-
Posts
3622 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Vesper
-
[IMG]http://i54.tinypic.com/24ordi9.jpg[/IMG] [IMG]http://i55.tinypic.com/2s1mc0j.jpg[/IMG]
- 851 replies
-
- bianca pociechy agniechy
- chihuahua
- (and 3 more)
-
W tym nie będzie... :( Ale się nie poddam- jeżeli tylko Milka będzie się dobrze czuła przy najbliższej cieczce znów spróbujemy... Wet i Hodowca który jest dla mnie autorytetem mówią, że przy całkowitej resorpcji nie ma przeciwwskazań. Na pocieszenie kilka fotek z majówki- tzn z długiego weekendu spędzonego u rodziców pod Warszawą. [IMG]http://i51.tinypic.com/2zrdxcw.jpg[/IMG] [IMG]http://i52.tinypic.com/69j95z.jpg[/IMG] [IMG]http://i51.tinypic.com/2f09ezn.jpg[/IMG] [IMG]http://i53.tinypic.com/x54kep.jpg[/IMG] [IMG]http://i53.tinypic.com/6ib42x.jpg[/IMG]
- 851 replies
-
- bianca pociechy agniechy
- chihuahua
- (and 3 more)
-
Westie w potrzebie/znalezione/zaginione
Vesper replied to Magda's topic in West Highland White Terrier
[quote name='sekkmet']Westka po wszelkich badaniach. Badania krwi są dobre, nie ma problemów ani hormonalnych, tarczyca w normie reszta też okej. USG też wykazało wszystko dobrze. Niestety mała ma chyba depresję, kilka dni będzie obserwowana, ale kto wie czy behawiorysta nie będzie potrzebny :( Niestety malutka to chodzące nieszczęście, "płacze" za swoją przeszłością, nie chce wstawać, iść na spacer, dzisiaj zasikała mieszkanie...jest naprawdę nieszczęśliwa. Przyznam, że takie smutku, bólu jeszcze nie widziałam u psa.[/QUOTE] Dajcie jej czas. W zimie miałam na tymczasie Nutkę- sunię schroniskową, przyjechała do mnie b. wycofana, przerażona, przez pierwszy tydzień nie było mowy żeby sama do mnie podeszła, nie chciała chodzić na spacery- po prostu kładła się na ziemi. Od razu napiszę że był to mój pierwszy tymczas, wcześniej miałam (tzn mam ale u rodziców) sunię schroniskową, czyli doświadczenie prawie żadne... Ale krok po kroku przełamywała się Nutka- po dwóch m-cach była gotowa, żeby iść do domku, który ją adoptował. Nauczyła się czystości (też na początku siusiała- porozkładałam podkłady higieniczne- do kupienia w aptekach), zaufała- bo na początku potrafiła piszczeć przez sen, ale były też chwile, że kładła się obok mnie i wtulała mocno... Kiedy w końcu mnie zaakceptowała, zobaczyła że jej nie skrzywdzę- przeszła taką niesamowitą metamorfozę, że nie sposób to opisać. [B]Sekkmet[/B], powiedz siostrze, że przede wszystkim czas- i niech pokaże jej, że sunia jest chciana, kochana, łagodne podejście- nawet jak coś narobi- na naukę przyjdzie czas później, najpierw trzeba zdobyć zaufanie małej. Trzymam kciuki ;) [B]Masuimi[/B]- dziś wieczorem wyślę drugą częćś i może trzecią- fotki porobione, jeszcze męczę się z opisami... -
[quote name='Natalia1990']Arielko dokładnie tak jak mówisz!! Ja też byłam nastawiona, że dzieciakom w prezencie dajemy bardziej spokojne zwierzątko:D No u Nas z kotami to jest katastrofa:D Tylko, że te koty to są takie niby domowe, ale wolno łażące w koło bloku więc się czują jakby to ich teren był jak Adi próbuje gonić to taki rudzielec, staje i się jeży i syczy prycha i z pazurami skacze:D To Adi wtedy staje i patrzy zdziwiony i daje sobie spokój;-)[/QUOTE] Tak naprawdę nie wiem, jak by zareagował w bezpośredniej konfrontacji- takiej "oko w oko"... Oczywiście nie mówię tu o gonieniu- bo chyba każdy pies ma ten instynkt pogoni- coś ucieka, to on goni żeby złapać ;)
- 410 replies
-
- adi adonis ostentator
- hod.ostentator
- (and 3 more)
-
Szadi już w nowym dogomaniackim domu u Magdyski!! :)
Vesper replied to Lili8522's topic in Już w nowym domu
Witam, jestem na zaproszenie Lilith. Śliczny psiak- nie dość że ładny, to widać że ma świetny charakter- toleruje inne psy- zarówno duże, jak i te malutkie (fotka z kruszynką jest po prostu rozbrajająca).:) Pomyślałam, żeby zrobić mu wydarzenie na FB- niestety ja nie umiem- może ktoś by mógł? Ja mam w znajomych sporo osób zajmujących się psami, adopcjami- a nóż widelec? Tylko jak mówię- potrzebuję kogoś, kto zrobiłby wydarzenie (event)... Oczywiście zapisuję psiaka. [SIZE="1"]Jeżeli pies jest nieodrobaczony- być może będę mogła pomóc- niedługo odrobaczam swoje stadko- mam 4 psy- myślę że zakup tabletek dla psiaka by mnie nie zrujnował... A przesłać mogę w zwykłej kopercie. Muszę tylko znać wagę psiaka.[/SIZE] -
