-
Posts
1897 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by makot'a
-
[quote name='Onomato-Peja']Nie, nie, nie. Mi ten podział na pary wydał się szczególny, ponieważ gdy stoją jak na zdjęciu wygląta to jakby Basta i Łati byli nierasowymi odpowiednikami Cresila i Nitki. :lol:[/QUOTE] Hehe, na początku jak Cresil już z nami zamieszkał w Krakowie (razem z Nitką), to mieliśmy głupie wyrzuty sumienia, że to tak jakby "lepsze i nowsze wersje" Basty i Łatiego... a to, że tak jest wyszło w sumie przypadkowo :D Bo Nitka się przypałętała nieplanowana, a o wilczaku to ja marzyłam na długo przed przygarnięciem Basty :P Także tych wyrzutów sumienia udało mi się już pozbyć :P Choć nadal czuję się podle, że nie mogę mieć całego stada przy sobie i że Nitka z Cresilem są trochę wyróżnieni przez to :/
-
[quote name='pcheelkaa']Super razem się prezentujecie ![/QUOTE] [quote name='Onomato-Peja']O cholera [URL]https://lh5.googleusercontent.com/-Hq4y9GzPCjg/UnLVg8t_wBI/AAAAAAAALhM/6opS9JzaNjg/s720/22.jpg[/URL] - czy tylko ja widze na tym zdjęciu psy dopasowane w pary?[/QUOTE] Nie tylko Ty :P Tak się złożyło, że oni SĄ dopasowani w pary :P Dwie dziewczynki, dwa chłopaki Dwa duże, dwa małe Podziały na pary są przeróżne - jak kto woli :D [quote name='kalyna'][URL]https://lh6.googleusercontent.com/-ZE9q74HJY_U/UnLVSXNSkLI/AAAAAAAALfY/pb50neDt--M/s720/11.jpg[/URL] aaaaa :loveu: Piękna jesień u Was :loveu: a czemu Cres popyla w szelkach a nie jak reszta stada w obrożach? pytam z ciekawości ;)[/QUOTE] Creskowi kupiliśmy szelki, kiedy okazało się (na szelkach Basty), że jest go o wiele łatwiej na nich utrzymać, niż na obroży... więc zainwestowaliśmy w porządne szelki, żeby nie mieć obaw, że nam jakieś kółeczko przy szarpnięciu puści, bo pieronek jest O WIELE silniejszy, niż wygląda... widzą takiego psa u kogoś, chyba w życiu nie uwierzyłabym, że toto chude, patyczakowate coś jest takie silne :P Juliusy mają rączkę, za którą pomysłodawcy dałabym Nobla ;) Także Czesio popyla w szelkach dla naszej wygody i dla bezpieczeństwa - jak spotkamy obcego samca to jest niezła pyskówka i w szelkach jest jednak o wiele wygodniej i o wiele bezpieczniej. [quote name='Kaaasia'][URL]https://lh5.googleusercontent.com/-Hq4y9GzPCjg/UnLVg8t_wBI/AAAAAAAALhM/6opS9JzaNjg/s720/22.jpg[/URL] Super :smile:[/QUOTE] [quote name='agutka']na wspólnej fotce - świetna sforka ! pana wilka mogłabym na okrągło oglądać, jest fenomenalny:loveu: a jak się towarzystwo ma do obcych psów? robią zadyme czy grzecznie przechodzą bo u mnie w kupie to mega agrecha a w pojedynkę prawie aniołki:diabloti:[/QUOTE] Dzięki za wszystkie miłe słowa :) agutek - z mijaniem obcych psów bywa różnie. Basta (sama) startuje do obcych, ale da się łatwo opanować głosem Łati (sam) - jak wyżej. Nitka (sama) - startuje, ale w celu przywitania się i bardzo trudną ją od tego pomysłu odciągnąć :D Cresil (sam) - różnie. Czasem mija spokojnie, czasem chce się witać, a jak wyczuje samca to się bardzo puszy, burczy, warczy i ciągnie niemiłosiernie :P U Creska wszystko zależy od tego jakiego mija psa, bo on jako jedyny w stadzie ma wyraźne sympatie i antypatie :D Na przykład - labradory, goldeny i berneńczyki mają u niego taryfę ulgową, zawsze pierwszą reakcją u niego na takie psy jest radość i chęć przywitania się :) Natomiast wprost NIENAWIDZI shar-pei i jak jakiegoś zobaczy, to dosłownie ziemia się trzęsie... nie lubi też dużych, czarnych, kudłatych psów. Reszta ras to różnie... zależy jak dany pies się zachowuje, jaki humor ma danego dnia Cresil i czy pies jest młody/stary, albo czy jest suczką :P Dwójkami jest to do ogarnięcia bez większych problemów. Ale jak idzie cała czwórka to chaos totalny jest - każdy robi co innego, jeden nakręca drugiego... :D
-
