Jump to content
Dogomania

doris66

Members
  • Posts

    8238
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by doris66

  1. Oddam ci ja razem z uszami, hi...hiii. Bo zasadniczo uszy Soni wiodą odrębne życie, raz stoja raz leżą, a nawet jeno stoi a drugie leży, wywijają się na zewnątrz lub leża z tyłu głowy jak u zajaca. Uszy Soni to prawdziwa atrakcja. To co chcesz uszy Soni czy Sonię z uszami? A w promocji Biszkopt. No Buniaaga na lepszą promocję trafic nie mogłas. No i oczywiście sprawdzę cie czy bedziesz dobrym opiekunem dla psa.
  2. Rozczulaja mnie te jej podkulone łapusie, a uchole to bym zacałowała na amen. No i te oczy....eh , Soniu jestes taka piekna dlaczego nikt Cie nie pokochał oprócz mnie i kilku innych osób. Z ogłoszeń ani jednego zapytania o psinke.
  3. Sonia z Biszkoptem bardzo się polubili. Piękna z nich para, może by tak dwupaki wydawać? Taka promocja adoptuj jednego drugi gratis. Do Biszkopta dodamy Sonię , i to w tej kolejnosci, bo jakby do Soni dodać Biszkopta to sie Biszkopt w hotelu zestarzeje....Sonia posiedzi tam jeszcze troszkę dzikus z niej masakryczny. Z Biszkoptem pasują do siebie jak ulał. Dzieci z tego zwiazku nie bedzie, wiadomo dlaczego....ale piekne byłyby nadzwyczaj.
  4. W dniu dzisiejszym opłaciłam Soni hotel i karme na kolejny miesiac , razem 520,00zł. I niestety ale konto Soni sie zminusowało - jest minus 82,20zł. Pani Magdalenie K. dziękuje za wpątę 40zł - dla Soni.
  5. Zapraszam na bazarek. Kupując pomozesz utrzymać nam Sonie i Rufiego w hotelach.
  6. Zapraszamy na bazarek. Zbieramy na hotel dla Rufiego i Soni.
  7. ZApraszam na bazarek dla Soni i dla Rufisia - na opłacenie pobytu w hotelach.
  8. Być może. Dlatego nowe bodzce zostały wprowadzone. Spacery w miejsca dotąd nieznane, sytuacje, których dotąd Sonia nie znałą. Zobaczymy czy będzie cofka czy krok do przodu.
  9. U Soni bez jakichś tam spektakularnych zmian, ale mam nadzieję, że idziemy powolutku bo powolutku ale jednak do przodu. Gdyby Sonia mogła zostać u Pauli ( ale nie moze zostać bo to tylko miejsce przejściowe ) to w zasadzie byłaby szczęśliwa. Zna rodzinę, lubi byc w domu i spać na kanapie, burczy na intruzów czyli broni terenu , zawarła psie przyjaźnie, ma pełną miskę i dobrą opiekę..........No i co? A no nic tylko i aż tyle. Na spacerach w miejscach gdzie była jest w zasadzie dobrze, a jak jest razem z Sonią pies którego sunia zna i lubi to jest jeszcze lepiej, podąża śmielej i może nawet odrobine lubi te spacery. Miejsca i sytuacje których Sonia nie zna bardzo ja jednak stresują. Bywa ze Sonia wpada w panikę. Obcych sie boi i nie ma mowy aby zachowała sie przyzwoicie, nie weżmie smaczka, siedzi cały czas skulona. Do Pauli choc jest u niej od pól roku tez nie podchodzi za kazdym razem, choc ją lubi i akceptuje jako przywódcę stada. Jak leca na mizianki inne psy to i Soni się zdarza, ale rzadko, zasadniczo Sonia siedzi i patrzy tymi swoimi sarnimi oczami i mysli .....po co stado poszło do Pauli, po co te mizianki jak i bez tego jest miło leżeć na kanapie. Ona nie czerpie przyjemnosci z dotyku dłoni z przytulania bo nikt jej tego nie nauczył jak była psim dzieckiem. Jest niemal pewne, ze Sonia urodziłą sie jako dziecko dzikiej suki i nie była dotykana...ba nawet może nie widziała ludzi w najważniejszym okresie swojego życia. Zabrakło bodzców, które w tej chwili są jej zupełnie obce. Z trudem sie uczy i nie wiem ile to jeszcze będzie trwało. Miewam chwile zwątpienia..........czy kiedykolwiek Sonia pokona ten lęk i odda sie cała człowiekowi? Czy już zawsze będzie żyła wśród a jednak obok ludzi? Na ile jeszcze wystarczy mi sił aby o nią walczyć? Pytanie retoryczne i w sumie.
  10. Uzupełniłam wpłaty. Dziękuję Olena84 i Ana10.
  11. DZiękuję , potwierdzę na pewno. Jeśli spóźnię się dzień czy dwa z potwierdzeniem - wybacz.
  12. Nie ma i nie powstanie. Tak jak pisałam, o zwierzetach z podwórka Misia wiemy od pewnego czasu , i im pomagamy, psami z pola zajmujemy się już od jakichś dwóch lat, to głównie mój obszar działania , koty działkowe zabezpiecza ( leczy, karmi, robi i ustawia budki ) Buniaaga Do tej pory radziłyśmy sobie same i dalej będziemy radzić. Nie chcemy nikogo obciążać bo rozumiemy, że każdy jest w większym lub w mniejszym stopniu zaangażowany w pomoc zwierzętom. Od czasu do czasu ktoś miły podrzuci trochę karmy ( dzięki ciociu Zachary ). Jeśli będziemy zabierały kolejnego zwierzaka do dt i będziemy potrzebowały pomocy to ewentualnie zrobimy wydarzenie na fb, na dogomanii nie. Wolimy realnie i wymiernie pomagać, a nie walczyć z upiorami. Po informacje o Misiu zapraszamy również na fb, jest ich tam mnóstwo, jest mnóstwo zdjęć Misia. Jeśli oczywiście ktoś jest ciekawy co u niego słychać. Miłego i spokojnego dnia wszystkim życzę.
  13. Nie bede się ustosunkowywać do wpisów z ostatnich dni, bo zwyczajnie ich nie rozumiem.........tak, nie pojmuje jak osoba, ( która zupełnie mnie nie zna, nie wie kim jestem, jaki zawód wykonuje, jakie mam problemy , jakie radości, co lubie albo nie lubie ) oskarża mnie i bezczelnie hejtuje, w rytm innych tego typu wpisów. MNie nauczono zawsze patrzeć na siebie, na swoje czyny zanim postawi sie zarzut innemu człowiekowi, może dlatego nie ogarniam tego co sie tutaj dzieje. Nadziejki nikt z nas, ani ja ani Buniaaga nie obraził i pomimo, ze ona sama pisze że żadnego żalu nie ma i potwierdza, ze Buniaaga rozmawiała z nia miło i po ludzku, wszystko wyjasniajac i to były rozmowy wielokrotne......fala hejtu nie ustaje. No wiec tym bardziej nie pojmuję. Ja i Buniaaga nie mamy czasu na kłótnie i wylewanie brudów i przepraszamy jeśli ktos czegoś takiego od nas oczekiwał, nie mamy czasu bo w miejscu skad zabrałyśmy Misia zostały inne zwierzeta które tak jak on potrzebuja pomocy. Miś był pierwszy bo był w najgorszej sytuacji, ale tam zostały jeszcze dwa psy, w tym jeden jest bratem Misia i około 14 kotów, którym musimy pomóc. A obok na polu żyje stado dzikich bezpanskich psów, które tez bez nas nie przetrzymają zimy.Nie mamy czasu bo o te zwierzeta musimy zadbać. Kocice juz wysterylizowałyśmy, cześć kocurów równiez, jedna z dzikich suk tez jest juz po sterylizacji, łapiemy kolejne. Buniaaga od kilku dni robi budki styropianowe kotom i rozstawia w bezpiecznych miejscach aby miały ciepło. Nie płaczemy w rękawy dogomaniackie jakie to jesteśmy biedne, same, tylko we dwie w 35 tysiecznym miasteczku. Nie prosimy i pomoc w większości przypadków. Misiowi założyłyśmy wątek liczac na to, ze będzie on miły i sympatyczny, ale taki nie jest............przepraszam cie Misiaczku za to, koszmarne miałes życie i nawet twój wątek nam się nie udał. Może jeśli ktos ma za duzo energi i ciekawe pomysły i nie wie jak to spozytkować , zechce przyłączyc się do pomocy zwierzakom o których piszę? Zrozumiem jeśli nie zechce. Ale przestańcie juz robic z nas potwory bo naprawde nie zasłużyłysmy na takie traktowanie. A Ty Poker jeśli czujesz się nie doceniona za to, ze pomogłaś Zojce, nie wydziekowana dostatecznie to jeszcze raz dziękuje ci bardzo, bardzo serdecznie za dt dla niej i ciesze się, ze Zojka znalazłą swoje miejsce na ziemi na waszym terenie a nie na Podlasiu. Myślałam , że wtedy z Zojka sie dogadałyśmy, że było miło ale chyba jednak nie do końca, skoro teraz są wypominania. Nadziejce dziekuję za bazarki, Olena84 równiez za bazarki, Kiyoshi za ogłoszenia dla moich psiaków. To w sumie tyle chciałąm napisać, bo cóż jeszcze można dodać.........macie racje Dogomania upada.
  14. Potwierdzam wpływ kwoty - 17.10.16 - 5zł od Nadziejka dla Soni. Dziękujemy pieknie razem z Sonią. jeśli gdzies jeszcze mam potwierdzić to prosze Nadziejke o podanie linka bo nie dam rady wyszukac wątków.
  15. Nie było mnie u Misia tylko 2 dni a tu proszę takie wieści? Ładnemu to zawsze jest łatwiej i jak widać ta zasada działa też u Misiaczka. Buniaaga masz rację, ludzie, którzy sie po Misia zgłaszają muszą zostać odwiedzeni, sprawdzeni , przegadani i wtedy zapadnie decyzja.
  16. Nadziejko mam od ciecie 15zł Ewa M. Sosnowiec ( to Ty? ) + 10zł Elfi Mango.
  17. Nadziejko wszyscy mamy problemy z dogomanią. Ja się za bazarek nie biorę teraz bo nie da się tego normalnie bez nerwów zrobić, a pieski czekają na pieniażki. Masakra
  18. O jej.....to prawia taka sama historia jak u naszego Misia. Też go zabrałyśmy po śmierci pana.
  19. Proszę o pomoc!!!! Potrzebuje sprawdzić dom dla pieska w miejscowości Turek, woj. Wielkopolskie. Czy ktoś jest z Turka lub z okolic?, bardzo proszę o pmoc.
  20. A może znacie kogos z Turka lub koło Turka kto mógłby zrobić wizytę pa, dla naszego Misia.
  21. Może być Łódź.
  22. Biedny Miś......
  23. A no jest ....urody jej nie brakuje, ale zachowanie póki co jest jeszcze kiepskie.
  24. Nadziejko oto dane do wpłaty. Fundacja Zwierzęta NiczyjeKRS 0000463161nr konta 48 1020 1332 0000 1902 0840 180616-400 Suwałki ul. Lityńskiego 15/16NIP 844-235-17-75 w tytule dla Miśka
×
×
  • Create New...