[quote name='Arwilla']Otóż to... Bo co z tego, że dla mnie posiadanie kilku żon jest niemoralne, kiedy dla poligamisty jest co coś naturalnego? Co z tego, że dla mnie uprawianie seksu z kozą jest niemoralne, [B]kiedy i chłop i koza są zadowoleni,[/B] więc w/g Singera jest to coś naturalnego i powinno być dozwolone? Można by tak bez końca... ;)[/QUOTE] :crazyeye: Sorry- mogłabyś mi napisać, gdzie dokładnie to wyczytałaś? Chodzi mi o to, że seks zoofila z kozą kozie sprawia przyjemność: Smhair2: Domyślam się że jest to jedna z teorii Singera- żałuję, że nie czytałam jego "dzieł"- proszę więc o podanie mi tytułów, chętnie poczytam sobie takie absurdy... Nie chcę wyjść na ignoranta, ale mnie nazwisko Singer kojarzy się jedynie z... maszyną do szycia:evil_lol: Czy mógłby ktoś mnie uświadomić kim był ten twórca "odlotowych" teorii?
-
[quote name='Naklejka']Nas już prawie wózkiem przejechali, bo zjechać na bok nie łaska, chodnik nie za szeroki, pies mi zlazł na ulicę, bo się bał wózków.... Na tej ulicy często samochodami jeżdżą po chodniku, bo wąska ulica i wyminąć drugi samochód jakoś trzeba:roll:[/QUOTE] Ja z kolei mieszkam na osiedlu, gdzie chodniki są w wielu miejscach na tyle szerokie, że można wjechać pod samą klatkę samochodem- pomimo zakazu (miejsca parkingowe tylko dla inwalidów)- piszę o w-wskim Ursynowie. Jednak mieszkańcy- a przynajmniej duża część z nich- korzystają z tych szerokich chodników nagminnie jako "uliczek":roll: Łatwo sobie wyobrazić jak wyglądają spacery- cały czas trzeba wyglądać samochodu który może wyjechać zza rogu- a co, jeżeli pies jest na trawniku i nie zdążę go przyciągnąć do siebie? Co jeżeli samochód nie zwolni- bo są i takie kwiatki- po prostu ludzka złośliwość przeciwników psów- a że w samochodzie mają oczywistą przewagę i czują się panami sytuacji, potrafią jeszcze przyspieszyć czy przejechać prawie po moich nogach. Niestety nie ma na to siły, słupki mające blokować wjazd już dawno zostały wyrwane, każdy jakoś woli mieć samochód "pod oknem" niż na parkingu...który swoją drogą jest jakieś 50m dalej :roll:
-
Boże- niech już przestanie padać- może wtedy zamiast pisać różne scenariusze ruszymy poopy z domu i pójdziemy na spacer, który pomoże oczyścić umysł... Czytam, czytam- i dla mnie to zabrnęło do jakiegoś wielkiego absurdu- a co by było gdyby... Mam też propozycję dla znudzonych- pozaglądajcie na wątki psów w potrzebie- czasmi wystarczy podnieść wątek, coś napisać, na tamtych wątkach musi też "coś się dziać" ;) [quote name='Arwilla']Spróbuję się wbić w klimat... Miotam się zapewne od brzegu do brzegu (załóżmy, że mam na nogach raki alpinistyczne i nie wpadnę jak poprzednicy), wyciągam w błagalnym geście ręce do nieba (załóżmy, że jestem wierząca), histeryzuję (hipotetycznie), następnie rozdarta między psem a człowiekiem wybieram człowieka, ten wyciągnięty na brzeg (przyjmijmy, że moje 50 kg da radę wywlec z wody nasiąknięte 120 - olbrzymi był, tak?) okazuje się być lunatykiem, który podczas snu wyszedł z domu i teraz nie wie co się dzieje... Odwożę go więc do domu (załóżmy, że nie doznał szoku i pamięta gdzie mieszka), gdzie czeka na niego roztrzęsiona żona i gromadka dzieciaczków... Hipotetycznych, oczywiście... :D[/QUOTE] A tak szczerze- czy naprawdę ratowałabyś zboczeńca? Bo ja chyba bym mu jeszcze pomogła w tym podtopieniu ;) A na pewno nie narażałabym swojego dzielnego psa, który mnie uratował, żeby uratować zdegenerowaną jednostkę (uznaję zasadę "ząb za ząb" itd). Przy tym hipotetycznym ratowaniu zboka raczej nie przysłużyłabyś się społeczeństwu- ratowałabyś go żeby zgwałcił inną kobietę/y- a może i dziewczynkę? Chcę wierzyć, że Twoja odpowiedź była jedynie ironią- czy wręcz kpiną.
