-
Posts
3622 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Vesper
-
czyli działa to jak zwykła obroża zaciskowa? Kiedyś jak mamusia Adiego ciągnęła na spacerach to jej taką sprawiłam- ale szybko zrezygnowałyśmy, bo i tak ciągnęła, a tylko się podduszała... A ta obroża o której pisze Vectra luzuje się sama łatwo- jak pies stoi spokojnie?
- 410 replies
-
- adi adonis ostentator
- hod.ostentator
- (and 3 more)
-
Natalka, a to szylka przyjechała razem z siostrą? Jeżeli tak to współczuję obydwojgu...Może nie zamykajcie tak zupełnie futrzaka- po prostu zamknijcie ją w jednym pokoju czy kuchni niech sobie pobiega chociż przez godzinę. Piszę to dlatego, że u szylek które mają dużo ruchu, po zupełnym pozbawieniu szyszki tego przywileju mogą wystąpić problemy że tak powiem z wydalaniem- po prostu może mieć zatwardzenie. Tylko gdybyście ją puścili np w kuchni- koniecznie uprzedżcie o tym całą rodzinę. Albo- jeżeli szylka jest odważna- może znależć jej w sklepie zoo specjalne szeleczki- są dla fretek, świnek, królików- nawet dla szczurów widziałam. Wtedy siostra mogłaby "wyprowadzać" szylę żeby ta sobie pohasała, przy okazji miałaby świeżą trawę, mlecz, gałązki- ale to tylko wtedy, jeżeli nie stresują jej takie sytuacje- moje np nie wychodzą na zewnątrz- raz zrobiłam im u rodziców taką "wolierę" ogrodową- ale się bały- chociaż tutaj to pewnie byłaby kwestia przystosowania- ale wolierka była pożyczona.
- 410 replies
-
- adi adonis ostentator
- hod.ostentator
- (and 3 more)
-
[COLOR="purple"][B]Podaję informację, o której rozpowszechnianie zostałam poproszona. Otóż: od jakiegoś czasu działa "hodowla"- oczywiście jest to zwykła pseudo, ale ma nawet nazwę:[U]Verdano[/U]. Sprzedają psy po rodzicach nie przebadanych na dysplazję, czego efektem jest u rocznego labka dyspl.typuE :(. Podaję link: [url]http://www.facebook.com/l.php?u=http%3A%2F%2Fverdano.pl%2F&h=DAQAqobVP[/url] Oprócz labków "hodują" również maltańczyki... Chciałam jeszcze dodać, że ogłaszają się na allegro- dziewczyna która kupiła szczeniaka który w wieku roku ma dysplazję typu E jest załamana. Jeżeli wiecie coś na temat procederu prowadzonego przez tą rozmnażalnię- piszcie.[/B][/COLOR]
-
U mnie też Arielka szczeniła się w 58-ym dniu ciąży- była to cesarka, ale poród był w toku, z tym że nie miała parcia- nawet pomimo podania jej oksytycyny... Cóż, w takim razie od środy mała nie będzie zostawała sama- powiem że przed tym urlopem muszę się przygotować, i będę pracę brała do domu- niestety, codziennie na godzinę będę musiała wyjść... Ale poproszę mamę żeby zostawała w tym czasie u mnie- z tym, że moja mama nie zna się na psach w przeciwieństwie do Twojej... Ale zawsze jak coś zacznie się dziać to zadzwoni- po mnie czy ew. po weta... Najważniejsze żeby Mila nie była sama. Jakie oprócz obniżonej temperatury są symptomy że termin się zbliża? Tzn wiem że suka dyszy, nie może znależć sobie miejsca, ale oprócz tych oczywistych- i wydalenia czopa śluzowego- jest coś jeszcze? Np u Ariel nie było czopa- pewnie dlatego, że nie było parć...
- 851 replies
-
- bianca pociechy agniechy
- chihuahua
- (and 3 more)
-
OK, dobrze wiedzieć- bo ostatnio czytałam właśnie o maluszkach, które ważyły po 40gram przy urodzeniu- szczegółów nie pamiętam, ale z tego co sobie zanotowałam, to ten co ważył 40 był w tamtym miocie największy:razz: Skrzętnie notuję wszystkie wiadomości nt porodu chihuahua- tak więc dzięki wielkie za podanie normalnej, prawidłowej wagi szczylka :) Vectra- przepraszam za podanie złej wiadomości- jak pisałam, nie jestem jeszcze hodowcą chi, uczę się dopiero. Pa-tti- a możliwe- bo i coś takiego w netcie czytałam, że maluszki ważyły jeszcze mniej- ok. 30 g, ale były bardzo słabe- nie wiem czy przeżyły. Wielkością można by do czegoś te maleństwa porównać? Widziałam taką fotkę- jak ktoś trzyma kilkudniowe szczeniątko pomiędzy dwoma palcami- wygląda jakby maluch miał wielkość chomika...
-
[IMG]http://i54.tinypic.com/2mcuo0j.jpg[/IMG] [IMG]http://i54.tinypic.com/16hthty.jpg[/IMG] [IMG]http://i52.tinypic.com/20jlg7b.jpg[/IMG] [IMG]http://i53.tinypic.com/4to748.jpg[/IMG] [IMG]http://i56.tinypic.com/1zxmepu.jpg[/IMG]
- 203 replies
-
- ostentator
- paco
-
(and 3 more)
Tagged with:
-
[quote name='alekseyka']Właśnie to chyba bardzo mało znana firma :) Są teraz w Kakadu te akcesoria i chyba nigdzie indziej! Ja jeździłam po sklepach po całej warszawie żeby dobrać smycz a i tak musiałam kupić troszeczkę szerszą :) Też chciałam niebieskie szelki ale nie było niestety :([/QUOTE] Ja kupowałam Pakowi w Kakadu przy Dw. Wileńskim- to było pół roku temu. Z tego co pamiętam, były różne rozmiary -smyczek chyba też.Za to niebieskie szelki powinny być. W poniedziałek tam będę, więc sprawdzę jak jest teraz :) Justyna- Pako był trymowany, nie golony ;) Ja go nie strzygę, od małego szczylka trymuję- po prostu taka sierść mniej się brudzi ;)
- 203 replies
-
- ostentator
- paco
-
(and 3 more)
Tagged with:
-
No właśnie zastanawiam się ile dać sobie zapasu "przed"- tzn przed tym 62 dniem od krycia... Też się boję takiej sytuacji... Mogę wziąć dwa tyg. urlopu- myślałam żeby w piątek ostatni raz iść do pracy- w poniedziałek Mila ma 62-gi dzień od pierwszego krycia.
- 851 replies
-
- bianca pociechy agniechy
- chihuahua
- (and 3 more)
-
Coś w tym jest- ja nawet jak mi się kiedyś chomiki rodziły to cały czas je obserwowałam :D Takiego miotu prawdziwego wychowanego przez sukę jeszcze nie miałam- nie licząc Adiego który rodził się przez cesarkę, a Arielka nie miała instynktu- ani mleka- jedyne co robiła to było wylizywanie poopy-dobre i to... Teraz nie mogę się doczekać milkowych maluszków- kryłyśmy z Pa-tti prawie jednocześnie- ja tydzień wcześniej :) Chi z tego co czytałam jak ważą 40gr to jest dobrze- mówię o wadze przy urodzeniu. Chyba że źle zapamiętałam- popraw mnie Pa-tti w razie czego. Ale są i maluszki mniejsze- takie zupełnie malutkie mają małe szanse na przeżycie- a z drugiej strony nie można suki karmić zbyt dużą ilością białka- właśnie dlatego żeby szczylki nie były zbyt wielkie, bo suka może mieć problemy z porodem. Tyle się dowiedziałam przed moją pierwszą ciążą chihuahua- i oby wszystko było dobrze.
-
[quote name='dusiek']Zdjęcia śliczne,wielokolorowe :lol:Rodzice mają śliczny ogród.I chyba rzeczywiście rozpieszczają Pakusia bo pozwalają biegać po rabatach. Pakuś to typowy weścik ,wygląda na ślicznego słodziaka,a nie na teriera z pazurem.Oj może ten wygląd mylić :evil_lol:[/QUOTE] No tak- a tutaj Pako świeżo po fryzjerze... Na co dzień to z tym bieganiem po rabatach bywa różnie- bo Paco kopie i kilka razy wykopał Mamie jakąś roślinkę- a jak widać to takie hobby mojej mamy ;) Normalnie psy biegają na tyłach domu- tam są skalniaki, mniej rabat- ale to tak chyba do sesji mama go wzięła na przód domu- albo rzeczywiście miał dodatkowe przywileje :D Silky, Ania- Mama na pewno byłaby bardzo dumna ze swoich kwiatów- przekażę że się podobają :)
- 203 replies
-
- ostentator
- paco
-
(and 3 more)
Tagged with:
-
[quote name='alekseyka']obroża dog square <3 :) :) Nana ma różowe szelki i smycz z tej serii :)[/QUOTE] Kiedy kupowałam Pakowi obrożę były i różowe- ale dla chłopaka lepsza niebieska :D To jest jakaś znana firma? Bo szczerze mówiąc nie wiem- po prostu mi się podobała- no i wygodna:)
- 203 replies
-
- ostentator
- paco
-
(and 3 more)
Tagged with:
-
No cóż- myślę że niestety tak... Ja mam dwie szynszyle- kiedy Adi był u mnie, musiałam ich klatkę (a to b. duża klatka) zastawiać krzesłami- pewnie dlatego ich nie zauważyłaś ;). Z szylkami może być poważny problem- u mnie rzucał się na klatkę, a sierściuszki bardzo się tego bały... Nie polecam oswajania go z szynszylą- jedno kłapnięcie i będzie tragedia. Ale wystarczy mu powiedzieć że nie wolno i zainteresować czymś innym- ja tak sobie radziłam z problemem... Wasza szyszka biega po pokoju?
- 410 replies
-
- adi adonis ostentator
- hod.ostentator
- (and 3 more)
-
Fotki świetne:loveu: i Adi ma zupełnie inny wzrok niż z okresu jak był u mnie- gdzie czuł się zagubiony (świeżo po "oddaniu"). Pełnia szczęścia- to widać. Co do tego co napisała Pa-tti, ja już u siebie zauważyłam że on czasmi wygląda tak troszkę chudo w okolicach brzucha. Adi był na diecie- bo poprzednia opiekunka go trochę zapasła- miała kupić karmę weterynaryjną- napisałam jaką itd- nie wiem czy tak był odchudzany. Qrczę, u niego są te problemy "wagowe"- jak mówiła Natalia, teraz waży 20,5 kg- a więc od kwietnia schudł 1,5 kg. Może rzeczywiście (tzn nie może, ale na 100%) po prostu dużo ruchu i zrównoważone jedzenie? Natalia, ja się zakochałam w Twojej córci:loveu:- a powiem Ci, że nie jestem z tych, co rozklejają na widok małego dziecka:eviltong: Ale Tosia jest świetna- słodziutka. Widzę też, że "starsza koleżanka" czyli Twoja siostra bardzo Adiemu przypadła do gustu :p. Cieszę się że ma teraz normalną Rodzinę, gdzie jest chciany i kochany. Buziaki dla Was!
- 410 replies
-
- adi adonis ostentator
- hod.ostentator
- (and 3 more)
-
I kilka fotek z okresu kiedy Adi był u mnie ;) [IMG]http://i54.tinypic.com/28vfxjd.jpg[/IMG] [IMG]http://i56.tinypic.com/29l0fg0.jpg[/IMG] [IMG]http://i55.tinypic.com/14kyybs.jpg[/IMG] [IMG]http://i51.tinypic.com/24v8dht.jpg[/IMG] [IMG]http://i51.tinypic.com/2a7ymio.jpg[/IMG] Tak naprawdę dopiero teraz widzę ten smutny wzrok, "minkę"... Cieszę się że chłopak znalazł swoje miejsce na ziemi...
- 410 replies
-
- adi adonis ostentator
- hod.ostentator
- (and 3 more)
-
Dawno nie było fotek- to są zdjęcia z pobytu Pakusia u moich rodziców :) Na niektórych zdjęciach razem ze "starszą siostrą" Koką [IMG]http://i56.tinypic.com/jubgpe.jpg[/IMG] [IMG]http://i53.tinypic.com/118lr4p.jpg[/IMG] [IMG]http://i56.tinypic.com/13z8t1d.jpg[/IMG] [IMG]http://i56.tinypic.com/2502z9u.jpg[/IMG] [IMG]http://i54.tinypic.com/s5e72r.jpg[/IMG]
- 203 replies
-
- ostentator
- paco
-
(and 3 more)
Tagged with:
-
Wypadałoby kilka fotek wrzucić- brzusio Milki jeszcze raczej niewidoczny, bo robione jakieś 3 tygodnie temu ;) [IMG]http://i51.tinypic.com/34ef0yd.jpg[/IMG] Smacznie sobie spałam, kiedy moja pani postanowiła mnie obudzić...:shake: [IMG]http://i51.tinypic.com/15eah5g.jpg[/IMG] ...nie lubię takiego budzenia-pokazałam jej język:eviltong: [IMG]http://i52.tinypic.com/1tmohj.jpg[/IMG] Nie chciała sobie iść:angryy:- chciałam się schować, bo zobaczyłam że robi mi zdjęcia- i to takiej "prosto z łóżka"!:roll: [IMG]http://i53.tinypic.com/2jcx94n.jpg[/IMG] Nie miałam wyjścia- szybko przeczesałam włoski- i przypozowałam (żeby sobie wreszcie poszła)...:roll: [IMG]http://i52.tinypic.com/m924ns.jpg[/IMG] ...no i poszła- po protestach poznałam, że polazła męczyć Chickę tym razem...:shake: C.D.N.
- 851 replies
-
- bianca pociechy agniechy
- chihuahua
- (and 3 more)
-
Natalka, co tam u Was? Jak ten zwariowany kochany chłopak?
- 410 replies
-
- adi adonis ostentator
- hod.ostentator
- (and 3 more)
-
Pa-tti, jak Zuzia, coś już wiadomo? Qrczę, chciałabym żeby obie nasze dziewczynki... Byłyście na USG?
-
No właśnie specjalnie pożyczyłyam aparat od mamy- ściągnęłam zdjęcia z aparatu na kompa- i... nie mogę ich znależć... Cóż- tylko ja jestem zdolna do takich rzeczy- technika mnie przerasta. Ale patrząc na fotki właściwie niewiele widać- zależy w jakiej jest pozycji- jak siedzi łapeczki jej się "rozjeżdżają" na boki, jeden bok ma wyraźnie pełniejszy niż drugi. No i jak już pisałam, od jakiegoś czasu jest bidulka nieporadna. Z resztą może Mila przytyła- ja mam ją na co dzień, więc mogę tak tego nie widzieć. Dzisiaj też zauważyłam- w końcu- że tworzy się jej listwa mleczna- z mlesiem więc nie powinno być problemu :) Wiesz, ja też jestem jestem w szoku jak szybko mija ten czas... Dokładny termin 62 dni od pierwszego krycia mija 11-ego lipca, czyli za 10 dni. Czyli od następnego poniedziałku biorę sobie wolne- pierwsze dwa tygodnie chcę być przy Milce :) Od jutra zaczynamy podawać Starter- a w pw pisałam Ci, że ostatnio świetnie sprawdzają się te mrożone kostki, które są elementem diety BARF. Niestety Milki nie przestawiłam całkowicie na inny rodzaj pokarmu- nie ten moment- za to w przypadku Chicki zdziałał cuda! Mały niejadek- chudziaszek wreszcie zaczyna przypominać chihuahua, a nie sarenkę (taką prawdziwą sarenkę):). Klatka piersiowa się pogłębiła, mięśnie na łapkach pokazały- co zmienia wygląd psa, ma w tej chwili zupełnie inną budowę. Inna sprawa, że one we dwie jedną kostkę (wielkości kostki masła) zjadają we dwie na jeden posiłek- nie ograniczam im tego. Nie wiem czy to za dużo- pewnie tak w przypadku "normalnego" psa, ale Milka jest w ciąży, a Chicca w końcu zaczęła jeść! Już wcześniej zauważyłam, że ona lubi "naturalne" pokarmy- ale np po ryżu z mięskiem nie tyła wcale, z kolei kaszy moje psy nie trawią najlepiej (być może kwestia przygotowania- a ze mnie marna kucharka). Pa-tti, a jak Zuzia? Wiadomo już coś?
- 851 replies
-
- bianca pociechy agniechy
- chihuahua
- (and 3 more)
-
[quote name='paniMysza']arielka, nikt niekomu nie kaze trzymac po 20 - 30 psów. jak ktos nie potrafi sobie poradzic, to nie musi sie tym zajmować. hodowla amatorska, a w praktyce często fabryki, gdzie trzyma sie po kilkadziesiat psiaków. a trzymanie cały czas takiego reproduktora w klatce, czy zamykanie go samego w pokoju to chyba nic dobrego. tez nie chce sie kłócić, tylko nie podoba mi się to , jak sa przedmiotowo traktowane psiaki. cos nmie gra - oddać, wywalić. najprościej. mam dwie suczki ze schroniska. cos o tym wiem.[/QUOTE] Mając dwie suczki ze schroniska mało wiesz nt hodwli, co z resztą doczytałam między wierszami... Oczywiście tego nie neguję-wręcz przeciwnie, bo sama mam sunię schroniskową u rodziców i miałam dwie tymczasowiczki- teraz szykuję się do następnej- po wakacjach, bo w tej chwili moja chi spodziewa się maluszków. Jednak hodowla psów rasowych jest to zupełnie inny temat- Twoje grzywki prawdopodobnie są ofiarą pseudo, albo "mody na rasę". Z tą 20-stką może trochę przesadziłam, ale kilkanaście psów jest w b. wielu znanych mi DOBRYCH hodowlach, gdzie psy są zadbane, najedzone i wypieszczone, a czas spędzają w ogrodzie lub w domu, nie pozamykane w kojcach (znam głównie hodowców małych ras, ale i średnich- dużych raczej nie na tyle blisko by znać warunki w jakich trzymają zwierzęta). Gdybyś czytała ze zrozumieniem- może doczytałabyś, że chłopczyk został oddany właśnie dlatego, żeby nie siedzieć w kojcu odizolowany. A dlaczego w ogóle trafił do hodowli? Tego nie wiem, najprawdopodobniej rzeczywistość przerosła hodowcę... Jednak moim zdaniem osoba ta postąpiła najlepiej jak moga dla psa- oddając go komuś, kto ma warunki żeby takiego "jurnego" pieska trzymać z dala od suczek. U psa, który już krył wielokrotnie, istnieje prawdopodobieństwo, że nawet po kastracji będzie miał pewne nawyki- ucieczki do suk, "ciągoty", bo chociaż hormony już nie będą pracować to jednak w mózgu pies ma zakodowane- sunia z cieczką=krycie. [quote name='immortal'] Ja uważam, że tam gdzie hodowla jest ważniejsza od samych psów.. to to już nie jest prawdziwa hodowla.. I nie kupiłabym z czegoś takiego nawet najpiękniejszego przedstawiciela jakiejkolwiek rasy[/QUOTE] Gdyby hodowla była ważniejsza od samych psów, to właśnie samczyk o którym piszę siedziałby w transporterze... A że okazał się b. "jurny"- próbował kryć każdą suczkę, trzeba było mu szukać innego domu- gdzie miałby do towarzystwa inne psy. Odnoszę wrażenie, że nie spotkaliście się blisko z hodowlą psów rasowych. Każde zachowanie określane "oddaniem" psa negujecie- spróujcie spojrzeć na to jednak z innej strony- nie schroniskowych bid, ale psów, którym naprawdę nie dzieje się krzywda...Są kochane-bo to że pies jest wystawiany i rozmnażany (tak wiem, zaraz napiszecie- po co rozmnażać, jak tyle biednych psów czeka w schroniskach) nie znaczy że nie jest ukochanym psem swojego właściciela. A po co rozmnażać itd- no cóż- niekórzy-w tym np ja, mają aspiracje hodować psy rasowe, a skojarzenia są głęboko przemyślane- zaś nabywcy szczeniąt jakoś są. W końcu jest też ZK, który sprawuje kontrolę nad hodowanymi pod jego szyldem psami- i gdyby warunki były złe, bądźcie pewni że taka "hodowla" nie pociągnęłaby długo...
