Jump to content
Dogomania

makot'a

Members
  • Posts

    1897
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by makot'a

  1. Mnie się wydaje, że takie grzebanie w naturze jest podejrzane i nie zawsze dobrze wychodzi. Tzn. co mam na myśli - gdyby wybierać do hodowli psy, które faktycznie lepiej się poruszają w pracy (czyli wśród psów PRACUJĄCYCH) i są wydajniejsze, to selekcja byłaby naturalna i może faktycznie wniosłaby do rasy coś dobrego, nawet jeśli to ciągnęłoby za sobą większe kątowanie. Ale wszyscy wiemy, że od wielu, wielu lat owczarki niemieckie (eksteriery) nie są selekcjonowane pod kątem przydatności do pracy, tylko pod kątem wyglądu. Co oznacza, że ta cała ekonomiczność wynikająca z kątowania prawdopodobnie została już zatracona, bo przekroczono granicę optimum. Poza tym, idąc jeszcze głębiej w tym toku rozumowania - wilk. Wilk jest kłusakiem, potrafi kłusować przez kilkadziesiąt kilometrów dziennie, przez śnieg, przez góry, przez krzaki... ...nie jest kątowany i ma zdrowe stawy, więc moim zdaniem jest najlepszym wyznacznikiem OPTIMUM użytkowości i ekonomiczności chodu. Być może natura wyposażyłaby wilki w ścięte zady i kątowane łapy ze względu na ekonomiczność chodu, gdyby nie odbywała się ona kosztem zdrowia. Ale coś za coś - jest ekonomiczność wynikająca z kątowania, są i problemy zdrowotne. Moim zdaniem wnioski nasuwają się same. Kalyna przepraszam za taki off u Ciebie w galerii :roll: Tyle dobrego, że przynajmniej masz Sonię - ona sprawia, że ten temat nie jest tak zupełnie wyrwany z kontekstu :razz:
  2. [quote name='Sylwia K']?? tzn? ma 4 miesiące wiec raczej dziwne by było jakby miała już ją rozbudowaną[/QUOTE] Chodzi mi o to, że taki ładny kształt tej główki ma :) Na tym zdjęciu wyjątkowo to widać - tak z profilu.
  3. [URL]http://img402.imageshack.us/img402/8397/dscn5832e.jpg[/URL] Felek jest wyraźnie znudzony tą sesją :D A to fakt, że smycz i szelki wyglądają jak komplet - ten sam odcień! :)
  4. Misiu miał wielkie szczęście, że na Ciebie trafił! Taki młody piesek, a już tyle krzywdy doznał od życia :( Dobrze, że wraca do zdrowia pod okiem odpowiedzialnej i kochającej osoby :) Już to mówiłam....ale Twoje dziewczyny są piękne :loveu: [URL]http://img843.imageshack.us/img843/6892/dsc01025nv.jpg[/URL]
  5. [URL]http://img51.imageshack.us/img51/4549/dsc01486zy.jpg[/URL] Jakie trzy kluseczki piękne :loveu: [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/163/dsc01476z.jpg/"]http://imageshack.us/photo/my-images/163/dsc01476z.jpg/ [/URL] Twoja Ebola ma bardzo zgrabniutką główkę! :crazyeye:
  6. Jaka piękna czarnulka! :loveu: Będziemy zaglądać :D
  7. Felek przy shar-pei'u i buldogu to jak atleta wygląda! :D A buldożer faktycznie zabawny, szczególnie na tym zdjęciu, gdzie leży na pleckach :loveu:
  8. Szkoda malutkiej, ale skoro była słaba, to lepiej, że odeszła, niż gdyby miała cierpieć będąc już dorosłym psem :( Pogratuluj tatusiowi ode mnie :D
  9. [quote name='Sylwia K']palec nieco lepiej -daje rade nawet adidasy już założyć:cool3: ale nadal jest siniak i nadal boli Dzis o ile sie pogoda nie popsuje jadę na małe staffikowe spotkano -jak wszyscy się zjawią to będą 4 maluszki staffikowe:razz: i każdy inny kolorek Jeśli spotkanie wypali to jutro wstawię fotki z niego:p[/QUOTE] Ooooo, będą kolorowe maleństwa :loveu:
  10. Ciapek to ma na tym zdjęciu "uśmiech staffika" :D A mina Sonii jest zabójcza po prostu!
  11. Właśnie, foty! :D
  12. [quote name='Polari']Ostatnio widziałam Onka który szedł jakby się skradał takie miał wielkie ukontowanie... :( Ale fotki super. :) Czekam na fotki twoich psiaków. Zapraszam do galerii. :)[/QUOTE] Niektóre ONki są bardzo skrzywdzone przez wielką "kynologię" :angryy: To taka cudowna, piękna rasa...a hodowcy robią tym cudownym psom taką krzywdę, że szkoda gadać. Kątowaniu mówimy wielkie, stanowcze NIE! :mad: Kalyna, gdzie Twoje psy, hę? Zdjęcia miały być :razz:
  13. [quote name='kalyna']makota takiego weta to ze świecą szukać.... bo o moich doświadczeniach z wetami to długo można byłoby pisać :([/QUOTE] No, to fakt. Najlepsze jest to, że on mnie już zna tak dobrze, że nawet jak się telefonicznie z jakimś pytaniem zadzwoni, to zawsze wie o jakiego psa chodzi, a to ułatwia sprawę. Nigdy z niczym poważnym u niego nie byliśmy co prawda, ale mam nadzieję, że nie będziemy mieć okazji... A ja dziś w ramach "robienia" projektu przejrzałam zdjęcia, więc wklejam kilka fotek . Moja kochana :loveu: [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-vVHdiTTTrGQ/TfNxbUQMeEI/AAAAAAAAAbo/TkFqLo3INfQ/s720/IMGP4253.JPG[/IMG] A pochwalę się Wam też tym, jakiego mam błyszczącego psa - surowe służy moim psom :diabloti: [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-x0BBTWYPLng/TfNxWI8lhSI/AAAAAAAAAbk/cvKlLoeigfc/s720/1.JPG[/IMG] I smakuje :evil_lol: [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-wFFKWqJfmyY/TfNxh-VsZLI/AAAAAAAAAbs/sO0Or9RK_r8/s720/IMGP4258.JPG[/IMG] Wiecie, jaką ona ma tą szyjkę puszystą i milutką? Nic tylko przytulać... ...no, mogłaby być jeszcze czysta :lol:
  14. makot'a

    Jaguszkowo

    A pod koniec czerwca jest chyba w Krakowie międzynarodówka (o ile mi się coś nie pochrzaniło), może będziecie, co? :D
  15. [quote name='Elka_Ka']Sądząc z tego co piszesz sama masz chyba niewiele ponad 20 lat:lol: Uważasz że jest dobry? Zetknęłam się z nim parę razy, ogólnie wrażenie robi dobre ale jakim jest wetem to nie wiem[/QUOTE] Tak, dlatego celowo zaznaczam, że zajmuje się moimi psami już tyle lat :D Ja osobiście jestem z niego zadowolona. Przez kilka ładnych lat nie wiedziałam co myśleć na jego temat, ale od kiedy jestem pełnoletnia i to ja załatwiam wszystkie "psie" sprawy, coraz bardziej się do niego przekonuję. Przede wszystkim "trzeźwo" patrzy na wiele problemów, nie robi paniki z byle powodu. Zresztą to on załatwił nam sterylizację Nitki w Urzędzie Miasta (nie zawsze chcą wydawać skierowania osobom prywatnym) i zrobił zabieg "zaocznie" (bo skierowania nadal do niego nie donieśliśmy), wciskając Nitkę w i tak napięty już grafik tylko dlatego, że wiedział że my musimy wracać do Krakowa i nie damy rady w inny dzień. Poza tym trzeba mu przyznać, że nie naciąga ludzi - nie próbuje wciskać specjalnych karm dostępnych u niego w gabinecie itp. Ostatnio jak byłam u niego z Bastą po sterylce, bo zaczerwienił jej się szew i zajęłyśmy mu dobre 20 minut, to nic od nas nie wziął, bo stwierdził, że przecież nic nie zrobił. Potem byłam u niego z Nitką tuż po tym, jak ją znaleźliśmy, żeby ją dokładnie obejrzał, to stwierdził, że przecież nie będzie brał ode mnie pieniędzy za to, że mam dobre serce...i nie dał się przekonać. Zawsze jak wypisuje antybiotyk, to wysyła klientów do apteki, bo sam twierdzi, że u niego jest 4 razy drożej, więc nie ma sensu... Do tego należy dodać, że wydzwaniam