-
Posts
3622 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Vesper
-
[B]Bonsai_88[/B], czytałam też o Twoim i Twoich Rodziców wyborze, tzn wyborze którego jeszcze chyba nie dokonaliście? Nie wiem dlaczego, ale od razu pomyślałam o... labradorze. Wiem że to rasa "modna", więc sporo hodowli poszło w ilość, ale możnaby się zorientować gdzie są zdrowe szczeniaki. Plusem byłoby to że: pies odpowiedni i dla Taty i dla Mamy - przynajmniej z tego jak zrozumiałam ich oczekiwania. No i labki są energiczne, przyjazne, myślę że warunki macie idealne dla takiego psa :) No i osobiście znam labradora który przez cały rok mieszka w kojcu na zewnątrz. Inne "opcje" to: berneńczyk, bernardyn (chyba ktoś już pisał o nim), a z krótkowłosych wesoły bokser ;) Ogólnie to patrzyłabym na II-gą grupę FCI (omijając psy z silnym instynktem terytorialnym- kaukazy, ow. środkowoazjatyckie-chociaż nie wiem czy one nie są w I-ej- wstyd się przyznać, a poza tym cane corso, fila, dogi argentyńskie i z Majorki- to psy raczej "ostre", więc do gospodarstwa agroturystycznego, gdzie będą się przewijać obcy ludzie, nie bardzo się nadają). Co do rottka- to rzeczywiście może być dobry wybór, ale pies musiałby być od małego socjalizowany z ludżmi, miałam sukę rottka (właściwie to brata pies był) i pamiętam że Buba nie była agresywna, ale jak kiedyś mieliśmy zamkniętą bramę wjazdową i zepsuty dzwonek, przyszedł do mnie kolega, przeskoczył ogrodzenie, to wtedy Bubiszon ruszył "bronić domostwa" ;) i kolega biedny musiał uciekać przez płot z powrotem. Na szczęście Buba była szkolona na PO, więc gdyby dopadła kolegę, przewróciłaby go i szczekała- co jednak mogłoby wywołać u chłopaka traumę. Tak więc przy rottku szkolenie moim zdaniem powinno być konieczne- to silne psy, a przy gościach musielibyście być absolutnie pewni że pies nie zrobi nikomu krzywdy. Pozdr.
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
[quote name='westie_justa']Papillon nie przekonuje mnie..... moze troche ze względu na wygląd Oprócz westików..... troche też myslałam nad foxterierem aleto chyba za trudna rasa....[/QUOTE] Papillon nie podoba Ci się...-a Phalene, "brat- bliźniak" papillona z wiszącymi uszami? Co do foxów- dlaczego są wymagające? Trymowanie- owszem, no i terierowaty charakter:diabloti:... Ale właściwie mało znam foksików żeby się wypowiadać. Natomiast co do grzywek- one wydają mi się takie delikatne... Nie wiem jak z ich zwinnością- pewnie to zależy od "egzemplarza"- ja mając dwie chihuahua jedna jest super skoczna i biega ile może, ale drugą to trzeba na łóżko wkładać- po prostu jest mniej zwinna. Myślę więc że tu nie ma reguły, chociaż pewnie takie predyspozycje są w pewnym sensie dziedziczne...