-
Wd wyliczeń- już w następny weekend może nastąpić "rozwiązanie". Szczylków chyba nie będzie strasznie dużo- obstawiam 3... USG w przyszłym tygodniu- chcę zrobić jak napoźniej- ostatecznie to pokaże. Mam teraz pytanie- czy macie jakieś specjalne rady dla rodzącej chi? Wiedzę mam teoretyczną właściwie- do tej pory miałam jeden miot staffików (jedynaka), który urodził się przez cesarkę. Bardzo proszę o rady odnośnie samej akcji porodowej- teorię oczywiście wielokrotnie czytałam, jednak rzeczywistość często nas zaskakuje- będę wdzięczna za rady :)
- 851 replies
-
- bianca pociechy agniechy
- chihuahua
- (and 3 more)
-
[quote name='andromeda']To może taki hodowca skupi się na jednej rasie i nie będzie problemu z pilnowaniem.[/QUOTE] Czyli miałby oddać psy (suki) które już posiada? Bo nie rozumiem...
-
Na początku napiszę że nie mnie oceniać pracę innych hodowców- ani nikomu, kto nie zna sytuacji "z pierwszej ręki" (ja znam, ale nie oceniam). [quote name='paniMysza']ja jestem zła, jak słysze/czytam o takim przedmiotowym traktowaniu zwierząt. pies sprawia problem - oddać i po kłopocie. zakładając hodowle o takich sytuacjach , jak cieczka plus reproduktor w domu trzeba myślec. ci ludzie nagle sie obudzili i zauwazyli, że maja samca i samice w domu? dla mnie to okropne. i okropne, ze ty piszesz to z takim zrozumieniem. pies nie jest rzeczą, która od tak mozna oddawać, bo przeszkadza. ja na 100% wykastrowałabym samca/wysterylizowała sukę, a nie ja oddawała. a argument o hodowcy, który nie chce pozbawic swiata wspaniałych plemników ze wspaniałymi genami swojego reproduktora, więc go oddaje - nie przemawia do mnie.[/QUOTE] Hmmm... a jeśli suczek w domniemanej hodowli jest ok 20-stu? A hodowla do której poszedł repek zaprzyjaźniona? Nie wiem jak dużo znasz hodowli- ale z tego co piszesz to chyba niewiele. Co powiesz na praktyki zagranicznych hodowców- którzy np "wypożyczają" psa na rok do innej hodowli? W przypadku o którym piszę nikt psa nie potraktował jak "worka plemników"- po prostu takie wyjście wydawało się najrozsądniejsze- szczególnie że w rasie o której piszę, jest mało dobrych reproduktorów... Ja tutaj nie chcę się z nikim kłócić- ale nie osądzajcie zbyt surowo. Ostatnio sama miałam sytuację że staffik po mojej suce stracił dom- że mieszkam w bloku i mam 3 suki- dwie chihuahua i stafficzkę, a "na dodatek" westika- kastrata- nie mogłam go zatrzymać. Pominę kwestię agresji w stos. do drugiego samca- westika, ale w ogóle nie wyobrażam sobie trzymania w bloku psa z sukami- pies musiałby zostać wykastrowany- a nie daje mi to i tak gwarancji, że stosunki "w stadzie" ułożyłyby się... Niestety musiałam oddać psiaka- po dwóch tyg. spędzonych u mnie znalazł dom. W tym czasie musiałam wywieżć swojego westa do rodziców, ciężarną chi izolować- koszmar dla psów i dla mnie.
-
Moment, bo ja się pogubiłam- piszecie o wszystkich merle czy o blue merle teraz?