Jump to content
Dogomania

Soko

Members
  • Posts

    2984
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Soko

  1. No, bo ja mam takie szanse dostania się na psychologię jak mój pies, równie dobrze Happy mogłaby za mnie zdawać.. chociaż.. może by na behawiorystyce to przeszło? :D
  2. evel, oglądam sporadycznie. Ja myślę, że zaczął mu się grunt palić pod nogami - i ponieważ Czarek jest generalnie facet medialny, pod publikę, to i jego metody musiały ulec zmianie, jako że chyba całe narzekanie na niego rosło i osiągnęło najwyraźniej alarmujący stan. W związku z popularnością jego programu jestem jak najbardziej za tą zmianą, problem w tym, że niestety już sobie wyrobił obraz takiego człowieka a nie innego i ludzie prawdopodobnie i tak jeszcze dłuugo zostaną przy próbowaniu naśladowania go z poprzednich sezonów - co wiemy jakie daje efekty. Mimo wszystko tak jak z pieskami, cieszę się małymi kroczkami ku dobremu :P A to, że pewnie sam zauważa efekty takiej pracy z psem, to już w ogóle radość :) [QUOTE]Powinni rytualnie spalić pierwsze sezony Zaklinacza i puszczać tylko te nowe odcinki :evil_lol:[/QUOTE] No wyjęłaś mi to z ust :)
  3. A ja mam pytanie.. orientujecie się, czy są uczelnie, gdzie na podyplomowe - behawiorystykę - można się dostać nie mając uprzednio skończonego jakiegoś konkretnego kierunku jak np. psychologia? Chodzi mi o to, czy po np. akademii muzycznej czy germanistyce byłyby na to jakieś szanse.
  4. A ja powtórzę to co zawsze.. mniejsza o metody, większa o to, że je propaguje.. i tak samo jak nikt nie patrzy na to żeby 12latka nie oglądała filmu od 16 lat tak samo nikt nie patrzy na to, że ma się skonsultować ze specjalistą, natomiast Czarkowi nie można wówczas zarzucić niczego, no bo przecież ostrzegał napis, nie?
  5. Ja bym się bała kupić taką piękną pościel mając w domu kota, ale cudownie się wpasowała, ochy i achy!
  6. Właśnie, np. krótszą smycz/linkę może nosić przez kilka minut kilka razy dziennie ot sam, po domu.
  7. Niestety, problem zupełnie mi obcy, więc może ktoś inny umie doradzić :(
  8. A może szelki? Nie uciskają one wtedy na szyję psiaka, co może być w przypadku obroży dla niego bardzo nieprzyjemne. Pies przede wszystkim powinien nauczyć się nosić właśnie obrożę/szelki, bo już samo to jest dla niego niecodzienne, a dodawać do tego od razu smycz i zaczynać ćwiczenie - jak pies ma być posłuszny, skoro to dla niego nie tyle oznacza utratę wolności, co jest po prostu fizycznie niewygodne?
  9. Ja twierdzę, że Gałuszka intencje miał fajne, ale bardziej jest medialny - bo ludzi z lepszymi intencjami i metodami pracy trudniej znaleźć, reklama robi swoje. Dobra, nie róbmy Pauli bałaganu :D
  10. To chyba najprostsze co było do doradzenia, bo tłumaczyć indywidualnie co robić.. a jemu jeden pies=klient w tą czy w tamtą już nie robi, tak myślę.
  11. Ja mam marzenie o kupnie 100% aussie, mam wybraną hodowlę, w marzenia wchodzi ustalony już kolor oczu, sierści i pewnie jeszcze jakieś szczególiki sobie wymyślę, ale wiem, że rzeczywistość jest różna i mogę kupić coś zupełnie innego. Zresztą ostatnio zaczynam myśleć, że rasą dla mnie są cocker spaniele, koniecznie wredne i kochane złośliwe zołzy z charakteru!, ale wiem też, że się o tym nie przekonam, póki nie spróbuję. Na wątki na dogo z biedakami wchodzę tylko jeśli wyświetlają się w tych z najnowszymi postami na str. głównej albo dostanę zaproszenie, bo inaczej by mi mozilla padła od wszystkich otwartych kart i wiem tak samo, że nie jestem w stanie pójść do schroniska i nie wyjść ze wszystkimi psami, które mi zechcą wydać. Marzę też o prowadzeniu DT, ale wiem też, że skończyć się to wszystko może różnie. Ale nikt mi nie wmówi, że jeśli mam ochotę kupić psa rasowego tak, do sportu, to jestem BE.
  12. Hanako, od każdego może lekko zajeżdżać dogofaszyzmem, sztuka się do tego przyznać a nie zagłębić się w to jeszcze mocniej.
  13. Cockermaniaczka, no niektórym pomaga, dla nas Gałuszka to był początek pracy z Happy, jednak nic poza tym. Jego strona i rady faktycznie są dla laików, natomiast są w miarę ok punktem wyjściowym (kupiłyśmy jego płyty, od tego się zaczęło). Ale właśnie Gałuszka powiedział, że Happy jest do niczego, że jej agresji się nie wyleczy (prawie go ugryzła, samego jaśnie pana w jego wesołą łapę), uśpienie, plepleple :D szkoda, ze teraz nikt mi nie uwierzy, że mój pies był agresywny, bo wszystkie filmy przy czyszczeniu komputera poszły w .... .
  14. Jakiś czas temu młoda dziewczyna (14l chyba), poprosiła tutaj na dogo o radę w sprawie szczeniaka. Pytała się, czy będzie musiała zawsze tak często na siku wychodzić, czy pies może przebywać na dworze bo rodzice chcą go na łańcuch wsadzić, itp., mówiła, że to sikanie ją denerwuje, no ale dla dobra pieska wychodzi. Została zjechana równo, wtedy poprosiłam, żeby trochę ciotki spuściły z tonu, bo bez przesady - ale mało która 14latka w ogóle by się przejęła losem swojego psa na tyle, by szukać gdziekolwiek pomocy! Mówić młodej, wrażliwej dziewczynie że lepiej, żeby oddała psa i więcej nie miała ze zwierzętami nic do czynienia.. jasne, zmarnować i zabić w 14latce cząstkę zainteresowania dobrem czworonoga, zamiast odpowiedzieć, doradzić jakie argumenty mogłaby przedstawić rodzicom.. szczególnie że nie trudno w takim wieku o strzelenie wielkiego focha, a tutaj była traktowana co najmniej jak dorosła mająca na wszystko wpływ. Cud, że po kilku dłuugich postach o tym jaka to ona jest zła i nieodpowiedzialna dalej się udzielała na wątku. Ja, udzielając się na tutaj na wątkach psów, jeśli już dochodziło do propozycji adopcji nigdy nie przesiąkało to przesadnym fanatyzmem ze strony DT, natomiast zdaję sobie sprawę, że i takie się zdarzają bo niestety, ale po prostu po pewnym czasie człowiek zaczyna generalizować i widzieć w każdym potencjalnym DS czyste zło. Wtedy najrozsądniej byłoby się odsunąć na chwilę od spraw adopcyjnych i wrócić po pewnym czasie z nową energią do indywidualnego podejścia do każdego ;) ah, te ideały.. ladySwallow, no jakoś to tak jest, że 10% może mocno i na długo wytrącić z równowagi. Był chyba jakiś demot, że jeden inteligentny człowiek nic nie zdziała na imprezie, ale jeden cham zepsuje całą - można to mniej wiecej do tej sytuacji odnieść.
  15. No cóż, ja mam spanielkę w typie i dla skoczenia przez cokolwiek rzuca wszystko co aktualnie robi ;) rasa nie świadczy o wszystkim, pies rasowy może nie mieć zamiłowania do jakiegoś sportu mimo że większość tak ma, tak samo jak są rasowe spaniele nie lubiące wody.
  16. Nie znam się, ale zdaje się, ze rodowód jest potrzebny do startu w zawodach międzynarodowych? Tak pytam z ciekawości
  17. Dokładnie, na ostatnie zajęcia też nie poszłyśmy tylko bardziej opłacalny był zwykły spacer. :P
  18. Wesoła Łapka oczywiście nie jest zła, tylko wiesz, ta dziewczyna była z Torunia i prawdopodobnie tylko odwaliła kurs u Gałuszki, tyle że skończony kurs nie jest świadectwem, że umiesz się zająć trzema psami na raz i dlatego uważam że wysyłanie niesprawdzonej osoby na prowadzenie takiego kursu jest szczytem nieodpowiedzialności. Na jednym spotkaniu przez 1,5h nie powiedziała nawet "dzień dobry" i nie zwróciła na nas najmniejszej uwagi, więc mama ją opierniczyła pod koniec, ale to już naprawdę przegięcie.
  19. ................................. odpowiedziałam na post kilka stron wcześniej :D
  20. [URL="http://www.dogomania.pl/members/106945-daguerrotype"][/URL]Co do szkolenia, trzymajcie się z daleka od Wesołej Łapki póki nie przekonacie się czegoś o prowadzącym kurs. W Toruniu był kurs z dziewczyną, która prowadziła coś takiego po raz pierwszy i z miejsca na pierwszym spotkaniu powiedziała, że nie miała jak skserować skryptu bo jest niedziela i czy ktoś nie może jej pożyczyć :crazyeye: i były na nim trzy psy (taa, popularnośc tresury w moim rejonie jest powalająca), a zajmowała się tylko jednym, natomiast na stronie są praktycznie same zdjęcia dziewczyny z psem, którym w ogóle nie poświęcała czasu, sceny wspólnego miziania się i w ogóle jakby to był najwspanialszy kurs na świecie. Nie wspominając o boskich, nieefektownych metodach oduczania rzucania się jednego psa na drugiego. Na mnie, mamę i Happy w ogóle nie patrzyła, bo my wszystko miałyśmy opanowane z zakresu tego kursu (no nie perfekcyjnie, ale coś tak), więc stwierdziła że sobie same zagospodarujemy czas za 450zł :roll: Sam Gałuszka też mi powiedział, że mam psa do uśpienia po 30min obserwacji :cool3: W każdym razie uważam, że Wesoła Łapka nie sprawdza ludzi którzy prowadzą kursy i bardzo mnie tym do siebie zrazili.
  21. [url]http://www.dogomania.pl/members/106945-daguerrotype[/url] widziałam w podpisie info, że właśnie sprzeda sigmę.
  22. strix, 100% prawdy, jedna behawiorystka oceniła mojego psa po jednej wizycie w domu podczas której siedziała, piła herbatę a pies spał. Ocena była, uśpić go! :D
  23. madziulka, musisz jej pokazać, że jeśli obroniłaś ją raz to zrobisz to za każdym razem. Wypracujcie sobie chociazby komendę siad i niech ona będzie obowiązkowa w stresującej sytuacji, może to być cokolwiek innego, jeśli sunia nie chce kontaktów z innymi sami, nie zmuszaj jej, tak samo z ludźmi. Wychodź przed nią na te spotkania, ona niech się chowa za Tobą i poczeka, aż odgonisz potencjalne zagrożenie, np. mów siad, stajesz przed nią i możesz na spokojnie zająć się drugim psem, a nie nie wiesz którego psa pierwszego chwycić. Z czasem jak zobaczy, że bronisz ją przed niechcianymi spotkaniami, sama zacznie się na to otwierać, pamiętaj by ją chwalić za zachowany spokój. W pewnym momencie uzna, że skoro potrafisz sobie poradzić z podbiegającym psem, to chyba jest gotowa na obwąchanie się z nim, bo najwyżej Ty wkroczysz do akcji, prawda? I niestety, tutaj trzeba być zawsze z myśleniem "do przodu", np. moja suka mimo rosnącego stresu prowadzącego do agresji rzadko, a kiedyś w ogóle nie umiała, odejdzie sama od psa, zawsze czeka na to, aż ja ją odwołam czy odgonię tamtego, więc nie czekaj aż Twoja sunia powie "dość", bo nie musi to wcale nadejść. Oczywiście, może tak się zdarzyć, w tym momencie blokujesz drugiego psa, by nie naciskał na kontakty (najgorsze są takie nachalne czworonogi), skoro ona już stwierdziła, ze to jej wystarczy, a ją chwalisz, że pokojowo odeszła a nie wszczęła awantury. I nieważne, czy to najlepsza przyjaciółka i czy to najłagodniejszy pies w Polsce podchodzą, kiedyś traficie na agresora a jak sobie wypracujecie, że ona na smyczy Ci się rzuca, Ty ją uspokajasz i odganiasz drugiego psa równocześnie, to nie chciałabym być w Twojej skórze, w końcu ON to jest spory pies o wielkiej sile. Ludziom trzeba wytłumaczyć, że pies się boi i trzeba go zostawić w spokoju, bo on tego właśnie chce.
  24. Biedactwo! :( chociaż podrzucę..
  25. Paulaa, Ty szukałaś sigmy do Nikona?
×
×
  • Create New...