-
[quote name='pa-ttti']hehe:) i co jej powiedziałaś?[/QUOTE] :) Rozmawiałyśmy o Zuzi- Pani Iwona pytała, jak z Zuzią...-więc powiedziałam:eviltong:... (mam nadzieję że się nie gniewasz). Zabawy chihuahua chyba wszystkie są podobne- bo moje bawią się identycznie- w podgryzanie nogi, pościgi, siłowania... Albo to kwestia genów :D- widząc bawiącą się Lilę mogłabym pdstawić zdjęcie Milki w prawie identycznej pozycji. Po Zuzi widać piękniusi brzusio:loveu:- ładnie przytyła, równomiernie. A teriery- chociaż jak mam westa- o taaak- jak znajdzie sobie cel do wpatrywania (u mnie dobry jest balkon albo ...klatka szynszyli czy szczura) to siedzi przyczajony i czeka- ale jak ktoś zadzwoni do drzwi to robi największy raban ;) A Masza i Pepsi jakie ładne fryzurki mają:loveu:- już koniec wystawowej kariery? (Pamiętam do dzisiaj jak kręciłaś te papiloty- kiedy przyjechałam z mamą po Milkę- szczerze mówiąc pierwszy raz widziałyśmy na żywo jak to się robi- moja mama później jak wracałyśmy cały czas się pytała- ale jak taki piesek je? ona sobie tego nie zdejmie? i w ogóle tysiąc pytań- dla kogos nie związanego z kynologią to naprawdę niezłe przeżycie :D...
-
O proszę- to dobrze że tak się zakończyło. Kiedy Adi był mały- taki szczylek naprawdę- 2 m-ce- kilka razy był w pokoju jak szylki skakały i nawet mu podsuwałam pod nos żeby się przyzwyczaił- w razie jakby w nowym domu było inne zwierzątko. Ale on tego nie pamięta- wydaje mi się że zbyt bliska konfrontacja mogłaby skończyć się niedobrze. Ja kiedy teraz był u mnie, zuważyłam, że prawie identycznie reaguje na koty- jakby były to istoty z innej planety- taki jest ich ciekawy. Po prostu nie miał kontaktu z innymi zwierzętami przez cały ten czas kiedy mieszkał u G... Dobrze że szylce nic się nie stało- a sama wiem jakie one są sprytne i szybkie- ktoś nie mający szynszyli nawet nie podejrzewa że to bardziej wiewiórka niż królik (ja kiedy jeszcze nie miałam szylek, bardziej mi przypominały świnkę albo królika :D).
