klaki91
Members-
Posts
1621 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by klaki91
-
[quote name='Lilth']Kurczę, tu pozytywne opinie o Grzybowie, gdzie indziej natrafiłam na negatywne, no ale tam mam najbliżej, więc wypada na to że się wybiorę. Ma ktoś jakąś mapkę jak trafić na plaże dla psów dla osoby, która będzie tam pierwszy raz? Nie potrafię nic takiego znaleźć. Chodzi mi o taką bardziej dokładną niż tą powyżej, typu od rynku kieruj się bla bla.. :P[/QUOTE] daj znać gdzie się zatrzymujesz to ci rozrysuję ;) ogólnie to nie jest nic trudnego, byle się dostać do ścieżki rowerowej które leci wzdłuż wybrzeża i iść nią w stronę Kołobrzegu
-
Brok- wulkan niekończącej się energii! Jak to wyżeł!
klaki91 replied to Wola istnienia.'s topic in Foto Blogi
Jejku jaki śliczny :loveu: ja bym bardzo chciała wyżła (i cocker spaniela), ale pewnie nie w ciągu najbliższych 5 lat... choć ostatnio miałam możliwość przygarnięcia szczeniaka w typie wyżła niemieckiego krótkowłosego, ale głos rozsądku był silniejszy od głosu serca :cool1: -
[B]Psia plaża w Grzybowe (pod Kołobrzegiem)[/B] całkiem fajna, poustawianie co ileś tam metrów stojaki z woreczkami na psie kupy, psów niewiele, właściciele raczej ogarnięci, dbają o to żeby czworonogi nie stanowiły problemu i pytają o to czy mogą się zapoznać. Rzadko chodzę na plażę, ale w tym roku zrobiłam wyjątek i codziennie z suką idziemy popływać ;-)
-
Psia plaża w Grzybowe (pod Kołobrzegiem) całkiem fajna, poustawianie co ileś tam metrów stojaki z woreczkami na psie kupy, psów niewiele, właściciele raczej ogarnięci, dbają o to żeby czworonogi nie stanowiły problemu i pytają o to czy psy mogą się zapoznać. Rzadko chodzę na plażę, ale w tym roku zrobiłam wyjątek i codziennie z suką idziemy popływać ;)
-
[quote name='tojm'] Wiem jak chciałabym sprawdzić psa przed zakupem, tyle, że... ofert sprzedaży nie widzę... [/QUOTE] a dzwoniłaś do jakiejkolwiek hodowli? Hodowcy najlepiej się orientują kto, gdzie i kiedy będzie miał miot.
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
[quote name='lisiasta']Ok, czyli rozumiem, że mimo wszystko powiedzieć o zwrocie kosztów i o tym piśmie, dodatkowo zgłaszać to na policję czy jeśli zwrócą mi koszty to już nie? Pani profesor: "pójdź do apteki i zapytaj, czy nie wydadzą Ci paragonu [I]wstecz[/I]" - zapytam o to jutro! dziękuję![/QUOTE] Zgłaszaj koniecznie i to jak najszybciej! Dostaną najprawdopodobniej mandat, najlepiej jeszcze zaznacz, że pies to amstaff i koniecznie zwróć uwagę na to, że mógłby równie dobrze zaatakować dziecko, które przyszło z psem i rodzicami na wybieg gdyby niechcący stanęło mu na drodze itd. I że dzisiaj Twój pies, a jutro ofiarą może paść człowiek. Zgłoszenie będzie stanowiło kolejny dowód w sprawie, gdybyś zdecydowała się z tym iść do sądu. Zbieraj wszystkie paragony, zaświadczenia, kwitki od lekarzy i weterynarza. Pamiętaj o tym, żeby wysłać wezwanie na druku ZPO! Co do samej sprawy sądowej (gdybyś jednak chciała im narobić problemu) to przysługuje Ci odszkodowanie i zadośćuczynienie. W uproszczeniu na kwotę odszkodowania składają się właśnie wszystkie koszty związane z opieką lekarską, zniszczonymi wskutek ataku przedmiotami (np. porwana koszulka), utrata zarobków (gdybyś musiała na kilka dni wziąć wolne w pracy) itd., a zadośćuczynienie przysługuje za naruszenie dóbr osobistych- na przykład zdrowia.