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Casablanca, a Ty w poprzednich latach bywałaś w Koszalinie? Bo ja od dziecka z jamnikami babci, a później już (od 2008 ) ze swoimi- stafficą i chihuahua. Moja Babcia mieszka w Koszalinie, często , tzn. kilka razy w roku, tam bywamy :) Macie może fotki staffików i chihuahua (i stawke)? Część fotek znalazłam u Casablanki- dziękuję :)- ale nie wiem co to za psy- nie mam katalogu... Z czystej ciekawości chciałam porównać z poprzednimi latami ;)
-
A ja ostatnio miałam bardzo niemiłą przygodę. Wracałam od przyszłych Teściów przez w-wską Pragę na skróty- przez bramy itd. W pewnej chwili zobaczyłam samotnie biegającego amstaffa- ale że nie wyglądał groźnie, szłam dalej. Jak się później okazało, właścicielka stała w bramie i spożywała procenty (a przynajmniej tak to wyglądało). Dochodziłam już do owej bramy, i nagle pies na mnie skoczył- nie z wrogimi zamiarami, ale szczerze mówiąc przestraszyłam się, bo to był szok... I z tego szoku wrzasnęłam na tą kobietę, żeby zabierała psa- na co dostałam odpowiedź której nie przytoczę bo nie wypada. Ogólnie bardzo lubię bullowate, ale ten- młody, niespełna roczny, martwi mnie- jest po prostu w nieodpowiednich rękach... Jak się okazało, kobieciną-właścicielką była...pani sprzątająca u mnie w pracy :D Od tamtej pory udaje że mnie nie widzi- nawet nie potrafi normalnie podejść, przeprosić- żenada po prostu... A może myśli że jej nie poznałam? edit: druga sprawa- dzisiaj już któryś raz z rzędu widziałam właśnie w okolicach mojej pracy mężczyznę- no cóż- opóźnionego w rozwoju. Jest to niegroźny człowiek, chodzi po śmietnikach i szuka puszek. Chodzi z sunią- i to mnie martwi. Sunia ma prawdopodobnie złamaną, niczym nieopatrzoną łapkę. Dzisiaj pierwszy raz udało mi się nawiązać kontakt- łapka podobno zwichnięta, ale jak zapytałam dlaczego nie związana, pan powiedział że suczka sobie odwiązuje opatrunki. Powiedziałam że są kołnierze (mogę mu nawet taki dać) ale podobno też sobie zdjęła, co jednak podważyło moją wiarę że pies w ogóle był u weta... Do tego zaawansowana nużyca. Z drugiej strony widzę, że ta para ma ze sobą dobry kontakt- czuję się bezbronna, ten człowiek nie chce pomocy, ciężko się z nim porozumieć, a psinka cierpi... I pytanie- co robić? Ja nie umiem opatrzyć ani zdiagnozować zwichnięcia czy złamania- nie wiem nawet jak to opatrzyć teraz- bo uraz jest przetrwały :(. Pieniędzy panu na weta nie dam, bo tam nie dotrze, a psa on mi nie da... I co byście zrobili w takiej sytuacji?
-
[quote name='westie_justa']Jeśli chodzi o bordera to już pisałam z hodowcami;) ale tez sądze ze rodzicom będzie sie trudno zgodzić na średniego psa niż na małego;) szzególnie tu gdzie teraz mieszkamy..... dziekuję mam duzo czasu a zazwyczaj ma sie zupełnie co innego niż to co było planowane na poczatku;)[/QUOTE] Justynka, ja napiszę Ci tak, jak wcześniej- masz tyle czasu, że wybór powinien być trafny. Z różnych powodów odradzałam Ci bordera, bo to pies który musi mieć zajęcie i wymaga dużo czasu- a teraz szkoła, później następna- w sumie to jeszcze kilka ładnych lat nauki... Widzę że teraz naszło Cię na grzywka ;) Pomyśl też o agility które chciałaś trenować- nie wiem czemu ale jakoś polecałabym Ci papillona (chociaż może być to subiektywna ocena, bo ja ostatnio "zakochałam się" w papitkach ;)). Masz oprócz Dotki jeszcze 2 psy- nie pamiętam w jakim wieku- bierz i to pod uwagę. No i w ciągu tych dwóch lat sytuacja może się zmienić, czasami los płata figle- absolutnie nie mam tu nic złego na myśli- po prostu może przez ten czas zainteresujesz się czymś zupełnie innym niż agility... Nigdy nie mów nigdy ;) Spokojnie, zrób sobie spis ras które Ci odpowiadają, rozmawiaj z ludźmi którzy mają takie psy, odwiedzaj wystawy, pokazy- może znajome hodowle... Mów ludziom jakie są Twoje oczekiwania- odpowiedzialny hodowca nie powinien i raczej nie będzie Cię namawiał na siłę na "jego" rasę, jeżeli będzie wiedział że pies nie spełni Twoich oczekiwań... Tzn chodzi mi o hodowle które dbają o renomę ;) A oprócz westików lubisz inne teriery? (oprócz bullowatych, bo to już wiem) :D
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
No jak szuka sobie miejsca, postękuje, łazi... to chyba możesz dziś mieć bezsenną nockę... :) Mocno trzymam kciuki :) Co do krycia Zuzi przez Lilę to u mnie są identyczne sytuacje :D Tyle że w tym przypadku żeby Zuzia się nie stresowała... Z resztą wiesz dobrze co robić :) A wybór chłopaczka trafiony- naprawdę ładnie się zapowiada:) Właściwie to taka czekoladka...
-
[quote name='pa-ttti']Wygląda że krótkowłose, ale za wcześnie żeby na 100% powiedzieć. Wszystkie kluski, mocne i zdrowe szczenięta:) A Zuzia wczoraj chyba zaczęła się gorzej czuć, bo leży sobie w posłanku (nie w swoim, zajęła posłanie Lili i warczy na nią, nie chce jej wpuścić). Czekam, mamy dziś 61-63 dzień.[/QUOTE] A mierzysz jej temperaturę? Bo termin to już idealny na poród :) (tzn chyba licząc od pierwszego krycia, a przecież mogła "zaskoczyć" przy drugim np)... Nie denerwuj się, Zuzia wygląda zdrowiutko, myślę że będzie dobrą mamą. Jak wyekspediowała Lilę to może chcieć być bliżej Ciebie- może czuje że już się "coś" zbliża... A jak Lilka to przyjęła? Masz drugie posłanko? Mam jeszcze pytanie nt. szczeniaczków Coco- jakiej maluszki są płci? I sama Coco- po jakich rodzicach? Mnie w tej chwili najbardziej podoba się ten najciemniejszy z białymi znaczeniami. :)
-
Jestem jestem :D i teraz będę już nie tylko duchem bo mam naprawione wszystko :)
- 410 replies
-
- adi adonis ostentator
- hod.ostentator
- (and 3 more)
-
Witam ponownie, trochę mnie nie było, bo internet mnie zrzucał i dopiero dzisiaj panowie z TP SA wymienili mi gniazdko ,i jest OK ;) Nowych fotek mam bardzo dużo- bo kupiłam nowy aparat no i trzeba było przetestować funkcje- więc psiaki obcykane od góry do dołu :D Jutro wrzucę nowe fotki- dzisiaj już pa lulu bo godzinka- ehm, późna dość ;)
- 218 replies
-
- arielka z błękitnego rodu
- ostentator hodowla
- (and 3 more)
-
Piękne kluseczki :) , wszystkie krótkowłose? Maleńka Coco ładnie się spisała :) I tak patrzę, że faktycznie podobna do mojej Chicki :) Gratulacje dla mamusi! A Zuzia- OMG- to chyba na dniach- mocno trzymam kciuki i może jakiś fajny chłopaczek byłby... ;)
-
Spóźnione ale szczere gratki dla zwycięzców :) Ma ktoś może jakieś foteczki z ringu chihuahua- zarówno długo-, jak i krótkowłosych? Bardzo mi zależy- miałam być, bez psa w tym roku, ale z powodów rodzinnych nie mogłam... I nawet nie wiem kto wygrał rasę- może ktoś wie cosik na ten temat? :) Interesują mnie też staffiki- może nie tyle fotki, co właśnie kto co wygrał ;)
-
Dawno mnie u Was nie było... Internet w domu mi nie działa, cały czas mnie zrzuca... :( Jak Zuzia? :)
-
Natalka- ja również składam Wam ogromne, serdeczne gratulacje na Nowej Drodze Życia!!! Buziaki!!! :D edit:niestety net u mnie się ciągle rozłącza- działa jak chce, i cały czas mnie zrzuca- dlatego teraz tak rzadko jestem. O, znów w trakcie pisania mnie zrzuciło...
- 410 replies
-
- adi adonis ostentator
- hod.ostentator
- (and 3 more)
-
Tylko ja dalej nie rozumiem co galeria moich chihuahua ma do galerii innych moich psiaków? Nie rozumiem po co wklejasz pierwszy post- ja go znam, bo sama pisałam :D I gdybyś chociaż przeczytała ten jeden post- nawet tu jak byk jest napisane ile mam psów- tak więc nie rozumiem o co ta "dyskusja"... Jeżeli dalej nie rozumiesz- chodziło mi o to, że jak już bawisz się w śledczego, to znajdź pozostałe dwie- sorry, trzy, bo też suczki moich rodziców, galerie- rasy podawałam w poprzednim poście... Bo to co robisz to jakaś żenada- a tak w ogóle to co kogo obchodzi- poza moimi bliskimi- ile mam psów? :D No ale jak nalegasz- piszę to wyraźnie bo widzę że ciężko trafić- to nie klikaj w link z sygnatury, tylko bardziej się postaraj...
