Jump to content
Dogomania

makot'a

Members
  • Posts

    1897
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by makot'a

  1. [quote name='kalyna']mniam mniam :D jak już pisałam nasze psy od zawsze dostawały kości, ale to były gotowane, a teraz nawet gotowane nie mogą być jak tak ciepło. Strasznie szybko się psuja i gotowanych nadpsutych nie mogę dać, a surowe tak. Moja kochane krwiożercze bestie :D[/QUOTE] Ale wiesz, że gotowanych dawać nie wolno, bo mogą być niebezpieczne, prawda?
  2. Ooo, ja tez nic o żadnym gryfoniku nie słyszałam! :diabloti: Eeeeh, ja mam nadzieję, że mój wymarzony wilczak, na którego czekam już przeszło 10 wiosen, pojawi się za mniej niż sto lat...:roll: ...co Wy takie pesymistyczne? :D
  3. [quote name='kalyna']teraz przechodzimy na BARF... głoopia byłam, bo zawsze dostawały gotowane kości a ja chciałam polepszyć i kupowałam karmę suchą :roll::roll: a teraz chcę tylko surowe kości dawać i zobaczyć różnicę. Kiedyś się martwiłam, że Ciapkowi nie służą surowe, bo wymiotował, ale na zmianę z karmą jadł i żołądek nie wytrzymywał. I odwiedziłam dogomaniacki wątek i teraz wiem, że albo jedno albo drugie. Ale po BARFie zęby i sierść są ładniejsze i koopki mniejsze itp, więc chcę się przekonać. Ale już zauważyłam, że Ciapkowi stan zębów już się polepszył i kooopki mniejsze też są, a na resztę muszę poczekać :D BARF dobra rzecz. Moje też przechodzą na niego powoli (powoli, bo jak mnie nie ma w domu, to rodzice czasem im dają puszki :mad:) Ale i tak różnica jest ogromna, bo mi się zaczęły psy błyszczeć dużo bardziej, z pysków zaczęło ładniej pachnieć (choć i tak nie mieliśmy z tym raczej problemu), i być może to placebo, ale wydaje mi się, że Basta nie ma już "problemu" ze wstawaniem - czasem podnosiła zadek bardzo ociężale, co wygląda dość podejrzanie... Nie ma to jak naturalna glukozaminka :evil_lol: Kości soooom doooobre :diabloti:
  4. Surowe jest dobre :D:loveu:
  5. [quote name='Maalwi']Świetne zdjęcia :D Ale...co je na pierwszej fotce ciapek? wygląda troche przerażajaco ;)[/QUOTE] Jak to co? Je pyszniutkiego gnata :loveu: Moim psom to się aż oczy śmieją do takich - jak widać Ciapkowi też :D
  6. Ha, właśnie nieplanowo wcześnie skończyłam jeden projekt, więc mogę Wam odpisać :D [quote name='daguerrotype']To przekonanie o przynajmniej jednym miocie strasznie pokutuje w Polsce. Ale bywa i tak, że ludzie mają to w d... tak jak na zapyziałej wsi, gdzie obecnie mieszkam i suki z cieczką latają sobie luzem po całej wsi, a razem z nimi horda samców, które przy okazji co mniejsze psiaki zagryzą ... zgroza! Pies albo na metrowym łańcuchu przy budzie, albo zupełnie luzem ... A nasz Misiek jest jedynym psem, który ma smycz i na niej chodzi. I co to znaczy domowe schronisko? Że będzie rozmnażać psy i będą trafiać do jej schroinska?![/QUOTE] No, na wsiach wiadomo co się dzieje...ale dla mnie i tak mniejszym złem są takie "półdzikie" psy biegające luzem, niż wywalony z dnia na dzień na zbity pysk domowy pies....bo te dzikie przynajmniej sobie potrafią poradzić puszczone samopas i całkiem nieźle im to idzie. Poza tym, jak się te półdzikie rozmnażają, to szczęście w nieszczęściu - ale przynajmniej odbywa się jakaś selekcja naturalna... ....a jak ktoś umyśli sobie rozmnażanie swojej niespecjalnie wyjątkowej genetycznie suczki kundelka to