-
[quote name='Pani Profesor']wyślij jej wezwanie przedsądowe :cool3: napisz oficjalne pismo, że żądasz zwrotu kosztów leczenia (z załączeniem skanów paragonów), weź od weta 'obdukcję' swojego psa + koszty leczenia (środki do przemywania, itd.) i heja, nie daj się, baba wyraźnie robi w gacie, bo pewnie wie, ze "agresywny" pies (obiegowa opinia) może mieć problemy, tak samo rodzina tegoż psa, bo fama pt. "agresywny amstaff" nie przynosi nic dobrego, to nie jamnik, wiadomo, jacy są ludzie. [/QUOTE] Popieram ;) tylko wyślij poleconym na druczku ZPO i dorzuć w wezwaniu, że jeśli w terminie X dni od dnia doręczenia jej wezwania nie zwróci kosztów wystąpisz na drogę sądową celem uzyskania odszkodowania i zadośćuczynienia. Jak chcesz to pisz PW- podeślę Ci wzór.
-
i jak tam Willy?
-
Sznaucer Fuks - juz w nowym domku, w Niemczech :)
klaki91 replied to conceited's topic in Już w nowym domu
co tam u Fuksa? :) -
ALARM - "powrót" z adopcji! psiaki mają domki ! :-)
klaki91 replied to What May NN's topic in Już w nowym domu
Co tam u Saurona słychać? :) jakieś wieści są? -
Halo, jak tam się Moria miewa? :)
-
[quote name='zmierzchnica']Jak ja jechałam to usłyszałam niemiłe komentarze, mimo że psy 2 x 20 kg) był mega grzeczne... Ale przepraszać świata za psa nie będę, nie moja wina, że ktoś jest nieobyty i uważa, że pies to tylko na łańcuchu. Jeżeli działam zgodnie z przepisami to mi mogą jacyś kynofobiczni ludzie naskoczyć ;) Staram się nie denerwować, wiadomo, że zawsze ktoś się dowali - skoro na ulicy się do mnie dowalają, że jak mogę te kundle trzymać, trzeba je wystrzelać - to co dopiero w pociągu, gdzie ludzie ziejący nienawiścią są zmuszeni przebywać 2-3 metry od psa... Nie ma co się pieniaczami przejmować, być uprzejmym, a jeśli ktoś nas dręczy, to powoływać się na przepisy i wzywać konduktora, że czujesz się dyskryminowana i osaczona, mimo że zapłaciłaś i działasz zgodnie z prawem. Kurczę, zaczyna mnie ta nasza Polska i średniowieczno-wiejska mentalność męczyć powoli...[/QUOTE] W wielce multi kulti Anglii są akcje z wywalaniem niewidomych z ich psami z autobusów (muzułmańska dzicz), więc Polska to przy tym nic :cool1: Jeżdżę od 4 lat z suką (7 kg) i ani jednego nieprzyjemnego komentarza : )) jeździłam też z przeróżnie zachowującymi się psami i nie dziwię się niechęci współpasażerów, bo czasami sama mam ochotę dzikusa przez okno wywalić razem z jego nieogarniętym właścicielem. Co do alergii to niestety, choć niektórym wydaje to się dziwne- może stanowić spory problem. Ja po pół godziny jazdy z kotem w jednym przedziale zaczęłam mieć duszności, ciekło mi z nosa i piekły oczy. Po 2 godzinach się przesiadłam, bo myślałam, że wykituję (a czekało mnie jeszcze kolejnych kilka godzin). Podobną reakcję miałam, jak jechała dziewczyna z 2 królikami. Na pieniaczy najlepiej nie reagować. Powiedzieć zwykłe "nie mam zamiaru z panią/panem dyskutować" i ignorować. Im więcej się z nimi gada tym bardziej się nakręcają.