-
Z tym językiem suni to szczerze mówiąc nie podoba mi się sprawa- wiem że jest takie schorzenie u płaskobuzi- ja na własne oczy widziałam pekińczyka- którego języczek był cały suchy- ta wystająca część, a z jakiegoś powodu nie mógł go schować... Trzeba by zapytać weta jak można pomóc takiemu psu, bo to jest powiązane z czymś w rodzaju podniebienia lub dróg oddechowych- nie chcę wprowadzać w błąd. Marysia- rozmawiałam z mamą, na razie decyzja jest zawieszona tak jak pisałam, ale w odpowiednim czasie...:) Niestety- bo wolałabym żeby było inaczej- zawsze jakiś piesek będzie potrzebował pomocy...również za te dwa lata :( edit: nie mogę się powstrzymać- bardzo spodobała mi się sunia siedząca obok Sabinki- to pekinka chyba? Cudne wszystkie kobitki...
-
Nawet jeżeli Adi ugryzł owczarka- to Wy zostaliście zaatakowani, a on działał w samoobronie. Może faktycznie wjeżdżał samochodem i nie zdążył zamknąć bramy- teraz pewnie będzie bardziej uważać... Ale tak naprawdę ludzie są tacy że mało kto powie- moja wina- więc z tym odgryzieniem się owczarkowi różnie może być. Chociaż chyba lepiej by było gdyby "nasz" chłopak nauczył się bronić... Z drugiej strony- gdyby Adi ugryzł- to nie byłoby że trochę krwi poleciało, ale porządne szycie... Mógł drasnąć co najwyżej- chociaż i tu pamiętam jak dog mi "drasnął" Paka- poleciały kłaki i ja z Pakiem też leciałam na rękach do weta... Najważniejsze że rany nie są groźne, goją się, facet przeprosił. Może tylko przez pewien czas nie chodźcie z Adim koło tamtej bramy- po co psy mają się na siebie nakręcać? Wszystkiego dobrego na noc i ucałuj tego wariata...;)
- 410 replies
-
- adi adonis ostentator
- hod.ostentator
- (and 3 more)
-
sorry ale Twojego postu który jest po prostu bezczelny- żeby nie powiedzieć dosadniej- nie potrafię zostawić bez odpowiedzi...;) Jeżeli się "pofatygowałaś" do zajrzenia do mojej galerii chihuahua- to albo czytać nie umiesz, albo po prostu spojrzałaś na banerek- nawet w galerii chi są zdjęcia mojej stafficzki i westa ;) Nie mówiąc już, że o nich pisałam- i w galerii chihuahua prawie cały czas się "przewijają" i nawet tutaj wspominałam. Czyje posty są śmieszne? Powiedziałabym że twoje, bo nie dość że nie masz nic do powiedzenia, to jeszcze bawisz się w nieudane z resztą- śledztwa... Życzę dobrej zabawy- rasy podałam, wejdziesz to znajdziesz galerie moich psów innych ras niż chihuahua (bo nigdzie nie pisałam że mam tylko chihuahua) i to nawet bez większych problemów :D I jeszcze jedno- wnioskuję że b. młodziutka jesteś- co więc możesz wiedzieć o różnych sytuacjach życiowych? Jak już pisałam wcześniej- szczegółów podawać nie będę, bo sprawa nie jest moja, ale jakim prawem ty oceniasz kogoś kogo nie znasz i nigdy nie poznasz-na 99%. Z Twojej strony dobry pomysł- zakończyć pisać głupie posty, bo ani to sensu nie ma, ani nic nie wnosi... A nawet nie potrafisz faktów interpretować- chodzi mi o moje psy- bo jeżeli piszę że mam tyle i tyle- po co miałabym kłamać? Wiesz, to nie sztuka iść w ilość, tylko w jakość ;) Ale poszukaj dobrze w galeriach ras które ci podałam i później się wypowiedz... (A właściwie to komu ja się tłumaczę :D) Napiszę to prosto- tak żeby dotarło do Ciebie- "dyskusje" na tym poziomie prowadziłam w podstawówce- i jakoś nie mam o czym z tobą "rozmawiać"
-
Szadi już w nowym dogomaniackim domu u Magdyski!! :)
Vesper replied to Lili8522's topic in Już w nowym domu
