-
Posts
1897 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by makot'a
-
Nie martwcie się, było dobrze :D A ja miałam okazję poznać Gordona i Lotosa :D Zaraz wrzucę jakieś fotki z wystawy u siebie, chociaż zbyt wiele ich dzisiaj nie robiłam...
- 21590 replies
-
No właśnie - bo dzień wcześniej robiłam zdjęcia na spektaklu :/ A ja aż takim "fotorafem" nie jestem, żeby jakoś szczególnie bawić się ustawieniami na "zwykłym" spacerze. Zazwyczaj mam ustawienia podpasowane pod ruszające się w słońcu psy, a że zazwyczaj nigdzie indziej nie używam aparatu, to po prostu tych ustawień nie zmieniam... ...i na smierć zapomniałam, że grzebałam w ustawieniach dzień wcześniej :( Stąd to ISO i balans bieli...mam niebieskie, ziarniste zdjęcia :D
-
Ooo, to niedługo do nas wyruszacie z psami! :D
- 21590 replies
-
Sunia ma teraz ok. 2 lat i 8 miesięcy z tego co pamiętam :) I faktycznie wygląda jak młodziak husky - jak ją dwa lata temu pierwszy raz zobaczyłam, to z daleka byłam przekonana, że to po prostu mały haszczak :) A oczka ma boskie :loveu:
-
No, dziś mam zdjęcia z wczorajszego spacerku :) Panie i Panowie, przed Państwem - Nit :diabloti: [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-JCMKw4xsSQI/TgTJXKTK9sI/AAAAAAAAAdg/gfaclQWcIjQ/s720/IMGP4662.JPG[/IMG] Najpierw spotkaliśmy koleżankę - Dżaki :) Piękna sunia, która bardzo rzuca się w oczy i nie sposób jej nie zapamiętać - my "znamy" ją z widzenia jeszcze sprzed dwóch lat! [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-_dFFedVIGaY/TgTJOWafPfI/AAAAAAAAAdc/-r1FH2xoNog/s720/IMGP4696.JPG[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-WejT05--t9A/TgTJLbH2Q3I/AAAAAAAAAdU/t0IlEsQ4U2M/s720/IMGP4707.JPG[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-fLKe01XK_lk/TgTJfr8s72I/AAAAAAAAAdk/GURyAgmolXA/s720/IMGP4675.JPG[/IMG] Pozamykały oczka i się cieszą... [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-kj9uMPldAmg/TgTJgP8JuuI/AAAAAAAAAdo/H1SWfp61dqQ/s720/IMGP4673.JPG[/IMG] A tu Dżaki ze swoją Panią :) [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-Rb_JruNq90s/TgTJka3pf1I/AAAAAAAAAds/_aRXnnsKfqw/s512/IMGP4679.JPG[/IMG] Potem spotkaliśmy istną torpedę - przesympatycznego Baileys'a, który zdążył zmęczyć już kilka psów, a sam miał nadal ogrom energii :D Wyjątkowo przypadli sobie z Nitką do gustu :loveu: [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-uZnNbl3WnN8/TgTJLmuJF5I/AAAAAAAAAdY/ZndrRgDjkEo/s720/IMGP4717.JPG[/IMG] Później wrzucę filmik z ich dzikich gonitw :D Postscriptum: Przepraszam, jeśli kolory są dziwne, ale zapomniałam zmienić BW w aparacie....zawsze mam ustawienia na spacer, a teraz wyjątkowo aparat był po zdjęciach w sztucznym świetle :/ Niestety słońce prażyło tak mocno, że dlugi czas tego nie zauważyłam w podglądzie zdjęć... ...dlatego kolorki naturalne, są uzyskane sztucznie i nie wiem, czy wyszły w miarę normalnie :D
-
[quote name='zmierzchnica']Nie wiesz, że jak karmisz psy surowym mięsem, to będą agresywne? :evil_lol::evil_lol: Morderców sobie hodujesz :diabloti: [/QUOTE] Haa, moja ulubiona mądrość ludowa :diabloti: Też już kilka osób uświadomiło mnie, że Basta nie lubi, gdy ktoś obcy do niej podchodzi (zaczyna prychać, albo kłapie zębami), dlatego, że daję jej surowe mięso i się po prostu agresywna zrobiła po nim :D
-
