Jump to content
Dogomania

doris66

Members
  • Posts

    8238
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by doris66

  1. Nie można dodawać wątków do obserwowanych wiec niektóre zapisuję u Ritki, aby później łato je odnaleźć.
  2. Poproszę nr konta, wpłacę grosz dla suni. Niedawno ktoś z dogomaniaków, ogromnie miła osoba zrobiła mi pakiet ogłoszeń, dla suni pod moją opieka - zrobiła to za darmo. Pomyślałam wtedy i powiedziałam tej osobie , że oddam jakiemuś psu to dobro, które otrzymałam. Dziś zobaczyłam tę biedną sunię.........to dla niej będzie ten mój grosik.
  3. Misiek pozdrawia i z żalem oznajmia, ze, jutro pozbywa sie klejnotów i nigdy nie bedzie na świecie maluszków podobnych do Miśka, hi....hiiii. Ale co tam jak trzeba to trzeba, Misiek zgadza sie na wszystko co zaproponuje mu człowiek, aby tylko był blisko i przytulał. To dla niego punkt odniesienia. Jak takie kochane delikatne cudo mogło życ na łancuchu? włosy sie jeża na głowie na samo wspomnienie.
  4. Ciociu Kiyoshi czy dasz rade podmienić w ogłoszeniach Soni zdjęcie? Na takie cudne, które dzis dostaąłm na fb.
  5. Z ogłoszeń Sonieczki cisza przeokropna.
  6. Dzięki Nadziejko za pamięć o naszym Misiaczku. On potrzebuje bardzo wsparcia, bo kastracja, szczepienia, jedzonko i przegląd u weta to wszystko nasze koszty. Na szczęście dt jest darmowy, opieka i miłosć dla Misia jest za darmo. To cudowne, ze jeszcze sa ludzie co daja bezpłatne dt.
  7. Jestem u Miśka. Niestety śmierć pana zmieniła życie Misia na gorsze. Biedak.
  8. mnie też wkurwia ta dogomania.
  9. Dzieki ciociu kiyoshi.
  10. Dzieki ciociu kiyoshi.
  11. Dziękuję Kiyoshi za ogłoszenia dla Soni. U suni bez większych zmian, na spacerach nadal jest jak przerażone dziecko, które nie wie czy ma stac czy uciekać, a jeśli uciekac to jak......skoro trzyma smycz. I stoi taka bieda gotowa zapaść sie pod ziemię lub najchetniej dac nura w krzaki. Sonia w domu czuje się super, lubi Paulę, jej psy i jej rodzine, dom to dla nie teraz bezpieczne miejsce, nie boi sie przebywac w domu z ludzmi których zna czyli z rodzina Pauli. Ale obcy ludzie wywołują w niej lęk a spacer na terenie którego Sonia nie zna jest dla niej przykry i stresujący. Oj Soniu, Soniu....postaraj się choć troszkę. Dzi
  12. W dniu dzisiejszym opłaciłam kolejny miesiąc pobytu Soni w hotelu -400zł oraz przelałam 120zł na worek karmy Josera dla Soni. Razem 520zł. Dziewczyna zjadłą juz karme podarowana jej przez Pania Elżbietę W. DZiękuje Wam za to, ze niewiele pieniędzy zabrakło w tym miesiacu na pokrycie wszystkich kosztów i proszę o dalsza pomoc aby w nastepnym miesiacu Sonia nie byłą głodna i aby nie powstał wielki dług na jej koncie.
  13. Wyjątkowy słodziak z pieska, i jeszcze radosny. Jeszcze bezdomność go nie zmarnowała psychicznie.
  14. DZiękuje Pani Magdalenie K za wpłate dla Soni - 40zł i dla Elf i Mango - 10zł. Nanosze do rozliczeń w poście nr 1.
  15. Szkoda. Miałam duzą nadzieje na ten dom.
  16. Ciekawe co słychać u Kai/Aury?
  17. Oto fb Fado vel Portosa, kto nie wierzy niech przeczyta. https://www.facebook.com/events/257107374621451/
  18. Zobaczcie ...to jest Fado, dzikie psie dziecko, które znalazłam na polu, kiedy był w zasadzie na granicy życia i śmierci głodowej. Poraniony, zapchlony i konajacy z głodu, no i dziki. To było w lutym tego roku. Aktualnie mieszka w Warszawie ze swoja rodzina, i sami zobaczcie jaki jest teraz. Śpioch łózkowo-kanapowy, miziak i słodziak zapatrzony w swoją Agatę i Alexa, zakochany w nich bez pamięci ....a oni w Nim. Moze i Sonia kiedyś tak sie otworzy jak Fado, albo przynajmniej w połowie i będzie miałą swoich kochających i mądrych ludzi. Oto fb Fado vel Portosa. Kto nie wierzy niech przeczyta. https://www.facebook.com/events/257107374621451/
  19. Nadziejko dzięki serdeczne. Na razie nic jeszcze na konto nie wpłynęło ale to pewnie dlatego, ze jest weekend. Potwierdze jak tylko namierze wpłaty.
  20. Wszyscy na to liczymy.
  21. Nasza śliczna pozdrawia i dziękuje ciociom za opieke i pomoc w utrzymaniu w hotelu. jesli chodzi o uszy to Sonia tak może....raz jedno w górze raz drugie albo oba na dół albo na górę. Zalezy od sytuacji. jeszcze sie boje nie ufam.....ale jest lepiej bo bardzo sie staram.
  22. Oby tylko z raną pokastracyjną Murzynka było wszystko dobrze. Mam nadzieje że nie boli go nic co jest związane z kastracja i nie z tego powodu jest smutny. Ale trzeba jego stan kontrolować. Ja osobiscie myśle że ten smutek i spokój to stres ale licho wie.