Przepraszam za offa- ale baaardzo prosimy- zerknijcie chociaż do Lei- słodkiej, bezproblemowej suni w typie bull... [URL="http://www.dogomania.pl/threads/206220-Lea-w-typie-bull-smutek-ból-i-cierpienie!-Co-ze-mną-będzie..-muszę-opuścić-schron!?"]http://www.dogomania.pl/threads/206220-Lea-w-typie-bull-smutek-ból-i-cierpienie!-Co-ze-mną-będzie..-muszę-opuścić-schron!?[/URL] -
[quote name='Rudzia']Arielka to prawda, Lea jest superastym psem. I po prostu marnuje się w schronie. Dajemy jej tyle ile mozemy by całkiem się nie załamała. Ale widzę jak jej ciężko wracać do boksu:( Jak smutnieją jej oczyska:( Gdzie ten domek. Co mozęmy jeszcze zrobić by zwiększyć jej szansę na adopcję. [B]Moze macie jakieś pomysły?[/B] [B]Postanowiliśmy zgłosić Leę na bazarek ogłoszeniowy, a Ty Arielka może byś się rozejrzała wśród fascynatów tej rasy, hodowców i znajomych. Tu też bardzo liczę na szansę. Podobno jest teraz taka moda, ze hodowcy czy posiadacze psów z rodowodami adoptują bidy. Nie wiem czy to prawda. Ale moze i taka osoba by się znalazła. W każdym bądź razie LEA JEST WYSTERYLIZOWANA i po prostu szuka swojego miejsca na ziemi. [/B][/QUOTE] Nie wiem na ile to prawda, ale możliwe... Ze dwie osoby wspominały o adopcjach bullowatych psiaków- nie, sorry, więcej! Chyba masz rację- a ja nawet tego nie zauważyłam, bo dla mnie to było po prostu...no, już inaczej patrzyłam na takiego człowieka- że nie tylko puchary się liczą... Z tym że Lea ma wydarzenia na obydwóch forach staffikowych (to jedno jest ogólne dla TTB)- założyła je Wejherstaff, a ja na staffikowym. Ale teraz są wakacje... Nie wiem mogę się tylko domyślać, że pewnie w adopcjach zastój? Ja gdybym nie miała swojego stadka, zamiast wakacji w Hiszpanii wolałabym Leę- i jaka wyprawka by była, i jeszcze w portfelu by zostało ;) Jutro na staffikowym napiszę nowy tekst o Lei- qrczę, trzeba coś zrobić! Ona ma tyle miłości w tych pięknych oczach... Sunia bezproblemowa- nic, tylko kochać (czasami na jakichś dyskusjach podaję link do niej:eviltong: właśnie jako do staffordki bezproblemowej :)) A i zaraz powysyłam po prostu na pw zaproszenia na wątek- na taki pomysł wpadłam- więc jakby co, to do mnie proszę kierować ewentualne pretensje...
-
[quote name='Rudzia']słuchajcie Lea jest niesamowita. Tak by chciała polatać, przywitać się z ludźmi, ale jest na smyczy i ja jeszcze od niej wymagam pięknego chodzenia na luźnej smyczy. Troche to dziś potrwalo bo Lelunia nie mogłą zrozumieć co ja od niej chcę. I w końcu ładnie szła przy nodze, przy luźnej smyczy. Zupełnie się jej nie dziwię, ze nie barzdo chce w tej rzeczy słuchać ale musi się nauczyc nie wyrywać rąk na spacerze. Oczywiście w normalnych warunkach w domu, wybiegana i po systematycznych spacerkach szybko by się przystosowała i ciąganie swojej pańci samo przez sie by nie było jej w głowie. Ale co zrobić. Jutro znów Lelunia pójdzi na spacer.:)[/QUOTE] Wiesz co, ja tak pomyślałam- jeżeli ona tak się cieszy ze spacerków i a tyle energii, może trochę zmieńcie kolejność? Najpierw szaleństwa, później nauka, a później- jako nagroda, znów latanie :D Chodzi mi o to, żeby lalunia nie zniechęciła się do ćwiczeń. Co o tym myślisz? Są jakieś telefony? Boże ta jej piękna mordeczka to mi się chyba śnić niedługo będzie... Ona jest słodka- i najwyższa pora, żeby ktoś zobaczył w niej to co my:mad: (a szczególnie Wy- dziewczyny, które ją znacie ze schronu):loveu: Rudzia- a tekst jest świetny- jak teraz będę jej przedłużać ogłoszenia, to go ukradnę i zmienię- ten mój był taki... trochę pewnie bezosobowy- ciężko napisać o psiaczku którego się nie zna osobiście, dodając przy tym, że robiłam to pierwszy raz... Ten jest o wiele lepszy, szczerze.