-
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
klaki91 replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
[quote name='colirya']W mojej okolicy natomiast ostatnio, niestety, na popularności zyskały wyżły węgierskie. Kręci się jeden dorosły i trzy szczyle, z czego dwa już zaczynają dostawać, za przeproszeniem, *******ca :roll:. Na spacerach wyskakują z pyskiem do każdego mijanego psa, próbują skakać na ludzi i tak dalej...[/QUOTE] W hodowli Wspaniały Przyjaciel (Poznań) ostatnio były mioty, więc pewnie stąd ten natłok. Ja mam w okolicy jednego węgra-sukę i jest tak niewybieganym, poschizowanym psem, że robi za anty reklamę rasy :p jest też porąbany weimar, który kilka razy stratował mi sukę. Raz w lesie wyleciały na nas 2 bracco italiano (nie wiedziałam, że TO takie wielkie jest :cool1:), ale odwoływalne (na szczęście). Beagle wychodzą chyba z mody, miałam ich sporo na osiedlu a teraz widuję tylko 2.... -
Bierz zwykły kosz ;) U mnie wiklina by siadła po pierwszej terenowej jeździe :diabloti:
-
[quote name='darunia-puma']Ladys źle mnie zrozumiałaś ;-) dla mnie to całkowicie normalne i tak powinno być bardziej chodziło mi o reakcję pasażerów jakie macie odczucia Ty masz małego psiaka ale [B]chodzi mi o duże i reakcje ludzi[/B] ;-) więc wolałabym jechać na pewno sypialnym zastanawiałam się jak zacząć z psami, jak je uczyć i pewnie się zgodzisz że na początku krótkimi trasami i w mało zatłoczonych przedziałach, a powiedz mi co jest lepsze wagon otwarty czy raczej przedział? Ja ciągle jeżdżę swoim autem więc ciężko mi się do tego zagadnienia odnieść no właśnie małego można trzymać na kolanach, więc chyba na dłuższych trasach wolałabym sypialny ;-) ale zanim się wybiorę na taką dłuższą eskapadę musiałabym je przyzwyczajać do pociągu na tą chwilę jest to zbędne ale kto wie, kto wie co przyniesie życie.... ;-)[/QUOTE] Ja jechałam ostatnio z dobermanem w regio. Straszny tłok, ludzie poirytowani, pierwsza godzina jazdy polegała na gwałtownej wymianie zdań między właścicielką dobermana a pozostałymi pasażerami. Że to za duży pies, że zajmuje dużo miejsca itd. Co chwilę ktoś musiał przez niego przeskakiwać. Jechałam też z labradorem, ale nie było tłumu ludzi, więc jakoś na luzie wszyscy podchodzili. Podobne podejście do goldena, mimo że pociąg zawalony. Raz jechał też chłopak z dość agresywnym mieszańcem owczarka, ale nie siadał tylko całą drogę stał z nim na korytarzu. Kilka razy ludzie mu zwracali uwagę czy rzucali krzywe spojrzenia/teksty. Generalnie im większy pies tym większe szanse na nieprzyjemne komentarze (sierść/zapach/ślinienie się itd.) przy czym z moich obserwacji wynika, że ludzie szybciej spojrzą przychylnym okiem na goldena/labradora niż na amstaffa czy rottweilera. Ja osobiście bym się nie ładowała z dużym psem do pociągu, gdybym nie musiała ;)
-
[quote name='gojka']Wiadomo,że temat raczej do właścicieli małych psów. Bardzo lubię weekendowe wyprawy rowerem. Moja jamniczka w tym roku pierwszy raz będzie zabierana na takie wyprawy.I mam prośbę do bikelubnych: podzielcie się swoimi opiniami na temat jazdy z psiakiem: jak reagują,w jakich koszach je wozicie,jak sobie radzicie z koszem na kierownicy,czy psiaki się wiercą czy raczej siedzą spokojnie. W jakim wieku po raz pierwszy psiak podróżował na rowerze? Jaki kosz byłby najodpowiedniejszy dla jamnika standardowego? No i na co trzeba uważać? Czy psiaka jakoś przypinacie czy wystarczy przywiązać smyczą? Ja planuję wyprawy głownie leśne,nie wiem czy nie lepiej będzie psiaka do lasu dowieźć a potem niech sobie pobiega bo wiadomo jak w lesie z nawierzchnią. Przy każdym koszyku dostępnym w internecie masz zapisaną maksymalną wagę "rzeczy", które mogą być w nim wożone. Ja też mam zamiar kupić koszyk na dłuższe wyprawy i będę kupować najzwyklejszy zawieszany z przodu roweru. Darowałam sobie te wszystkie specjalistyczne ze sklepów zoologicznych, bo raz że są po prostu za drogie, dwa- na ogół do 6-7 kg i jak ludzie wrzucają zdjęcia to już taki west nie ma w nim praktycznie żadnej przestrzeni, a moja suka mimo, że jest wizualnie szczuplejsza od westa to jednak dłuższa. Mam w planach kupić koszyk tego typu: http://www.activsport.eu/pol_pm_KOSZYK-DO-ROWERU-TYPU-KLICK-WYPINANY-5599_3.jpg wypchać go w środku kocykiem i nauczyć psa, że ma siedzieć w nim spokojnie. Są też kosze na bagażnik- one wytrzymują większy ciężar. Moja jest mniej więcej wielkości jamnika, tylko ma dłuższe łapki i spokojnie sama robi 15 km głównie po leśnych/polnych terenach.
-
Brok- wulkan niekończącej się energii! Jak to wyżeł!
klaki91 replied to Wola istnienia.'s topic in Foto Blogi
[quote name='Wola istnienia.']Za tydzień/dwa wrzucę jakieś zdjęcia. Miejmy nadzieje, że będzie widać jakąś różnicę. :evil_lol:[/QUOTE] uwielbiam wyżły, będę zaglądać! prześliczny psiaczek :loveu: -
Ja jestem z Grzybowa pod Kołobrzegiem. Jeśli wybieracie się poza sezonem to pamiętajcie, że jest problem z dojazdem komunikacją miejską- zlikwidowali jedyny autobus, który objeżdżał całe Grzybowo, zostanie przywrócony dopiero na sezon. Teraz dostać się można jedynie PKSem w kierunku na Dźwirzyno/Trzebiatów, który przejeżdża główną drogą wiodącą z Kołobrzegu do Dźwirzyna przez Grzybowo. Dworzec PKS jest zaraz koło PKP, dosłownie 5 kroków. Jest specjalna plaża dla psów, a nawet dwie ;) po dwóch stronach K-g. Jedna od strony Grzybowa na wysokości osiedla Radzikowo. Druga na wysokości Podczela. Machnęłam się i zrobiłam wam mapki z mniej więcej zaznaczonym położeniem tych plaż :P Jeśli macie jakieś pytania to najlepiej kontaktować się z Miejskim Ośrodkiem Sportu i Rekreacji w K-g (gdzieś znalazłam, że tel. to 94 35 51 400) Pensjonat Kotki2 ma bardzo fajne położenie, bliziutko plaży (choć nie tej, na którą można wejść z psami, ale ludzie i tak z psami wchodzą ;)). Oprócz tego w samym Grzybowie jest masa pensjonatów i ośrodków, w których przyjmą was z czworonogami, ale nie wiem jak z cenami niestety.
-
Schronisko koło Pniew 60km od P-ń WĄTEK ZBIORCZY
klaki91 replied to juli88's topic in Już w nowym domu
Wysłałam PW -
Zuzu, Raven, Hunter i koty plus inne potwory. Zapraszamy
klaki91 replied to evel's topic in Foto Blogi
Sto lat! :) -
[quote name='Pani Profesor']Majkowska - szkoleniowiec mi tłumaczył, że pod hasłem "dominacja" nie kryją się magiczne psie moce do przejmowania władzy nad światem, ani też agresja czy inne paskudztwa. on rozumie dominację jako kontrolę - Patryk lubi kontrolować, owszem, ale nie ma kontroli nad sobą i nad innymi psami również, bo dominant jest pewny siebie i kontrolę zdobywa swoją pozą, a nie darciem japy czy kłapaniem w panice jak mój Pat. Waldek rozwiązuje konflikty ładnie, poza tym do psów jest pewny siebie i potrafi się odwinąć, choć prawdziwy dominant za setny gwałt w wykonaniu Patryka kłapnąłby, a następny raz przeciągnął po ziemi. tak to rozumiem - inna bajka, że Wald jęczy, kiedy coś idzie nie po jego myśli (np. nie może iść gdzie chce) i to rozumiem jako wymuszanie, bo w końcu go przecież puszczasz... rzekłabym - przy moim mizernym stanie wiedzy w temacie - że w Waldku jest więcej dominacji niż w Patryku, bo Wald nie musi uciekać się do agresji i paniki, a mój Patryk - owszem. każdy pies chce mieć wszystko pod kontrolą i jest egoistą, ale dobiera odpowiednie środki. Neska mojej Izy jest wg. mnie dominantką, bo nie da na siebie wsiąść Patrykowi (spróbował chyba z raz czy dwa), ale załatwia to burknięciem. z psami dogaduje się świetnie, żadnych spin, wszystkie ją elegancko odczytują. nie domaga się żarcia, bo nie musi - Iza daje jej sama z siebie i generalnie Neska