-
Posts
3622 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Vesper
-
Strona którą przytoczyła Hello... jak dla mnie bełkot p*****tych dzieciaków, które nie mają gdzie się wyżyć. Nawet czytać się tego nie chce- nie wiem po co została przytoczona? Chyba żeby pokazać degenerację polskiej młodzieży :D chociaż bynajmniej mnie to nie śmieszy... I język rzeczywiście- mocno naciągany, mający na ceju wywołanie prowokacji- dziecko to zauważy. szkoda że są idioci, którzy to łykają i opisują z jaką rozkoszą np torturują myszy... A strona nazywa się "hejt"- od "hate", czyli z ang. "nienawiść"- chyba wszystko jasne...
-
Cieszę się:). Napisz czasem cosik... ;) Wiesz że moja Milka- rodowo zwana Lambadą- jest miotową siostrą Lilki?
-
[quote name='psyja']ubawiłam sie czytając ten topic :D [B]arielka[/B] to co piszesz jest o tyle śmieszne, że mając 2 suki w domu i żadnego psa uważasz że wiesz wszystko lepiej od osoby która ma 3 psy i 3 suki.. ludzie czasami pomyślcie zanim coś napiszecie[/QUOTE] Wow, widzę że wiesz lepiej niż ja ile mam psów! I jakie... :D Przykro że się mylisz, bo psów mam trochę więcej-tzn cztery- w tym jednego, wykastrowanego psa- o czym z resztą gdzieś tu pisałam (tzn o tym że mam wykastrowanego westa). Niedawno miałam też psa po mojej suce, który stracił dom- jego matka miała akurat cieczkę- nie tłumacząc się działo, bo to chyba każdy jest w stanie się domyśleć, nie wiem- na jakiej podstawie mnie oceniasz :D? To co piszesz jest kompletną bzdurą- nie chciało Ci się nawet dokładnie wątku przeczytać... A na drugi raz nie oceniaj nie znając sytuacji...
-
[B]Chiquita &Didi[/B], hmmm... ciekawe co Pa-tti powie jak przeczyta o Zuzi-chucherku :D Chodzi mi o to, że Zuzia to jest ta czarna sunia, Pa-tti pisała że Zuzia raczej lubi zjeść :) Co do galerii- na górze klikaszw "nowy temat" i po prostu go tytułujesz. Później piszesz posty- tak jak p na tym wątku, wklejasz fotki (ja polecam Tinypic.com- jest naprawdę proste, bo ja jestem mało ogarnięta jeżei chodzi o te sprawy, a tu daję sobie radę :) Tylko nie korzystasz tak jak do tej pory- nie z profilu- na pw mogę Ci krok po kroku wytłumaczyć). Pochwal się cziłkami! Prosimy!!! Hmmm... zerknęłam na Twoje dziewczynki...i... proszę mi tu szybko galerię założyć! ;) Sliczne są obie:loveu: Dodam jeszcze tylko, że Dee rzeczywiście z pysia Lilkę przypomina :) tylko nie ma tych charakterystycznych lilkowych znaczeń (brewki np).
