doris66
Members-
Posts
8238 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
2
Everything posted by doris66
-
Sonia musi zmienić dom tymczasowy. Wstepnie ma już zaklepany pobyt w pdt u Glee w Warszawie, gdzie bedzie miała fachową socjalizacje i opieke , nie wiem tylko dokładnie od kiedy bo czekam na miejsce dla niej. Koszt pobytu , na początek w kojcu to 300zł + karma. Jak jakiś pies sie wyadoptuje to Sonia zamieszka w domu, taka jest kolejnosc. Wyjdzie więc pewnie około 450zł miesiecznie. Poniewaz Sonia nie ma stałych deklaracji ani złotówki a ja sama nie dam rady jej utrzymac bo jest juz kolejnym psem pod moja opieka, pomóżcie proszę. Jesli nie dam rady jej utrzymac bede zmuszona oddać Sonię do schroniska. Choc po kilka złotych od kazdej osoby na wydarzeniu a Sonia bedzie miała szanse na normalny dom w przyszłosci. W tej chwili jest jeszcze dzika i nie nadaje się do adopcji. Czy dzikie psy które miały pecha i urodziły sie jako dzikie muszą skończyć jako bezdomne lub do końca dni w schronisku.? Nie musza jeśli znajda się ludzie którzy im pomoga. Przed Sonia jeszcze całe życie, ma około roku, zaprzyjaźni sie z czlowiekiem i znajde jej dom. Potrzebuję jednak Waszej pomocy.
-
Oswaja się bardzo powoli, wbrew oczekiwaniom. Dom tymczasowy tak pisze o Kai. " Kaja - nasza dzika tymczaska, jeszcze w kojcu. Czeka na możliwość przeprowadzenia się w domu - tylko tam będzie miała wystarczającą ilość kontaktów z ludźmi, których, póki co, traktuje jak zło konieczne; są potrzebni, bo dają jedzenie - i tyle... Kaja najchętniej spędzałaby życie wyłącznie w towarzystwie psów -z nimi dogaduje się bardzo dobrze Emotikon smile "
-
Różyczka sunia po operacji i rehabilitacji mieszka już w DS
doris66 replied to buniaaga's topic in Już w nowym domu
Głupie pytania głupich ludzi. Nie dla takich Różyczka jest przeznaczona. -
Sonia musi zmienić miejsce pobytu. W dt, w którym jest obecnie ma czas tylko do końca miesiąca. Zna ktoś jakiś dobry, zaufany hotel, dt, który podejmie się pracy nad socjalizacja Soni?. Ale takie naprawdę sprawdzone miejsce.....bardzo mi zależy aby Sonia miała możliwość jak najwięcej przebywać z człowiekiem, tylko w ten sposób zbuduje zaufanie do ludzi i polubi ludzi.
-
SOS dla brutalnie okaleczonej i porzuconej psinki
doris66 replied to mimbr's topic in Już w nowym domu
To może jednak ktoś chciał zrobić z niego kaukaza, hii....hiii. Charakterek pasuje jak najbardziej, wiec postanowiono obciąć mu uszy. -
Rita- uwolniona z łańcucha. Wreszcie znalazła swój dom.
doris66 replied to doris66's topic in Już w nowym domu
Podałam na pw. I dziekuję bardzo, bardzo serdecznie. -
Kaja- zdjęcia z hotelu. jeszcze wystraszona, ale jest tam dopiero tydzień.
-
Ana10 przelałam na Twoje konto kwotę 30zł. Pani z Fb wpłaciła na moje konto bo myślała, ze ja jestem skarbnikiem Kai. Potwierdź jak wpłynie.
-
Rita- uwolniona z łańcucha. Wreszcie znalazła swój dom.
doris66 replied to doris66's topic in Już w nowym domu
Uaktualniłam wpłaty w poście nr 1. Dziekuję Ani C. za wpłatę dla Rity w kwocie 100zł. -
Kaja została znaleziona w takich oto warunkach. W "domostwie" należącym kiedys do ludzi bezdomnych Kaja, jej koleżanka Sonia i starszy pies znalazły sobie schronienie. Tutaj były dokarmiane i tutaj odłowione w klatkę pułapkę.
-
Nieustannie trzymam kciuki za Kaję, za jej każdy najdrobniejszy kroczek ku oswojeniu.
-
Sledze na fb kilka watków dzikusek. I jest jeden schemat.....dzikus od człowieka chce tylko jesc i nic wiecej. Wierzę, ze tylko tak jest na początku, a czas jest w takich przypadkach lekarstwem na całą dzikość. wierze, ale czy tak jest?
-
SOS dla brutalnie okaleczonej i porzuconej psinki
doris66 replied to mimbr's topic in Już w nowym domu
Tylko wizyta w domniemanym domu Bąbla coś wyjasni. Nie widze tego inaczej. Osobiscie uwazam ,ze Babel to Bąbel, a nie pies jakichs tam ludzi. Był i jest bezdomny, dogomaniacy go uratowali i dogmaniacy znajdą mu dom. Po co ta cała pisanina o jakimś tam domku, który "zgubił" psa. Niedawno na fb załozyłam wydarzenie szczeniakowi którego znalazłam na polu, a zanim go złapałam to przez miesiac widywałąm go na tym polu. I jak juz było wydarzenie, jasno i czytelnie wszystko opisane, to ktos zaczął na fb pisac, ze to psiak który zaginał w zupełnie innej czesci Polski i to w czasie całkiem niezgodnym. I przez kilka dni pisano i rozstrzygano, czy to ten pies czy inny i tak wkoło, a fakty były całkiem inne. Dla mnie tak jak napisałam, Bąbel to Bąbel i to nie jest pies tamtych ludzi. -
Rita- uwolniona z łańcucha. Wreszcie znalazła swój dom.
doris66 replied to doris66's topic in Już w nowym domu
Dziękuje. -
DZiękujemy. Do Pauliny pod koniec kwietnia pojedzie też Sonia, która razem z Kają żyła na łąkach.
-
Rufi........kolejny psiak w hotelu, który nie ma grosza deklaracji.
doris66 replied to doris66's topic in Już w nowym domu
Rufi jest na utrzymaniu cioteczki Zachary, nie ma deklaracji. Robimy bazarki ale z bazarkami tez różnie bywa.. -
Koszt to 300zł + karma. W cenie jest indywidualna opieka nad Kają i socjalizacja - docelowo w domu. Na razie Kaja przebywa w kojcu, musi minąć jej pierwszy stres.
-
Wieści z dt, niestety bardzo przygnębiające. Kai potrzebny jest czas a czas to pieniadz a pieniedzy brak........i koło się zamyka. Jesli nie udźwigniemy kosztów jej pobytu w hotelu bedziemy zmuszeni oddac Kaje do schroniska lub " zwrócić matce naturze". Tak pisze o niej dt, " Moi Drodzy, ta sunia(Kaja) jest u nas od dwóch dni. Prosimy o dołączanie do wydarzenia i UDOSTĘPNIANIE - gdzie się tylko da Emotikon smile Nas dzień dzisiejszy sunia absolutnie nie nadaje się do adopcji. Jest dzika, "autystyczna", z lękiem separacyjnym i tysiącem innych lęków. "
-
SOS dla brutalnie okaleczonej i porzuconej psinki
doris66 replied to mimbr's topic in Już w nowym domu
Pozwolę sobie zaprosić ciocie do Kai, cudnej dzikuski....od wczoraj w pdt w Warszawie. -
załozyłam Kai fb https://www.facebook.com/events/1713195718892497/
-
Zapraszam na wątek Kai....kolejnej biedy do ogarniecia. Złapana została na tych samych łąkach co Sonia, byc moze to siostra, matka lub kolezanka Soni, tego nie wiemy, ale suczki widywane były razem. Małą cwaniarę, przecudnej urody podobnie jak Sonię po wielu próbach udało sie odłowić w klatke pułapkę. Jest w pdt w Warszawie, jest dzika i potrzebuje socjalizacji oraz musi zostać wysterylizowana. Błągam o pomoc.
-
Rufi........kolejny psiak w hotelu, który nie ma grosza deklaracji.
doris66 replied to doris66's topic in Już w nowym domu
zapraszam na wątek Kai....kolejna bieda do ogarniecia, która nie ma nic i nikogo oprócz nas. prosimy o pomoc. -
Rita- uwolniona z łańcucha. Wreszcie znalazła swój dom.
doris66 replied to doris66's topic in Już w nowym domu
zapraszam na wątek Kai. -
Zakładam ten watek na prośbę koleżanki, która słabo sobie jeszcze radzi na dogomanii, bo dopiero się zarejestrowała i musi ogarnąć te wszystkie mądrosci portalu. Koleżanka od lat pomaga bezdomnym zwierzakom, nie raz też wspólnie ratowałyśmy i ratujemy nadal bezdomne psy i koty. Tym razem ratujemy bezdomną , młoda sunię, która pomimo, z eod urodzenia żyła w mieście wśród ludzi nie ma dobrych skojarzeń związanych z nimi. Ludzi zna, ale póki co chce od nich wyłącznie pożywienia. Na zasadzie daj mi jeść człowieku i znikaj bo ja się ciebie boję. Sunia żyła na łąkach , obok dużego blokowiska razem z inną suczką, nie wiemy czy to matka, siostra czy z koleżanka. Ta druga w podobnym stanie psychicznym od dwóch miesięcy jest juz w hotelu i uczy sie obcowania z ludźmi. Teraz udało się złapać małą cwaniarę, umieścić ją w domu tymczasowym u jednej z dogomaniaczek i zacząć pracę nad jej socjalizacją, aby kiedyś mogła cieszyć się z możliwości obcowania z ludzmi i aby ona mogła dac komuś przyjaźń i radość. Na łąkach czekała ją tylko cieczka dwa razy w roku o ile nie zabiłyby jej choroby lub kleszcze lub jeśli nie odłowiono by jej do schroniska ( zgłoszenia w tej sprawie juz były i były nawet próby odłowienia, ale nieudane ). W schronisku gdzie mogła trafić, nie pracuje sie z psami dzikimi lub z brakami socjalnymi, takie do końca swoich dni są najniżej w schroniskowej hierarchii a szanse na adopcję sa praktycznie zerowe. Ta mała miała szczęście, bo skradła serce mojej koleżanki ( moje i jeszcze kilku osób ) i dostała szanse na normalne zycie. Od wczoraj sunia jest w płatnym domu tymczasowym w Warszawie, czeka ją sterylizacja, proces socjalizacji i mam nadzieję szczęśliwe zakończenie - własny człowiek , który da jej dom. Aby tak się stało potrzebujemy pomocy, wszelkiej pomocy. Wiem, ze psów w potrzebie jest masa, że są dramaty, priorytety, że każdy z dogomaniaków jest juz obciążony licznymi deklaracjami, ale z nadzieja i wierząc w siłę sprawczą dogomanii prosimy o pomoc dla tej biednej , ślicznej dzikuski. Koszt pobytu w pdt wynosi miesięcznie 300zł + karma. Moze ktos będzie mógł zrobic dla niej bazarek, ofiarować fanty na bazarek, wesprzeć grosikiem........ lub chociaż być na wątku i dodawać nam otuchy w tej walce o dobre, normalne życie dla małej dzikuski.