Bastula w Czesiowych szelkach :) [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-9wMi1Q5vDVQ/UnLVtLuWd9I/AAAAAAAALic/taTJBG0HmeU/s720/32.jpg[/IMG] I drób [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-iujUpXVZOUc/UnLVn6G3jbI/AAAAAAAALh8/o4zX27dPS08/s912/29.jpg[/IMG] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-WcAYy6JxRvg/UnLVrOEiVLI/AAAAAAAALiU/QiZwfH_UBS4/s720/30.jpg[/IMG] Jesień :loveu: [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-ysImZtagLjw/UnLVltjikYI/AAAAAAAALhk/FKOei-VcM4Y/s720/27.jpg[/IMG] I całe stadko razem :) [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-Hq4y9GzPCjg/UnLVg8t_wBI/AAAAAAAALhM/6opS9JzaNjg/s720/22.jpg[/IMG]
-
Oświecony Cześ [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-oCCScTW_lMQ/UnLVY0B76kI/AAAAAAAALgI/k34sCFTyxZw/s512/16.jpg[/IMG] Nita Tita [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-RTTQ2tU8s_k/UnLVabHOQ0I/AAAAAAAALgc/Ju_ZDrl0Mfg/s720/18.jpg[/IMG] Ciciorek :) [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/--zn2VEgs8m0/UnLVbvnetoI/AAAAAAAALg0/WHZPPkq3-Lc/s512/19.jpg[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-EGWry2rnIPE/UnLVgXHPtkI/AAAAAAAALhI/m63VWOyNr6U/s576/23.jpg[/IMG] I latający Czesiutek [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-5vlMZaak9Hk/UnLVj7fhHgI/AAAAAAAALhc/SaXOtTQZkzw/s512/25.jpg[/IMG]
-
Troszkę nowych zdjęć od nas :) Spacery jesienią są cudowne :) [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-kvlwMniQNfo/UnLV3YrZDQI/AAAAAAAALjI/uQruZ3k1LEI/s512/7.jpg[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-Zxqp0U_udqY/UnLV6QbvfuI/AAAAAAAALjQ/cOKvHqGEA_8/s640/zrebak.jpg[/IMG] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/--Pthsh8Mo-I/UnLV5B3zibI/AAAAAAAALjU/B2MnfGOCSNg/s720/9.jpg[/IMG] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-UN2RTUERdXc/UnLVTNxGZlI/AAAAAAAALfc/XIisGwV38q0/s800/10.jpg[/IMG] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-ZE9q74HJY_U/UnLVSXNSkLI/AAAAAAAALfY/pb50neDt--M/s720/11.jpg[/IMG]
-
Hehe, domyślam się, że sierści ogrom :P U nas Basta jest psem, którego można czesać na okrągło, a ona i tak ciągle gubi masę podszerstka... Cresil ma gęstsze i grubsze futro (zimowe), ale jak gubi, to raz, a porządnie :diabloti: Jak po zimie wyłysiał to różnica była dość... znacząca :diabloti: W tydzień z czegoś takiego: [url]https://lh4.googleusercontent.com/-CE7Iohmoi60/UXfatd6fQgI/AAAAAAAAFsk/sFHS8vL1nto/s512/1.jpg[/url] przemienił się w... [url]https://lh4.googleusercontent.com/-ZtdjC20AnjE/UdH5h4yLvWI/AAAAAAAAGSE/_7mMU3Ct-fM/s512/6.jpg[/url] Hyhy :diabloti: Tu jeszcze porównanie całego ciałka w stójce -z sierścią: [url]https://lh6.googleusercontent.com/-5RHMqrcaOLc/UakZsvn2IXI/AAAAAAAAGEQ/g3TNT3fiaQ0/s512/27.jpg[/url] - bez sierści : [url]https://lh5.googleusercontent.com/-fCihet37QzQ/Uf-sqfOsRAI/AAAAAAAAG7M/HekKqNBWf2k/s720/1.jpg[/url] Albo tu... [url]https://lh6.googleusercontent.com/-vjczog2VnTk/UeE9LYKTouI/AAAAAAAAGlQ/LSl04RblfLU/s512/8.jpg[/url] [url]https://lh6.googleusercontent.com/-X55H-TK09lA/UdrufBJXcwI/AAAAAAAAGXs/I8RSd5qw6OA/s512/IMGP9860.JPG[/url] Także wiesz... może masz jednak się z czego cieszyć, że Sagat ciągle osierściony mocno :D Przynajmniej nie wygląda jak kretyn :D
-
[quote name='Onomato-Peja']On jest wielkości mojej Raszpli?[/QUOTE] Właśnie ja też się zdziwiłam, że jest taki niewielki, bo nawet moja Basta ma więcej w kłębie (ok. 62cm) :) Myślałam, że jest ogromny, a tu się okazuje, że to kompaktowy piesek! :) Swoją drogą musi mieć ogrom futra, bo wygląda na ogromnego "misia", a tymczasem tylko 26kg - super :)
-
[quote name='agutka']ma ok 55-56 wysokości a waży tylko 26 kg ;) na fotkach zawsze wychodzi na miśka ale w rzeczywistości to drobny patyk ;)[/QUOTE] Wow, to wygląda na sporo wyższego! :) Myślałam, że jest w podobnych okolicach wzrostu co Cresil, a okazuje się, że ponad 10m różnicy!
-
Zuzu, Raven, Hunter i koty plus inne potwory. Zapraszamy
makot'a replied to evel's topic in Foto Blogi
Przestańcie sobie już żartować :P Prawda jest taka, że pies, który ma choć trochę cięższą budowę niż np. wilk (mój ulubiony przykład :loveu: ), NIE BĘDZIE tak wytrzymały na długie dystanse, bo nie jest do tego przystosowany. Może być wytrzymały, skoczny i tak dalej... ale w INNY SPOSÓB - np. będzie mógł podskakiwać prze kilka godzin za piłką (czego już wilk nie zrobi, mimo tego, że jest bardzo zwinny i fruwa w powietrzu jak piórko... ale ma mięśnie nieprzystosowane do skakania jak sprężynka bez przerwy). A pies, który nie ma tej wilczej budowy (czyli długie łapy, wąska płytka klatka piersiowa, podobne kątowanie nóg i ogólnie LEKKA budowa) NIE BĘDZIE w stanie przez 12h bez przerwy "latać po krzakach" i już... po prostu padnie z wycieńczenia ;) A tak w ogóle to już przestańcie, bo się cholerka od dogo odejść nie da :diabloti: -
Wreszcie Sagat! :) Wygląda na potężnego psa - wiesz może ile ma w kłębie/ile waży? :)
-
Zuzu, Raven, Hunter i koty plus inne potwory. Zapraszamy
makot'a replied to evel's topic in Foto Blogi
[quote name='Vectra']aż dziw , że Terrierka mego , jeszcze się sędzia nie czpił , o brak tuszy :evil_lol: ale to są geny , których się nie da utuczyć ;) cała siódemka należy , do wypasionych inaczej :evilbat: ona ma krótką kufę .... tylko matematycznie zgodną z wzorcem czyli 1/3 do 2/3 ;) Ja szczerze , to też nie wielbię dziobaków - no jest wzorzec i tego należy się trzymać. Niestety ringi wystawowe , to jak wybiegi modowe ;) co i raz są inne trendy , gorzej bo wzorzec ciągle jest ten sam. Dużo sędziów , co raz więcej - goni w buraki tłuste pokraczydła. No pocieszające jest to ? raczej smutne , ale niech będzie że pocieszające - że w każdej rasie są takie wygibasy , moda i wzorzec , nie idą w parze. Ja nie śledzę trendów w innych rasach , bo to mnie po prostu nie iterere , ale w rozmowach z właścicielami , hodowcami , wystawcami - tak wychodzi. Beznadziejna rzecz , że bywa często tak , że przychodzi dzień , że zmienia się wzorzec , na podstawie tego co żyje ... a nie to co powołuje się do życia , dopasowuje do wzorca. W staffikach dużą bolączką był wzrost - kiedyś wzorzec i to do 2000 roku , mówił wyraźnie , że staffik ma 38cm mieć ... zmieniono do 40,5 ... teraz latają i wyższe psy .. czekamy na zmianę we wzorcu. Moim najwyższym staffikiem , jest Emila .... a reszta kmiotki od 34 do 38 cm :grins: Roger pewno dmuchnie koło 40. Gops , bo Ciebie to może zainteresować ... najwyższe dziecko Marysi i Misia , ma 38 cm w kłębie :) dodam że Misio jest wysokim psem.[/QUOTE] Niestety masz rację - to się dzieje w KAŻDEJ rasie :( U nas to samo - po ringach biega coraz więcej zwalistych "owczarów", a lekkoatleci o PRAWIDŁOWEJ, wilczej budowie, schodzą z ocenami obniżonymi za zbyt długie nogi, zbyt wąską klatkę piersiową, albo zbyt małe kątowanie nóg... chyba nie muszę pisać, że wszystkie te cechy stoją we wzorcu jak wół i są jak najbardziej pożądane.... bo to one sprawiają, że wilczaki, w przeciwieństwie do ONków mogą zrobić 100km i zbytnio się tym nie zmęczyć... ...ale moda jest na "samcze", ogromne i puchate niedźwiedzie i już nawet sędziowie w to uwierzyli :( -
Zuzu, Raven, Hunter i koty plus inne potwory. Zapraszamy
makot'a replied to evel's topic in Foto Blogi
[quote name='Vectra']W takich kategoriach się z Tobą zgadzam , natomiast tu chodziło o "spór" że staffik to ciężka , tłusta dupa , która ledwo wstaje z kanapy ;) Na pewno jest dużo mniej zwinny niż wilk , z racji budowy .. ale na pewno jest dużo zwinniejszy niż spora grupa psów. Staffik jest atletą :grins: a ciężka dupa , to niestety wina loffciania i przekarmiania i też dążenia do budowy buldożkowej. Czyli mocne bydle bez kufy. A ma być balas , siła buldoga z szybkością terriera ;) takie było zamierzenie twórców rasy , gdy te zaczęto hodować , w celu wiemy jakim ;) No i pierwsze staffiki nie były czarne :grins:[/QUOTE] Oj nie, za "tłuste dupy" to ja ich nie uważam w żadnym wypadku :D Choć jak w każdej rasie widzę, że rozgałęzia się Wam to na dwa typy - te "szołowe" kluchy bez kufy to masakra :shake: Ale taki sportowy, żylasty stafficzek to jest pycha - lubię oko zawiesić, mimo, że nie moje klimaty :) -