Aaa przepraszam, że tych zdjęć w końcu nie wrzuciłam, ale po obejrzeniu ich na komputerze doszłam do wniosku, że są niespecjalne i że później się niemi zajmę...a potem były egzaminy i inne głupie rzeczy, a ja usiłując PRACOWAĆ (:D) wsiąkłam zupełnie na WolfDogu i jakoś mnie tu nie było zbyt często. Mam jeden filmik z tego spacerku, dziś nie wezmę na spacer aparatu, bo baterii zapomniałam naładować, ale jutro na pewno coś pstryknę :) A tutaj filmik pokazujący, jak się Niteczka ożywiła po sterylce :) Wczoraj kładłam się spać koło 2 w nocy, Nitka w nogi na łóżku i zasypiamy....ale nie! Nitka ma ostatnio szczególne uwielbienie do podgryzania nóg śpiącej osoby. Ja odskoczyłam szczypana jej ząbkami, a ona w najlepsze dalej do gryzienia....okropne! Jakby spać w łóżku z piranią pod kołdrą :D Okrrrropne uczucie! [video=youtube;ZFZfX43fmyM]http://www.youtube.com/watch?v=ZFZfX43fmyM[/video]
-
[quote name='Doginka']Ale Shogun nie ma żadnych problemów:shake: Czytaj ze zrozumieniem;-) To, że jest noszony, to tylko wymuszanie wygodnickiego pieseczka, cwaniaczka, który owinął sobie Pańcie dookoła ogona:roflt: [/QUOTE] Chodziło mi o to, że ma krzywe łapki ;) Sprawę jego noszenia, czy "nienoszenia" porzuciłam, gdy dowiedziałam się, że to nie jest konieczność :D A Paryża można pozazdrościć - tam jest tyle zabytków i sztandarowych przykładów architektury, Luwr i cała zawartość, mniam :loveu: Ja będąc w Paryżu pewnie chciałabym zahaczyć też o Montmartre, więc jak styknie Wam czasu to polecam - wielu cudownych artystów zostawiło tam swoje ślady. Poza tym to kolebka prawdziwego kankana :diabloti: A wieża Eiffla to absolutna podstawa każdego turysty :P Miłego wyjazdu i powodzenia na wystawie :) EDIT: No i zapomniałabym - na Montmartre jest jeszcze przede wszystkim cudowny, słynny Moulin Rouge! Mówię Ci - rozważ poszerzenie planu wycieczki o jeszcze jeden podpunkt :)
- 21590 replies
-
Hej, na WolfDogu doszły mnie słuchy, że się z Baldurem na wystawę do Krakowa wybieracie ;> Może uda mi się poznać Twojego małego rozbójnika :diabloti: Tak w ogóle to witam się oficjalnie...mimo że już kilka razy Was odwiedzałam po cichu ;)
-
[quote name='Doginka'] Jest dużo racji w tym, co napisałaś, szczególnie razi mnie ścięty zad u ONków:roll: [...] Shoguna odkąd pamiętam, to zawsze miał takie łapki:lol: I nie napisałam, że trzeba go nosić, tylko, że jest noszony, a to jest wielka różnicą:lol: Shogun biega jak fryga, ale tylko jak ma kaprys, albo jak sie bawi z innymi psami, ale jak juz Pańcia spieszy się np. do tramwaju czy autobusu, to Shogun wtedy sie buntuje i to jest właśnie jedna z tych sytuacji, kiedy trzeba go nosić:roflt: Na codzień jak na 11-o latka Shogun jest bardzo żywotny i zaczepia do zabawy:lol:[/QUOTE] Te "ON-y" ze ściętymi zadami to tak naprawdę już nie ONy, tylko dziwny kaprys hodowców. Istnieją jeszcze te PRAWDZIWE, użytkowe, budową zbliżone do wilka owczarki, ale jest to niestety rzadkość...bo teraz już nawet u niektórych użytków zdarza się przekątowanie :shake: A szkoda ogromna, bo to cudowna rasa (oczywiście mówię o prawdziwych owczarkach - hodowanych do pracy, a nie na wystawy :angryy: ) A widzisz, ja zrozumiałam, że biedaka trzeba nosić :lol: Ale tak czy inaczej to smutne, że ma takie łapki i problemy...nawet w tym wieku. No, ale mówię - ja całe życie obcuję z kundlami, które śmigają jak młodziki do późnych lat ...