  23. Sprawa jest rozwojowa w kazdym razie. I dalej temat może niech poprowadzi Zachary, bo Rufi jest pod jej opieką. A ja bede ją wspierać bo się znamy z iwonka bardzo dobrze. I obie kochamy Rufisia. Ale byłoby fajnie jakby ten dom okazał sie dobry dla Rufisia.
  24. Wczoraj Rufiś został zaprezentowany pewnej Pani, która dzwoniłą w sprawie Murzynka, ale że Murzynek ma dom a Pani szuka psa podobnego to zaproponowałyśmy między innymi Rufisia. Tys wie więcej na ten temat bo to ona wysłała dla Pani zdjecie Rufika. Może akurat się spodoba Pani nasz królewicz. Zachary to że nie możesz wysłać pw tak jak dawniej to włąśnie te nowości na dogomani, tak nam popsuto dogomanię. Wysyłajac nie klikaj w nicka adresata tylko wejść przez wiadomości , na pasku na górze z prawej strony ( koperta). Kliknij wyślij nową wiadomość i jak się otworzy okno to z palca wpisz nicka osoby do którtej chcesz wysłać pw. Mnie się dzisiaj w ten sposób udało wysłać do Nadziejki. Jeśli się wchodzi przez profile to nic nie działa cały czas masz komunikat błąd. Nie otwiera się tez zawartość, żadna ani obserwowana ani własna ani żadna. Wątków trzeba szukać przez fora , ale ja nie odnalazłam wielu, które mnie interesowały. Więc nie wiem co dalej będzie, ale za bazarek tak jak planowałam na razie się nie zabieram, bo tez kopiują się wpisy i zdjęcia. Może dogo się naprawi jakoś to wtedy.
  25. Nie da się już normalnie poruszać po dogomanii, jak się robi wpis to automatycznie kopiują się wszystkie wcześniej dodane wpisy, które trzeba usuwać. Stracony czas niestety.......nie otwiera się zawartość, nie można odnaleźć watków i wiele innych tzw "udogodnień" zaserwowało nam dogo, po ostatnich zmianach . Admini nie odpisują na pytania, nikogo nie obchodzi, ze dogomania w tej chwili już zniechęca do działania. Dobrze, że chociaż u Ritki wszystko w porządku, jeśli chodzi o jej zdrowie i nastrój. Bo z nastrojami jej pańciostwa bywa różne , hii.....hiiii, w zależności od tego czy muszą sprzątać kupy Rity zrobione na środku salonu czy nie. A z tym bywa różnie. Rita potrafi zrobić kupę w domu nawet w środku dnia, tuz po powrocie z podwórka, innego dnia z kolei jest wszystko ok, żadnych niespodzianek. Nie możemy zrozumieć dlaczego Rita tak dziwnie się zachowuje, nikt na nią nie krzyczy, nawet głosu na nią nie podnosi, sunia nie przezywa stresów, jest zdrowa, bardzo kochana i wspaniale traktowana, wiec tym bardziej zadziwia fakt, że takie wpadki się jej przytrafiają. Jej opiekunowie tłumaczą sobie takie zachowanie traumą przeżytą w dzieciństwie i mówią, że czasu potrzeba a wszystko się ułoży. Może to i prawda, ale u mojej Kropy czas nie działa na korzyść. Bo my z Kropą od wielu lat mamy podobny problem sunia jest również po traumatycznych przeżyciach. Są na dogomanii osoby, które mnie znają i mogą potwierdzić, ze miłości i poświęcenia dla psów w moim domu nie brakuje, wręcz przeciwnie. Psy maja tyle spacerów ile potrzebują , do tego mieszkamy w domu z podwórkiem, wiec praktycznie cały czas psy mogą z podwórka korzystać a Kropa potrafi załatwić się w domu podobnie jak Rita. I nawet wyprowadzona na długi spacer około godz. 22, gdzie załatwia swoje potrzeby.......w nocy zrobi niespodziankę na środku dywanu, w salonie najczęściej. Tak jest w zasadzie odkąd ją przygarnęłam i nic na to nie poradzę. Jest jaka jest, miała okropne dzieciństwo i młodość i może coś jej się porobiło wtedy w główce i dlatego takie zachowanie. No chyba, ze to już takie psie charakterki, nie wiem. Dobrze, że Rita trafiła do ludzi zwierzolubnych i wyrozumiałych, bo inaczej byłby powrót z adopcji, oj byłby...... A Balbinka ( koteczka) to wcale nie lepsze ziółko. Meble mają już poniszczone bo Balbince akurat chce się drapać w skórzane kanapy a nie w drapak czy w drzewa na podwórku, których jest mnóstwo. Asia uczy ją aby drapała drewniane ściany w domu, ale Balbinka woli drapać kanapy. Nogi podrapane bo Balbinka w nocy urządza polowania na stopy wyglądające spod kołdry, hi...hiii. Jest bardzo odważna, rezolutna i wścibska, a jaka inteligentna. Z premedytacją drażni dorosłe koty i psy a jak ją gonią to ucieka i chowa się na kolana albo za plecami opiekunów, wygląda później z ukrycia i znów zaczyna podchody do psów i kotów i tak w kółko całymi wieczorami i ostatnio nocami. W dzień za to śpi jak słodki aniołęczek. Oj...... wyadoptowaąłm ja im niezłe ziółka, oj niezłe .
×
×
  • Create New...