klaki91
Members-
Posts
1621 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by klaki91
-
Z innej beczki- serio w Danii nie można psów trzymać w bloku? ????
-
Strzelaj :)
-
Z moich doświadczeń wynika, że to zależy od psa. Moja poprzednia suka miała świetną "pamięć" do ludzi i cieszyła się na widok kogoś, kogo nie widziała rok czy dwa lata. Natomiast obecna cieszy się na widok tylko kilku osób (z którymi ma regularny kontakt), a do innych podchodzi z ogromną nieufnością, mimo że je poznała. Potrafi oszczekać znajomą, do której jeszcze 3 miesiące temu się łasiła. Ciekawa jestem z czego to wynika, jedyne co przychodzi mi do głowy to to, że poprzednia suka miała o wiele lepszy węch, a ta obecna czasami zachowuje się jakby ten zmysł był u niej upośledzony.
-
A ja tam często kąpię moją krótkowłosą sukę. Ona dużo pływa, lubi włazić w błoto i praktycznie po każdym dłuższym spacerze ląduje w wannie (ale to jest opłukiwanie wodą, czasami myciem szamponem łap i podwozia). Taką prawdziwą kąpiel ma raz na 3 tygodnie, ale wkładam ją do wanny częściej żeby ją całą opłukać, bo jestem bardzo mocno uczulona na roztocza i pyłki. Dla mnie pies myty 2-3 razy w roku śmierdzi :P
-
Ja tam się wtrącam jak widzę, że moja suka się spina, a nie ma ku temu powodów :) chociażby dzisiaj- siedzimy sobie na rozłożonym kocu, ruda memła piłkę, nagle podbiega do nas jakiś pies i nieśmiało podchodzi merdając przyjaźnie ogonem. Moja już uszy po sobie, mordercze spojrzenie, marszczenie mordy i warczenie, bo pies śmiał podejść, a ona "tych pchlarzy" nie lubi.... Dzięki mojemu wtrąceniu obwąchała się z nim bez problemu, podbiegacz polazł w swoją stronę, ruda wróciła do memłania piłki i wszyscy zadowoleni. A tego owczara to ci szczerze współczuję...na poprzednim osiedlu miałam kilka takich, co to miały chyba robić za yorki wyprowadzane dookoła bloku (choć patrząc na mieszkańców odnosiłam wrażenie, że ci z yorkami więcej chodzą niż ci z owczarkami). Jednego obserwowałam od brzdąca i widziałam jak z miesiąca na miesiąc rośnie nieokrzesane wielkie bydle. Kiedyś go mijałam i widziałam jak stawał dęba na widok innego psa (właścicielka ratowała się łapaniem za drzewo, bo by ją pies przeciągnął po chodniku)- zastanawiałam się, co będzie jak kiedyś go nie utrzyma. Pech chciał, że miałam okazję na własnej skórze się dowiedzieć jak szłam z moją suką, która była świeżo po operacji i miała szwy założone. Pies tak miotnął swoją właścicielką, że ta wylądowała w krzakach, puściła smycz i zaczęła się drzeć jakby ją mordowali, a pies ruszył na rudą. Całe szczęście, że ja nie z tych, co to się boją butów i głosu używać. No i że nie boję się wielkich psów. Wolę nie wiedzieć, co będzie jak ten owczar zaatakuje dziecko wychodzące na spacer ze swoim czworonogiem. Ja sie przyznaję, że interweniowałam kilka razy u SM i obiecali, że zaczną wysyłać więcej patroli w godzinach, w których ludzie zwykle z psami wychodzą na spacery. Pewnie się sypnie trochę mandatów nawet tym, którzy nie mają agresywnych psów, ale puszczają je luzem, no ale mam nadzieję, że uda im się też dorwać tych, którzy psów mieć nie powinni skoro nad nimi nie panują.
-
pamiętaj, że rodowód to gwarancja pochodzenia, a nie zdrowia :)
-
Chcesz być odbierana jako partner do dyskusji to cofnij się o dwie strony i przeczytaj jeszcze raz wszystko co zostało napisane. Może to uzmysłowi ci jak daleko zabrnęłaś z nadinterpretacją i szukaniem dziury w całym.
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Jedyną osobą, która widzi tu jakieś fantastyczne historie wyssane z palca jesteś ty :) o czymś to chyba świadczy
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
myślę badmasi, że jednak problem nie tkwi w nas, a w twoim braku umiejętności czytania ze zrozumieniem :)
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
jakimi miejskimi legendami? skąd w ogóle wytrzasnęłaś to, że nie mam w ogóle do czynienia z szetlandami? i co rozumiesz pod tym pojęciem? Ktoś napisał to samo, co piszesz (pisałaś) ty, a ty wyskakujesz z "opowiadaniem nieprawdy". Gdzie tu jakaś logika? Nie przesadzałabym też z tymi hodowlami kiełkującymi jak grzyby po deszczu. Szetlandy wcale nie są popularne w Polsce.
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
no ładny piesio, ale czy nie jest jeszcze za mały?
-
badmasi o co właściwie ci chodzi? twierdzisz, że w rasie generalnie nie ma problemu z lękliwością, a jednocześnie na tym forum, w tym temacie: http://www.dogomania.com/forum/topic/138900-zanim-kupisz-sheltie-sheltie-a-collie-r%C3%B3%C5%BCnice-podobienstwa/ jeszcze rok temu pisałaś coś takiego: Talia zwróciła na to uwagę, ja też zarzuciłam przykładem a ty się spinasz, jakbysmy napisały, że trzeba przeprowadzić eksterminację rasy, bo uchodzi za dość lękliwą.
- 15718 replies
-
- 1
-
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
No tak, hodowcy rasy którzy siedzą w niej X lat nie mają racji, osoby które znają lękliwe szetlandy (w rękach osób, które potrafią psa wychować) nie mają racji, ja nie mam racji, bo poznałam tylko kilka lękliwych sheltie :D rację masz ty, bo masz nielękliwego szetlanda w domu, nie mam więcej pytań :D Jasne, że szetland NIE POWINIEN być lękliwy, ale wiadomo teoria teorią, a co w praktyce się dzieje... ;) Lękliwe szczenię może się pojawić również w dobrej hodowli.
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Nie wiem czemu cię tak ubodło to, że ktoś może mieć o rasie inne zdanie niż ty, nie ja jedna w końcu twierdzę, że w tej rasie występuje problem z lękliwością. Być może wybór odpowiedniej hodowli i miotu po odpowiednich rodzicach daje gwarancję tego, że szczeniak lękliwy nie będzie.
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Przez chwilę tak, ale raz dwa zrobiło się z tego bagno i wyzywanie ludzi, którzy starali się pomóc (a nieświadomie szkodzili, np. puszczali do psa swoje psy licząc na to, że to go przekona do podejścia), więc się ulotniłam. Hodowców nie poznałam, czytałam tylko to co pisali na wydarzeniu :)
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Niestety nie pamiętam :( a wydarzenie już dawno nieaktualne, bo pies koniec końców dał się złapać. W każdym bądź razie wyrażany był podziw dla tego pieska, że mimo tak dużej liczby poszukujących jest w stanie wszystkich wyprowadzić w pole i że ta nieufność i strachliwość to właśnie cechy rasy :) ja stwierdziłam że nigdy szetlanda sobie nie sprawię jeśli one rzeczywiście takie są :D
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Z tą strachliwością to racja, jakiś czas temu w Poznaniu była wielka akcja łapania szetlanda, który się czegoś wystraszył. Pies nie reagował zupełnie na nic był tak przerażony.... Wypowiadali się hodowcy, którzy twierdzili, że to "cecha rasy" i że "one takie są", więc pewnie ten pies nie był jakimś wyjątkiem.
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
To dla porównania ja mam suczkę a la podengo mini ważącą 7-8 kg, która bez problemu przebiega dystanse >20 km (a łapki ma krótkie) i nawet po takim zasuwaniu jest gotowa iść jeszcze na dłuuugi spacer połączony z aportowaniem, pływaniem itd. Po prostu jest bardzo żywiołowa i wręcz trzeba ją stopować i wyciszać. Z kolei moja poprzednia psina (30 kg) nie lubiła biegać zbyt długo przy rowerze, nie bawiło jej to, podobnie jak psa LeCoyotte :) Pies przyzwyczaja się do trybu życia właściciela tak naprawdę :) generalnie większość ludzi nie ma problemu z przyzwyczajeniem psa do tego, że są dni w które dzieje się więcej, jest więcej aktywności i dni, w które leży się na kanapie, bo pani akurat nie ma czasu albo się jej nie chce zasuwać na rower czy wieczorne bieganie :) Moja bardzo aktywna suczka bez problemu wytrzymywała nawet 3 tygodnie spacerów po 15 minut (w weekendy dłużej), gdy miałam nawał zajęć, sesję itd. Oczywiście dostawała pod koniec trochę jobla, ciągle przynosiła zabawki, gapiła się na mnie wyczekująco czy zabiorę ją na spacer, no ale nie demolowała chaty ani nic z tych rzeczy. To zadręczanie pytaniami jest bardzo mile widziane przez hodowców :D
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
oj tak.... moja suczka nie wygląda na zołzę, wręcz przeciwnie i to jest jej (i moje) przekleństwo, choć ja się nie szczypię i zawsze lojalnie ostrzegam, że może użreć, więc mają ją ignorować. I o ile obcych ludzi chronię przed jej zębami (zero zaczepiania, nawet po łapach komuś raz dałam w pociągu jak się do niej pchał mimo mojego ostrzeżenia), o tyle rodzinę mam gdzieś :D nie słuchają to nie, kilka razy pod moją nieobecność komuś pokazała zęby albo ostro szczeknęła i nagle zaczęli mi wierzyć, że to nie jest psi aniołek ze schroniska (jak to się często te psy przedstawia ;))
- 17 replies
-
- pies
- schronisko
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Ja już nie wiem, czy opieprz jaki zbiera czasami moja suka to zwykły OPR czy może korekta :D żadnego zachowania zastępczego nie dostaje, no czasami ma usadzić zad na ziemi zamiast się niepotrzebnie spinać albo się położyć i uspokoić. Natomiast stosowałyśmy korekty pod okiem szkoleniowca i to były krótkie ostre szarpnięcie, często połączone z "fe". Nie na kolczatce, nie na obroży tylko na zwykłych szelkach :) Prawdę mówiąc to po wzięciu mojej suki ze schroniska miałam podobnie jak ty- zagłębianie się w tematy szkoleniowe, pochłanianie for (wtedy na topie było szkolenie pozytywne) i jakichś opracowań i prawdę mówiąc do mojego psa dotarłam dopiero wtedy, gdy wyluzowałam i włączyłam zdrowy rozsądek. Tak był wychowywany mój poprzedni pies i nie wiem co mi odbiło przy obecnym- może to dlatego, że nie miałam jej od zupełnego szczeniaka i nagle spadł na mnie milion problemów.
-
Suczka ma się już całkiem dobrze :) biega, szczeka, jest pełna energii, tylko schudła mocno ;) Wyniki bardzo się poprawiły, AspAT dwa razy większy niż norma, AIAT też mocno spadł, bilurbina w normie, reszta też już albo w normie albo niewiele ponad nią :) za tydzień kolejne badanie krwi i zobaczymy czy dalej spada. Zrobili też jej kolejne RTG, wszystko ładnie wygląda. Póki co koniec z kroplówkami i antybiotykiem, teraz w domu dostaje RC Hepatic do jedzenia i pół tabletki Hepatiale Forte. Dobrze, że byłam w mieszkaniu, gdy pojawiły się pierwsze objawy i że trafiłam od razu na bardzo dobrych weterynarzy (szczerze polecam klinikę Elwet w Warszawie)
-
o ten tekst świetnie opisuje mnie sprzed kilku lat, gdy na fali szkolenia pozytywnego za nic w życiu nie byłam w stanie szarpnąć moją suką czy na nią wrzasnąć, gdy ta dostawała szału na widok innego psa albo przebiegającego człowieka :) pewnie gdybym się tak nie zatraciła w poszukiwaniu jedynie rozwiązań oferowanych przez szkolenie pozytywne tylko trzy razy ostro opieprzyła psa za złe zachowanie to dzisiaj byłoby o wiele lepiej :)
- 17 replies
-
- pies
- schronisko
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
No to nie ma dramatu :) moja dostawała szału jak ktoś wchodził, chciała bardzo się przywitać (jest towarzyska), ale jednocześnie bardzo się bała, reagowała agresywnie na jakiekolwiek próby pogłaskania/zagadania. Bardzo możliwe, że masz po prostu lękliwego i niezbyt towarzyskiego psa. Za wiele niestety nie zmienisz, psy są różne, podobnie jak ludzie ;) Z tego co piszesz wynika, że suczka zachowuje się poprawnie, tj. nie rzuca się od razu tylko najpierw jasno daje do zrozumienia, że nie życzy sobie kontaktu. Można próbować ze smakołykami, pozytywnie kojarzyć jej dotyk obcej dla niej osoby. Bardzo dobrze, że zmieniłaś miejsce posłania, fajnie też że suczka sama idzie do siebie- warto to wykorzystać i wprowadzić komendę "na miejsce", bo zajmie wam to tak naprawdę chwilę skoro ona się nie nakręca na gości- jak będziesz widziała, że ma dość kontaktu to najzwyczajniej w świecie odeślesz ją na posłanie. Ja niestety nikogo z Gdańska nie znam, ale na pewno są tam dobrzy specjaliści, gorzej by było jakbyś była z jakiejś małej pipidówy, a tak...pewnie będzie w kim wybierać :)
- 17 replies
-
- pies
- schronisko
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Najpierw trzeba stwierdzić podłoże tego zachowania ;) moja suczka zachowuje się podobnie i mimo dużej ilości ćwiczeń problemu nie udało się niestety wyeliminować. Zaakceptuje obce osoby, ale nie lubi być przez nie dotykana. U nas wynika to ze złej socjalizacji, nie wiadomo co ją w życiu spotkało, a podobnie jak twoja- w schronisku była milutka, psi aniołek, a po pewnym czasie u mnie (już od pierwszego dnia) zaczęła pokazywać różki. Moja suczka jest też bardzo lękliwa, niestabilna psychicznie i terytorialna. Z tego co piszesz wynika, że Twoja też jest lękliwa. NIektóre psy (i nie jest ich wcale mało) nie lubią być dotykane przez obcych ludzi, zwłaszcza że tacy ludzie zwykle klepią psy po głowie, naciskają okolice uszu itd., czyli głaszczą psa tak, jak się tego robić nie powinno ;) Generalnie w takich przypadkach poleca się pozytywne kojarzenie obcych osób poprzez zabawę, smakołyki, budowanie zaufania psa do przewodnika, zapewnienie psu w domu miejsca, w którym może się schować i nikt nie ma prawa go z niego ruszyć (poleca się klatkę albo taką materiałową budę) Jest tu trochę tematów poświęconych wyprowadzaniu na prostą psów nieufnych i po przejściach, na pewno coś znajdziesz :) na pewno musisz informować ludzi spotykanych na spacerach, że mają jej nie głaskać. Nie chodzi tu jedynie o ich zdrowie, ale przede wszystkim o zdrowie psychiczne Twojej suki. Im więcej niechcianego przez nią kontaktu tym większe szanse, że niedługo zamiast warczeć zacznie się od razu rzucać. Co do próby ugryzienia dziadka- jak to wyglądało? Zwykle jak pies chce ugryźć to gryzie, człowiek nie ma aż takiego refleksu, żeby tego uniknąć. Myślę, że najrozsądniej byłoby znaleźć czas i pieniądze na kontakt z jakimś szkoleniowcem z waszych okolic, który by pomógł rozwiązać problem.
- 17 replies
-
- pies
- schronisko
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Na to jakie masz skojarzenia nie mam wpływu :) historia przytoczona tylko i wyłącznie po to by pokazać, że: Nie oznacza to oczywiscie, że szczeniaka nie trzeba socjalizować i ograniczać się do wychodzenia z nim na trawnik przed blokiem. Nie można jednak popadać w paranoję pt "pokażę psu X rodzajów nawierzchni i zabiorę go na zawody wyścigów konnych, bo a nuż kiedyś będziemy w stadninie na wakacjach i co jak się będzie bał koni?"