niestety natura ma mało do gadania. A schronisko domowe PODOBNO chce założyć weterynarz, który chce mieć szczeniaczki po tej suni. Nie pytaj mnie jak to ma rzekomo działać. Jak to usłyszałam to nie wiedziałam, czy się śmiać czy płakać. Pewnie gdybym siedziała, to spadłabym z krzesła... [quote name='Elka_Ka']Wszystko dotarło. Dzięki :loveu: A teraz albo potem (jak nie masz teraz czasu) napisz mi jak to się mniej więcej załatwia. Znajdujesz pieska i co? W którym pokoju go zgłaszasz? Tak poprostu życzysz sobie podpisać umowę adopcyjną z miastem i nie robią z tego powodu żadnych problemów? I z finansowaniem sterylki i takich tam, też nie?[/QUOTE] Teoretycznie można tam zgłosić każde bezdomne zwierze z deklaracją zaadoptowania go. Jeśli chodzi o przyznawanie skierowań na bezpłatne sterylizacje i szczepienia, to mam akurat małe doświadczenie, bo Bastę i tak sterylizowałam na własną rękę, a jak napatoczyła się Nitka, to mój weterynarz dał znać pani z UM, że sprawa jest pilna (ciąża) i poprosił o skierowanie. Wcześniej mówił mi, że zazwyczaj nie ma problemu ze skierowaniami na sterylki, ale różnie to bywa i czasem kręcą w Urzędzie nosem, jeśli przyjdzie do nich prywatna osoba - wet zanim tam zadzwonił i załatwił sterylkę, poradził mi, żebym na wszelki wypadek wzięła ze sobą legitymację wolontariusza KTOZu. Nie ma to żadnych formalnych uzasadnień, ale podobno widząc kogoś z jakiejkolwiek organizacji są chętniejsi do współpracy. Może boją się, że zwykły kowalski spróbuje to wykorzystać i szczepić swojego wcale nie przygarniętego psa za darmo, nie wiem... Ale myślę, że nie będziesz mieć problemu, bo umowy adopcyjne podpisuje się u bardzo miłej pani, która z moich wstępnych obserwacji jest dosyć obeznana w temacie, jak na urzędnika - kiedy tam byłam i rozmawiałam z tą panią o tym, że strasznie dużo psów w naszych okolicach ludzie wyrzucają, to opowiadała o tym, że kiedyś widziała na stacji benzynowej błąkającego się psa w typie łajki wschodniosyberyjskiej.....no, a jak ktoś jest świadomy, że łajka to rasa, a nie tylko imię psa z kosmosu, to wiecie - nasz człowiek :D Poza tym dostaliśmy cały pakiet woreczków na odchody, mimo że powinniśmy dostać jeden :P Nie pamiętam w jakim do jest dokładnie pokoju....79, albo 78...coś takiego, chyba na II piętrze (serio nie pamiętam :lol:) Ogólnie, jak wejdziesz do UM, to zaraz przy wejściu jest informacja, gdzie raczej zawsze ktoś jest, więc można spytać dokładnie który to pokój. O ile się nie mylę to imię i nazwisko tej pani jest na umowach, które Ci przesłałam. Nie będę tu pisać jej nazwiska, bo ją jeszcze ktoś ścignie, że mi za dużo woreczków dała :evil_lol: Jak w czymś jeszcze mogę pomóc to pytaj :D Pozdrawiam :)
  7. [quote name='Iskra14']O matko kochana i wszyscy święci :/ jeszcze jestem w stanie zrozumieć, że ktoś nie zna zasad R=R i nie wie co to pseudohodowle, nie każdy jest od razu obeznany, ale bycie głuchym na argumenty i logiczne tłumaczenie ?? :/ mam kuzynkę, która chce Chihuahua, bo moja jest do cziłki podobna i z tekstem do mnie, że miałam farta, że trafiłam na moją w schronisku, bo u nas w regionie (łódzkie) takie psy 600zł kosztują. Spytałam, ją czemu za kundelka chce dać 600zł jakiemuś pseudohodowcy, skoro może wziąć psa ze schroniska i przekazać 600zł darowizny. Oczywiście się zaczęła dyskusja, którą