- 410 replies
-
- adi adonis ostentator
- hod.ostentator
- (and 3 more)
-
[quote name='kavala']To zależy jak daleko ktoś się posuwa z tą ironią. Ale jeśli chodzi o samobójstwa, to kiedyś dziewczynka popełniła samobójstwo po tym jak jakiś głupi filmik na którym ktoś ją próbował napastować pojawił się w internecie. Być może wiele osób nie postąpiłoby tak jak ona, czy to znaczy, że to jest tylko wina jej słabej psychiki? Prawdopodobnie nie, ale pomiędzy wyśmiać, a ośmieszyć jest różnica, jak z wszystkim i z tym trzeba mieć wyczucie.[/QUOTE] Prawdopodobnie chodzi o film nakręcony telefonem, na którym cała klasa znęca się nad nastolatką, upokarza ją? Nie wiem czy można te rzeczy porównywać- tamta ś.p.dziewczynka była maltretowana od dłuższego czasu przez swoich "kolegów" z klasy- ten film był tą przysłowiową "kroplą". Dokładnie pamiętam tę tragedię, oglądałam reportaż na temat tej dziewczynki (Uwaga w TVN). Chodzi mi o to, że tamten przypadek był znęcaniem się grupy dzieciaków nad dziewczynką w wieku dojrzewania- kiedy to psychika jest szczególnie wrażliwa, ma się różne kompleksy i b. łatwo jest takiego zakompleksionego nastolatka zranić. Jednak nie uważam żeby można to było porównywać z pisaniem postów- nawet jeżeli wszyscy wchodzą na jedną osobę (z czym kilka razy, na różnych forach się zetknęłam). Chociaż...- przez coś takiego podobno jedna dogomaniaczka wpadła w depresję... W kwestii prowadzonej dyskusji a propos ratowania psa czy obcego człowieka się nie wypowiem- tak naprawdę prawie każdy działalby pod wpływem b. silnych emocji, do tego dochodzą okoliczności (np pies się topi tuż obok, dziecko kilkadziesiąt m dalej- wtedy najpierw wyrzucam na brzeg psa i płynę po dziecko- i odwrotnie). Ale tak naprawdę dopóki się w takiej sytuacji nie znajdę- a jest to taki absurd, że szanse są b. nikłe- nie będę znała odpowiedzi na to pytanie. W ogóle trochę chora się robi ta dyskusja, mam wrażenie, że niedługo dojdziemy do prawa do aborcji- lub nie ;)
-
Westie w potrzebie/znalezione/zaginione
Vesper replied to Magda's topic in West Highland White Terrier
Dziewczynki- ta sunia która jest u siostry Sekkmet, to ta poczochrana bidulka? Cudna jest! I jaka elegancka! -
To boli- chociaż nawet jej osobiście nie poznałam... Taka wspaniała psinka!:loveu: Ludzie jednak są głupi- takie cudo na nich czeka, może dać tyle szczęścia, miłości, radości... A oni nie wiedzą o tym... Powinno chyba się bardziej uświadamiać ludzi ile szczęścia może dać pies- ie ocenia, nie osądza, nie krytykuje- po prostu kocha człwieka takiego, jakim jest... Co niekiedy mści się na zranionych psich serduszkach...:shake:
-
Pani Iwona pytała o Ciebie :) i o Zuzię- była ciekawa jak "sprawy" wyglądają:)
-
Westie w potrzebie/znalezione/zaginione
Vesper replied to Magda's topic in West Highland White Terrier
[B]Ania Z Poznania[/B]-adoptowałaś westinkę czy na DT do Ciebie jedzie? :) -
Westie w potrzebie/znalezione/zaginione
Vesper replied to Magda's topic in West Highland White Terrier
[quote name='masuimi33']daj mi namiar na siebie na pw;) zadzwonie jutro i ustalimy co robić z fantami [/QUOTE] [B]Podaję Ci nr tel do mnie: 798-759-695; i e-mail: [email]arielka186@wp.pl[/email][/B] Teraz będę miała już własny aparat, bo dostałam urodzinowy prezent przed czasem :D - wymarzony aparat- w poprzednim- drugim cyfrowym już- pękł mi wyświetlacz kiedy jechałam na skuterze (aparat był w torebce pod siedzeniem) i pan w serwisie powiedział, że nie opłaca się naprawiać- bo koszt to ok 150zł, a za aparat dałam ok 300zł... Teraz dostałam Olympusa:multi: więc fotki będą na bieżąco i w ogóle strasznie się cieszę- przepraszam że tak się chwalę, to z radości...:oops: W każdym razie będę mogła obfotografować fanty na bazarek, opisać- a co do reszty to już się umówimy :) [B]Masuimi[/B]- przepraszam, nie doczytałam że mam podać na pw- ale chyba nic się nie stało że podałam tutaj? -
A przez jaki program wstawiasz? Ja korzystam z Tinypic.com i najlepiej i się sprawdza ;) Wstaw kilka fotek:modla: może słodki pysio Lilki mi humor poprawi... Rozmawiałam z Panią Iwoną. Powiedziała, że faktycznie Milka mogła zresorbować płody w wyniku stresu...:roll:
-
[quote name='maga18'] a szokowac to ja nie mam zamiaru aczkolwiek Ci co oddaja swoje repy to czytajac to co napisalam moga myslec ze mam jakies eunuchy w domu i nie wiem do teraz jaki Ty mialas cel w tym by strone wczesniej piszac o tym ze niektore super hodowle oddaja reproduktory bo sobie z nimi nie radza - pochwalic sie chcialas w ich imieniu? a co do koemndy to ciezko mi powiedziec czy sama komenda w nich wywoluje chec do dzialania, czy sposob w jaki ja wymawiam, gesty jakie przy tym robie (klepie je po plecach) ciezko mi powiedziec, ale na ta komende sa w stanie gwalcic miski, nogi, rece, koldre i takie tam[/QUOTE] Nie bardzo rozumiem dlaczego miałabym chwalić się w imieniu jakiejś hodowli... Napisałam po prostu że nie powinno się oceniać, nie znając sprawy dokładnie- aże nie jest to moja sprawa, szczegółów podawać nie będę- i może na tym zakończę ten OT. Natomiast co do komendy jak się "bierze dziewczynkę" to wiem że istnieje, bo dwa razy kryłam swoje suki. Nie miałam jednak pojęcia, że to działa w ten sposób- chodzi mi o to, że pies ma zakodowane że "branie dziewczynki" tak mu się kojarzy z samym aktem krycia, że jak napisałaś- gwałci miski itd... Myślałam, że do tego potrzeba jeszcze zapachu suczki... No ale z drugiej strony cały czas się uczę- zawsze się czegoś nowego dowiedziałam;). Z Twojej hodowli kojarzę psa Bacardi Rigo Gattaca, bodajże z zeszłorocznej wystawy w Radomiu...