przy swoim stopniu dominacji nie musi uciekać się do agresji, bo nie jest roszczeniowa. jest pewna siebie i spokojna, opanowana. po czym widać, że to jednak twardy charakter? bo jeżeli zechce, to sobie pójdzie - jest w 100% nieodwoływalna, wraca na setne zawołanie. dostaje ochrzan po fakcie i dalej leci w krzaki. uczę Izę, że to bardzo źle :diabloti: ale jakim ja jestem autorytetem do pouczania kogokolwiek, skoro Iza widzi mojego Pata niemal codziennie :cool3: tak czy siak, Patryk nie jest dominantem z natury, bo odpuszcza szybko, jeśli ktoś 'kompetentny' się za niego zabierze, ale z racji tego, że go rozpuściłam, usiłuje sięgać po więcej, niż jest w stanie osiągnąć naturalnymi sposobami. stąd buractwo, kłapanie i tak dalej - tak sądzę.[/QUOTE] A moim zdaniem to nie jest takie proste ;) ja mam w mieszkaniu dominującą sukę (potwierdzone przez specjalistę, żeby nie było, że to mój wymysł :)), która do tego jest lękliwa i niepewna siebie. Często ucieka się do agresji(paniki) i to nie czyni z niej "nie-dominanta" tylko [U]histerycznego[/U], lękliwego dominanta. Jest zresztą "fajne" określenie na takiego psa- histeryczna alfa. Nie zgodzę się, że dominant jest "pewny siebie i kontrolę zdobywa swoją pozą"- chyba, że mowa o [U]zrównoważonym [/U]dominancie- a taki może jest Waldek Majkowskiej. Psie osobowości są bardziej skomplikowane niż by się mogło wydawać, przynajmniej moim zdaniem :)
-
[quote name='oli12345']No przeciez nie przytrzymywalam jej na siłe, nie wpadlabym na tak głupi pomysł. to była sytuacja gdzie ktos znajomy przyszedl na chwile pogadac, a ja mialam sunie na rekach bo zawsze mi sie tam gramoli, i po prostu ktos chcial sie z nia przywitac i poglaskac i się nie odsuwała, nie pokazywała, że się boi, dawała się głaskać przez chwilę, a potem rzucała się na rękę. teraz juz tak nie robię, bo wiem że na początku jest grzeczna i daje się głaskac jak kiedys a z chwilke jest agresywna.[/QUOTE] A w którym miejscu ją ktoś głaskał? Jak na ogół ludzie ją głaszczą?
-
[quote name='Majkowska']To ja wam powiem z czego ja zdawałam maturę - z religii :razz: Reszty nie pamiętam, to tak dawno było ...[/QUOTE] Religię bym uwaliła :v
-
[quote name='Naklejka'] Co autor miał na myśli? Kocham to :loveu: Na lekcjach polskiego zawsze robiłam za ninja, ukrywałam się, żeby nigdy nie być pytanym :evil_lol:[/QUOTE] Ja zdawałam rozszerzony polski i nauczycielka uwielbiała mnie pytać :loveu: oczywiście zawsze głowa w dół, że niby mnie nie ma, ale niestety... na matmie zresztą to samo, wszyscy po 3 razy w semestrze szli do tablicy- a ja? 6-7 :cool1:
-
[quote name='Pani Profesor']ja za to uwielbiam "co autor miał na myśli" :loveu: z każdego fragmentu wywlokę wszystko co się da, tak samo w kwestii filmów - tż zawsze na mnie wrzeszczy po seansie, że go nie interesuje, czego się doszukałam w kreacji bohatera :eviltong:[/QUOTE] Ja na rozszerzonej z polskiego myślałam, że się pochlastam :diabloti: Na studiach z kolei prawdziwą drogą krzyżową była dla mnie filozofia, za nic nie byłam w stanie zapamietać teorii tych pomyleńców :roll: