-
Posts
2984 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Soko
-
Bo ktoś Cię krytykuje, to Ci się odechciewa. [QUOTE]Z jakich rad skorzystałaś? Jakie są efekty? Opisz, bo tak to wszyscy mają wrażenie, że z niczego nie korzystasz i z tego biorą się uwagi pod Twoim adresem.[/QUOTE] Naprawdę nie byłoby gadania że nic nie robisz, jesteś dziecinna, nieodpowiedzialna, nie bierzesz się za zachowanie, itp., gdybyś pokazała, że faktycznie coś robisz.
-
Paulaa, i po raz kolejny - Ty wątku zamknąć nie możesz. Z jakich rad skorzystałaś? Jakie są efekty? Opisz, bo tak to wszyscy mają wrażenie, że z niczego nie korzystasz i z tego biorą się uwagi pod Twoim adresem. wiesz, każesz mi się cofać do pierwszego postu, ale sama napisałaś niedawno, że nie wiesz czego oczekiwałaś, więc się plączesz ;) co do linki, pisałaś też, że Scooby prawie nie zna innych spacerów niż spacery luzem, więc nie wmawiaj, że aż tak bardzo używacie tego automatu.
-
[QUOTE]No coś Ty, co ja mogę wiedzieć: paulaa mówi, nie ma dyskusji :roll:[/QUOTE] A Scooby bierze z niej przykład - Scooby leci do innych psów jak mu się podoba, a paulaa może się pocałować w nos ze swoim "do mnie" ;) Wulkan, paulaa też nie wie na co - sama napisała, że nie wie czego oczekiwała po tym wątku, jedynie nie tego, co tutaj zastała.
-
Ty przez ostatni tydzień, a zastanów się ile ladySwallow?
-
Co najmniej łapy i tak się do mycia raczej nadają :P evel, paulaa tak na serio ;)
-
Ciekawe, kto nie musi. ;)
-
Inna sprawa, że ja staram się nie wyskakiwać zza rogów, tylko w miarę możliwości staram się przy zakręcie wyjść przed psa, jakkolwiek go uchronić przed nagłym spotkaniem z innym psem ;)
-
Paulaa, gdyby tu chodziło o Ciebie, dawno olałabym ten wątek - ale mi chodzi tylko i wyłącznie o Twojego psa ;) Była poprawa, więc rzucamy psa na głęboką wodę i idziemy na obóz, tak? Zamiast mieć 100% pewności, ze to nie jest poprawa chwilowa i do szybkiego zepsucia przez mnóstwo ludzi i psów. Też bym sobie mogła pojechać na obóz, bo jest lepiej, ale mam świadomość konsekwencji, jakie by to za sobą niosło ;) evel, zgolić na łyso i wpakować w worek, w końcu futerko też się brudzi :D
-
Niedawno pisałaś, że jak Scooby leci do psa to go rzadko udaje Ci się odwołać i stoisz i patrzysz na właściciela, co zrobi?
-
Wigilijna Sonia znalazla wspanialy dom w Krakowie!!!
Soko replied to justysiek's topic in Już w nowym domu
No u mnie to by została zaduszona na śmierć :P -
Wigilijna Sonia znalazla wspanialy dom w Krakowie!!!
Soko replied to justysiek's topic in Już w nowym domu
Uważam, że takie przygotowywanie jest super ;) wiadomo, że nie każdy jest zorientowany w temacie szczenięcych wybryków.. a szkoda takiej wspaniałej kandydatki na przyszłą milusińską jakiejś rodziny :D -
Wigilijna Sonia znalazla wspanialy dom w Krakowie!!!
Soko replied to justysiek's topic in Już w nowym domu
Więc domek pewnie też niedługo sobie wykradnie ;p -
Cockermaniaczka, nie zgadzam się. Paulaa nie jest niezorientowanym właścicielem psa, ona ma jakieś tam swoje metody do których Scooby jest przyzwyczajony. Takie traktowanie przez pana Marka czy kogokolwiek, dłuższe, mogłoby doprowadzić do tego, że Scooby nerwowo zacząłby reagować nawet na jej dotyk. To prawda, pan Marek wie, co robi, ale wielokrotnie na moich oczach się przejechał na własnym zdaniu i zaczął się uczyć na błędach przynajmniej jeśli chodzi o mojego psa ;) zresztą ostatnio opowiadał, że był u strasznie agresywnego spaniela broniącego smyczy, i ani mu było w głowie przyciskać go do ziemi czy chociażby spojrzeć lub dotknąć. Czasami pochopnie źle dopasuje się metodę do danego psa a przez dwa tygodnie na obozie trudno to zrobić. Paulaa, a może z końca linki zrób taką pętelkę i obklej ją taśmą, czy czymkolwiek? Powinno mniej boleć ;)
-
No to może o Juniora mi chodziło - to też była krótka wzmianka we wrześniu, bo właśnie opowiadał, że w wakacje też ze spanielem miał do czynienia i tak jakoś wyszło, ale nikt nie drążył tematu ;) więc mogę nie pamiętać. Pytanie, dlaczego nie zrezygnowałaś z obozu, albo przynajmniej kontaktów z panem Markiem, skoro Scooby się go tak bał? Ja powiedziałam wprost - pogłaska Happy, to więcej się nie widzimy. I pogłaskał ją dopiero po kilku miesiącach. To jest człowiek, którego ja metod też nie do końca popieram, niektóre tak, inne nie, ale wiem, że szanuje ludzkie "nie", po kilku miesiącach obserwacji Happy zaczął pracować z nią bliżej, nie naciska na jakieś Millanowskie metody, którego nawet lubi (chociaż też niezupełnie) ;) ja, gdyby mój pies przeraźliwe się bał jakiegoś człowieka, to bym nie pozwalała mu się do niego zbliżać. Rozumiem, zapłaciłaś, to był obóz, ale tak naprawdę cenę więc płacisz do dziś, skoro problem od tego się zwiększył.
-
Wigilijna Sonia znalazla wspanialy dom w Krakowie!!!
Soko replied to justysiek's topic in Już w nowym domu
Nie wiem czy to kwestia jakości zdjęć, ale jakoś tak wygląda na drugim i dwóch ostatnich zdjęciach jak pluszak! Malutka zdobyła moje serducho :D i widać że zgarnia łóżeczko dla siebie ;p -
paulaa, pan Marek ma swoje metody, ale ja nie o metodach mówię. On sam proponował mi wpuszczenie Happy do psiego parku, ale ja umiem powiedzieć "nie zgadzam się, by użył pan swoich metod". Tyle że ja mówię o prostej sytuacji - Nero i Scooby u pana Marka równocześnie na smyczy spokojne, a u właścicielek rzucające się (chyba dobrze pamiętam, że luzem było ok, jeśli nie - popraw). Piszę to zupełnie abstrahując od metod, przekonań, poglądów, jeśli chcesz to za pana Marka wstawimy jakiegokolwiek opanowanego, spokojnego behawiorystę.
-
Wigilijna Sonia znalazla wspanialy dom w Krakowie!!!
Soko replied to justysiek's topic in Już w nowym domu
Aaaa... :D no co za cudo!! Taka szczęśliwa :) dobrze, że teraz będzie miała tylko coraz lepiej :) -
Ja tak tylko dodam, że pan Marek z obozu, na którym byłaś w lecie, sam stwierdził, że agresja Scooby'ego to była kwestia właścicielki (tak samo jak w przypadku Nera, bo to podobno między nimi właśnie był największy konflikt, przynajmniej na smyczy i u właścicielek). Bo jakoś w jego dłoni Scooby szedł spokojnie i grzecznie ;) więc, zacznij pracę nad sobą i faktycznie - zmień komendę na przywołanie.
-
Wmurowało mnie..
-
zapisuję maluchy i postaram się coś pomóc
-
Dokładnie. Jak nie ma możliwości wchodzenia po schodach, tylko pcha się z nielubianą sąsiadką do windy - Scooby dwa razy ją ugryzł, więc po pierwszym razie powinna latać po schodach po prostu. O Pauli będę rozmawiać z Paulą. ;)
-
Poprawka - chęci. Nie podała ani jednego sensownego argumentu przeciw. Poza tym widać, jak krytyka ją motywuje - do tego, żeby koleżanka się za nią wstawiała ;)
-
A powiedziałabyś głupie "dziękuję" po czterech miesiącach, gdy pod koniec stwierdzasz "nie wiem po co był ten wątek"? Aha - i nikt nie napisał, że Scooby jest agresywny do każdego człowieka.
-
no to tyle dobrze, że w domu czuje się bezpiecznie ;)
-
A mnie po prostu krew zalewa, jak ktoś prosi o radę odnośnie psa, a potem nawet nie podziękuje.. ;)