Jump to content
Dogomania

doris66

Members
  • Posts

    8238
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by doris66

  1. Musicie to zobaczyć, hi...hii....obok stoi duże legowisko ale Sonia połozyął się do malutkiego. Bo uczy się dziewczyna i ma prawo popełniac błedy.
  2. Juz sie dupcią nie odwraca ( po 2-3 dniach ), i nie siusia pod sibie jak ją sie dotyka. Szuka Pauli w mieszkaniu. Dzis jak Paula pracowała przy kompie to Sonia weszła do pokoju, sama, nikt jej nie ciagnął na sie i staneła i patrzyła na Paule....co ta Paula robi, tak ja to ciekawiło. Weszłą tez sama na łózko więc wie, ze łózko nie jest groźne. Jednym słowem uczy sie nasza dziewczyna życ w domu z ludzmi. A na spacer chodzi juz na smyczy , obrozy lub lince, nie potrzeba szelek. Tylko tak ja moza wyprowadzić na prostą, dając jej czas na poznawanie ludzi bezpośrednio, w domu. Sonia jest dzielna, zaskakuje nas, badzcie kochani z Sonią, wspierajcie nas.
  3. Niemożliwe stało sie możliwe.......niebawem czas na Sonię.
  4. Trzeba uważać na to "zatkanie" robakami. w zeszłym roku przerabiałam taki przypadek. Piesek tak się zatkał robakami że był o krok od śmierci, usg wykazało ogromny korek z robali w jelicie, który ni jak nie chciał opuścić brzuszka. Pomogłą parafina no i oczywiście interwencja lekarza i zaaplikowane leki.
  5. kamień z serca, ze wszystko z niunią ok.
  6. No i jak...i jak...Jak ma się Kajusia?
  7. Memory dziękuje bardzo w imieniu własnym a przede wszystkim Soni. Dziewczynka robi postępy socjalizacyjne, choć wolnymi kroczkami to jednak zawsze do przodu. Już zaczęłą zaglądać przez drzwi do wnętrza mieszkania , kiedy inne psy tam wejdą. Widać ciekawi ją gdzie też jej koledzy poszli i ona chciałaby ale się boi. Niebawem czy Soni się to spodoba czy tez nie będzie zmuszona zamieszkać w domu z psimi kolegami i z rodziną ( oczekuje na miejsce po Kai, która dziś ma sterylkę i niebawem zamieszka w domu stałym ) a ja bardzo czekam na ten moment i po cichu licze na to, ze Sonia zaskoczy nas pozytywnie.
  8. Oj...toż to jest nadzwyczajnie piękne stworzonko ...cudna.
  9. Trzymam kciuki za udany zabieg.....a później szybciutko do domu, bo Sonia czeka na miejsce na kanapie.
  10. Pozdrowienia od Rity/Soni. Z jednym kociambrem Rita ma już sztamę, śpią na legowisku i są zaprzyjaźnieni. Momentem przełomowym był fakt, że kocur postawił się Ricie, nastroszył na nią i zafuczał groźnie no i cóż się stało..........otóż Ritka odpuściła gnębienie kota bo wygląda na to, że jak kot uciekał to Rita goniłą, a jak nie ucieka to po co gonić? Drugi kot jest generalnie trudnym kotem, ze smutną historią w tle i może dlatego jeszcze kot nie odważył się polubić Ritę a ona jego bo kocur skutecznie unika kontaktów z Ritą. Najważniejsze, ze Rita nie ma złych zamiarów względem kotów. Rodzina jest Ritą zachwycona, jej Pani opisała ją jako najwierniejszą i najmilszą psiną, która jest i przyjacielem i obrońcą i towarzyszem wspólnych spacerów. Rita jeszcze nie wyzbyła się tzw "pilnowania i czuwania ", czy aby jej opiekunowie nie zniknęli nagle. Nawet odpoczywając co jakiś czas podnosi głowę i przez chwilę patrzy na każdego domownika po czym znów się układa do odpoczynku, zupełnie tak jakby policzywszy i stwierdziwszy że wszyscy sa na miejscu uspokojona zasypia. Lubi też od czasu do czasu przytulic się do kogoś i tak pobyć trochę wtulona w człowieka po czym zrywa się jak ptak i w szalonym pędzie obiega wkoło dom kilkakrotnie. Tak robią niektóre psy z radości. Swojego domu i terenu strzeże, obszczekuje i dogląda aby nikt nieproszony nie zakłócał spokoju, nawet gniazdujące w obejściu ptaki odróżnia i szczeka tylko na te które przyleciały na jej teren w odwiedziny. Jest świetną pływaczką potrafi przez długi czas pływać w stawie, wskakuje , płynie, wychodzi, tarza się w trawie....i tak wkoło. Cieszy ją wszystko, jest pogodną suczką wniosła do domu radość i świeżość, odmłodziła suki rezydentki. Podobno zmieniła się fizycznie, wypiękniała niczym kwiat i nawet zmienił się jej kolor oczu, pewnie dlatego, ze widać w nich iskierki zadowolenia i szczęścia. Jak pojadę w odwiedziny to porobię zdjęcia. Przyznam ze sama jestem ciekawa tej metamorfozy.
  11. Potrzebuję pomocy w zrobieniu wizyty przedadopcyjnej w Puławach. Ja mieszkam na Podlasiu i nie dam rady sama. Może ktoś pomóc? Dziękuje i proszę o wiadomość na priv jeśli ktoś jest chętny mi pomóc.
  12. Serce się raduje , jak czytam takie wspaniałę wiadomości o Duszku.
  13. Cudna ta Karolcia. Pomieszanie jamnika z posokowcem chyba.
  14. Soniu jestem i pamiętam. Trzymaj sie i rób postępy socjalizacyjne. W nagrode dostaniesz swój własny dom i swoich ludzi.
  15. W Białymstoku. Transport to nie jest żaden problem, jeśli ktoś pokocha Fado. Podwieziemy.
  16. Fado - ma pół roku i waży 16kg, myśle ze osiągnie wage około 30kg. Lubi koty i inne psy, ma donośny niski głos jak szczeka.
  17. Współczuje temu pieskowi, ze najpierw musi trzymać sikanie bardzo długo a później musi sikać na balkonie. Ja po powrocie z pracy do domu nawet nie myśle o jedzeniu, tylko pedem zabieram psy na spacer, jemy dopiero póżniej. Dlatego nie rozumiem takiego zachowania, to zwyczajne lenistwo Twojej siostry.......... Biedny mały piesek musi sikac na balkonie bo nie wytrzymuje kolejnych minut ( oby nie godzin ) czekania aż zostanie wyprowadzony. Po co pies dla kogos kto nie ma dla niego czasu, bo wszystko inne jest ważne .....a psie potrzeby na końcu. A to przecież tylko kilka minut wystarczy , piesek siku zrobi i wtedy jedz sobie dziewczyno ile chcesz........
  18. Oto nagroda dla tych którym los Soni nie jest obojetny. Sunia na pierwszym smyczkowym spacerze. Dla pewności w potrójnym zabezpieczeniu. Lekko nie jest ale postawe pionową w takiej uprzęży Sonia umie zachować, to chyba dobry znak. Relacja z domu tymczasowego. " Sonia skończyła swój "czas na relaks" Emotikon wink Zaczynamy pracę. Lekką ona nie będzie, bo sunia pała wyjątkową niechęcią do więzi wszelkiego rodzaju; co 5m próba uwolnienia -taki to był pierwszy spacer... Na razie tylko po terenie, ale w pełnym ekwipunku. Specjalne szelki dają bezpieczeństwo (anty-ucieczkowe), ale są dla psa zwyczajnie niewygodne - szczególnie dla takiego, który nie jest oswojony z żadnym dotykiem. Szelki dotykają niemal całe ciało -to irytujące i trzeba to zrozumieć, dać czas, wykazać się cierpliwością. Paula ma tonę cierpliwości, gorzej z Sonią Emotikon wink Ale będzie dobrze. W czasie swojego pobytu w Glee Sonia zdążyła już zauważyć, że inne psy lubią Paulę i lubią jej mizianie. Dało to Soni do myślenia; powolutku zaczyna kombinować - w dobrym kierunku". czyzby sie zdrzemneła w czasie treningu, hi...hii..
  19. Dziękuje Pani Magdalenie K. za kolejna wpłate dla Sonieczki. Naniosłam do rozliczeń .
  20. U Rity wszystko w porządku. Tak jak pisałam teraz ma na imię Sonia, ma się świetnie....gorzej mają się koty, które Rita gania namiętnie.
×
×
  • Create New...