-
Westie w potrzebie/znalezione/zaginione
Vesper replied to Magda's topic in West Highland White Terrier
Super! :D Pozdrowienia dla Stewarda i nowych właścicieli :) [B]Angi[/B] wstyd się przyznać ale ja dalej nie kumam o co chodzi z bazarkiem ogłoszoniewym... :oops: Tzn rozumiem że każdy "dostałby" do sprzedania na Dogo... po 5 pakietów- i po prostu trzeba znależć ludzi którzy wspomogą westiki? O to chodzi? Bo te rozliczenia nic mi nie mówią... [B]Ania z Poznania-[/B] mogabyś podać wątek suni- ew. na pw coś więcej mi o niej napisać? Pytam, bo taka waga znaczy jedno: że albo straszliwie wychudzona, albo takie maleństwo... A jeżeli maleństwo, to może mogłabym coś popróbować- muszę tylko trochę o niej wiedzieć (znam ludzi którzy szukają małego pieska, no i fundacje- chociażby Mikropsy...) -
Westie w potrzebie/znalezione/zaginione
Vesper replied to Magda's topic in West Highland White Terrier
[B]Sekkmet[/B]- jest w Warszawie b.dobra klinika- na dolnym Mokotowie, mają specjalitów z każdej dziedziny- trzeba się tylko wcześniej zapisać... Jeżeli na pw napiszesz mi, jaki to ma być lekarz, zapiszę Was. Gdybyście się zdecydowały przyjechać z maleńką do Warszawy na badania, w razie potrzeby mogę Was przenocować- moje psy do suk nie są agresywne- bo ja mam 4 psy i szynszyle... (Gdyby był nocleg u mnie, to w pokoju z szynszylami)- mam nadzieję, że Sisi toleruje inne psy i zwierzęta- piszę, bo jeżeli to miałoby być szansą na wyleczenie suni? Jest też druga klinika- Elwet- dość droga (niestety tamta też do tanich nie należy, ale są tam fachowcy najlepsi w całej Polsce). Zacznijmy od tego- jeżeli z Masuimi nic nie wymyślicie, napisz mi na pw jakich lekarzy mam szukać... Co do bazarku- owszem, przygotowujemy bazarro, ale pieniążki do dyspozycji dziewczyn- ja tylko daję fanty... Aha, ostatnio czytałam, że przy schorzeniach tchawicy(tam było w prawdzie o zapadającej się- ale generalnie chodziło o to, że mniej tlenu dopływa do płuc) pies powinien unikać ekscytacji, nerwowych sytuacji, zmęczenia- stąd mógł się pojawić właśnie kaszel o którym wspominałaś...:( No i były pokazane takie rurki z siatki- wszczepia się je w tchawicę do środka- żeby zwiększyć "światło" otworu, być może mogłyby też pomóc "wyprostować"? [B]Masuimi[/B]-nie martw się o Rimini, pojechała do domku, który przecież był sprawdzony- nic jej nie będzie. Pamiętam że miałam podbne odczucia po odjeździe mojej tymczasowiczki Nutki- na szczęście Nutka znalazła super domek :) Dzięki "tymczasom" bidulki mogą dojść do siebie, nauczyć się jak żyć z człowiekiem któremu zależy... My po prostu przygotowujemy psiaki do adopcji- i trzeba o tym pamiętać, bo ja też miałam takie akcje typu: "a może ją zostawię?" a mam przecież 4 swoje psy w małym mieszkanku w bloku ;) Zrobiłaś co mogłaś dla suni- bezinteresownie- i to się liczy... Jutro prześlę trzecią część , a może i czwartą- fantów, będzie można w tym tygodniu szykować bazarek.(Co zależy już od Was dziewczynki). Aha, i jeszcze jedno, chociaż z góry powiem żeby sobie nie robić nadziei... Jakiś czas temu- dokładnie w kwietniu- kupiłam coś na bazarku robionym przez niejaką Faflok... Bazarek pozostał nierozliczony- tzn część osób- po usilnych prośbach, grożbach, dostało pieniądze- niestety nie ja- pewnie dlatego że szybko trzasnęłam że to co robi to jakiś wałek:angryy: i napisałam że na Dogo... nie wchodzi, ale na inne forum i owszem... Pewnie taka zemsta- że mi 20-stu zł nie odda ;) W każdym razie obiecała, że w ramach zadośćuczynienia doda pakiet ogłoszeń na dowolnie wybranego psa... Tak więc- gdybym cudem dostała zwrot kasy i pakiet, chętnie oddam Wam pakiet jeżeli jest potrzebująca sunia (piszę jeżeli jest potrzebująca, bo troszkę wirtualnie "mam oko" nad ast-ką Leą). Ale tu jak piszę sytuacja jest zawikłana- to mało powiedziane. -
