak zwykle ;p
  10. Nie jest to najlepsze ale zdrowemu psu nic nie powinno się stać przez ten jeden dzień. ;)
  11. 1:17 super uchwycone :)
  12. panbazyl, to się uśmiałam :D moja lubi ściągać skarpetki ze stóp niepostrzeżenie ;)
  13. A to jej może zostać, mój owczarek niemiecki robił to przez dłuugie lata, praktycznie do końca :)
  14. nieodpowiedzialność ze kupiły sobie takie psy, ale przynajmniej na tyle rozumu by ostrzec kogoś. Nie do końca uczciwe, przyjemne, ale wolę to niż wpakować się w taką wesołą trójkę ;)
  15. Z jakiej racji nie mogłaś wejść? Wmurowało mnie.. A na spacerze wariuje jakby zupełnie nie miała tych 7 lat.. ;)
  16. Emilko, baaardzo dziękujemy! Jesteś nieoceniona :) Zdaje mi się, czy małej ząbki pracują także we śnie? :P
  17. Spanielek w skarpetkach! :D Ahh, czemu ja już mam jedną zołzę.. drugiego chodzącego tornada mój dom by nie przeżył :P
  18. No jakoś to tak jest, że to ta bardzo interesująca część ciała :D
  19. Ukradnę Ci ją pewnej nocy :D ale śmieszne ma te białe tylne łapki ;)
  20. Monia, moja ma to samo - jak tylko ktoś założy sukienkę lub spódnicę, siup zobaczyć co tam jest pod spodem :P
  21. A może być zawsze ;) paulaa, jesteś domyślna - więc jak po spacerze na lince? :) Żeby nie było, że zlatuję się z tego wątku a tamten.. :)
  22. Mi by się chciało, jeśli od tego miałoby zależeć zdrowie psychiczne mojego psa ;) przy okazji - rady dawałam do momentu, aż straciłam cierpliwość, do czego mam prawo, bo jestem tylko człowiekiem ;) Odpowiadać na zaczepki nie musiałaś, o postępach WSZYSCY chętnie by posłuchali, wierz mi.
  23. paulaa, niezależnie od wszystkiego, [url]http://img807.imageshack.us/img807/7911/dsc4452y.jpg[/url] to zdjęcie WYMIATA :D
×
×
  • Create New...