większość z nas zna i za nic nie mogłam trafić do niej z jakimikolwiek argumentami :/ Najlepszy tekst o tym, że mam farta :/:/ jakby na dogo było mało mikrusów w potrzebie :/ Co by nie offtopować na całej linii to poproszę o nowe zdjęcia :):)[/QUOTE] No właśnie...ale co zrobić :/ Najgorsze jest to, że ludzie są przekonani, że to ja w tym wypadku jestem bezduszna i jestem brutalem, a nie miłośnikiem zwierząt, skoro chcę zabić szczeniaczki :shake: Zdjęcia dam w czwartek, bo serio nie mam dziś czasu, a sprawa tej sterylki zajęła mi już zbyt wieeeele dzisiaj :diabloti: Macie galerię? :)
  8. [quote name='Elka_Ka']chi chi chi:evil_lol: poczekaj, podałam Ci maila ale zapomniałam sprawdzić pocztę:lol: Ostatnio jestem zakręcona jak słoik z butaprenem:evil_lol:[/QUOTE] No to masz teraz na dwóch mailach :D
  9. [quote name='Elka_Ka']ło matko:mdleje: jak czytam albo słyszę takie głupoty to żałuję, że dziadek po wojnie oddał całą zdobyczną broń:diabloti: Najgorsze jest to, że takie kretyńskie pomysły mają też młodzi ludzie, którzy powinni mieć trochę bardziej światłe poglądy na rzeczywistość. Jak byłam z moją psicą u weta zdejmować szwy po sterylce to też jakiś znawca uświadamiał mnie że sunia powinna mieć chociaż raz szczeniaczki dla zdrowia bo to naturalne:roll: Jak mu powiedziałam, że jest wystarczająco dużo bezdomniaków, to mi odpowiedział że "a [B]może[/B] znaleźliby się chętni na szczeniaczki":flaming: Głupota jest nieuleczalna. Domyślam się że ta paniusia oczywiście ze s-ka? Makot'a czy możesz przysłać warunki adopcji stawiane przez UM w S-ku o których pisałaś na wątku starachowickim? [email]elka.sko@onet.pl[/email][/QUOTE] Tja, osoba 22-letnia, bardzo nowoczesna i jak widać "uświadomiona". Teraz dyskusja przybrała jeszcze śmieszniejszy wymiar, prawny...ale nie będę o tym tutaj pisać. Tak, ze Skarżyska... A Umowy Wam wysyłałam. Nie doszły?! Kurcze, mi czasem internet tnie, ale myślałam, że poszły bez problemu. W takim razie wyślę to jeszcze raz - za chwilę powinno być u Was na mailu :)
  10. [quote name='kalyna']a jakbyś powiedziała, że chciałabyś z ciekawości zobaczyć jej rodowód :D powiedz, że chciałabyś wiedzieć jak wygląda, bo jakbyś chciała kupić psa to jak to mniej więcej wygląda.. podstępem :) albo z jakiej hodowli jest no takie czysto ciekawskie pytania :)[/QUOTE] W obecnej sytuacji trudno udawać, że pytam z ciekawości :evil_lol:
  11. [quote name='kalyna']o ludzie :( bardzo jest mi jej żal.... a może warto iść do tego weta i się wypytać? no to fajna mieszanka wyjdzie z tego.. już widzę te szczeniaki i minę właścicielki jak one nie będą podobne do tego shih tzu. A jak nie mają pojęcia jak wygląda prawdziwy Shih tzu to mogą narobić biedą Żabce... to jak bywała to niech zaprowadzi tam tego weta.. jeju jacy ludzie potrafią być goopi i niemyślący. To niech wet weźmie ze schronu szczeniaki które się urodziły a nie daje na świat nowe... Najlepiej powiedz jej, żeby zapłaciła podatek od miotu :) jak w hodowlach jest to ciekawe czy dalej będzie chcieć szczeniaki... i kaukaza chce pokryć? jeden mądry inaczej kupił kaukaza niby zaufanego i teraz siedzi cały czas w kojcu a jak mu go czyści to na kolczatce i kagańcu po podwórku z nim biega :D jakie ludzie mają prymitywny tok myślenia.. i to jest XXI wiek :D[/QUOTE] Nadal nie udało mi się uzyskać nazwiska