- 21590 replies
-
Też nie cierpię takich weterynarzy - całe szczęście, że mój bez potrzeby nic w psa nie pcha. Ale najważniejsze jest to, że okazało się, że pies jest zdrowy :)
-
Aaaaa, jak mnie tu dawno nie było! Jakie cudowne koteczki! :loveu: A Sonia jakie ma piękne zębiska, jak u wilka :D Słodko tu wyszła [URL]http://img12.imageshack.us/img12/4738/p6070258.jpg[/URL] I Ciapek jaki zrezygnowany z tą łapką :evil_lol:
-
[URL]http://desmond.imageshack.us/Himg560/scaled.php?server=560&filename=dscn5838b.jpg&res=medium[/URL] Jaki zrezygnowany :D
-
Ojej, jakie on ma krzywe łapy! Dla mnie to co się dzieje z rasami psów i "wielką kynologią" to jakaś tragedia. Zresztą Justa już o tym pisała. Całe szczęście, że mamy jeszcze zdrowe, zwinne, piękne i naturalne rasy :diabloti: Zresztą kurcze - 11 lat jakby się uprzeć, to wcale nie tak dużo. Szkoda pieska, że trzeba go nosić. Mój poprzedni pies w tym wieku śmigał jak rakieta...
- 21590 replies
-
Szaleństwo :D Poczułam się taka...nudna z moimi prostymi, nieobcinanymi od kilku lat włosami o niejaskrawym kolorze :lol:
- 21590 replies
-
[quote name='kalyna']i jak poszło? ** mi się dzisiaj w pociągu przypomniało, że jak basta ma problemy ze stawami to dawaj jej kości z chrząstkami to powinno pomóc :)[/QUOTE] Bastka dostaje chrząstki specjalnie z myślą o stawach. A jak nie je kości, to dostaje Can-Vit'a z glukozaminą :D [quote name='deer_1987']no wlasnie jak sie skonczyla historia?[/QUOTE] Udało mi się oddać projekt, ale za to nie spałam przez około 45 godzin... ...na szczęście wszystkie projekty już oddane :multi: Teraz jeszcze tylko egzaminy :eviltong: [quote name='Elka_Ka']Dzięki makot'a za info:loveu: szkoda, że pół roku temu nie byłam taka mądra:roll: Gdzie Ty wtedy byłaś?:hmmmm::niewiem: Jak Ci poszło z tym zawieszonym projektem? Widzę, że jeszcze nie nauczyłaś się zapisywać wszystkiego co 2 min;) Ja już tak robię, po smutnych doświadczeniach ze złośliwym sprzętem:diabloti:[/QUOTE] Ja wtedy...gdzieś byłam :roll: A zapisywać się już prawie nauczyłam, bo już kilka razy odpokutowałam takie zapomnienie. Tyle tylko, że jak pewnie wiesz - zazwyczaj jest tak, że człowiek zapisuje projekt co dwie kreski, a jak zacznie robić coś naprawdę ważnego i się w to wciągnie, to zapomina o save'ach :watpliwy: Zaraz rzucę fotki z wczorajszego spacerku na Błoniach, bo wreszcie zabraliśmy ze sobą aparat :D
-
[quote name='Doginka']Nie wpadaj, tylko przyjdź;-):lol:[/QUOTE] Racja, .... lepiej przyjdę :eviltong:
- 21590 replies
-
Przyjeżdżajcie do Krakowa, przyjeżdżajcie :D Może jak uda mi się oderwać na chwilę wzrok od wilczaków to wpadnę do sznaucerów pooglądać chłopaków :)
- 21590 replies
-
Większość psów w Polsce zjada kości ze stołu z obiadu i zazwyczaj nic im się nie dzieje, ale to że nic się nie dzieje nie oznacza, że te kości są dla nich zdrowe :) Surowe jak najbardziej. Ale gotowane nie są przez psa trawione i ich podawanie może prowadzić do zalegania tych niestrawionych resztek w żołądku, co czasem miewa bardzo przykre w skutkach konsekwencje i wymaga operowania psa. Poza tym kości podczas gotowania zmieniają swoją strukturę, przez co później inaczej się łamią - surowa kość jest miękka i łamie się "wpół", a gotowana rozczepia się na długie ostre kawałki, które mogą kaleczyć przewód pokarmowy, lub nawet go uszkodzić! Nie dawaj im gotowanych! :shake:
-
Hehe, "wesoło" macie... ...dla mnie przeprowadzka z mojej "wsi" do miasta, do bloku była szokiem, ale z czasem się człowiek musi do hałasu przyzwyczaić. Chociaż ostatnio tuż pod moim oknem dzień w dzień o 6.00 rano zaczynają kosić trawę przed budynkiem Uniwersytetu (mieszkam naprzeciwko) - ostatnio mnie toto obudziło ok. 7.30, a mnie jest napraaaaaawdę baaardzo trudno czymkolwiek obudzić. Sądziłam, że zaczynają tak hałasować koło siódmej, ale ostatnie kilka nocy nie sypiam w zasadzie w ogóle i dopiero dzięki temu zorientowałam się, że oni zaczynają tym buczeć punktualnie o 6 rano! Skoro mnie to tak przeszkadza we śnie, a ja jestem osobą, którą można z rana czołgiem przejeżdżać, żebym się obudziła, to co muszą czuć osoby o lekkim śnie?! :shake: A tak kosiarka ma taki niejednolity, wysoki dźwięk :diabloti: No, nie idzie się do tego przyzwyczaić, bo jak już człowiek przywyknie do jednego rytmu, to pan kosiarz zaczyna tym machać w innym tempie i zabawa od nowa... Całe szczęście Nitka jest psem prawie w ogóle nie szczekającym, bo chyba bym tu oszalała :roll:
-
A ja trochę z innej beczki - ile Dominika ma lat? Pytam z ciekawości, odnośnie relacji wiek - warsztat rysunkowy ;) Żeby mnie tu nikt źle nie zrozumiał, że się w dyskusje umoralniające wtrącam :diabloti:
- 21590 replies
-
[quote name='deer_1987']ikonek duzo ale rozumiem Twoja zlosc[/QUOTE] One mają właściwości terapeutyczne i bardzo mi pomogły w mojej żałobie. Jeszcze nigdy w życiu nie użyłam tylu różnych mord w jednej wypowiedzi :D Ale już mi lepiej. Postanowiłam ukrócić cierpienia zwieszonego przez ostatnie półtorej godziny Cada i wysłałam mój detal przekroju w odchłań cyberprzestrzeni. Niech spoczywa w pokoju... Teraz tylko pytanie, czy liczyć na dobroduszność prowadzących i możliwość oddania projektu jutro, a teraz wreszcie pójść spać, czy siąść i na wariata zacząć to robić od nowa, wiedząc, że i tak już nie zdążę... :jumpie:
-
Nie wiem, póki co sobie poprzeklinam... :motz: ...a mój nadworny informatyk śpi w najlepsze i dodzwonić się do niego nie idzie, no! Kto to widział...spać o tej porze :-x Nie no, chyba muszę się pożegnać z moją kilkugodzinną krwawicą i wyłączyć ten piekielny pomiot Cadowski, bo nie zapowiada się na to, żeby mu się odwidziało to zawieszenie... :comp26: ... ... ... ... ... Łooo, ile tu jest wymyślnych emotek! :no-no-no: Bwhahaha! :knuje: Chyba za mało ostatnio sypiam :tard: Musicie mi to wybaczyć :D
-
[quote name='deer_1987']My do na zapraszamy bo zniknelas cos :([/QUOTE] Faktycznie rzadziej, ale bywam u Was, tylko cicho siedzę, bo mam ostatnio ogrom roboty i udaję sama przed sobą, że jak nie piszę, to znaczy że nie marnuję czasu :roll: Chociaż i tak czasem nie udaje mi się powstrzymać i wsiąkam tutaj w jakieś niekoniecznie niezbędne mi do życia dyskusje :lol: Jutro oddam projekt to nadrobię zaległości :razz: A teraz w akcie rozpaczy postanowiłam pocieszyć się Dogomanią, bo mam oddanie projektu o 12, a właśnie zawiesił mi się AutoCad z niezapisanymi zmianami w pliku :watpliwy: I cały mój detal nad którym siedziałam od 2 poszedł się.... :motz:
-
W sumie znów powinnam robić projekt i tu nie zaglądać....ale krótką informację Wam zostawię, a co. Ten mały, przebrzydły sznurek zeżarł mi dziś telefon! :lmaa: