Jump to content
Dogomania

Vesper

Members
  • Posts

    3622
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Vesper

  1. Dziewczyny- ja, tak jak ci państwo, jestem z Warszawy- ew. mogłabym ją przetrzymać u siebie ale raczej nie długo- tak jak pisałam mam sukę w drugiej poł. ciąży, termin ma na ok. 10-tego, dokładnie nie wiem, bo dzisiaj poszłyśmy do weta, i tego, który robi USG akurat nie było- mam przyjść dopiero w poniedziałek po 15-stej...: Roll: Szkoda że taki moment i nie mogę dać normalnego tymczasu- ale ze dwa dni mogłabym ją przetrzymać (tylko szkoda że to 10-ty, akurat wtedy na kiedy wd moich wyliczeń Milka ma termin). No i trochę mogę ją doprowadzić "do porządku"- mam westa, więc mniej więcej umiem wytrymować, gorzej ze strzyżeniem- chociaż jak kiedyś byłam wolontariuszką na Paluchu to strzygłam psy P.Dyrektor :P
  2. Lecę do weta z Milą, zapytam o uszy co myśli o czyszczeniu przy alergii pokarmowej. Swoją drogą ja po 5-ciu latach ostatnio dowiedziałam się, że mój Paco też ją ma (jak i rudą łapkę którą liże), więc chyba większość westików niestety... Wet doradził suchą karmę (Purina wet.), ale na rybach, nie na mięsie. OK, zaraz wrócę...
  3. A co to jest event? Wydarzenie o którym pisałam?:oops::oops::oops: ...u mnie jest burza i posty skaczą :/
  4. Napisałam do znajomej, która ma fundację pomagającą małym pieskom (Mikropsy do adopcji). Wypytała mnie o nią, poprosiła o fotki- chcemy wrzucić małą na Facebook- może jakiś domek się odezwie... Z tym, że nie będzie to wydarzenie, bo ich robić niestety nie umiem:oops: tylko taki post i do tego skradnę (chyba mogę?) kilka fotek z tego tu wątku i tam zamieszczę... Co Wy na to- a szczególnie Ty, Toyota? Maisuimi, chodzi Ci o fotki rzeczy na bazarek, jak rozumiem.:cool3:
  5. Bardzo bym chciała pomóc- niestety u mnie DT w tej chwili niemożliwy ze wzgl na zbliżający się poród- a Milka, szczególnie w tym stanie, nie zaakceptuje obcej suni w domu. Ale popytam znajomą która prowadzi fundację Mikropsy do Adopcji- może będzie miała domek, chociaż nie mogę nic obiecać...
  6. Q***** (przepraszam Cię bardzo- ale ostatnio ta bezsilność mnie dobija), i nie ma tymczasu na CITO? Ja jak pisałam- dopiero pod koniec sierpnia będę mogła wziąć psinkę jakąś na DT, (BDT), bo za jakieś dwa tygodnie moja suczka chihuahua rodzi i nie mogę w tym czasie jej stresować... Później też- maluchy, dodatkowo wyjeżdżają rodzice i tu nie wiem, czy Koka będzie u nich i będę do niej jeździć dwa razy dziennie- czy wezmę do siebie- to zależy od zachowania Milki. Do wczoraj miałam dodatkowo psa ode mnie z hodowli, który po pół roku został zwrócony jak zużyta, niepotrzebna rzecz... na szczęście w ciągu dwóch tygodni oddałam go za darmo rodzinie z Wrocławia :). Wydzielina z krwią to brzmi makabrycznie- trzeba ją wyciągnąć i porządnie przebadać- łącznie z prześwietleniem mózgu (tak mi się wydaje- pamiętam co mówił wet, jak mój Paco chorował na uszy). Czy ten wet w schronie zdiagnozował ją dokładnie- tzn podał nazwę schorzenia? I tak jak mówisz- dziś wyczyścił, ale jak będzie jutro, czy ktoś tego dopilnuje- nie ma na to gwarancji :( Aha- moment- o jakiej rezerwacji mówisz? Ma rezerwację w jakimś hoteliku czy gdzieś? Problem to dojazd?
  7. [quote name='Sarunia-Niunia']Problem z uszami wraca, wiem, bo przerabiałam to z moją jamniczką... Ale idzie się do lekarza i leczy... raz, drugi, piąty, dziesiąty... To nie jest jakieś bardzo kosztowne leczenie... Ale to nie jest powód do pozbycia się Maluszka...[/QUOTE] U westów problemy z uszami to niestety częsta dolegliwość- mój Paco dwa razy chorował, dostawaliśmy taki preparat easOtic firmy Virbac do "wstrzykiwania" (taka rurka z dozownikiem) prosto do chorego ucha- później trzeba było masować. Wyleczyłam Paka, ale wet mnie ostrzegał, że to może wracać niestety... A tak w ogóle dziewczyny- oferowałam swoją pomoc, i jest to ciągle aktualne- także fanty na bazarek czekają w dwóch dużych torbach. Trochę się nie odzywałam, miałam w domu zamieszanie, bo wrócił mi pies z mojej hodowli- staffik, i dopiero wczoraj pojechał do nowego domku :) Ale już mam czas i dużo chęci żeby pomagać.
  8. [quote name='pa-ttti']to super, cieszę się że udało się Adiemu nowy dom znaleźć. Natalia, nie wiem czy wiesz, ale Adi to nasza "rodzina", wnuczek naszej Orki:) Psiak jak wynika z opisów musi mieć naprawde fajny charakter, i jest odważny. W końcu zmiana domu to często traumatyczne przeżycie dla psa, a w jego przypadku 2 takie sytuacje miały miejsce w krótkim czasie, i poradził sobie super. Jeszcze raz gratuluję:)[/QUOTE] Tak, pies poradził sobie, ale przeżył to, co widać np chociażby w takiej sytuacji, gdy zostawia się go samego (np w pokoju). Wtedy płacze... U mnie po kilku dniach przestał, kiedy zobaczył że wracam do niego- u Natalii na razie też nie chce zostawać sam (ja myślę, że boi się porzucenia po prostu), ale powiedziałam że po kilku dniach, jak zobaczy że się do niego wraca, problem sam zniknie... To właściwie jedyna rzecz, którą da się zaobserwować na pierwszy rzut oka- no i jeszcze ta ogromna potrzeba miłości- u mnie czuł się zagubiony, a żeby nie robić mu wody z mózgu, starałam się za bardzo nie przyzwyczajać go do mnie- żeby nie znosił później kolejnego rozstania. Ale widzę, że wszystko idzie w dobrym kierunku- Adiś na szczęcie ma silną psychikę, ciągle jest ufny, grzeczny (Natalia jest pod wrażeniem że on tyle rzeczy rozumie- a to dopiero początek jego możliwości- teraz jest chyba w najlepszym okresie jeżeli chodzi o naukę (rok i prawie dwa m-ce).
  9. Ja również mogę się wyrazić w samych superlatywach...:) Ogromnie się cieszę, że Adiego polubiła cała Rodzina Natalii- z małą Tosią też wygląda na to, że będzie miał super kontakt :) -niedawno rozmawiałyśmy przez telefon. To jest zupełnie inna sytuacja, gdy decyzja o nabyciu psa jest akceptowana przez całą rodzinę, a nie tak jak było w poprzednim domu... [B]Natalia[/B]- rozumiem że przejmujesz wątek jako właścicielka? :)
  10. To karma Puriny z łososiem- wet mówił, że ryby są lepsze dla alergików... I to swędzenie to jest od alergii właśnie?
  11. [quote name='pa-ttti']opowiadaj, jak przebiegła wizyta?:)[/QUOTE] Adiś oczywiście był uradowany że ma "gości"- na powitanie wskoczył na Natalię i pokazał Jej jak to ładnie potrafi ciągnąć na smyczy (co było nawet dobre, bo miała okazję przećwiczyć "poskramianie" temperamentu ciągnącego staffika). Szło im całkiem nieźle :) Odprowadzałam Natalię z Adim na smyczy i jej koleżankę do samochodu- chciałam niepostrzeżenie "zniknąć", tak, żeby Adi nie płakał. Ale było OK, Ładnie poszedł z dziewczynami do samochodu. Pierwsze wieści z nowego domu dopiero jutro rano, dojadą pewnie w nocy, więc umówiłyśmy się na telefon już jutro.
  12. Już podaję link i zapraszam :) [URL="www.dogomania.pl/threads/206949-Galeria-pieska-imieniem-PACO"]www.dogomania.pl/threads/206949-Galeria-pieska-imieniem-PACO[/URL]
  13. Witam Nanę i jej Panią :) Zapraszamy też do naszej, Pakusiowej galerii.:)
  14. Trzymam kciuki: Kciuki: Super są te Twoje dziewczyny- a przy odpowiednim żywieniu i leczeniu skórka niedługo będzie zdrowa...
  15. Z tego co się zorientowałam, na sierści naszych westików najlepiej zna się Pieseczkowo- może jej zapytaj co tu zrobić? Może samą główkę do porządku doprowadzić (ja myślę, że delikatnie mogłabyś podciąć nożyczkami sierść np nad oczami...?)
  16. Na żywo nie jest tak źle- wcześniej, jak to pisałam, widziałam tylko fotki- od razu po fryzjerze... Przy okazji okazało się że Paco, jak duża część westików, ma alergię pokarmową (objawia się to np brzydką zrudziałą sierścią na jednej łapce) i dostał (tzn od mojej mamy dostał) worek karmy Puriny dla alergików- bardzo mu smakuje. Ale jakoś nie jestem przekonana co do tej alergii- pierwszy raz ktoś (wet czy groomer) coś takiego powiedział... Trzeba będzie skonsultować.
  17. Nie wiem, ja bloga nie mam, ale fajnie mi się czyta takie humorystyczne historie w których narratorem jest pies :D Jak fajnie napisane- są naprawdę niezłe, ostatnio nawet ktoś książkę na podst. swojego bloga wydał... (muszę o szczegóły się mamy zapytać, bo ona cały czas czyta ten blog). Oczywiście buziaki dla Justynki i Dotki :)
  18. Ja też z Pakusiem, który dziś wrócił od rodziców się melduję u dziewczyn :) [B]Pieseczkowo[/B]-a nie ma jakichś przeciwwskazań żeby tą chorą skórę podrażniać trymowaniem? Ja nie wiem, ale jakoś tak sobie pomyślałam...
  19. Super fotki! :) Mogę tylko pozazdrościć że nie zaczęłam z Pakiem "za młodu" ;)
  20. Pakuś już w domu. Obwąchał wszystkie kąty, siknął na środku pokoju zaznaczając teren:diabloti: (zostało mu to wybaczone ze względu na okoliczności). Teraz leży na "psim" fotelu i patrzy z góry na swoje dziewczyny- zadowolony, uspokojony:p Adiś z Natalią (co ja plotę- Natalia) dzwoniła z podróży- są już zaprzyjaźnieni, Adi nawet ładnie znosi podróż. Jutro ma zadzwonić, bo pewnie dojadą w nocy- dziewczyny zmęczone i nie chcę jej męczyć jeszcze telefonami. Wreszcie spokój i pierwszy raz od dwóch tygodni zasnę spokojna...:p Teraz uwagę muszę skupić na przyszłej mamie- jest co robić...
  21. US jest tylko i wyłącznie od rejestrowania suk hodowlanych (za każdą płaci się rocznie poniżej 40-stu zł) i bodajże też repków- ale tego nie wiem, nie mam repa w swojej małej "hodowli". ZK i PKPR (od niedawna) wystawia psom dokumenty i o ile wiem, są to jedyne dwie legalne org. kyn w Polsce (chyba że jakaś ostatnio powstała ;)). Dziewczyny- serdecznie Wam współczuję. Nie można tego zostawić. Mogłybyście mi na pw napisać, jakie rasy ona jeszcze "hoduje"? Być może będę coś mogła...
  22. Qrczę, to jak miał je po te 500zł, to tylko szkoda myśleć, jak te psy były żywione, jaka opieka wet. dla nich i suki...
  23. Mój Paco jutro wraca do domku- niedawno była Natalia, wzięła Adiego, i pojechali. Mam nadzieję, że wszystko w nowym domku będzie dobrze... A Pakuś po fryzjerze- szczerze mówiąc góra ładnie, za to dół zrobiony "na szkota"- zamiast firany spódnica (czyli nie wycieniowane, coraz dłuższe włosy na brzuchu, tylko równo ciachnięta granica-krótko-długo..._, piękną pakusiową chryzantemkę też podciął (chyba też "na szkota " czy "na sznaucera"). Na szczęście Paco na wystawy nie jeździ, bo bym się wkurzyła... Ale trudno- ten fryzjer to był prezent dla nas od mojej mamy- nie mogę wybrzydzać... :) Bokobrody odrosną, a psiak prezentuje się porządniej- jutro mam mieć kabel USB, postaram się wkleić fotki.
  24. I ma teraz biedny uraz? Ja też miałam podobną przygodę- wywróciła mi szczeniaka (na smyczy) wolno biegająca suka w typie husky. Ariel była mała, jeden z pierwszych spacerów- ale do dzisiaj muszę schodzić hyskowatym z drogi bo by było szarpanie się smyczy w ich stronę (zapamiętała to, a że to staffik, to zadziora bywa).
  25. Adi przed chwilą został zapakowany do auta- i pojechał z Natalią do Wrocławia...:)
×
×
  • Create New...