Zuzu, Raven, Hunter i koty plus inne potwory. Zapraszamy
makot'a replied to evel's topic in Foto Blogi
[quote name='Vectra']to mój staffik :grins: [URL]https://scontent-a-ams.xx.fbcdn.net/hphotos-ash3/8464_745144522178595_1781420820_n.jpg[/URL][/QUOTE] Vectra ja wiem, co wyczyniają Twoje staffiki, bo regularnie oglądam zdjęcia i NAPRAWDĘ niejednokrotnie jestem pod ogromnym wrażeniem :) Chodzi mi raczej o nazewnictwo - staffik JEST zwinny, skoczny i robi akrobacje, ale to wynika raczej z tego, że jest "sprężyną" i ma silne mięśnie, a nie z tego, że jest lekkoatletą ;) Idealnym przykładem lekkoatletyki wśród zwierząt jest natura... wilk... i nie powiesz mi, że staffiki mają podobne proporcje, środek ciężkości, czy budowę, która mogłaby zakwalifikować je do lekkoatletów ;) -
Zuzu, Raven, Hunter i koty plus inne potwory. Zapraszamy
makot'a replied to evel's topic in Foto Blogi
[quote name='Martens']Ja bym w świecie psów sportowego staffika w życiu nie porównała do Pudziana (Pudzian to już atletycznego molos). Staffik to bardziej lekkoatleta ;) ale nie chce mi się drążyć tego tematu, bo już wiem, że i tak do niczego sensownego nie dojdziemy ;)[/QUOTE] [quote name='Vectra']moj Terrierek i owszem :cool3: grawantuje ci , że moje psy są na pewno lepszymi lekkoatletami niż twoje setery. z racji budowy chociaż i przeznaczenia bo oczywiście nie rozmawiamy o zwinności przy wąchaniu trawki[/QUOTE] Lubię patrzeć na lekkie w budowie staffiki - z tego co się orientuję, to właśnie te "sportowe", a nie szołowe egzemplarze... wierzę, że są niezwykle skoczne, zwinne i sprawne, ale w życiu staffika jakiegokolwiek nie nazwałabym lekkoatletą :D Może na tle innych staffików to tak... ale dla mnie PRAWDZIWY lekkoatleta to: [URL]http://dl.wolfdog.org/g/6/64743.jpg[/URL] i w życiu nawet nie wpadłabym na pomysł, że słowa 'staffik' i 'lekkoatleta' mogą być użyte w jednym zdaniu ;) Z całym szacunkiem dla staffików, ale lekkoatleci to to nie są :P Nie ten środek ciężkości i proporcje... :diabloti: -
Zuzu, Raven, Hunter i koty plus inne potwory. Zapraszamy
makot'a replied to evel's topic in Foto Blogi
[quote name='a_niusia']border to wcale nie jest taka terenowa ciota. nasz jeden kolega ma bordera tzn. to pies jego dziewczyny, bo jednak w naszym srodowisku zawodowym kroluja rasy "z definicji" terenowe, ale on bierze go na luzaka do roboty i temu psu sie to podoba. a staffik by tego wydolnosciowo nie wytrzymal, wiec w ogole nie ma co porownywac. oczywiscie wiadomo, ze ten pies to jest taki pieseczek z toru agility, co jeszcze zaklada nozki na drzewa itd. ale w terenie daje rade i w ogole sie nie nudzi oraz co wiecej MECZY SIE i mu sie to podoba.[/QUOTE] Akurat nie chodziło mi o terenowość/nieterenowość bordera, tylko o to, że potrzebuje ciągłej pracy z właścicielem - ćwiczeń, sztuczek, sportu, komend itd. (trochę to uprościłam, ale każdy chyba wie, o co chodzi) Ja lubię kiedy pies pod względem samodzielności jest... pośredni ;) Nie wytrzymałabym z psem, który ciągle szukałby na mojej twarzy sygnału do pracy. Pod tym względem muszę przyznać, że bardzo odpowiada mi charakter Cresila, mimo tego, że jest jednak piekielnie wymagającym psem. Ale jeśli chodzi o jego wpatrzenie w człowieka to dla mnie jest w sam raz - nie jest samodzielny jak rasy typowo stróżujące, no bo człowiek to jego stado i on chce z tym stadem mieć kontakt, w nowych sytuacjach często szuka u mnie wsparcia, lub przynajmniej patrzy pytającym wzrokiem "co robimy?"... ale przy całej tej stadności jest cholernie niezależny (taki piesek - paradoks ;) ) i umie myśleć samodzielnie... aż za dobrze :diabloti: -
Zuzu, Raven, Hunter i koty plus inne potwory. Zapraszamy
