Jump to content
Dogomania

klaki91

Members
  • Posts

    1621
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by klaki91

  1. 1. Tak, to dość częste, ale można sobie z tym poradzić w większości przypadków : ) poczytaj o treningu klatkowym. Dla pocieszenia- moja suczka tylko przez 2 pierwsze tygodnie trochę zawodziła, potem się przyzwyczaiła. Musiała zostawać sama od początku na te 4-5 godzin. Dla zdołowania- pies koleżanki pierwszego dnia załatwił jej kanapę, nadawała się już tylko do wyrzucenia. 2. Jak z każdym innym : ) czyli od początku wprowadzać zasady, twardo się ich trzymać i broń Boże nie kierować się przesadną empatią, współczuciem dla biednego pieska ze schroniska ;) Pomysł z kilkoma dniami wolnego jest bardzo dobry ; ) Myśleliście może o tym, żeby zaadoptować psa z fundacji (prowadzącej domy tymczasowe)? Mielibyście większą pewność, że pies nie boi się zostawać sam.
  2. Nie widzimy psa, więc ciężko powiedzieć. Może bronić terytorium, może bronić ciebie, może też w ten sposób zabijać nudę (z przymrużeniem oka oczywiście ;)) albo w ten sposób wyładowywać swoją frustrację. Możliwe, że tobie tylko się wydaje, że ona jest wyluzowana jak sobie biegacie, możliwe, że ona wtedy się już niepotrzebnie nakręca, bieganie bez większego celu jest dla niej frustrujące, zbyt pobudzające itd. Mozliwości jest tak naprawdę cała masa, mogą się ze sobą łączyć, zresztą z reguły to wszystko jest ze sobą powiązane w jakimś stopniu. Dla mnie akurat ta wersja z pilnowaniem terytorium jest mało prawdopodobna, ale to mógłby ocenić fachowiec. Nie puszczaj jej luzem i nie pozwalaj biegać od człowieka do człowieka, tym bardziej, że napisałeś, że ona gryzie, a nie jedynie oszczekuje.
  3. Leć do szkoleniowca póki to jest jeszcze psi nastolatek, bo potem przestanie jej zachowanie być dla ciebie zabawne czy intrygujące tylko stanie się wyjątkowo uciążliwe. Moja miała podobne wiksy jak ją wzięłam ze schroniska, była w podobnym wieku do twojej i żałuję, że od razu nie poleciałam z tym do fachowca. Później ciężej się wszystko odkręca.
  4. Za "Okiem Psa" zaraz zostaniesz zjechany ;) Warto przeczytać, ale raczej w ramach ciekawostki : ) rady Fishera typu "siadaj na psie posłanie", "jedz kanapkę na oczach psa zanim dasz mu jeść" nie są nic warte, natomiast to, że trzeba być konsekwentnym, wprowadzić psu zasady i się ich trzymać itd. jest oczywiście prawdą. Masz tutaj na forum dział poświęcony literaturze- zajrzyj i zobacz co warto kupić/wypożyczyć i przeczytać, gdy ma się w planach lepsze poznanie psiej psychiki : ) Też mam psiaka ze schroniska i też sprawiał duże problemy ( z uwagi na ogromną lękliwość i dominujący charakter) i u nas najwięcej się udało osiągnąć najpierw metodami pozytywnymi, a następnie połączeniem ich z awersją (czyli w naszym przypadku korekty na szelkach i obroży oraz użycie dzwoniących przedmiotów typu pęk kluczy, puszka z monetami w środku). Bez szkoleniowca się nie obyło i prawdę mówiąc nie wyobrażam sobie, żeby ktoś kto nie ma doświadczenia sam próbował prostować agresywnego psa przy pomocy porad książkowych i internetowych. Mnie się wydawało, że umiem wiele, a potem szkoleniowiec mi powytykał błędy, z których zupełnie nie zdawałam sobie sprawy. Odkładaj więc pieniądze, bo szkoda żebyście się ze sobą użerali :) chociaż te 2-3 spotkania by się przydały, żeby ktoś pokazał ci jak reagować, gdy twój pies nie zachowuje się tak jak chcesz.
  5. a pisałaś/dzwoniłaś do kogoś? czasami wystarczy zwrócić uwagę na problem uprzejmym pismem (możesz też dorzucić zdjęcia wypchanych śmietników i walających się śmieci :P ), potem pognębić trochę telefonami i dla świętego spokoju miasto(gmina) coś zrobi ;) nikt w końcu nie lubi upierdliwców W Poznaniu można wyrzucać też do zwykłych koszy, o ile są wyłożone workiem na śmieci :p
  6. Szorstkowłosy JRT mojej koleżanki jest regularnie trymowany i podobno nie gubi w ogóle
  7. No i wszystko jasne w takiej sytuacji :) Nie wiem czy to jest zawarte w słowniku w wersji papierowej, ale na str internetowej słownika PWN jest z lewej strony kolumna, w której podane są synonimy. Przy mieszańcu podany jest jako synonim kundel, choć rzeczywiście z punktu widzenia biologicznego nie są to pojęcia, których można używać zamiennie.
  8. Ale po co od razu się spinasz? Chyba się nie do końca zrozumiałyśmy ;) gojka zapytała Wg słownika języka polskiego są, czyli w zasadzie można ich używać zamiennie. I tak chyba zresztą funkcjonują w potocznej mowie. Masz zresztą rację co do tego rozróżnienia, skupiłam się tylko na tym czy są to wyrazy uznawane za synonimy, bo zawsze tak je odbierałam i nie spojrzałam na dalsze ściśle słownikowe znaczenia ;) dotychczas spotykałam się z używaniem pojęcia mieszaniec w tym słownikowym znaczeniu z równoczesnym podaniem ras, z których dany pies się wywodzi, a w innych sytuacjach pojęcia te były używane zamiennie. Jeśli mamy bawić się w czepialstwo i wytykanie precyzyjności to napisałaś co chyba nie do końca jest prawdą, bo ma należeć do dwóch konkretnych ras, tak? Czyli sprowadza się to do tego, że mieszańcem w słownikowym znaczeniu jest tylko ten pies, o którym wiadomo, że matką była X, a ojcem Y. Natomiast oba słowa ("kundel" i "mieszaniec") są uznawane za synonimy, tak? Wg klasyfikacji FCI? Wybacz karlik13 ten offtop :)
  9. masz jakieś wiarygodne źródło? z ciekawości spojrzałam do słownika PWN i tam kundel oraz mieszaniec występują jako synonimy, oba oznaczają psa nierasowego http://sjp.pwn.pl/szukaj/kundel.html http://sjp.pwn.pl/slowniki/mieszaniec.html
  10. Ja się podpisuję pod słowami Cockermaniaczki z tematu http://www.dogomania.com/forum/topic/26136-hodowle-cocker-spaniela-angielskiego/ Najlepiej odwiedzić hodowlę, porozmawiać z hodowczynią, popatrzeć na jej psy i samemu ocenić :) Czy ta osoba ma jakieś upodobania do koloru wymarzonego pieska? Teraz jest trochę szczeniaków w hodowlach w Polsce.
  11. Tak, zwykły niewychowany lub mający braki socjalne kundel tak się zachowuje. Te zachowania zdarzają się psom wielu ras i nie ma co się na siłę doszukiwać jaki to rasowiec namieszał ;) a ty póki co skupiasz się głównie na tym w swoich wypowiedziach. Zamiast tracić czas na poszukiwania przodków twojego psa lepiej skontaktuj się ze szkoleniowcem.
  12. nie można oszacować i niezbyt wiem po co?
  13. twojemu psu bliżej z mordki do australian cattle doga niż do wilczaka ;) leć w podskokach do dobrego szkoleniowca, pewnie popełniasz błędy, o których nawet nie masz pojęcia
  14. Wystarczy przejrzeć ogłoszenia. Przy niektórych hodowcy piszą o konkretnym psie, że jeśli nabywca chce go wystawiać to cena jest wyższa (nawet o tysiąc złotych), a jeśli nie to niższa. Zwłaszcza wśród ogłoszeń hodowców ras ozdobnych się z tym spotkałam.
  15. Evel odetkaj skrzynkę, bo potrzebuję porady co do malin, a Ty chyba się co nieco orientujesz, co? :razz:
  16. Weź pod uwagę, że w takiej świetlicy nie ma właściciela, a pies jak najbardziej będzie się różnych zachowań uczył- czy to dzięki opiekunowi stadka czworonogów czy też w trakcie interakcji z innymi psami.
  17. Dla mnie to też jakiś dziwny pomysł ta cała świetlica. Jak się nie ma czasu na szczeniaka to się go nie bierze. Co do kontrolowania czy pies czegoś nie gryzie- w większości przypadków wystarczy przyzwyczajenie do kennel klatki. O wiele lepszym pomysłem byłoby załatwienie kogoś, kto by przychodził pod nieobecność właściciela i wyprowadzał psa.
  18. chodziło o ogłoszenia na różnych portalach typu olx.pl, gumtree.pl
  19. Sądziłam, że skoro proponowałaś im goldena,który też jest bardzo popularną rasą to nie powinno być problemu ze znalezieniem odpowiedniej hodowli : ) Napisz coś więcej o ich oczekiwaniach, bo proponowane przez Ciebie rasy bardzo się różnią. Swoją drogą to golden tez jest fajnym wyborem, mamy w kraju dobre hodowle tej rasy, mimo że jest ona popularna ;) Z trochę mniejszych nadających się do aktywnej rodziny z dziećmi warto rzucić okiem na spaniele- dziwnie niepopularnego springer spaniela walijskiego (o ile nie byłby dla nich za mały) czy springer spaniela angielskiego.
  20. Ale po co na siłę inną rasę im wciskać? Jeśli dobrze wybiorą hodowlę (i skojarzenie) to będą mieć dobry materiał na fajnego labradora.
  21. klaki91

    KOS

    Z tego co kojarzę to KOS powstał wcześniej, ale nie jestem w 100 % pewna. Tutaj nr do osoby pełniącej funkcję prezesa: 515-454-918 -możesz zadzwonić i zapytać ;))
  22. Jezu, jak on to zrobił, myślałam, że to tylko moja jest taka udana :laugh2_2: całe szczęście, że nic poważnego się nie stało :)
  23. Czy jest tu ktoś chętny do pomocy staruszkowi w typie wyżła niemieckiego? Psiak jest śliczny, nie wymaga prawie w ogóle ruchu, wystarczą mu krótkie spacerki (ma chore serce) i ciepłe miejsce do wylegiwania się. Został już raz adoptowany, w nowym domu wyszła na jaw jego choroba i wrócił z powrotem do schroniska......może ktoś chciałby zaoferować mu chociaż dom tymczasowy? Robi się zimno, a biedak nie dość, że chory to jeszcze z króciutką sierścią. Pies przebywa w okolicy Poznania. KONTAKT: tel.: 505158004 e-mail: dom_dla_maksia@wp.pl
×
×
  • Create New...