-
[quote name='pa-ttti']aaaa no i jeszcze są inne różnice między yorkami i chi: chi szczekają wtedy kiedy jest taka potrzeba, a yorki szczekają zawsze....Masza potrafi stać godzinami pod furtką i szczekać sama nie wiem na co, taką ma rozrywkę chyba. poza tym jeszcze dosyć "subtelna" różnica- chi siusiają na dworzu, a york potrafi wrócić ze spaceru i nasikać centralnie na swoje posłanie (żeby chociaż na tą posadzkę nasikał, ale po co...)[/QUOTE] Zapomniałam jeszcze napisać coś a propos tego siusiania... Faktem jest, że terier- nie tylko york-ale też np mój westik, potrafi perfidnie nasikać na oczach właściciela gdzieś... Ja miałam z tym tragedię kiedy Pako wrócił od rodziców, po tym jak Adiego wzięła Natalia. Pakulski wszedł do domu, przeszedł w bojowym nastroju przez przedpokj do dużego pokoju, stanął przy kwietniku- i bezczelnie podniósł nogę:angryy::diabloti: po czym w podobny sposób potraktował jeszcze 2 miejsca, zanim dobiegłam z gazetą i po prostu dostał w tyłek- no cóż- na co dzień nie biję swoich psów, ale "gazetki" się boją:evil_lol:- muszę mieć takiego straszaka... Co do chihuahua- rzeczywiście, są czyściutkie. Kilka razy kiedy wiedziałam że np wyjadę na cały dzień rozkładałam im podkłady higieniczne w kuchni i załatwiały się tylko na nie- większy pies wytrzyma te 8-10 godzin, ale maluszek nie (wet mi tłumaczył że to dlatego że mają mniejszy pęcherz), a 2 razy musiałam wyjechać do Chełma i psy zostały same na cały dzień. Natomiast Chicca do dzisiaj ma swoją kuwetkę do której się załatwia- to jest nawet dobre- brzydka pogoda i mogę jejj nie wyprowadzać- tak się nauczyła (siusiać na szmatkę) w hodowli, a ja tę szmatkę włożyłam do kuwety i zmieniłam na podkłady. Ale Milki nie mogę nauczyć "robienia" do kuwetki... OK, tyle w kwestii psich nawyków toaletowych:evil_lol::eviltong:
-
Witam cieplutko na naszym wątku :) Mam nadzieję że często będziesz naszym gościem- zapraszamy :) I jak napisałam na wątku Pa-tti- czekam na galerię ;) W razie problemów śmiało pytaj, pomogę. Zacznij po prostu od :założenia nowego wątku -gdzie tytułujesz go np"Galeria Deedee i Chiquity" :)
- 851 replies
-
- bianca pociechy agniechy
- chihuahua
- (and 3 more)
-
To załóżcie galerię!!! Bo widzę, że dużo Twoje psiaczki przeżyły- może teraz czas przedstawić gwiazdeczki i trochę się pochwalić? ;) Jakbyś miała problemy z założeniem wątku- pisz na pw, to pomogę :) Czekam niecierpliwie...
-
[quote name='filodendron']Oczywiście, że nie można go nazwać odpowiedzialnym i sądzę, że jednak sprawa będzie miała ciąg dalszy. Gorzej dla dziecka, że w tym wypadku nie ma komu wytoczyć sprawy cywilnej, żeby odebrać kasę za leczenie.[/QUOTE] No nie ma, ale że pogryziona była buzia dziecka, to z tego co wiem państwo powinno refundować oszpecenia twarzy z ubezpieczenia zdrowotnego... W końcu nawet korektę przednich zębów refundują- myślę więc że twarz tym bardziej...
-
[quote name='Chiquita&DeeDee']Hehe, nio dla mnie wszystkie są urocze:) nie znam przeszłości Dee, bo mam ją od roku a ona ma z 4-5 latek, nie jest raczej z rodo, nie ma tatuażu, ani chipa. Moje psiaki to wszystko są uratowane, więc ja na wystawach to tylko sobie oglądam:) A Dee teraz to rozkwitła, bo jak przyjechała, to była w agonii... i ważyła 0,70kg teraz ma 1 kg. Ta brązowa ma rodo, ale wzięta z hodowli, bo niepotrzebna i zaniedbana i ona z tym większym czarnym są u mojej Mami:loveu: Zuzia jest śliczna:) moja Chiqua waży 1,6kg więc taka bardziej chuda jest... A Lili mi się strasznie podoba i mam nadzieję, że pojedziecie na wystawę choćby dla rozrywki i kiedyś Was zobaczę na żywo;)[/QUOTE] To w sumie w rodzinie masz 4 chihuahuauki? Boże, 1kg to mało... Ona jest malutka taka?