makot'a replied to evel's topic in Foto Blogi
[quote name='a_niusia']przede wszystkim to ja bym nie mogla miec psa, ktory nie jaralby sie terenem, bo to by oznaczalo rozbieznosc interesow, ktora bylaby nie do pogodzenia. pies to pies-docelowo towarzysz homo sapiens, a homo sapiens dawniej byl gatunkiem wedrujacym tak jak i pies:)))[/QUOTE] Ja też wolę psy terenowe, bo sama lubię włóczenie się po krzakach, ale nie każdy lubi, więc... ;) Także nie mogłabym mieć np. staffika z tego co czytam... tak samo jak nie mogłabym mieć np. border collie, bo obydwoje byśmy ze sobą oszaleli po pierwszym tygodniu ;) Dla każdego coś innego ;) -
Zuzu, Raven, Hunter i koty plus inne potwory. Zapraszamy
makot'a replied to evel's topic in Foto Blogi
[quote name='Martens'] Tyle, że staffik ma na to dynamiczne środowisko dość mocno wywalone ;) moje psy te wszystkie sarny, ptaszki, wędkarzy, dzieci, staruszków, itd. traktują na zasadzie - o, idzie coś, mama w co się teraz pobawimy? Albo w ogóle bez wstawki "idzie coś" ;) I zauważyłam, że staffik ma tak skonstruowaną psychikę, że pomijając inne psy (co jest tematem rzeką) w kwestii ludzi i miejsc potrzebuje naprawdę minimum socjalu, żeby nie było z nim później problemów. Po socjalu jaki wystarcza staffikowi, maliniak nadawałby się chyba do uśpienia :evil_lol:[/QUOTE] Ile się ciekawych rzeczy można dowiedzieć tutaj :) Kurcze, nigdy nie miałam do czynienia z żadnym staffikiem... ani w ogóle z psem, który nie zwracałby w ogóle uwagi na środowisko... w sumie to nawet nie spodziewałam się, że (aż) takie psy istnieją :D Moja czwórka jest bardzo zróżnicowana, ale jednak każdy z tych psów potrzebuje (częściej lub rzadziej) wyjść na spacer, powąchać i poobserwować świat, bo inaczej ich nosi (bardziej, lub mniej :diabloti: ) Nie wiem, czy potrafiłabym żyć z psem, który chciałby, żebym ciągle wymyślała mu jakieś zabawy... ;) -
Zuzu, Raven, Hunter i koty plus inne potwory. Zapraszamy
makot'a replied to evel's topic in Foto Blogi
A Wy tu nadal trwacie w tej dyskusji? :P evel, masz najpopularniejszy wątek na dogo chyba :D -
Zuzu, Raven, Hunter i koty plus inne potwory. Zapraszamy
makot'a replied to evel's topic in Foto Blogi
[quote name='Vectra']Wystarczy mi spacerów na smyczy w mieście ;) i nie że moje psy ciągają ... tylko kurde , takie gnoje przed kolano , są niewygodne w prowadzeniu :evil_lol: z Lalka to ta smycz jakoś leży tak w ręku ... a tu mi się plącze między kolanami ;) dlatego muszę być ze 3-4 , wtedy wiem że mam psa na smyczy. teraz idę na łatwiznę i uczę dwie gówniary na raz , chodzenia na smyczy :diabloti: odkryłam nową pasje , uczenie gnojków parami - od razu mają lekcje z rozproszeniem :evil_lol: jakim ja jestem cierpliwym człowiekiem , odkrywam to każdego dnia :loveu: W pojedynkę , to nie to samo. Bo są nudno grzeczne :grins: PS u mnie w lesie jest kategoryczny zakaz , puszczania psów ze smyczy. Za który jestem wdzięczna. kurde , w babicach , to ja za domem mam 30 hektarów pól i nic dookoła tu są lasy , lasy , lasy , wioska , drogi gdzie gnają auta .... mieszkam 3 km w głębi lasu HALOOO , nie mieszkam koło lasu , na skraju lasu , obok lasu ... tylko w środku lasu. Jedynie fajnie się myka na rowerku , bo prócz lasów , nie ma łąk , pól ... a jak już to są ogrodzone. Zapraszam w odwiedziny :) Jest bajorko , bagno i rzeczka po której się świeci. i nawet jak już jesteśmy poza podwórkiem , bo o to tu walka , to i tak po 5 godzinach pobytu tam - gramy w piłkę na podwórku. My lubimy grać w piłkę , no tak to spotyka się tu z ogromnym łojezuuuu - no trudno i tak będziemy grać w piłkę. Piłka bardzo wielu rzeczy uczy. Przy piłce się uczy , o piłce , dookoła piłki. No i jak gramy w piłkę , to mogę robić zdjęcia :diabloti: a mi też się cos od życia należy nie ? a robienie zdjęć też uczy :cool3: swoją drogą , to nie kumam jak ktoś może mieć problemy z aportowanie , oddawaniem , przynoszeniem i tyle tematów jest na forum o tym :hmmmm: przecież tego psy same się uczą :grins:[/QUOTE] Hehe, spróbuj aportu z wilczakiem :P Są wyjątki, owszem - ale zdecydowana większość spojrzy na Ciebie z największą pogardą na pysku, jakby chciała powiedzieć: "Człowiek, czy ty to masz równo pod sufitem? Jak chcesz mieć tego patyka, to po cholerę go wyrzucasz?" A potem odwróci się i zajmie swoimi, ważniejszymi sprawami :diabloti: -