-
[quote name='westie_justa']aha... no to coś mi się pokręciło bo wydawało mi się że mówiłaś ze ona jest siostrą Milki;) a to ona jest z innej hodowli?[/QUOTE] Siostrą Milki i to z jednego miotu jest Lilka Pa-tti :) Chicca- Bianca Pociechy Agniechy- nie jest z nimi prawie wcale spokrewniona (mają jakiegoś wspólnego przodka w 4-tym pokoleniu) no i jest z zupełnie innej hodowli. Teraz mam takie wielkie marzenie- chciałabym kupić chłopaczka dla moich dziewczyn- pieska, który ma w rodowodzie długo- i krótkowłose chihuahua. Mam też swoje wymarzone "pochodzenie" dla niego- idealnie pasowałby dla obydwu moich dziewczynek ;) Ale chwilowo kiepsko stoję finansowo- mam nadzieję że to się zmieni. Jednak własny reproduktor to zupełnie inna bajka...
- 851 replies
-
- bianca pociechy agniechy
- chihuahua
- (and 3 more)
-
No właśnie z tymi bucikami to jest problem- ale tej zimy odzieję moje małe w kombinezony i buciki- żeby mogły normalnie wychodzić:cool3:. Buciki będę chyba kupować w sklepie YorkChampion- tam maj ą rzeczy w prawdzie drogie- ale wolę raz wydać więcej, niż później zwracać towar i szukać nowego... Możliwe nawet, że kupię takie buciki latem- właśnie z tego powodu, że latem zimowe ciuszki są tańsze, no i myślę że będzie wybór- bo kupując buciki przez internet tego nie zrobię- muszę je zobaczyć "na nodze"- czy są wygodne, nie spadają itd.
- 851 replies
-
- bianca pociechy agniechy
- chihuahua
- (and 3 more)
-
Rap na cztery łapy w poszukiwaniu Bobisiowego domku :)
Vesper replied to Drzagodha's topic in Już w nowym domu
Witam po raz pierwszy Bobika- jak na razie podnoszę- oby na pierwszą! -
Boże dlaczego tyle sów spotyka taki los... pytanie retoryczne oczywiście. Biedna Lea... Ale super że ją wyprowadzasz, na pewno czeka na spacery z Tobą- dajesz jej chwile radości, być może to właśnie ją trzyma żeby się nie wycofała... Gorąco pozdrawiam i będę ogłaszać dalej- bo tam już na kilku termin chyba wygasł... I nowy tekst- bardziej coś łapiącego za serce.
-
Chicca to jeszcze małolata- nawet roku nie ma... Jest po Per sempre Lu Imparato i Obligata Alet
- 851 replies
-
- bianca pociechy agniechy
- chihuahua
- (and 3 more)
-
[quote name='Asiaczek']Było trochę zamieszania z tym wściekłym nietoperzem. A poza tym z zasady Oddziały dają wykaz wystawców/godziny sędziowania tak +/- na tydzięn przed wystawą:) pzdr.[/QUOTE] Asiaczku- czy to co wkleiłam jest ważne? Bo ja dostałam wczoraj tę wiadomość.
-
Widzieliście to? Dotyczy osób z ok. W-wy. [url]http://www.warszawa.zkwp.pl/oddzialy.php?oddzial=warszawa[/url]