weterynarza. Jeśli jakieś mi poda to nie omieszkam się do niego przejść i spytać czy to prawda... Co do podatków od miotu i tak dalej - żaden argument pieniężny nie będzie w tym przypadku wystarczająco mocny niestety. Tak to już bywa... Od kilku dni usiłuję dokopać się w necie do informacji na temat zarejestrowanych w Skarżysku kaukazów, bo w rodowód jestem w stanie uwierzyć. Ale w to, że jest to suka hodowlana naprawdę bardzo nie chce mi się wierzyć - właściciele to nie są psiarze, których interesują wystawy. Gdyby wystawiali sukę, to z pewnością bym o tym wiedziała... ...rozważam nawet bycie na tyle bezczelną, by powiadomić hodowcę o planach właścicieli. Ale nie wiem z jakiej hodowli w ogóle może być ta suczka :shake:
  12. [quote name='kalyna']no ja mam tylko w czwartek ostatni egzamin i wakacje :) i już mam duuużo czasu aby tu siedzieć.... ja radziłabym wziąć do jakiegoś innego weta ją i niech ją olśni. Jak chce mieć domowe schronisko to niech zapier.. do pierwszego lepszego schronu, bo tam też są szczeniaki i jest ich dużo. Poza tym wet nie chce zarobić na sterylce? Hmm dziwne. I to są typowe kundle, którym o wiele trudniej jest znaleźć dobry dom. A pomyślała co się stanie, jeśli wetowi się odwidzi i nie będzie chciał ich wziąć? Przecież domu szuka tyle szczeniaków-kundelków, że głowa boli, u nas w mały mieście bo ok 30 tys ciągle jakieś szczeniaki są. Możesz ją nastraszyć, że co zrobi jak szczeniaki urodzą się nieżywe lub będą kłopoty podczas porodu? czy będzie w stanie wydać sporo pieniędzy aby je zaszczepić i aby suczka dobrze donosiła ciążę? czy zdaje sobie sprawę, że poród może długo trwać i mogą być problemy, a w rezultacie suczka może odejść? a co jeśli tych szczeniaków będzie 10 i po kolei po porodzie 3 odejdą? a wet będzie chciał tylko 3? co z nimi zrobi? a może wet będzie też chciał je rozmnażać? czy jest go 100% pewna. Może być tych szczeniaków dużo i w macicy mogą się nie pomieścić i się poduszą zanim się urodzą... a jakim psem ją pokryła powiedziała? wiem, że to jest trochę straszenie jej i niekoniecznie to tak musi się skończyć, ale lepsze to niż kolejne psiaki bezdomne. Bo nawet w hodowli zdarzają się najróżniejsze przypadki.[/QUOTE] O tym, że Żaba jest mała i jeśli pokrył ją potężniejszy pies, to może być problem mówiłam. Natychmiastowa odpowiedź - nie, bo pokrył ją jakiś shih tzu. O schroniskach mówiłam na samym początku... Odpowiedź - wie, że jest dużo psów, bo bywała w schronisku. Jak usłyszeliśmy z Bartkiem o domowym schronisku, to sami nie wiedzieliśmy, czy się śmiać czy płakać. Twierdzi, że weterynarza jest pewna (co więcej, podkreśla że to weterynarz, chcąc chyba zaznaczyć jaki DOBRY dom będą mieć psy). Straszenie kosztami leczenia w tym wypadku byłoby bezcelowe... Poza tym standard, jeśli chodzi o riposty ludzi nieuświadomionych - "a wiesz, ile dzieci jest w domach dziecka? Zajmij się czymś poważnym" Podejrzewam, że gadka o weterynarzu to zwykła bujda. Nie jestem nawet do końca pewna, czy sunia faktycznie jest już szczenna...ale z takim myśleniem, nawet jeśli nie jest, to będzie prędzej czy później! Dowiedziałam się również, że w planach mają pokrycie swojej kaukazki (PODOBNO rodowodowej, jeszcze bardziej [B]PODOBNO[/B] z uprawnieniami)....:angryy:
  13. Oooo, witam się serdecznie z całą ekipą! :D