do niego często z jakimiś głupimi problemami i pytaniami (głównie po sterylkach...), a on nadal nie ma mnie dość! :D No i jeszcze jedno - jeśli dobrze pamiętam (!), kilka lat temu to właśnie on, jako jedyny wet z okolicy przyjechał o 24 w nocy do konia ze złamaną nogą, mimo specjalizacji w psach i kotach. Ja bardzo go sobie cenię i ufam mu, ale jak ktoś lubi typ "wielkomiejskich" weterynarzy, którzy przejmują się tym, że jakiś york skaleczył sobie łapkę, albo zrobił dzisiaj nieładną kupkę, to może mu się nie spodobać ;)
  16. [quote name='zmierzchnica']Suuper, szczególnie jak Fro zobaczył inne psy na smyczach ;) Niestety w nowych sytuacjach włącza mu się nadal agresor, mimo że na spacerach już ignoruje, a nawet wita się z obcymi psami... Hera robiła rozróbę ;) A Dhorek Natii wspaniale wszystko zniósł, podziwiam go, naprawdę :) Fotek nie mam jeszcze, albo za gorąco, albo zachmurzenie - i mój aparat wysiada, wszystko rozmazuje.. Ale jak będzie okazja to Frotka obfocę ;)[/QUOTE] No, ja mam nadzieję na jakąś fotorelację! :D Fajnie, że dobrze Wam poszło i że psy tak dobrze się spisały :)
  17. [quote name='Wala2006']Ja również Witamy :) Dziękuje Ja np. dłużej leży i potem wstanie to przez jakiś czas kuleje i coś jej w nich przeskakuje.Na spacerze biega jak szalona jak przyjdzie do domu to po jakimś czasie znów zaczyna przeskakiwać są dni że w ogóle nic jej się z tymi łapkami nie dzieje. koleżanka która ma onka z tej samej hodowli mówiła że tez tak mu się dzieje.Byłam ostatnio u weta i zapisał nowe tabletki, teraz zadziej się to zdarza ale nadal :([/QUOTE] Oj, nie brzmi ciekawie, ale nie mam pojęcia co to może być i jak z tym walczyć :( Myślałam, że masz może podobny problem co my - moja suczka w typie ON czasem ociężale wstaje, tak jakby podniesienie tyłka na tylnych nogach było dla niej problemem. Ale biega, skacze i funkcjonuje normalnie. Czasem w ogóle nie widać objawów. U nas wet mówi, że to może być echo po jakimś odbytym, nieleczonym zapaleniu stawów, jak była szczeniakiem - a suczka jest z ulicy, więc nie znam jej historii... Na Twoim miejscu pewnie zrobiłabym jej prześwietlenie - jeśli to dysplazja, to lepiej działać jak najszybciej! Pozdrawiam.
  18. [quote name='juliaikamil']to ja poproszę o radę jak postępować z psem niewidomym ( ze schroniska, więc nie wiadomo czy nie widzi od urodzenia). głównym problemem jest to, że rzuca się na inne psy, bez ostrzżenia, nieby wszystko OK, i w jednym momencie próbuje ugryźć psa. od razu mówię, że nie widziałam tego psa "w akcji" to słowa koleżanki, która poprosiła mnie o rade...[/QUOTE] Zdaje się, że temat nie mówi nic o tym, że jest to wątek do udzielania porad. Może napisz do autorki wątku na PW ...
  19. [quote name='magdabroy']Wystawa wystawą. A kiedy zobaczymy Sonię i Ciapka??[/QUOTE] Właśnie?! :D
  20. [quote name='Majaa']Makot'a, przyślij nam proszę warunki adopcji stawiane przez UM Skarżysko - Kamienna:shake: A jeśli masz dostęp do informacji z pozostałych gmin z powiatu skarżyskiego, to również o nie bardzo proszę:loveu::loveu: Makot'a email [EMAIL="starachowice.stoz@wp.pl"]starachowice.stoz@wp.pl[/EMAIL] Jakieś inne sugestie w tej hipotetycznej sytuacji?[/QUOTE] Już poszło mailem, mam nadzieję, że dojdzie w całości, bo bardzo mi dzisiaj internet szwankuje... :/
  21. [URL]http://i51.tinypic.com/2njv9df.jpg[/URL] ...a mój tata narzeka, że jak czeszę Bastę to mu "dużo" kłaczków po podwórku lata :D Ty to z niego tylko wyczesałaś? Czy to też z jakiegoś strzyżenia?
  22. [URL]http://imageshack.us/photo/my-images/821/dsc01394zr.jpg/[/URL] No no, rośnie dziewczyna jak na drożdżach! :) Piękna panienka. A co Luśka taka załamana? Coście jej zrobili, przyznać się :diabloti:
  23. [quote name='Majaa']Makot'a mam nadzieję, że sunia się odnajdzie. I nie odnieś w żaden sposób wrażenia, że moje niniejsze pytanie dotyczy tej suki i tego konkretnego przypadku, bo jego nie dotyczy kompletnie! (wykorzystam jako przykład) Ale mam pytanie, [B]czysto hipotetyczne!!!![/B], co by było gdyby? Znalazłam tą (przykładową, podkreślam!) sukę w stanie koszmarnego wycieńczenia, waży o ponad połowę mniej, niż ważyć powinna, jest zapchlona, zakleszczona (w setkach kleszcze liczone), zarobaczona. Zgłasza się do mnie hmmmm .... "właściciel" tej suki I co powinnam,wg Was? Czekam na opinię![/QUOTE] Ja pewnie starałabym się podpisać z właścicielem jakąś umowę adopcyjną ze ściśle określonymi warunkami, ale osoba prywatna raczej nie może adopcji na własną rękę przeprowadzać. Można też spróbować nakłonić ich do podpisania choćby umowy adopcyjnej w UM - nie wiem, czy kojarzycie, ale umowy podpisywane w Skarżysku ściśle określają to, w jakich warunkach właściciel zobowiązuje się trzymać psa. Jest określone np. to, że w czasie nie dłuższym niż 8 tygodni właściciel ma obowiązek poddać psa kastracji/sterylizacji itp. Można naopowiadać niedoświadczonym, że to są bardzo restrykcyjne umowy i można mieć problem, jeśli się z tego nie wywiążą, czy coś... ...nie wiem, nic innego nie przychodzi mi do głowy.
  24. [quote name='kalyna']ee myślałam, że będzie gorzej... :) może i to było spowodowane tym, że już jednak coś odczuwała te zmiany... to się ciesz, że masz takiego żywiołowego psiaka w domu:) lepsze to niż ciągle osowiały... i teraz już będzie coraz lepiej :) ale coś mi się wydaję, ze sportowca z niej nie zrobisz.. a niedługo wakacje to dla psiaków będzie raj, bo do domu wracasz?[/QUOTE] No, jakbyś zobaczyła jakiego rozmiaru ta macica była w stosunku do CAŁEJ Nitki, to byś nie uwierzyła, heheh, a my się dziwiliśmy, że się w ciągu kilku dni taka beczka z niej zrobiła :D Żywiołowa, to chyba zbyt mocne określenie - jest nadal baaaardzo spokojna, ale wychodzi z niej to, że jest młodziutka i ma jeszcze wiaterek miedzy uszami. Wszystko gryzie, wymyśla jakieś głupoty, czasem kicnie nie wiadomo dlaczego :D Takie typowo szczenięcie głupawki jej się włączają....ale sportowca chyba z niej nie zrobimy, to prawda :P Tak, wracam do domu. Jeszcze nie wiem, jak mi praktyki wypadną co prawda, ale wrócić do psów koniecznie muszę! :D
  25. [quote name='Jaga.']jejku o czym Wy tu rozmawiacie... brrr... aż ciarki przechodzą ;)[URL]https://lh4.googleusercontent.com/-pCdTBIupisg/Te0UpihsjbI/AAAAAAAAAbI/JjX3xKeyeO4/s512/IMGP4420.JPG[/URL] jaki zacny pomocnik :)[/QUOTE] Nie takie straszne, jak mówisz :cool3: A pomocnik pierwsza klasa, a jakże! Zaczynam rozważać przechrzczenie małej na "Demolka". Wczoraj rozwaliła wszystko, co dało się rozwalić, diablica mała :diabloti: Trzeba przyznać, że po sterylce, bez zbędnego balastu w brzuszku, mała odżyła. Nadal bardzo dużo i chętnie śpi, ale jak już nie śpi....to szaleje :evil_lol: A jak jesteśmy w temacie, to pokażę Wam wreszcie macicę Nitki. Uprzedzam, że widok nie należy do najmilszych: [URL]http://images40.fotosik.pl/896/eb5283aa73a5bee7gen.jpg[/URL]
×
×
  • Create New...