Jump to content
Dogomania

doris66

Members
  • Posts

    8238
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by doris66

  1. Pohandlowałam sobie troszke i konto Soni wzbogaciło sie o 112,00zł. Dziekuje Czarnulce21 za fanty do handlowania a koleżance Ana10 za pomoc w handlowaniu.
  2. A to juz trzeba zapytac tych "ktosiów" co widzieli . Ja nie widziałam, bo w tym czasie byłam zajeta, między innymi, obroną psów bezdomnych, aby im zapewnic bezpieczeństwo. Wiem o zdarzeniu, ale go nie widziałam, gdybym to widziała ten pies byłby cały i zdrowy no i wolny.
  3. Zgadzam sie z tobą całkowicie, tylko, ze jak pan głupi i wypuszcza psa to ten pies niewinnie ucierpi. Tak jak ten biały dzisiaj. Pisząc o ocaleniu tego psa mam na myśli namierzenie psa, zrobienie mu fotek i wystawienie do adopcji, jego pan po niego raczej nie pojedzie, nawet go szukał nie bedzie.
  4. Mają umowę. Przed łapanką zamieszczane są ogłoszenia informujące o konieczności zabezpieczenia swoich psów ponieważ odłowieniu podlega każdy pies, który znajdzie się bez opiekuna poza posesją. Wszystko zatem jest pomyślane tak aby kasa do Radys popłynęła, nie ważne jaki pies ważna jest sztuka psa.
  5. Dziś na Podlasiu Radysy robią rzeź niewiniątek, biorą z ulicy każdego psa jaki wlezie im w łapy, nawet te właścicielskie, które przypadkowo znalazły się poza posesją. Wpadł taki biały z rudą łatą na oku, terierkowaty, fajny, zsocjalizowany, bo czekał pod sklepem na właściciela. Właściciel ( jest dużo zastrzeżeń co do postępowania tego pana ) nie pojedzie po niego, jestem tego pewna. Pies ucierpiał. Czy jest dla niego choć cień szansy na ocalenie?
  6. A może ktoś nam Tusię pokaże? Że piękna to wiemy, że zdjęcia są dowiedzieliśmy się również ...i chcemy zobaczyć ślicznotkę.
  7. Prawdopodobnie nie dobro zwierząt jest w tym wypadku najważniejsze ale zysk. Smutne.
  8. Uffff.................odetchnełam.
  9. Jest pierwszy sygnał........... widziano Róże wczoraj wieczorem w osiedlu bloków całkiem niedaleko miejsca skąd uciekłą. Koleżanka pojechała tam właśnie szukac i rozpytywać ludzi. Dobrze, że trzyma sie terenu i skoro wczoraj była w okolicy to znaczy, że nie biega jak oszalała, raczej gdzies sie chowa w pobliżu. Ktos musi w końcu ja zauważyć. Przestało padać, więcej ludzi wyjdzie na ulice, więcej szans na zauważenie suni i ogłoszeń że jest poszukiwana. Myslmy pozytywnie.
  10. Pracy z Sonią jest bardzo dużo, bo dziewczę jest wyjątkowo mało komunikatywne i w zasadzie trudno się zorientować jaka metoda socjalizacji przynosi najlepsze efekty. Sonia jednakowo olewa człowieka....bez różnicy czy się do niej mówi, czy ją dotyka, wyczesuje , czy tylko się na nia patrzy. Sonia nie pokazuje swoich emocji, leży i czeka kiedy jej "sesja treningowa" się zakończy. To taki trudniejszy przypadek, ale wierzę, ze kiedyś Sonia się otworzy na człowieka, może chociaż w pewnym zakresie.
  11. Nie wyrabiam na zakretach .....nie przedłużyłam wydarzenia na fb Rufisia i nie ma ani zdjeć ani informacji o nim. Chyba czas na odpoczynek.
  12. A jak zaniemy ja ogłaszać, to domy bedą sie o nią ustawiac w kolejce.
  13. Tak to wygląda. " Sonia aklimatyzuje się w domu. Z psami w najlepszej komitywie. Z ludźmi gorzej. Nadal bardziej z musu niż chęci toleruje jakikolwiek dotyk. Ale już nie ucieka w panice, tak jak robiła to w pierwszych dniach. Po prostu leży i czeka, aż "natrętny głaskacz" się od niej odklei "
  14. Moge ci fotki podesłąc, a zmasowany atak ogłoszeniowy może byc całkiem trafny.....
  15. To wspaniale. DzieKuje ci bardzo. Wierzę, że Rufinio znajdzie swój dom i swojego jedynego człowieka, ze bedzie kochany i w końcu czyiś , oprócz nas oczywiście, bonasz to on zawsze już bedzie.
  16. Cisza jak makiem zasiał. Trzeba mu nowe ogłoszenia zmajstrować. W weekend postaram się choć na olx i gumtree zrobić.
  17. Dziękuję Pani Magdalenie K. za wpłatę -50zł i Panu Marcinowi G. -30zł. Naniosłam do rozliczeń.
  18. Taki mały, zamknięty w sobie dzikusek z Soni, słabo pokazuje emocje wiec ciężko do niej dotrzeć i zrozumieć co siedzi w jej pięknej główce.
  19. Ciocie kochane trzymajcie kciuki za Sonię, bardzo tego potrzebuje. Bardzo powoli otwiera się na czlowieka, psy lubi ale człowiek jej wogóle nie jest potrzebny. Nawet jeśli patrzy na człowieka, podchodzi blisko i nie ucieka to wcale nie oznacza że jest ok. Długa droga przed nami...........
  20. Ciociu Olena84 dziękujemy Ci bardzo za podreperowanie finansów Soni. Wpłatę naniosłam do rozliczeń w poście nr 1.
  21. Taro pozdrawia. Ma się wspaniale co widać, ma teraz dom z ogrodem, kochajacych ludzi i Boryska, małego psiego braciszka, z którym się uwielbiają.
  22. Trzymam kciuki za szybka integrację z opiekunami.
  23. Opłata za hotel Soni w czerwcu wynosi 400zł. Opłaciłam w dniu dzisiejszym i nanosze do rozliczeń.
  24. Te jej oczy.....rozwalają moje serce na kawałki, od samego poczatku, odkad ją zobaczyłam po raz pierwszy. I smutne i smieszne i wystraszone ale jednoczesnie pełne wiary i nadziei ........Soniu moja sliczna, dasz radę , pokonasz strachy. Nagrodą będzie własne miejsce na kanapie obok wlasnego opiekuna. Tak będzie.
×
×
  • Create New...