  14. Fides dzięki! Tego plakatu z malamutami jeszcze nigdzie nie widziałam :) Kurcze, mam na jutro zrobić projekt z budownictwa, nauczyć się na kolokwium z konstrukcji, przygotować jakąś durną prezentację na angielski i skończyć projekt domu jednorodzinnego na projektowanie, więc teoretycznie nie mam czasu tu siedzieć.... ....ale muszę się Wam pożalić, bo krew mnie zalewa :angryy: Zaczęłam temat plakatów promujących sterylizację, z początku nie chcąc szczególnie ujawniać w jakim celu są mi tak nagle potrzebne. Ale nie wytrzymam już dłużej i się Wam wyżalę. Pamiętacie Żabkę? Otóż Żabka została mianowana mamą roku (mając dopiero rok, chyba niecały). Jej właścicielka koniecznie chce mieć szczenięta (co gorsze, mała podobno już jest szczenna) i dopiero potem ją wysterylizować. Co gorsza - PODOBNO szczeniaków po suni chce jakiś weterynarz, który wymyślił, że chce mieć domowe schronisko dla zwierząt! :angryy: Nie wiem, ile z tego jest prawdą, ale na samą myśl krew się we mnie gotuje. Żadne argumenty nie pomagają, no bo przecież - jak można zabić szczeniaczki? Poza tym "wiadomo gdzie trafią; na pewno nikt ich nie wyrzuci; wcale nie przyczyniam się do bezdomności, przecież Żaba jest przygarnięta z ulicy..." Co ja mam zrobić? :shake:
  15. [quote name='daguerrotype']Hej! Zaglądam do Was pierwszy raz :) Ale już się zakochałam w Baście. Piękna sunia. Nie wiem, jak ludzie mają sumienie wywieźć gdzieś psa i zostawić samego ... Co do plakatów, to... być może dałabym radę zrobić coś takiego jak to kocie, nie jest jakoś szalenie skomplikowane, tylko trzeba by poszukać ładnych zdjęć szczeniaków :)[/QUOTE] Nie no, ze zrobieniem nie ma problemu, bo ja w grafice komputerowej branżowo siedzę :evil_lol: Ale chciałabym jakiś taki... oficjalny :razz:
  16. Łoooo, jaką Ciapek super zwierzynę upolował! http://img709.imageshack.us/img709/976/p5280238.jpg Jaka ona śliczna :loveu:
  17. [quote name='Doginka'] Jest typ europejski i typ amerykański;-) A czy w jednym miocie moga sie urodzić 2 typy to juz zapytaj hodowców suczek, bo ja nie i wiem:lol: Ale na zdrowy rozum raczej nie:hmmmm: [/QUOTE] Zaraz sobie wklepię w googla, o ile internet znów nie odmówi mi posłuszeństwa i zobaczę jak wyglądają jedne i drugie :P A pytam, bo jak już mówiłam, o sznaucerach nie wiem niemalże nic, więc jak usłyszałam o "typach" to zaczęłam się zastanawiać, czy "typy" działają np. tak jak u wilczaków - te w czechach, słowacji, francji, czy we Włoszech są inne, ale mimo wszystko nawet w jednym miocie mogą urodzić się baaardzo różniące się od siebie psy, reprezentujące właśnie różne typy, albo pod dany typ podchodzące :D Może u sznaucerów jest podobnie :D A jak na wystawie będziecie, to może uda mi się poznać Twoich chłopaków na żywo, bo też mam zamiar być :D Co prawda mam zamiar być u grupy I, ale zawsze mogę na chwilę podskoczyć w sznaucery :razz: EDIT: Chyba już widzę różnice - Twoje chłopaki to amerykańce, prawda? :)
  18. A wybieracie się może na wystawę do Krakowa? :razz:
  19. A tak zmienię temat i poproszę Was o pomoc, bo szukam i szukam i znaleźć nie mogę... Kojarzycie plakaty o Sterylizacji, prawda? Wszędzie są takie ładne z kotkami: [IMG]http://img695.imageshack.us/img695/9729/sterylizacja.jpg[/IMG] A ja szukam czegoś podobnie wymownego z psami...i nie mogę znaleźć. Udało mi się wygrzebać tylko takie coś: [IMG]http://wetcentrum.com.pl/files/Image/Banery/sterylizacja%20plakat.jpg[/IMG] Ale na tym nie widać jak bardzo się "plaga" rozprzestrzenia. Nie jest tak wymowny. Kojarzycie może jakieś ładne plakaty promujące sterylizację? Potrzebuję, żeby przemawiać do rozsądku...moje słowa niewiele dały, więc może trzeba obrazkowo pokazać :mad:
  20. Oooo to super takiego dostawcę mieć :D My niestety musimy w zwykłym mięsnym kupować, a w lodówce nie ma tyle miejsca, żeby mięso i dla nas i dla psów pomieścić, więc moja mama się burzy jak za dużo na raz kupię :roll: A moim psom też kości i ogólnie surowe mięcho to sprawia, że aż się oczka zaświecają. Tylko Nitka potrafi wybrzydzać...jeszcze nie przywykła do naszej wojskowej musztry, więc jak ostatnio się wypięła na serduszka kurze, to nie jadła 2 dni :evil_lol: Ale Basta i Łati to wciągną wszystko w każdych ilościach...głównie Łati, bo Basta to ma jakieś zahamowania przynajmniej, więc jak się porządnie naje to po prostu kończy jeść. A Łati to mógłby wcinać dopóki by nie pękł :shake:
  21. Oo, gratulacje dla Lotosa :D A tak z ciekawości spytam, bo kompletnie nie kumata w sznupkach jestem - jakie są typy sznaucerów? :roll: Tzn. są różnice w psach z różnych krajów? Czy to raczej loteria i w jednym miocie mogą się urodzić różne typy?
  22. Urwanie głowy z tym trymowaniem :P
  23. [quote name='kalyna']to tak jak u mnie z karmą albo jakimiś dodatkami :D Ja moim kupuję stópki wieprzowe co są po złotówce za kg i one je kochają :) czasem ogony wieprzowe czy kurze grabki.... a jak sama idę na zakupy to im kiedyś mostki kupiłam (w domu się działo, bo one troszku drogie są)... Nasz stary Dżeki to 15 lat przeżył na stópkach ;)[/QUOTE] No mi się udaje czasem kupić takie kostki wieprzowe, chyba żeberka. Są miękkie, mają masę szpiku w środku i sporo mięsa i tłuszczyku na nich jeszcze jest, bo są zazwyczaj niedokładnie obrane, a kosztują 0,99zł/kg :D Ale to dostają tylko jak ja jestem, bo moi rodzice nie mają czasu pilnować psów podczas jedzenia, a kości to kości...więc jak mnie nie ma to podobno jedzą wątróbki, serduszka, kurze żołądeczki, albo porcje rosołowe. Rodzice zapierają się, że dają im puszkę tylko czasami, ale wydaje mi się, że nie o każdej chcą mi powiedzieć :shake:
  24. [quote name='Jaga.']bardzo fajny grzywek, szkoda tylko że dupcię miał nieogoloną ;) Lajla jaki aniołeczek :) foty rewelacja! :D a co do kątowania, to mi się podobają takie psy jak np Tora. ona ma boskie kąty i nieprzesadne.[/QUOTE] Hehe, ja lubię takie jak moja Bastka...tyle tylko, że ona nie jest ONkiem :evil_lol: Lajla bardzo dostojna jest :razz:
  25. [quote name='zmierzchnica']Ja myślę o surowym, bo walczę cały czas z karmami, bo zawsze któreś z czwórki ma jakieś ale do jakiejś karmy.. A to jedno z kurczakiem nie zje, za to inne nie znosi jagnięciny itd. ;) A jak to finansowo wychodzi? taniej niż kupne karmy?[/QUOTE] Mnie wychodzi bardzo podobnie, ale moje psy nigdy nie jadły dobrych karm, tylko zawsze jakieś takie "gówn**e". Ogólnie jak na moje dwa kupię np. 1kg korpusów kurzych (wychodzi ok. 3 sztuk), to mi starcza na jedno karmienie (chyba ok. 3zł/1kg). W zimę więcej, bo psy zimą więcej pochłaniają :D Ale szczerze mówiąc nie przeliczałam tego dokładniej nigdy. Moi rodzice jak mnie nie ma to i tak co jakiś czas przemycają puszkę :angryy:
×
×
  • Create New...