-
Posts
1897 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by makot'a
-
Zuzu, Raven, Hunter i koty plus inne potwory. Zapraszamy
makot'a replied to evel's topic in Foto Blogi
[quote name='zmierzchnica']Haha No to się faktycznie po równo podzieliliście Ale nie pomyślałabym, że Basta jest typem czołgu, raczej Cresila bym obstawiała, tak jakoś chyba przez wielkość.. U mnie jest raczej tak, że ja prowadzę wszystkie moje cztery psy, ew. jak już P. marudzi, że to głupio wygląda, to oddaję mu jednego Tylko że Chibi go wkurza, bo włazi pod nogi i jest typem kotwicy - tzn. jak wszyscy prą naprzód, to ona prze w tył. Frotek jest denerwujący, bo musi sikać na drzewka, poza tym nie do końca uznaje autorytet P. i jak ktoś idzie z psem naprzeciwko to muszę albo nim głosem sterować albo odebrać smycz, co z kolei głupio wygląda Lusia jest delikatnym pisekiem i P. nie czuje, że ją ma na smyczy - problem w tym, że nagle jej się przypomina, że musi KONIECZNIE I W TYM MOMENCIE powąchać tamten sik na lewo i nagle 2 metry chłopa lecą za malutkim pieskiem, co mnie nieodmiennie doprowadza do ataku śmiechu Hery z zasady nie daję prowadzić nikomu... No, więc zwykle kończy się tak, że to jednak ja prowadzę moje psy Jak idziemy za to z Nerem i którymiś z moich psów, to ja mam zwykle Nera, bo mnie denerwuje, że TZa denerwuje ciągnięcie Nera Hmm, [B]evel[/B], czytaj i ucz się, co to znaczy: stado psów + facet Jeszcze się o pieski tłuc będziecie...[/QUOTE] Nie zauważyłam wcześniej tego posta :P Po raz - no własnie... my też z psami miewamy problem pt. "bo to głupio wygląda" :D Tzn. jak była sama Basta z Łatim, to na początku ja prowadzałam oba psy, bo Bartek jeszcze nie umiał... ale jak się już naumiał, no to on chodził zawsze z Bastą, a ja z Łatim, bo moja mama zapowiedziała, że jak jeszcze raz zobaczy na ulicy Bartka z Latim, a mnie z Bastą to nas kopnie w d*py, bo to głupio wygląda :diabloti: Potem Bartek zakochał się w Baście po uszy (stopniowo wpadał coraz mocniej :D), więc zawsze to on ją prowadzał i w pewnym momencie ja się zbuntowałam, bo co to ma być, że mam dużego psa, a nigdy nie mam okazji go na spacer wyprowadzić?! :diabloti: No i wtedy zaczęły się przepychanki :D Ale za każdym razem, kiedy w końcu wywalczyłam smycz z Bastą, to po 100m oddawałam ją Bartkowi, bo sama stwierdzałam, że to głupio wygląda, że facet idzie z takim "ogryzkiem" (Łateczek :loveu: ), a dziewczyna z dużym psem :D Jak później pojawiła się Nitka, to ja prowadziłam dwa maluchy, a BArtek Bastę, ale spór o dużego psa trwał nadal :diabloti: Na szczęście niedługo potem dorosłam do decyzji o wilczaku i teraz na ogół nie ma problemu :) W Krakowie przez większość czasu mamy konfigurację Cresil+Nitka, więc zwykle to Bartek prowadzi Cresila, ale czasem jak Nitka mocno ciągnie to się zamieniamy, zeby ją Bartek nieco utemperował :P Ewentualnie sam oddaje mi Cresila, kiedy go za bardzo wkurza :D No ale jednak zwykle jest tak, że to ja idę z Niteczką... tyle tylko, że teraz nie mam już aż takiego "parcia" na dużego psa, bo często jest tak, że wychodzimy pojedynczo z dwójką, więc jakby to ująć - zdążyłam się już nasycić chodzeniem z dużym psem ;) Jak mamy w Krk Bastę+Cresila to się wymieniamy - zwykle to ja prowadzę Creska, a Bartek Bastę, ale zdarza się, że się wymieniamy... zależy ;) Nadal czasem miewamy problem, że Basta jest jednak mniejsza i może to trochę glupio wygląda, że to ja idę z większym psem, ale jakby nie było to jednak oboje są dużymi psami, więc na żartach w tym temacie się kończy :D Poza tym Cresil to chudzielec, samczy to on nie jest jeszcze, więc może to lepiej, że to ja prowadzam tego patyczaka, a nie Bartek :D No a jak mamy całą czwórkę, to ja mam chłopaczków, a Bartek dziewczyny... jak już pisałam :) Basta jest czołgiem :D Co prawda ciągnie najmniej z całej czwórki, ale jednak ma w sobie taka pewną "ociężałość", która sprawia, że dla mnie bywa męcząca do prowadzania (szczególnie przy powrocie ze spaceru, bo wtedy często zaczyna lekko napierać na smycz... domatorka jedna ;) ) Natomiast Cresil na smyczy to fruwa jak Łati :) Lewo, prawo, lewo, podskok, lewo, prawo :D Ja lubię takie psy :diabloti: Nie wiem, od czego to zależy... środek ciężkości, albo co? Ale ja nie lubię prowadzać na smyczy zbyt ciężkich proporcjonalnie psów... np. Nitka jest dla mnie za ciężka i okropnie niewygodnie jest mi ją prowadzać. Za to Lati i Cresil to dla mnie miodzio :loveu: Obydwoje są długołapni, "pneumatyczni" i ruszają się lekko, a nie jak czołgi - uwielbiam! :) A to przekłada mi się też na jazdę konną - o wiele bardziej wolę wsiąść na "lekkiego" konia, który jest sprężyną... choćby miał mi fikać, brykać i zagrażać mojemu życiu, niż na ociężałego klucha ;) -
Zuzu, Raven, Hunter i koty plus inne potwory. Zapraszamy
makot'a replied to evel's topic in Foto Blogi
[quote name='Martens']Ja to chyba jestem ciężkim do tolerowania przypadkiem, bo dla mnie 2 psy to liczba wyjściowa :evil_lol: Przy jednym mi nieswojo :evil_lol: Chociaż z drugiej strony ciężko mi sobie też wyobrazić posiadanie np. 15 psów, nawet gdybym nie pracowała... Dużo też zależy od miejsca zamieszkania - w domu z ogródkiem jednak zazwyczaj odpadają spacery na fizjologię i przy braku czasu, chorobie, itd. można jakoś zmęczyć psa na podwórku bez wypraw w nieznane. W bloku 3-4 psy to dla mnie max. - przy domku jednorodzinnym specjalnie bym tej liczby nie czuła. No i zależy też jakie to psy, bo mieć w bloku 4 labradory a 4 yorki to ogromna różnica :diabloti: Ja się cieszę z higieniczności swoich, bo naprawdę bardzo mało brudzą w domu. W porównaniu do mixa owczarka praktycznie nie mam w domu sierści; błota czy piachu też wnoszą bardzo mało. Najgorzej pod względem wnoszenia syfu jest chyba z długowłosymi psami, takimi z "firankami" pod brzuchem...[/QUOTE] Oj tak, różnica jest znaczna i jednak w domu jednorodzinnym z podwórkiem jest o niebo łatwiej... Ale np. na chwilę obecną nie wyobrażam sobie trzymać całej mojej czwórki w bloku na stałe - tydzień, dwa... miesiąc to ok, ale jednak na stałe to chyba na chwilę obecną dla mnie niewykonalne :( A co do "ciężkiego w tolerowaniu przypadku" - dla mnie też liczbą wyjściową jest 2 :diabloti: Nie wyobrażam sobie mieć jednego psa i to nie tylko jeśli chodzi o samo życie z jednym psem (nudno nieco :D), ale również z powodu świadomości, że psy jednak prędzej czy później odchodzą... a jak jest ich więcej to człowiek chcąc nie chcąc musi się wziąć w garść i "żyć dalej", chocby dlatego, że nie odstawi na czas żałoby pozostałych psów do garażu... nie wyobrażam sobie pustki, jaką muszą czuć ludzie, którzy tracą jedynego psa :( Ja pewnie potem ze 2 lata byłabym bez psa, zanim dojrzałabym do kolejnego (u mnie to trwa długo, nie potrafię zająć się kolejnym, nowym psem "na wypełnienie pustki i wyleczenie ran") -
Zuzu, Raven, Hunter i koty plus inne potwory. Zapraszamy
makot'a replied to evel's topic in Foto Blogi
[quote name='zmierzchnica'][B]a_niusia[/B] - ale przecież ktoś, kto ma psią pasję, nie zawsze chce mieć 12 psów ;) Tu chodzi raczej o elastyczność innego rodzaju, nie tylko o ilość psów, ale także o zrozumienie, że na psa trzeba wydać pieniądze, trzeba pogodzić się z tym, że tak czysto na 100% to nigdy nie będzie, że nawet jeśli boli głowa i brzuch, to psy nie będą udawały, że ich nie ma. Właśnie to "wie każdy" jest mylące, bo to nieprawda. Ludzie wiedzą, że pies to obowiązek - to znaczy, że musi jeść, pić i chodzić na spacery, żeby się wypróżnić. Poza wyobrażeniem jest szkolenie, nauka czegoś, wysiłek umysłowy, zmęczenie fizyczne psa. Oddałam właśnie psa do adopcji, ludzie wiedzieli, że trzeba jeść psu dać i pić i iść przed blok na siusiu. Ale mają problem, bo pies się okazał aktywny i 20 minut spaceru to za mało. Ich wcześniejszemu psu to starczało, a teraz jest wielki kłopot, no bo jak, zabawa, szkolenie, bieganie? :roll: I myślę, że mówiąc o fajnym TZie, nie chodzi nam o takiego, który zgodzi się na 10 psów. Tylko o takiego, który zrozumie, że poświęcamy czas i pieniądze na psa. Że czasem rezygnujemy z urodzin u cioci, bo są zawody. No i że jeśli odejdzie nam jeden pies, to będziemy chcieć mieć następnego ;) Dla mnie, zależnie od psów, idealnie jest, gdy są 2-3 psy. Dwa wymagające i aktywne. Jeżeli dwa są raczej mało wymagające, to wtedy trzy są ok. I na tym koniec, jeśli mój TZ to akceptuje to ok, oczywiście rozumiem, że nie chce mieć 4 czy 5 psów. Twój TZ jest najbardziej ok :) Ale w Waszym przypadku, kiedy oboje jesteście psio-zakręceni, to akurat 1 pies to pewnie byłoby mało. Ja bym się o jednego psa szarpała pewnie z chłopakiem-psim maniakiem :diabloti:[/QUOTE] Jakie to szczęście, że my z Bartkiem zgadzamy się co do tego, że 4 psy to idealna liczba :P Co do szarpania sie o psa - o tak, musi być po równo, bo inaczej jest wojna :diabloti: Jak jeszcze nie było Cresila to były 'przepychanki' o Bastę... bo mimo, że bardzo kochamy maluszki (czyli Nitkę i ŁAtiego), no bo takie słodkie, malutkie i fajne w ogóle... to jednak oboje wolimy duże psy, więc na spacerach była wojna o smycz :diabloti: Jak pojawił się Cresil to problem się nieco rozwiązał i teraz się w miarę łagodnie psami wymieniamy, bo dla każdego jest "parka" :D I tak np. jak idziemy z całą czwórką, to Bartek sobie prowadzi dziewczynki, bo on się z nimi lepiej dogaduje (obie są na smyczy typem "czołgu"), a ja sobie prowadzę chłopaków, bo ja z kolei zdecydowanie wolę psy reaktywne, a nie takie, które po obraniu kierunku marszu prą naprzód (wspomniany "czołg"), nawet jeśli objawia się to tym, że psy mi włażą pod nogi i odskakują gdzieś w bok (to z kolei strasznie wkurza Bartka :P ). Także ja mam "parkę nerwusów", a Bartek "parkę czołgów" i wszyscy są szczęśliwi :diabloti: -
[quote name='agutka']sorki za jakość zdjęć ale wraz z pogodą psują się również aparaty ;) wilka niestety mało bo luzem Sagat w lesie trudno uchwycić :p[/QUOTE] Szkoda, że mało zdjęć, ale jakoś to przeżyję - tylko następnym razem, to już nie odpuszczę! :D A jak Sagat się w lesie zachowuje? Nie zwiewa Wam za zwierzyną? ;)
-
Rysunek I Malarstwo- Nauka Krok Po Kroku !!! cz.2
makot'a replied to dog_master's topic in Off Topic
[IMG]https://scontent-b-mxp.xx.fbcdn.net/hphotos-prn1/941823_291940327604820_731949564_n.jpg[/IMG] -
No proszę, a człowiek taki nieświadomy, że wszędzie może być przeegzaminowany... :D
-
[quote name='teresaa118']I dobrze ciociu, przynajmiej cos sie dzieje, a przy okazji czlowiek cos sie nowego nauczy nie zagladajac na odpowiednie strony internetu, lubie ludzi podpuszczac, to juz moja profesorka na polskim wykorzystywala, jak zaczynalo ziac nuda i wszyscy mieli takie same zdanie, pani profesor wywolywala mnie ,pytajac o moje zdanie. A potem bylo...:angryy:[/QUOTE] Ach, czyli całe te dziwne teorie o wilczakach, to tylko podpuszczanie było? :diabloti:
-
[quote name='agutka']w temacie wilczaków robi się gorąco ;) makota - co do wilko-psowatych to fakt było to na dole polski bądź pod granicą Rosji. kropi- Leda startuje do małych psów ale po korektach ustępuje, nie puściłabym bez kagańca tak czy siak ;) teressa - ja też bym doszukiwała się wilka ale jaki to sens ;) kundel to kundel ważne że kocha i jest kochany a jakie to korzenie to tylko w rodowodach potrzebne :eviltong: aleksandrossa- witamy się również, zapraszamy do galerii- jutro nowa porcja przybędzie bo wypad do lasu:diabloti:[/QUOTE] Robi się gorąco, to fakt... ale ja po prostu nigdy nie mogę się powstrzymać, kiedy widzę, że ktoś się wypowiada w temacie, o którym nie ma zielonego pojęcia :diabloti:
-
[quote name='teresaa118']Jedni pisza, ze owczarek horwacki inni pisza, ze karpacki wilk byl mieszany z owczarkiem niemieckim. Powstaly wiele lini, bo byly mieszane zarowno suki jak i psy z obu ras.[URL="http://commons.wikimedia.org/wiki/File:TWH-jolly.JPG"][IMG]http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/9/9d/TWH-jolly.JPG/300px-TWH-jolly.JPG[/IMG][/URL] To jest zdjecie standartowego wilczaka. Zwroccie ciocie uwage na harakterystyczna maske twarzy, tak, jakby wybieraly sie na bal maskowy.[/QUOTE] Nie wiem skąd czerpiesz takie rewelacje, ale w wilczakach nie ma żadnego owczarka/wilka/psa chorwackiego, a jedynie wilki karpackie (czyli po prostu wilk szary, ale mieszkający konkretnie na danym terenie) i owczarki niemieckie. Edit: A linii było ledwie 5 - pochodziły od czterech wilków: Brity, Argo, Sarika i Lejdy...
-
Zuzu, Raven, Hunter i koty plus inne potwory. Zapraszamy
makot'a replied to evel's topic in Foto Blogi
[quote name='zmierzchnica']Mój mi dał ograniczenie do dwóch psów i kota :diabloti: A ja się na to zgodziłam, póki nie mam prawa jazdy - fakt, że z trzema psami pociągiem nigdzie byśmy nie pojechali. Ale jak będę mogła już psy wsadzić do auta i ruszyć cztery litery...:evil_lol: U mnie było straszne marudzenie o czwartego psa, którego brałam do siebie, nie mieszkamy razem jeszcze. Ale w końcu TZ przyjął do wiadomości, że z psami nie wygra :diabloti: A nawet mnie wspiera w pasji szkoleniowej, proponuje, że podrzuci na jakieś szkolenie, wspólny spacer, seminarium... Sam wychował się na wsi, zawsze były koty i psy, teraz mają mieszankę dobka i rottka w domu - na kanapie (btw. to jest najlepszy pies do szkolenia jakiego znam :loveu: umie już wszystkie możliwe sztuczki, tak mi się dobrze z nim pracuje :cool3:). Mi się wydaje, że jeśli psy to Twoja pasja, to jakby mają prawo być tą kartą, która decyduje o byciu z kimś albo rozstaniu. Nie chodzi o stosunek do psa jak do dziecka czy inne bzdety - tylko jeśli ktoś nie szanuje tego, co jest pasją drugiej osoby, to nigdy nie będzie zgody. Nieważne, czy tu chodzi o wycieczki wysokogórskie, psy, jazdę na quadach itd. Chociaż przyznam, że ja bym nie chciała, żeby mój TZ był maniakiem psów - jestem apodyktyczna troszkę i lubię robić w kwestii moich zwierząt według siebie, a nie spierać się o wychowanie, żywienie itd...:roll: P. przyjmuje to, co ja mówię i robi tak, jak mówię :loveu: Chyba jestem straszna..[/QUOTE] Mój też nie był maniakiem psów, ale go zaraziłam ładnych kilka lat temu... na początku robił co kazałam i się nie kłócił, ale teraz zaczyna się stawiać :diabloti: I tak oto, od kiedy mamy Cresila, główny powód naszych sprzeczek to metody wychowawcze* :lol: ________ *tzn. na ogół wyznajemy takie same zasady, ale zdarzają nam odmienne poglądy odnośnie szybkiej reakcji w konkretnej sytuacji - ja mam większy próg wytrzymałości i często jest tak, że jak ja bym jeszcze spokojnie upomniała psa, to B. uważa, że już trzeba huknąć... i wtedy zaczynamy się kłócić :diabloti: -
[quote name='teresaa118'][IMG]http://ts4.mm.bing.net/th?id=H.4578006846276611&w=185&h=151&c=7&rs=1&pid=1.7[/IMG] to jest rasowy wilczak Ciara. Hodowla tej rasy byla rozpoczeta w Czechoslowacji 1955 r. potrzebowali psa granicznego, ktory bylby wytrzymaly a jednoczesnie przyjacielski dla graniczniakow i zmieszali chorwackiego z owczarkiem niemieckim. Z tad ta rasa i nie musi byc calkiem szary. Widac bialy gors, podbrzusze, spod ogona w bieli, wierzchnia szata to farby brazowo, szare, czarne. I taka jest moja Fifi[/QUOTE] Dziękuję za wielce fachową informację :loveu: Chyba sobie to gdzieś zapiszę :diabloti: Edit: Swoją drogą - skąd Ci się w wilczakach wzięło 'coś'... chorwackiego? :icon_roc:
-
Zuzu, Raven, Hunter i koty plus inne potwory. Zapraszamy
makot'a replied to evel's topic in Foto Blogi
[quote name='evel']LOL na pewno :D Ale nie, psa z adopcji nie wezmę w ciągu najbliższych paru lat na pewno ;) Co najwyżej może na DT, ostatnio nawet TŻta podpytałam, co o tym sądzi ogólnie i ... nie miał przeciwwskazań. Trudno mi się przestawić na tak akceptującego zwierzątka człowieka :evil_lol:[/QUOTE] Oj tam, narzekasz :D Ja kiedy ostatnio poznałam tego byłego, to byłam w bardzo pozytywnym szoku - bo i pogadał ze mną o moich psach i westchnął żałośnie widząc szczenną sukę, którą minęliśmy samochodem... rzadko się to u facetów zdarza, rzadko! :diabloti: -
[quote name='agutka']makota- kiedyś jeden pan mi powiedział że "ruski" sprzedawali często wilcze bądź mieszane z wilkami psy do polski i to tak niby do końca nie jest że wilczako-podobnych nie było. Mojej znajomej matka zajmowała się jakby hodowlą psów kilku ras i jadąc w stronę Bielska na różne bazary nieraz opowiadała jak widziała wilki do sprzedaży, było to kupę lat temu jak zaczęły pojawiać się w polsce asty/ pity ( lata 90). Kurczę gdyby mnie było stać na zbadanie genetyczne... ;) Peja- z Sagatem moją ciamajdą jesteśmy chętni na spacerki ;) co do białej raz byłam na zlocie , została dość ostro pogryziona i jednak wolę omijać takie skupiska . Druga sprawa to jej problemy behawioralne są wielkie i niestety po zdarzeniu agresja także musi być ujarzmiona :)[/QUOTE] Powiem więcej - PRAWDOPODOBNIE już kilkanaście lat temu mieliśmy w Polsce bezpapierowe wilczaki, które trafiły do Polski trochę przypadkiem, bo nie były potrzebne w dalszej hodowli. Tyle tylko, że większość takich przypadków zdarzała się na południu kraju, stosunkowo niedaleko od granicy słowackiej.
-
Wow, zdjęcia widzę, czy mam omamy?! :D Nico jak wydoroślał! Pan Pies się robi :) Pysk mu się wydłużył, oczka "zmniejszyły"... no i te uszy, hyhy :diabloti: Ile on ma teraz dokładnie miesięcy?
-
Dawno zdjęć nie było :) [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-QVcM160pvAc/UmhfW1-GcmI/AAAAAAAALeQ/_B4i2OSSBf4/s720/1.jpg[/IMG] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-AZAdWpx_xb4/UmhfXvwebOI/AAAAAAAALeU/gk-nyWR2cCw/s720/2.jpg[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-vyGw7Pafnoc/UmhfXzFc95I/AAAAAAAALeY/U_yAlJQ9g8s/s576/3.jpg[/IMG]
-
[quote name='Onomato-Peja']Mieszaniec tych wszystkich burków wiejskich, szata często spotykana u kundelków a i wilkowata postura nie jest jakaś niezwyczajna. :) Piękny pies. Bardzo fajnie, że oba czworonogi adoptowałaś! :) Też mam sunię z Ciapkowa, może chciałabyś kiedyś przejść się na wspólny spacer? W kwestii bulki mogę też polecić zloty TTB w trójmieście. :)[/QUOTE] Wilczaste umaszczenie jest faktycznie często spotykane u "wiejskich burków", ale jeszcze nigdy nie widziałam zwykłego kundelka, który miałby aż tyle cech wilczaka, a sporo psów w życiu widziałam ;)
-
[quote name='agutka']Vailet- dziękuję :) Makota- 8 lat temu wzięłam go ze schroniska, miał wtedy 1 miesiąc. Pytaj o wszystko ;)[/QUOTE] Zastanawiam się, skąd tak podobny do wilczaka pies mógł się wziąć w schronisku :D Osiem lat temu raczej nie mieliśmy w Polsce żadnej lewej hodowli... hmmm
-
Ja się domagam jeszcze więcej zdjęć Sagata! :) Przepraszam, że tak spytam - ale skąd i kiedy go wzięliście? To schroniskowiec, czy z ulicy przygarnięty?
-
[quote name='agutka']mówią jaki pan taki pies.... mając takie psy oznacza że my takie też jesteśmy ?? :evil_lol:[/QUOTE] Hehe, u mnie to zależy do których porównać :P Bo u mnie jest Łati - panikarz, Basta - trochę niezrównoważona psychicznie :P, Nitka - po której wszystko spływa jak po kaczce i Cresil, który jest kawałem sk**synka :D Do kogo jestem podobna? Hmmmm :P Chyba najbardziej do Nitki :D
-
[quote name='teresaa118'][URL]http://nk.pl/#profile/12179681/gallery?src=profile_button#!album=2&viewer=photo/13626751/293[/URL] moze teraz bedzie lepiej, nie umiem jeszcze wklejac zdjec do dogo[IMG]http://nk.pl/#profile/12179681/gallery?src=profile_button#!album=2&viewer=photo/13626751/293[/IMG][/QUOTE] Śliczna sunia! :) Ale jednak trochę przypomina collie :P Przynajmniej daleką kuzynkę :D
-
[quote name='agutka']kochana sadystką to ja jestem mając pod dachem stukniętego bullteriera i trzęsącego tyłkiem Sagata:diabloti: jeden bzik w tą czy w tamtą już nie robi ;)[/QUOTE] Też mi się tak wydawało, zanim Creska przywiozłam :P Żaden z moich psów normalny nie jest (niestety :( ), no może Nitka wpisuje się w miarę w ramy normalności powiedzmy... ale też wydawało mi się, że skoro mam trzęsącego portkami Latiego, który boi sie własnego cienia, oraz Bastę, która wpada w panikę na widok obcych ludzi to co mi tam jeszcze jeden "strachulec" :D Ale... Cresek jest ZUPEŁNIE inny niż oni :P Daje popalić w zupełnie innych dziedzinach życia :P
-
Ferajna z Czarcich Rewirów - czyli Biały Bokser, Tosa i CAO
makot'a replied to Bolsbokser's topic in Foto Blogi
[quote name='Bolsbokser'] NO moje, moje :) [/QUOTE] Piękne stado! :) Przepraszam, że tak pytam, ale wciąż w szoku jestem, że tu taka pokaźna banda :D - skąd ich się aż tyle wzięło tak "nagle"? :D Bo jak tu ostatnio zaglądałam (coś koło wiosny, o ile mnie pamięć nie myli*), to wydaje mi się, że były dwa (a może 3?) psy :D ___________ *niewykluczone, że mi się coś po*ebawszy :D -
[quote name='agutka']ale on piękny:crazyeye: bardzo mnie korci żeby sprawić sobie takiego wilka . żeby nie było cała sforka piękna , jak sobie radzicie z takim dużym stadem? mojemu pstrząc na te wszystkie wilki wieleee brakuje;) co do wychodzenia z psami to u nas też jaja :angryy: najgorsze te stare baby się drą, w przydomowym lesie pełno straży leśnej i mandaty, plaża , jeziora nie dość że przepełnione ludźmi to w dodatku zakaz ... szkoda gadać[/QUOTE] Dziękuję :) Co do "korcenia" to nie dziwię się - mnie korciło 10 lat i w końcu nie wytrzymałam ;) Tylko pamiętaj - trzeba mieć w sobie trochę masochisty, żeby z wilczakiem nie zwariować :D No a z całą czwórką to bywa ciężko, ale jakoś sobie dajemy radę :P Ale w Krakowie mam niestety tylko dwójkę i pewnie jeszcze minie trochę czasu, zanim będę miała warunki, żeby całe stado trzymać razem :( [quote name='Koma']Nie mogę się napatrzeć na tego waszego wilka ;) Pozdrawiamy :)[/QUOTE] [quote name='Kaaasia']Witam się po raz pierwszy :smile: Całe stado fajne ale Cresil mnie powalił :loveu:[/QUOTE] Dziękujemy :) Ale nie mówcie tak na głos, bo jak Cześ usłyszy to mu się w d*pie poprzewraca :P
-
[quote name='kropi124']No takie łaciate... Kurcze przeszukałam chwile temu książki i nie mogę znaleźć psa, który był właśnie bardzo podobny do tego:shake:[/QUOTE] [url]http://zoolo.blox.pl/resource/indeks.jpg[/url] [url]http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/2/2d/Nordic_Spitz.jpg/250px-Nordic_Spitz.jpg[/url] [quote name='agutka']makota gdzie szukać twojej perełki, w galerii wilczaków nie znalazłam Was :shake:[/QUOTE] A bo my nie w wilczakach jesteśmy :P Cresek w naszym stadzie jedyny rasowy, reszta to kundelki, więc galerię mamy w kundelkach :) Jak klikniesz na mój baner to powinno Cię tam "zanieść" ;)
-
[quote name='teresaa118'][URL="http://www.dogomania.pl/profile/12179681/gallery/album/2/263"][IMG]http://photos.nasza-klasa.pl/13626751/263/thumb144/a76d69bc97.jpeg[/IMG][/URL] tak wyglada moja Fifi, a wiec zaden collie.Najwazniejsze, ze jest kochana[/QUOTE] Mało widać, bo zdjęcie mikroskopijne, ale zgodzę się - faktycznie żaden collie ;) Ale wilczak tym bardziej nie :P [quote name='kropi124']szkoda że nie można powiększyc:oops: ale tak z miniaturki to mi bardziej przypomina mieszanke szpica nordyckiego lub łajki.[/QUOTE] Właśnie - jakiś szpic szwedzki, albo coś w tych klimatach raczej :)