Dokładnie- rozmawiaj z Hodowcami (Q'Celtic to znana hodowla), dowiedz się jak najwięcej o rasie. I miej na uwadze swój styl życia- pewnie niedługo pójdziesz do nowej szkoły- czy będziesz miała czas dla psa? Sorry że tak zrzędzę, ale wszystko co piszę- piszę na swoim własnym przykładzie...Mając 13 lat bardzo chciałam ON-ka...:cool3: Jednak mama kupiła mi... jamnika...- i nie powiem, chociaż nie była to moja wymarzona rasa (też miałam w planach szkolenie na PT-wszystkie stopnie, no i PO- marzył mi się taki Szarik:evil_lol:) bardzo Tinkę pokochałam- była tylko moja, i w tym wszystkim tylko szkoda, że nie była z nami długo- niecałe 3 lata- z reszttą bardzo przeżyłam jej śmierć- następny pies (nie licząc rottki brata, która u nas czasem pomieszkiwała) pojawił się dopiero po 4-ech latach... Ale uciekła mi myśl przewodnia. Przez te 2 lata zastanów się, czy jesteś zdecydowana na tę właśnie rasę- i jednocześnie bądź otwarta na inne rasy, które Ci się spodobają. Nie wiem- załóż sobie notes, notuj jakieś uwagi- np co Ci się podoba w borderach a co nie... Ja mogę Ci podesłać kilka francuskich artykułów nt rasy- o ile ktoś Ci to przetłumaczy, bo ja niestety nie umiem- zawsze robi mi to siostra, a na stałe mieszka teraz w UK (wcześniej mieszkała właśnie we Francji- stąd tych kilka gazet itd), czytaj w książkach nt rasy- nie tylko w net-cie, gdzie każdy pisze co chce... Możesz też przejechać się do związku na zebranie sekcji grupy I-szej- albo w środę na zebranie sekcji agility- hodowcy i miłośnicy chętnie z Tobą porozmawiają :)
- 851 replies
-
- bianca pociechy agniechy
- chihuahua
- (and 3 more)
-
No nie specjalnie wbrew pozorom tylko...:razz: ehm... chciałam Ci właśnie tłumaczyć dlaczego nie wybierać bordera...:oops::evil_lol: Ale dobrze, bo masz sporo czasu do namysłu, więc jakakolwiek będzie Twoja decyzja, będzie przemyślana. Jednak nie mogę się oprzeć i podam Ci jeden przykład, historię, jaką przeżył mój dalszy, ale jednak znajomy z osiedla "psiarz"- właśnie właściciel bordera... Najpierw, nakręcony na psie sporty- kupił szczenię bordera- suczkę bodajże. Chodził z nią na treningi, uczestniczyli w zawodach- ale mimo tego facet miał swoje obowiązki- pracę itd. A border niespożyte pokłady energii. W każdym razie tak się wkręcił w znajdowanie zajęcia swemu psu- że kupił działkę i stado owiec:crazyeye:...:evil_lol: Nie wiem gdzie miał-czy też ma- tę działkę z owcami- ale w sezonie spędza tam każdy weekend. W zimie podobno ma kogoś, kto na co dzień zajmuje się owieczkami, szkoda że nie zapytałam, co w tym czasie robi border:evil_lol: Szczerze mówiąc, to właśnie ta jego opowieść ukazała mi bordery jako psy dość ;) wymagające. Bo na moim osiedlu mieszka dziewczyna w moim wieku (OK, wiem że dla Ciebie to stara baba jestem:D- dla mnie też w Twoim wieku wszyscy po 30-stce byli starzy) i ma 2 bordery- często widzę, jak na boisku rzuca im freesbee- nie robią jakichś super ewolucji, ale kiedyś rozmawiałyśmy i mówiła, że można żyć z borderem w bloku-tylko musi mieć zajęcie... Jakoś nigdy się nie zajmowałam tą rasą, także wiele więcej niż to co słyszałam-i wyczytałam w prasie kynologicznej i książkach- nie jestem Ci w stanie powiedzieć. Mam tylko jedno pytanie- czy bordery podobają Ci się ogólnie jako rasa psów- czy myślisz tylko o nich pod kątem przydatności w Agility? Pytam, bo zawsze może się zdarzyć, że psiak np będzie miał kiepskie wyniki czy cokolwiek innego- chodzi o to, że praca z nim nie będzie dawała Ci tej satysfakcji na którą liczysz. Czy pomimo tego chcesz takiego psa?
- 851 replies
-
- bianca pociechy agniechy
- chihuahua
- (and 3 more)
-
Tylko nie mów że border...:razz: Tzn ja lubię te psy i podobają mi się ale: Border MUSI pracować. Jeżeli masz na myśli border collie ja polecałabym owczarka australijskiego (są trzy- chodzi mi o tego średniego i nie kelpie)- nie ma podobno takiego parcia na pracę. Do głowy przyszedł mi jeszcze Jack Russell i...staffik? A jeżeli dalej nie trafiłam- proszę o podpowiedź:diabloti:
- 851 replies
-
- bianca pociechy agniechy
- chihuahua
- (and 3 more)
-
Papillona? Spełnia wszystkie opisane przez Ciebie kryteria ;) edit: A jeżeli nie- odwiedź galerie papitków- np Suri Angeli- one też są zainteresowane agility i Angela sporo wie na ten temat... :)
- 851 replies
-
- bianca pociechy agniechy
- chihuahua
- (and 3 more)
-
Ja mam prośbę- o zdjęcia z ringu chihuahua (długo- i krótkowłosych) i wykaz zgłoszonych psów... Czy ktoś mógłby mi to wszystko przesłać na maila? Jeżeli tak- a bardzo mi zależy- proszę o kontakt na pw.
-
Natalka odezwij się, czy wszystko OK? Wszystko będzie dobrze, pomyśl że to mogło się skończyć o wiele gorzej... Trzymam kciuki, jutro zadzwonię do Was. Buziaki dla Ciebie, Tosi i Adika, pozdrowienia dla Marcina :)
- 410 replies
-
- adi adonis ostentator
- hod.ostentator
- (and 3 more)
-
Qrczę a najgorsze jest to, że taki młody pies- Adi ma dokładnie rok i niecałe 2 m-ce- może sobie zapamiętać taką sytuację i reagować lękiem na psy podobne do tych, które go zaatakowały... Arielkę- jego mamę- kiedy była mała- "napadła"- tzn przewróciła na glebę i przeturlała nosem- suka malamuta. Suka (tzn moja suka) do dzisiaj nienawidzi malamutów, husky i podobnych... Mam nadzieję że u Adiego będzie inaczej- on ma o wiele mocniejszą psychikę od mamusi- dodając do tego że była w wieku szczylka... Napiszcie proszę co myślicie- czy może mieć uraz do takich psów?
- 410 replies
-
- adi adonis ostentator
- hod.ostentator
- (and 3 more)
-
Natalia, dopiero teraz przeczytałam co się stało. Bardzo mi przykro, ale dobrze że "tylko" tak się skończyło... Co do policji, obawiam się, że będziecie się musieli sami przejść, żeby złożyć zeznanie- podpisane Waszym imieniem i nazwiskiem- przez telefon jest to mniej wiarygodne i tylko od dobrej woli panów w mundurach zależy, czy coś zrobią- a tak będą mieli pisemne zgłoszenie, to już co innego. I mów tak jak Ci Vectra napisała- tzn o karierze itp- może właściciela napastników to odtraszy- będzie się bał że go za kieszeń "szarpnie" :) Pokazał aktualne szczepienia? Jak Adi? Trochę się uspokoił? Boże, naprawdę mi przykro... edit: w wypadku wynajmowania mieszkania przez kogoś, to raczej właścicielka domku nie poniesie konsekwencji- psy są przecież nie jej... Chyba dobrze myślę?
