-
Posts
1897 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by makot'a
-
HEhe, serio ich nie odróżniasz? :D To dwa całkiem inne typy urody wilczakowej :D Oba co prawda cudne :D :loveu: no ale inne zupełnie :) Hooxia to ruda wiewiórka, piękna dziewczyna z niej rośnie <3
-
A żeby nie było tu tak pusto to proszę - fotki z niedzielnego spacerku :) Niteczka też z nami była, ale była tak zawąchana w krzakach, że mam tylko zdjecia jej dupki... to sobie daruję ;) Czesiowy Cześ :) [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-5tfuLL67_-U/U6gqPsfet_I/AAAAAAAANAE/lNL8MUdLQ7s/s512/IMGP8754.jpg[/IMG] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-UmnXon8dKtY/U6gqg_LRqVI/AAAAAAAANBE/FLUwbdItsMc/s720/IMGP8812.jpg[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-gUstdVNcRSQ/U6gqCzvYKVI/AAAAAAAAM_Y/geV5W14tlp0/s720/IMGP8703.jpg[/IMG] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-6BfKdGcl09Q/U6gqKF_Vp7I/AAAAAAAAM_s/gKMmkVmSXNA/s512/IMGP8719.jpg[/IMG] i tu ze swoją ukochaną dziewczyną - Hooxie :) [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-Z7WzoHbFsJg/U6gqAbQIL_I/AAAAAAAAM_M/VXVU13mpjPw/s640/IMGP8698.jpg[/IMG]
-
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
makot'a replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
A ja dzisiaj widziałam na spacerze niedaleko lotniska kogoś chyba z pointerem i jeszcze jakimś drugim jasnym psem (z daleka, bo my "dzikusy" i z burymi musimy jak najdalej od innych psów niestety) i przez chwilę się zastanawiałam, czy to nie Wy :D -
Rysunek I Malarstwo- Nauka Krok Po Kroku !!! cz.2
makot'a replied to dog_master's topic in Off Topic
Moje dwa najnowsze :) Z okazji Nocy Kupały - rusałka :) Bo od dziś już można się kąpać bezpiecznie, o :D [IMG]https://scontent-b-ams.xx.fbcdn.net/hphotos-xpf1/t1.0-9/10389676_370519176413601_7559826606249896811_n.jpg[/IMG] A tu Czerwony Kapturek bez okazji :D [IMG]https://fbcdn-sphotos-a-a.akamaihd.net/hphotos-ak-xap1/t31.0-8/p600x600/10498058_369336763198509_1319835117136677780_o.jpg[/IMG] Jakbyście chciały to mam kolejne etapy powstawania obu rysunków :) _______________________________________________________________ rodzice - Japonia aż?! Wow :) Super :) Ile tam musi wysyłka kosztować? Sporo pewnie... ja pamiętam, że jak do Norwegii wysyłałam to już było drogo, a to przecież spooooro bliżej :P fattyciak - rysunki naprawdę "wizjonerskie" :) Aż dziwne, że bez wspomagaczy, heheh :D -
Rysunek I Malarstwo- Nauka Krok Po Kroku !!! cz.2
makot'a replied to dog_master's topic in Off Topic
Wow, super ten ptak :loveu: [url]http://i57.tinypic.com/nf3dj5.jpg[/url] -
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
makot'a replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
[quote name='Pani Profesor']Makot'a, odnośnie podobieństwa wilczaków miałam na myśli to, że trudno mi rozpoznać psa po zdjęciu, bo nie czuję tych cech jakoś wyjątkowo (prócz maści i wzrostu oczywiście). dla porównania dodam, że np. u seterów widzę ogromne różnice, to samo np. u labów i kilku innych ras, ale z wilczakami mam 'syndrom Chińczyka', czyli wszystkie identyczne ;)[/QUOTE] Jeszcze na chwilę wejdę w wątek z wilczakowymi buciorami i odpiszę :) To pewnie po prostu kwestia opatrzenia z rasą :) Jak dla mnie to wilczak wilczakowi nierówny - w rasie nie siedzę aż tak długo, bo tak na poważnie, że znam psy na żywo itd., a nie tylko po zdjęciach to dopiero 4 lata... i czasami jestem w stanie rozpoznać rodziców psa, którego na oczy nie widziałam tylko na podstawie jego zdjęcia ;) Ale fakt, że ja wybitnym wzrokowcem jestem, więc może to też wyostrza mi trochę kwestię zróżnicowania rasy i odróżniania poszczególnych psów od siebie ;) Ale generalnie to każdy kto przynajmniej trochę poznał wilczaki widzi, że jest "do wyboru, do koloru" :D -
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
makot'a replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
[quote name='4Łapki']makot'a, a Ty, jako siedząca w rasie, jaki kierunek byś obrała w hodowli?[/QUOTE] Tzn. jak według mnie ma wyglądać rasa? ;) Generalnie WŁAŚCIWY kierunek w hodowli jest jeden i jasno określa go wzorzec, oraz jasno mówią o nim Rosik i Hartl (twórcy rasy) ;) Wilczak ma być WILCZY w wyglądzie, bo ten wilczy wygląd zapewnia zdrowie, wytrzymałość, odporność itp. W rasie nie ma miejsca na ciężkie, limfatyczne i potężne osobniki, bo gdyby hodować tylko na nich, to za kilkadziesiąt lat wyhodowalibyśmy kolejne kaleki (patrz: owczarki niemieckie). Wilczak ma być lekki, zwinny, sprawny, szybki, wytrzymały... jednym słowem nie do za***bania :diabloti: -
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
makot'a replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
Dziękujemy za zdjęcia! :) To rude to saarloos :) A co do niewyrównania ras - podejrzewam, że każdy tak o swojej rasie myśli w sumie :P -
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
makot'a replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
[quote name='Majkowska']Makota - myśmy dość długo łaziły koło waszego ringu, nawet Waldka tam puszczałyśmy :) Cresil to ten na czerwonej smyczy ?:oops: Pytam bo mam jeszcze różne inne foty wilczakowe , może mam was więcej ;)[/QUOTE] Na czerwonej obroży to akurat Lunek, nie Cresil ;) Czesio to taki długonogi chuderlak :D Na zdjęciu trzymam go ja w koszulki w kratę :D [quote name='Pani Profesor']Twój facet to ten z kucykiem,nie? bo kojarzyłam właśnie jego z fotek w galerii, a Ciebie jakoś nie :D (albo nie pamiętam, albo nie doszłam, choć wydaje mi się, że cały Wasz wątek któregoś razu połknęłam :eviltong:) no a wilczaki, cóż.. przyznam, że są do siebie BARDZO podobne, choć jak pewnie ktoś w nich siedzi, to dostrzega najdrobniejsze różnice ;)[/QUOTE] Tak, Bartek to ten z kucykiem ;) A co do wilczaków - hehe, dobrze znać zdanie osoby spoza rasy, bo ja np. nie sądziłam, że wilczaki mogą się komukolwiek wydawać podobne do siebie :P Ogólnie rzecz biorąc rasa jest BARDZO niewyrównana, co jest sporym problemem... można spotkać wilczaki niskie, wysokie, jasne, ciemne, rude, szare, o lekkiej wilczej budowie, masywne i zwaliste jak molosy, o klatkach płytkich, głębokich, wąskich, szerokich... o oczach jasnych, ciemnych, o uszach długich, krótkich, o różnym kształcie i różnie osadzone, pyski są długie, krótkie, kąciki suche, albo mięsiste jak u owczarka... no.... MASAKRA, do wyboru do koloru ;) Jak dla mnie to najbardziej niewyrównana rasa na ziemi :P Fakt, ze to rasa bardzo młoda, więc to normalne, że trafiają się osobniki pt. "wybryk natury" ;) ALE wielu hodowców w ogóle nie wie w jakim kierunku rasa powinna iść i hoduje na tych masywnych, krótkołapych, szarych itp. :P -
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
makot'a replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
Oooo ooo, jesteśmy na zdjęciu :loveu: A w wilczaki trzeba było wchodzić i pytać :D My w tym roku nie kręciliśmy się prawie w ogóle po innych rasach, bo niestety z Cresilem jest to obecnie dość... nieprzyjemne ;P No i szybko się w sobotę zmyliśmy na wilczakowe ognisko :D -
Byliśmy, ale krótko :) I nie wystawialiśmy się, dziś tak samo :) My tylko towarzysko :)
-
Rysunek I Malarstwo- Nauka Krok Po Kroku !!! cz.2
makot'a replied to dog_master's topic in Off Topic
Moje ostatnie psie mordki ;) Kupiłam kiedyś sporo czystych, bawełnianych toreb... coś trzeba z nimi zrobić :D [IMG]https://fbcdn-sphotos-h-a.akamaihd.net/hphotos-ak-xpf1/t1.0-9/10441271_366775810121271_5710280907901699297_n.jpg[/IMG] [IMG]https://scontent-b-lhr.xx.fbcdn.net/hphotos-xpf1/t1.0-9/10458043_366775816787937_9018778161453722068_n.jpg[/IMG] [IMG]https://fbcdn-sphotos-d-a.akamaihd.net/hphotos-ak-xfp1/t1.0-9/10246864_366775833454602_5230666333323368516_n.jpg[/IMG] -
Reszta stada w porządku, tylko zdjęć mi się ostatnio kompletnie nie chce robić... wyciągnęłam aparat tylko po to, żeby łysolca uwiecznić :P A linienie... hehe... jakoś tak od początku marca... bo najpierw jest zrzucanie podszerstka, a to trwaaaa i trwaaa... a potem dopiero włos okrywowy - już jakiś miesiąc. Ale zostały jeszcze tylko portki i trochę plecków, prawie końcówka :D W tamtym roku to krócej trwało - w 2 tygodnie zgubił WSZYSTKO :D Coś tam się sypał wcześniej długo, ale tak w granicach normy, jak to pies. Natomiast jak zrzuca tak porządnie to nawet odkurzanie2x dziennie niezbyt pomaga :/ Edycja: A i jeszcze dodam, ż w tym roku to i tak mamy względnie luz, bo zima była ciepła i mam wrażenie, że Cresil nie pokazał swoich "futrzarskich" możliwości w pełnej krasie... sierść w tym roku miał raczej lichą. Rok temu miał O WIELE więcej siersci :P
-
No, szczypiorek z niego :D Ale w końcu to wciąż dzieciak :P Choć bywały już momenty, że wyglądał dorosło... ehh... i znów szczeniaczek :loveu: [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-f2WSw4eHwU4/UzxvaZkiPFI/AAAAAAAAMyA/l1imWrPWkAY/s720/IMGP7306.jpg[/IMG] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-gaVkVq_gIjQ/UuQd9fnnEZI/AAAAAAAAMW0/MuJYL6koteQ/s640/IMGP6544.jpg[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-kVxPU0mHjwo/UuQd6CX3c7I/AAAAAAAAMWc/Nd9YBudOlso/s800/IMGP6537.jpg[/IMG]
-
AAaa, tak dawno mnie nie było a tu taaaaaki przystojniak Ci wyrósł! :O http://i1076.photobucket.com/albums/w457/kalyna2/DSC_0052_zpsc83ea99c.jpg Piękny się ten Gandzik zrobił, prawdziwy facet już! Tak dorosło wygląda :D
-
No zgubienie sierści odejmuje mu lat :D A w dodatku Czesio jest bardzo atletycznej budowy, ma długie łapska i jak zgubi sierść to wygląda jak szkieletor, mimo tego, że na zeberkach ma warstewkę tłuszczyku (serio!) ;) No i jest z tych bardziej gubiących sierść... leci "do łysa" :D
-
[quote name='wilczy zew']Nie bardzo to rozumiem,mozesz mi wyjaśnić? Myślaląm,że wilczak to twardziel i nie płacze bo ząbek wypadł ;)[/QUOTE] Twardziel, kiedy inni patrzą :diabloti: Czesio np. kiedy się rzuca do innego psa, albo w ogóle przy obcych psach/ludziach jest twardziel... może się naprawdę mocno o coś walnąć miotając się i nawet nie mrugnie okiem... a jak jesteśmy sami i się lekko w łapkę uderzy to ją podnosi, czasem skamle i użala się nad sobą dopóki do niego nie podejdę i nie obejrzę łapci ;) Jak tylko zwróci się na bidulkę uwagę to automatycznie zdrowieje i biegnie dalej :D
-
Dzień dobry mówi letni, łysy Cześ :) [IMG]https://scontent-a-fra.xx.fbcdn.net/hphotos-prn2/t1.0-9/10389676_410997019041914_657685372030793901_n.jpg[/IMG]
-
"Jest jeszcze inna kwestia- zdarza się że wilczaki wyjątkowo nie lubią jakiś określonych ras." O to to! :D PAmiętam jak czytałam na WD wątek poświęcony rasowym antypatiom wilczaków i nie mogłam się nadziwić co ci właściciele wypisują (jeszcze nie miałąm Czesia). Wydawało mi się absurdalne pisać, że pies (Wilczak) może nie lubić konkretnych ras... myślałam, że to takie gadanie dla śmiechu, a pewnie w rzeczywistości pies po prostu nie lubi konkretnego osobnika danej rasy i tyle... Jakże wielkie było moje zdziwienie, gdy napotkałam Czesia ;) Otóż Cześ JEST RASISTĄ. Nienawidzi shar-peiów do tego stopnia, że jak zobaczy jakiegoś w promieniu 50m to ziemia się trzęsie, warczy i rzuca się niczym ogar piekielny... ...poza tym nie przepada też za dużymi, czarnymi psami... :D
-
Nic dodać, nic ująć. Suka na pewno będzie mieć mniejsze, lub większe problemy z obcymi sukami... zdarzają się osobniki bardziej "społeczne", ale tak jak napisała emirna - nigdy nie będzie to "standardowy piesek", którego można puścić luzem w psim parku i oglądać chmurki. Z samcami z tego co zauważyłam u znanych mi wilczaków jest nieco gorzej - tzn. o ile zdarzają się suki, które się nawzajem tolerują, to jajeczne samce się NIE tolerują i koniec. Chyba, że wychowują się razem i starszy jest prawdziwym przywódcą... ale też nie są to "związki" na całe życie, trzeba mieć oczy dookoła głowy, żeby nie przegapić zamiany ról, bo może być krwawo. I np. o ile często zdarza się, że ktoś ma kilka suk wilczaka żyjących w miarę zgodnie (choć pluszowe misie to to nie są ;) ), to raczej nie zdarza się, żeby ktoś miał dwa samce (chyba, że kastrowane). Samca ma się jednego :P Co do kastratów - większość samców, które znam kocha kastratów, ale też chyba nie jest to regułą. Natomiast wiele suk wilczaków traktuje kastratów jeszcze gorzej, niż suki.
-
[quote name='Mary&Shena'] Jak dogadują się z innymi psami, także obcymi ?[/QUOTE] Hehe, to ciężki temat dla wilczakowców :lol:
-
[quote name='agutka']o tu wpadło mi na myśl pytanie ... ;) jak sobie radzą na dworze w różnych warunkach pogodowych? chodzi mi o to czy faktycznie nadają się typowo do domu? czy nie byłoby im lepiej na dworku?[/QUOTE] Wiesz co... akurat Cresil to zdecydowanie woli być na dworze, ale chyba nie jest to cecha wszystkich burych ;)
-
[quote name='emirna']Tylko że jaki jest sens pilnowania psa pilnującego :cool3: ? Jak dla mnie cechy psa stróżującego to szczęśliwość, umiejętność znoszenia samotności przez długi czas, terytorialność i brak kombinatorstwa. Czyli to w czym wilczaki /no moze poza terytorialnoscią, choć u nas i tego nie ma/ wypadają bardzo słabiutko. Zgodzisz się chyba ze mną że wilczak przez 12h zamknięty w kojcu a potem wypuszczany luzem na teren posesji przez następne 12h to same problemy? Może ja mam mylne pojecie o definicji stróżowania, po prostu tak sobie to zawsze wyobrażałam :lol: To o czym wspominasz, pewnie jest to jakaś tam forma stróżowania skoro kogoś można odstraszyć. Jeżeli więc mierzymy miarką skuteczności to jak najbardziej w tym układzie. Patrząc od innej strony: moja goldenica szczeka tak zaciekle, że listonosz mimo znajomości rasy nie wejdzie. Jamnik nie tylko szczekał, ale tez od razu przystępował do ataku wbijając zęby w nogawkę :evil_lol: W moim odczuciu ani jedno ani drugie prawdziwe stróżować nie potrafi/ło. Uniemożliwiały im to a) wygląd owieczki b) gabaryty. U wilczaków nie ma z tym problemu- wyglądają jak dzikie zwierząta, nikt nie mówi "o jaki słodziak" jak widzi Mirnę :evil_lol: i ramy tez mają spore :eviltong: Po prostu budzą respekt :lol: Klasyczne stróżowanie pięknie pokazują kaukazy i ONki, nawet miałam raz nieprzyjemność się o tym przekonać :angryy:[/QUOTE] Jasne, ja pisząc o "stróżowaniu" wilczaków nawet nie miałam w zamiarze porównywać tego jakkolwiek do stróżowania psów typowo do tego celu wyhodowanych... a co do pilnowania psa - wiesz... to, że ja pilnuję Cresila to po części moja obsesja. Ja się o niego po prostu boję, więc wyglądam... ale jakby ktoś miał psa trochę koło nosa, to myślę że wilczak biegając sobie po prostu po podwórku i stróżując po swojego sprawdziłby się całkiem nieźle (przy czym tu chyba jednak lepsze są samce). Nie byłby to oczywiscie wilczak taki, jakie my znamy - czyli taki, którego można wziąć do miasta, do ludzi itp., tylko dzikus... no ale chyba by jednak stróżował, na pewno nie gorzej niż ONek. Zresztą zdaje się, że na Słowacji i w Czechach sporo jest wilczaków trzymanych jako psy podwórkowe, na łańcuchach itp. i jakoś sobie radża (wilczaki)... no tylko, ze tak jak pisałam - wtedy to pewnie dzikusy.
-
[quote name='emirna']O tuz to! niestety... A stróżowanie wilczakom to nie za bardzo wychodzi. Szczekają mało, niektóre kochają obcych, inne się ich boją... Poza tym nie wyobrażam sobie zostawić wilczaka na przykład na terenie posesji czy firmy samemu sobie /czyli takie "klasyczne" stróżowanie/. O ile wilczak samymi gabarytami może kogoś zniechęcić do wtargnięcia to zostawiony sam sobie będzie albo wył godzinami albo kombinował jakby tu pokonać 2,5 metrowy płot (i na 99% mu się to uda!:mad:)[/QUOTE] Ja myślę, że z tym stróżowaniem to bywa różnie, zależy od wilczaka. Jak trafi się strachulca, albo skopie się socjal, to pies prędzej schowa się przed "intruzem", niż pomyśli o bronieniu... ale odważny wilczak myślę, że dałby radę. Tzn. to jeszcze zależy od tego co kto rozumie przez "stróżowanie". Na pewno nie zrobi tyle hałasu co ONek, na to nie ma co liczyć... ale wystraszy nieźle. Cresil jak jestem w Sku - całymi dniami biega po podwórku. Bałabym się zostawić go luzem pod moją nieobecność, więc biega "pod kontrolą", kiedy ja jestem w domu (i przy oknie jestem co 10 minut, żeby sprawdzić co on wyczynia). No i muszę powiedzieć, że "stróżuje" całkiem nieźle... co prawda w ogóle nie szczeka, ale jak ktoś podejdzie do furtki, to daje taki popis, że raczej nie znalazłby się nikt, kto miałby ochotę ryzykować i sprawdzać co się stanie po wejściu na podwórko... (na szczęście furtka jest na klucz, o! :diabloti: ) Czesio staje wtedy łapami na bramie/furtce i wydaje z siebie dźwięki, które ja nazywam "ryczeniem ogara piekielnego" ;) Uspokaja się nieco, kiedy ja wyjdę na podwórko do tego kogoś zza bramy... ale i tak co jakiś czas podbiega "powiedzieć co on o tym sądzi" i muszę go uciszać, żeby móc w spokoju np. odebrać paczkę... ;)
-
A ja wiem, to powiem - PIĘKNIE rośnie! :) :D