Zuzu, Raven, Hunter i koty plus inne potwory. Zapraszamy
makot'a replied to evel's topic in Foto Blogi
Vectra - co do indywidualności nawet w obrębie jednej rasy, to jasna sprawa :) Oczywiste, że każdy pies jest inny i wymaga nieco innego podejścia... ale właśnie - sama napisałaś, że mają "wspólny mianownik" (super określenie swoją drogą, brakowało mi słowa na to zawsze)... i mnie np. w moim stadzie tego wspólnego mianownika BARDZO brakuje i myślę, że jednak 4 podobne psy byłoby nieco łatwiej ogarnąć, niż taki misz-masz jak mam teraz :D -
Zuzu, Raven, Hunter i koty plus inne potwory. Zapraszamy
makot'a replied to evel's topic in Foto Blogi
[quote name='zmierzchnica'][B]Vectra[/B] - uwielbiam czytać Twoje wypowiedzi :loveu: Mi się wydaje, że na dogo jest za dużo podejścia "na 100%", za dużo podręcznikowej wiedzy "tej jednej jedynej" i "tej jedynej racji", kiedy wszystko jest bardzo, ale to bardzo indywidualne. [B]makot'a[/B] - mi szczerze mówiąc, zwisa i powiewa, czy coś wygląda głupio czy nie ;) Na szczęście mojemu TZowi też. Czasem marudzi, jak ja mam 4 psy, a on żadnego, ale kiedy ja idę z 3 większymi, a on z jedną malutką Lusią to już nie ma problemu. Tak samo jak biorę Nera, a on dostaje suczki :) Ale to jest coś, co ogromnie cenię w swoim TZcie: nieoglądanie się zupełnie na innych ludzi, na to, co ktoś powie i co ktoś skomentuje. Bardzo przydatna sprawa ;) Jak jęczę o więcej psów, to bardziej się martwi, że nie miałabym czasu dla niego, na rzeczy inne niż psy (a mam zainteresowania też inne). No i ma w tym rację, szczególnie, że jak masz większe stadko i któreś zachoruje to się robi mało wesoło - nie dość, że czas i kasa idą na weta i opiekę nad chorym, to jeszcze reszta stadka wymaga uwagi, spacerów i tak dalej... Niektórzy twierdzą, że przyjmują to "na klatę", ja jednak faktycznie wolę to przewidzieć i uznać, że mogę nie dać rady. Co do psów od szczeniaka i psów przygarniętych to się trochę nie zgodzę, bo baaaardzo dużo zależy od psa. Czasem ten od szczeniaka jest o wiele cięższy do ogarnięcia niż ten przygarnięty. Jeśli bierzesz sprawdzonego i fajnego psa z DT, a nie z ulicy, to już w ogóle odpada wiele problemów. Ani to nie jest papiś, któremu akurat coś się w łebku przestawiło albo walą hormony, ani wariat z ulicy, który ma swoje za uszami. Wtedy argument "przygarnięty i trudny" odpada ;) Fakt, że u mnie każdy pies miał coś nieteges w głowie, tak jak u makot'y, ale to nie jest reguła, znam zwierzęta po przejściach, które nie sprawiają problemów zupełnie ;) Ja mam doświadczenia takie, że w grupie rodzinnej hierarchia jest mocniej zaznaczona i psy mają bardzo określone pozycje w stadzie. Szczególnie u rodzeństwa. Zauważyliście coś takiego? U mnie, w stadzie mieszanym, hierarchia jest rozmyta, nie mogę określić "alfy" i "omegi", ale dzięki temu nie ma scysji o zachwianie jakiejś ustalonej równowagi.[/QUOTE] Wiesz, u nas z tym "głupio wygląda" to też są trochę żarty, bo Bartek zdecydowanie nie jest człowiekiem pt. "co ludzie powiedzą"... nawet śmiem twierdzić, że aż za bardzo, bo nie przeszkadza mu zupełnie wyjście na uczelnię w porwanych sakramencko spodniach i kurtce upapranej krwią ze smaczków z dnia poprzedniego... jego to w ogóle nic nie obchodzi :P Obawiam się, że gdyby nie mój tyci tyci pierwiastek schludności (choć ja też niestety wieśniak jestem - nie bez powodu mama mnie leśnym dziadem nazywa :P ), to Bartek wyglądałby jak bezdomny xD Co do trudności przygarniętych psów - masz rację, bo to naprawdę RÓŻNIE bywa :P U nas np. dość normalna jest Nitka i z nią zasadniczo nie ma problemów :) Udało nam się w miarę zwalczyć nawet uciekanie za tropem i zajadłość w "walkach psów"... ideałem nie jest, ale jest lepiej niż było :) A poza tym to ona nie generuje ŻADNYCH problemów... w sumie to czasem się śmiejemy, że jest kotem. Natomiast co do trudności Basty/Łatiego (jako psy przygarnięte) w porównaniu do trudności Cresila (wychowanego od szczeniaka) to szczerze mówiąc trudno mi oceniać co gorsze... ...bo z jednej strony O NIEBO łatwiej jest wyegzekwować coś od Basty, czy Łatiego - Cresil w porównaniu do nich to niezależna kopalnia durnych (czyt. zbyt wymyślnych) pomysłów, która ma w dodatku kompletnie w poważaniu to, co się do niego mówi. Ale za to Cresil nie ma żadnych złych doświadczeń z dzieciństwa i mimo swojej fantazji jest psem NORMALNYM i ZRÓWNOWAŻONYM... czego niestety nie mogę powiedzieć o Baście i Łatim :/ I szczerze mówiąc im dłużej przyglądam się normalności Cresila i Nitki, tym lepiej dostrzegam jak bardzo zwichrowaną psychikę ma Łati i Basta... i aż przykro na to patrzeć, jakie oni potrafią sami sobie stwarzać problemy i zmartwienia :-( Także z tym porównywaniem szczeniaka do psa przygarniętego to mam mieszane uczucia - tyle tylko, że wzięłam sobie od szczeniaka taką, a nie inną rasę, która bądź co bądź - jest uważana za bardzo trudną, a nie mam innego do porównania, więc moja ocena sytuacji może być nieco zaburzona :D Ale różnica jaką widzę ja jest taka - ze szczeniakiem mogłam zaaranżować przynajmniej 50% jego życia; przypilnować z czym ma dobre, a z czym złe skojarzenia; po części zbudować jego światopogląd i podejście do życia; wypracować pewne rzeczy u podstaw... i Cresil, mimo, że nie jest idealnym psem i stwarza OGROM problemów, to jednak jak już pisałam - jest normalny. Nie boi się nowych sytuacji, nie boi się kiedy ktoś się przy nim gwałtownie poruszy, nie boi się ludzi/samochodu/innych psów/patyka... wszelkie psie konflikty umie rozwiązać po psiemu - nie zawsze delikatnie, bo to jednak wilczak, który niezbyt kocha np. obce samce, ale na ogół nie ma problemów z komunikacją/nie robi nic bez ostrzeżenia. Natomiast taka Basta... potrafi wszcząć bójkę tylko dlatego, że nie sposobał jej się przebieg zabawy z innym psem... jednym słowem kompletnie nie potrafi panować nad swoimi emocjami. Ponadto jest okropnym strachulcem - kiedy przy niej np. zamiatam to usiłuje wbić się w podłogę, jakby ją ktoś kijem okładał codziennie... a od ponad 5 lat nikt nigdy na nią ręki nie podniósł. A chciałam zaznaczyć, że i tak sporo udało się zrobić w kwesti jej lękliwości, bo np. już daje się dotknąć obcej osobie i umie się rozluźnić, kiedy ją ktoś obcy głaszcze... ale takiego psa nie odkręci się w 100%, pewne braki ze szczenięctwa zostaną NA ZAWSZE i trzeba się z tym pogodzić chcąc nie chcąc. I o to mi chodzi w trudności życia z psem "po przejsciach" - że jest pewna granica, do której psa można zresocjalizować, a potem jest beton. Szczeniak jest jednak o wiele bardziej elastyczny pod tym względem, bo ograniczają go tylko predyspozycje genetyczne i fantazja właściciela... [quote name='a_niusia']ja przyznaje: przez pierwsze tygodnie to ronki NIE LUBILAM. nie moglam uwierzyc, ze COS TAKIEGO mi sie trafilo. [/QUOTE] Hehe, rozumiem to uczucie :P My z Bartkiem całkiem poważnie nie lubiliśmy Cresila dopóki nie skończył pół roku... co najśmiejszniejsze przyznaliśmy się sobie do tego dopiero, jak Cresek miał ok. 8 miesięcy :D Ale serio - W ŻYCIU nie spotkałam jeszcze tak diabelnego stworzenia, jak mały Cresilek. Boże, jak sobie to przypomnę, to mnie aż ciarki przechodzą... a ile stresu ja się wtedy najadłam, o matko :shake: Miałam bardzo poważne obawy, że jak Cresek nie przestanie mieć takich napadów wściekłości jakie miał do ok. 5 miesiąca, to on nas po prostu w przyszłości zagryzie... dzięki Bogu mu przeszło i teraz jest PRZECUDOWNY :loveu: Co prawda broi i daje popalić nadal, ale w kwestii "zagryzania" to jest to obecnie mój najpewniejszy pies ze stada :-) A to nielubienie to było też w drugą stronę - Cresil długi czas traktował nas jak zło konieczne pt. "rodziny się nie wybiera... a ja tak ch*jowo trafiłem" :P Dopiero po ładnych kilku miesiącach zaczął przejawiać nieco uczucia w naszym kierunku... a tak naprawdę kochany to stał się dopiero 2 miesiące temu ;) Całuśnik się z niego zrobił... i przytulić się lubi, mój malutki Czeniutek :loveu: -
Rysunek I Malarstwo- Nauka Krok Po Kroku !!! cz.2
makot'a replied to dog_master's topic in Off Topic
[quote name='Jarolina']Makot'a mi bardziej się podoba czerwono-biały ;) Ale dlaczego ona ma w koszyku trujące grzyby??? :D[/QUOTE] Bo to jest niedobry kapturek :diabloti: Niech nie zmyli Was niewinna buzia :diabloti: -
Zuzu, Raven, Hunter i koty plus inne potwory. Zapraszamy
makot'a replied to evel's topic in Foto Blogi
[quote name='a_niusia']u mnie nikt sie nie gryzie. czasem ktos nabrurczy, powie, ze sobie czegos nie zyczy itd, ale my od poczatku baaardzo pilnowalismy relacji dziewczyn i przykladalismy sie do tego, aby byly dobre.[/QUOTE] Warto dodać, że wszystkie masz od szczeniaka, a to uwierz - ZUPEŁNIE inna sprawa. Cresil z Nitką wychowywał się od szczeniaka i od początku pilnowaliśmy ich relacji - teraz mogę ich zostawić w ciasnym pomieszczeniu z mięsem i wiem, że się o nie nie zagryzą. Zauważ, że trójka z moich czterech psów to psy PO PRZEJŚCIACH, które nie były u mnie od szczeniaka i niestety, ale mają nieco zwichrowane podejście do życia. I tak za swój sukces uważam to, że Basta nie rzuca się na resztę psów bez powodu, jak to robiła kiedyś, choć niestety nadal jest niezrównoważona i wyolbrzymia pewne problemy. Ale cóż - łatwo jest mówić jak się ma 3 pieseczki od małego pupisia i to wprowadzane do stada stopniowo :p -
Zuzu, Raven, Hunter i koty plus inne potwory. Zapraszamy
makot'a replied to evel's topic in Foto Blogi
Dla mnie dodanie drugiego psa to też nigdy nie był wielki szok... ale to może dlatego, że zwykle były dwa, a tylko przez krótki okres czasu był jeden ;) Za to dodanie trzeciego to było szaleństwo... ale u mnie to kwestia matematyki chyba :diabloti: Nagle wszystko robi się nieparzyste, trudniej sobie smycze w rękach poukładać jak się samemu idzie, trudniej psy nakarmić razem, albo głaskać, bo ma się tylko dwie ręce... ...dodanie czwartego też było wariackie, ale tu chyba nie było to kwestią ilości, a trudności rasy dodanej po prostu. Natomiast co do stad - ja bardzo kocham moje psy, lubię że są takie rózne... ale jednocześnie ogromnie mnie ta różnorodność wnerwia, bo trudno jest tak zróżnicowane wielkości i charaktery naraz ogarnąć. Dla przykładu, gdy ich podzielić dwójkami, to O WIELE łatwiej jest mi wyjść w pojedynkę na spacer z Bastą i Cresilem, nawet mimo tego, że przy nich trzeba bardzo uważać, bo potrafią się ściąć o pierdołę jeszcze, ale oboje są podobnych rozmiarów i mają w miarę podobne podejście do życia i algorytmy postępowania. Wyprowadzenie Nitki i Cresila, mimo tego, że się nie gryzą i niczym nie muszę się przyjmować - to dla mnie katorga :diabloti: Jedno małe, drugie duże. Jedno lata jak piórko, drugie wlecze się jak czołg. Dla jednego główną wartością w życiu jest wąchanie i nie odstawia nosa od ziemi, dla drugiego liczy się stado, więc idzie ze mną bez oporów. Jak mijamy pieski to jedno chce się radośnie widać z każdym, choćby to był najagresywniejszy pies na świecie, drugie już każdemu chce wp***dolić :diabloti: A wracając do Basty i Cresila - tu przynajmniej jest jasność... oboje chcą wpi***dolić :diabloti: I szczerze mówiąc to na obecną chwilę właśnie to mnie najbardziej męczy w ogarnianiu czwórki psów - każdy jest z zupełnie innej bajki. Myślę, że gdybym miała stado jednorasowe, to byłoby nieco łatwiej to ogarnąć umysłem po prostu :D -
Rysunek I Malarstwo- Nauka Krok Po Kroku !!! cz.2
makot'a replied to dog_master's topic in Off Topic
Kapturek w wersji "monokolorystycznej" :D [IMG]https://scontent-b-mxp.xx.fbcdn.net/hphotos-prn2/1379679_292238530908333_568777157_n.jpg[/IMG]