- 410 replies
-
- adi adonis ostentator
- hod.ostentator
- (and 3 more)
-
[quote name='filodendron']Nie kojarzę tego wątku - to jakaś świeża sprawa czy stary wątek? Oczywiście, że jeśli rodzic pozostawia dziecko z agresywnym psem to znaczy, że ma nie do końca równo pod sufitem. Samo szkolenie amstafa w kierunku agresji na to wskazuje. Co nie zmienia faktu, że jestem za usypianiem psów, które dotkliwie pogryzły (abstrahując od ich winy, której nie ma).[/QUOTE] Moment- po pierwsze przepraszam za pomyłkę, bo wydawało mi się, że właśnie z tamtego wątku Cię kojarzę. Za chwilę Ci go podlinkuję. Jeżeli poniższe słowa kierujesz do mnie, to bez obaw- mam podobne zdanie- tzn też boję się niebezpiecznych psów biegających luzem, takie rzeczy nie powinny się dziać. I to nie boję się o siebie, ale o bliskich- o dzieci z mojej rodziny, o moje psy- bo mam staffordkę ale raczej "kluskowatą" a do tego 3 małe psy. Jednak jeżeli chodzi o tamto zdarzenie- czy można nazwać odpowiedzialnym RODZICA, który w mieszkaniu, gdzie są małe dzieci, trzyma mieszańca amstaffa szczutego na ludzi i kierowanego na agresywne zachowanie? Pies całymi dniami siedział w łazience. Co do policji- facet pewnie poniesie jednek jakieś konsekwencje, jednak sprawa jest w toku i nie ujawnia się publicznie szczegółów więc na tę chwilę nic nie wiadomo-podobno ma jednak stanąć przed sądem. W zw ze zdarzeniem możnaby uznać go za mającego mocne problemy z oceną sytuacji- co pewnie będzie okolicznością łagodzącą. Tamta tragedia- straszne pogryzienie 4-ro latka- rozegrała się w domu- bo żona "pana" nieopatrznie wypuściła psa z łazienki w której siedział zamknięty cały czas... Nie znajduję na to słów, emocje na tamtym wątku były bardzo silne, tak bardzo, że w końcu szczerze mówiąc- przerosło mnie to psychicznie (chodziło o to, żeby grupa dogomaniaków decydowała, czy pies-Kodi, ma dostać morbital, czy dożywotnie miejsce w "hoteliku")... Nie chcę wracać do tej dyskusji- moim zdaniem nie my- jako grupa ludzi zalogowanych na jednym forum- powinniśmy podejmować takie decyzje! Poszperam chwilę w komputerze i wkleję link. [URL="www.dogomania.pl/threads/207610-Kodi.-Zastrzyk-%C5%9Bmierci-ju%C5%BC-na-niego-czeka.-Ratujmy-Go!-Zbieramy-deklaracje-na-hotel.?highlight=KODI"]www.dogomania.pl/threads/207610-Kodi.-Zastrzyk-%C5%9Bmierci-ju%C5%BC-na-niego-czeka.-Ratujmy-Go!-Zbieramy-deklaracje-na-hotel.?highlight=KODI[/URL] edit: Może tylko sprostuję jeszcze, że wklejając tu ten link, bynajmniej nie jestem za tym, żeby grupa ludzi -Dogomaniaków- decydowała o tym, jak powinny się potoczyć losy psa... Ale ja już swoją opinię napisałam na tamtym wątku- wklejam go, bo może niektórych zainteresować...
-
Martens- nie chodziło mi o szukanie winy w psie. Chciałam tylko napisać, że tutaj ludzie rozważają wymyślone scenariusze i mają b. dużo do powiedzenia nt. etyki, moralności. Może na tamtym wątku-mając przed sobą konkretny przypadek- "wnieśliby coś do sprawy"? Chodziło mi tylko o to, reszta to już mój osobisty komentarz...
-
A nas w tym roku nie będzie- tak jak w poprzednim :(. Ta wystawa jest mi szczególnie bliska, bo jako malutkie dziecko już mnie na nią zabierano- mam w Koszalinie rodzinę ;)
-
[quote name='westie_justa']Jakiego?:diabloti: Ja mam ogródek wiec taka Chiłka miałaby całkiem fajnie:)[/QUOTE] A już nie chcesz drugiej westiczki? :)
- 851 replies
-
- bianca pociechy agniechy
- chihuahua
- (and 3 more)
-
[quote name='ojasia']Nie jest konieczne przedstawienie się przy zgłoszeniu. Dyżurny ma obowiązek zgłoszenie przyjąć, wysłać patrol, który (w porozumieniu z oficerem dyżurnym) zdecyduje, co dalej robić. Skargę należy złożyć na piśmie, koniecznie z podaniem daty i najlepiej godziny zgłoszenia. Ja bym nie odopuszczała.[/QUOTE] [B]Przy zgłaszaniu spraw do "Straży Dla Zwierząt" warto również zapytać o nazwisko przyjmującego zgłoszenie... [/B]Czuje się wtedy- wiadomo- bardziej odpowiedzialny za podjęcie odpowiednich działań. Dwa razy miałam do czynienia z [U]EKO-patrolem (to chyba to samo co Straż Dla Zwierząt, po prostu ładniejsza nazwa)[/U]: raz znalazłam psa- latał po ulicy po środku Bródna- dokładnie przy samym Szpitalu Bródnowskim- wyraźnie zagubiony, ale nie bezdomny... Wzięłam psa do domu- drugi koniec W-wy- i wezwałam w/w organizację. Po dwóch godzinach przyjechali... Pies na szczęście miał chipa, zawieźli go do domu. Druga sytuacja- bardziej nerwowa- na stacji metra trzyłapy kundelek usiłuje pokryć starą sukę w typie wyżła... Dzwoniłam ja, dzwonili inni. Przez ponad dwie godziny nic... W końcu, do czasu gdy przyjechali, psy uciekły..Mogły wpaść pod pociąg- nie wspomnę już o wypuszczaniu suki w cieczce samej z domu. Psy są w domach, co sama ustalałam. O co mi chodzi? Na całą W-wę są tylko trzy załogi EKO-patrolu- czy też Straży Dla Zwierząt- podjeżdża ta sama ekipa. [I]Po wielokrotnym olewaniu dzwoniącego wzięłam nazwisko dyspozytora- zadziałało...[/I]
-
[quote name='Kiłi']Jenyś jeszcze Wam się temat nie znudził? jedni mają takie zdanie i inni takie i wsio, o czym tu jeszcze dyskutować? Biadoląc że kogoś to przeraża nie sprawicie, że ktoś zmieni zdanie, każdy ma swoją hierarhie wartości, ja np. nie rozumiem jak można ratować kogoś obcego tylko dlatego, że jest człowiekiem, niż swojego ukochanego psa, który jest cześcią rodziny, ale nie przeszkadza mi to, nie rozumiem owszem, ale każdy robi jak mu sumienie podpowiada i wsio, o czym tu dyskutować? Tymbardziej że temat jest o czym innym :evil_lol:[/QUOTE] Dokładnie- prosto i na temat ;) Ja również- chociaż szczerze mówiąc starałabym się uratować jedno i drugie- to szczerze mówiąc: człowieka ratowałabym bo "tak trzeba", nauczono mnie cenić życie ludzkie, ale jednak nie potrafiłabym patrzeć jak cierpi kochany przeze mnie którykolwiek z moich psów...bo nauczono mnie również że zwierzęta mają takie samo prawo do życia jak ludzie. Co dziwne, mam wrażenie, że duża większość osób które piszą że najpierw ratowałaby człowieka, pisze to dlatego że... tak trzeba- nie kierując się uczuciami. Ile razy jednak rozum mówi co innego a robimy coś co podpowiada serce? Ciężko naprawdę jest to uogólniać- bardzo dużo dla mnie by znaczyło kim byłby ten hipotetyczny człowiek- nawet jeżeli bym go znała, nie muszę go przecież lubić? A jeżeli jest to np jeden z tzw. ludzi z mojej "czarnej listy"? Prosty wybór raczej, bo człowiek, aby zasłużyć by nazywano go Człowiekiem, też powinien mieć szereg cech takich jak min:zasady moralne, honor, dobre serce-dla zwierząt i ludzi (dziwne że najczęściej idzie to w parze- przecież większość morderców czy gwałcicieli, pedofili, zaczynało od znęcania się nad kotkiem sąsiada)... Ale BTW (jak to piszą z angielska) temat zrobił się już po prostu zwykłym sporem pomiędzy ludźmi, którzy nie mogą zgodzić się że ktoś może- i będzie- myślał inaczej. I pisaniną się tego się nie zmieni- czy naprawdę tak trudno uszanować zdanie może nie nie zgadzające się z naszym kodeksem moralnym- ale ile ludzi na świecie, tyle rodzajów "moralności" ;). Bo dla jednego to jest "mniejsze zło", dla drugiego co innego... Nauczmy się żyć obok siebie- w końcu wojny też wybuchały z powodu "różnicy zdań";)... Aha- chętnych do oceniania konkretnego przypadku- psa który ugryzł dziecko- zapraszam na wątek Kodiego- już od dwóch tyg. tam nie zaglądam, ale zapewne dyskusja toczy się dalej. Tam nie ma hipotytecznej sytuacji- jest pies z którym nie wiadomo co zrobić (tzn czy eutanazja czy praca nad nim z pomocą fachowców), jest pogryzione dziecko którego ojciec nie dopilnował najwyraźniej agresywnego psa ( dodam tylko, że w mieszkaniu w którym było dziecko, był też pies zamykany...w łazience i szkolony na agresję- pies w typie amstaffa, u których to agresji nie powinno się rozbudzać). Ojciec, który swoją nieodpowiedzialnością doprowadził do tragedii, pozostaje bezkarny. Swoje słowa kieruję min do[B] Filadendron[/B], która z tego co pamiętam była obecna na tamtym wątku. Naprawdę i w tamtym przypadku nie uważasz że winy- czy uzasadnienia- należałoby szukać w człowieku, który był odpowiedzialny za psa i za dziecko? Czy aż tak mało miał "ów pan" wyobraźni jak się może zakończyć jego "tresura"?
-
Cudne są... Jak ja uwielbiam uszka papitków:loveu:... I Phalene... Kurcze te ograniczenia- gdybym miała wielki dom i pieniądze, to Arminek już byłby u mnie ;) Pozdrawiam ze swoją bandą:diabloti:
-
[quote name='westie_justa']No to przytul Pakusia ode mnie i Dotusi, a chiłkom adaj od nas buziaczki w małe noski:) bo są słodkie :loveu: Jak tak będę oglądać te Chiłki to jeszcze za dwa lata zamiast....... pewnego psa :siara: kupię Chihuauhe:diabloti:[/QUOTE] Ha ha, ja wiem chyba jakiego chciałaś ;) Ale ja mieszkam w bloku, w małym mieszkanku... Ze schodami- tzn z wchodzeniem- małe sobie radzą, ale z góry je znoszę- bo to jednak niezdrowe dla kręgosłupa- właśnie schodzenie. Dziękujemy za komplementy i również przesyłamy buziaki na noc! :)
- 851 replies
-
- bianca pociechy agniechy
- chihuahua
- (and 3 more)
-
[quote name='westie_justa'][url]http://i55.tinypic.com/abnqms.jpg[/url] Ta westikowa mordka coś mi przypomina :D a Milka jaka skulona wiewióreczka :loveu:[/QUOTE] Co Ci przypomina pysio Paka?(poza samym Pakiem?) :D A Mila to taka właśnie wiewióreczka- i najmniejsza ze wszystkich- spójrz na to zdjęcie na schodach- tam widać jakiego jest wzrostu ;)
- 851 replies
-
- bianca pociechy agniechy
- chihuahua
- (and 3 more)
-
[quote name='westie_justa']ojeje jakie Chi sa malutkie w porównaniu do westika:D [url]http://i52.tinypic.com/69j95z.jpg[/url] a było sobie chiłke kupić :P[/QUOTE] Wtedy kiedy kupowałam Paca, zupełnie nie wiedziałam, że w przyszłości będzie jeszcze jeden pies, i następny;) Dzisiaj być może zdecydowałabym się na maluszki właśnie- ze względu na warunki jakie mogę zapewnić- co oczywiście nie znaczy, że żałuję swojej decyzji:) A Pakuś kochany mi się pochorował dzisiaj- ma wysoką gorączkę- i dostaje antybiotyk. Nawet do pracy dziś nie pojechałam bo bałam się go zostawić- ale po antybiotyku i zastrzykach od weta gorączka trochę spadła... A jednak się martwię... Nieszczęścia to nie parami, tylko stadami w moim wypadku chodzą ostatnio...
- 851 replies
-
- bianca pociechy agniechy
- chihuahua
- (and 3 more)
-
I wczorajsze fotki: [IMG]http://i54.tinypic.com/2nc1e94.jpg[/IMG] Pojechałyśmy z panią i jej mamą "załatwić sprawy" ;) [IMG]http://i51.tinypic.com/2up9y51.jpg[/IMG] Bardzo padało, więc nie chciałam wyjść z samochodu... [IMG]http://i53.tinypic.com/fa0jd.jpg[/IMG] W końcu dotarłyśmy do domu- ja pod kurtką pani... [IMG]http://i54.tinypic.com/a17rs8.jpg[/IMG] ...i te schody- takie duuuże... [IMG]http://i55.tinypic.com/abnqms.jpg[/IMG] W końcu-zmęczona- położyłam się z moją psiapsiółą Chicką i kumplem Pakiem ;)- i poszliśmy spać...
- 851 replies
-
- bianca pociechy agniechy
- chihuahua
- (and 3 more)