Jump to content
Dogomania

a_niusia

Members
  • Posts

    5689
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by a_niusia

  1. moj starszy pies ma za soba spacer w przeciwdeszczowce hurtty. normalnie widac po niej bylo, ze sie na maxa wstydzi przed swoimi ziomami i nie wiem, czy zbyt predko powtorze wyjscie z nia w tym na ulice.
  2. skoro goni sarny to mu wcale nie minela podnieta, a prblem nie zotal rozwiazany. gdyby zostal, to pies nie musialby chodzic na smyczy w terenie, gdzie mozna spotkac sarne.
  3. [quote name='Obama']A dla mnie pseudohodowle nadal będą popularne bo ceny proponowane w hodowlach ZK są często nieprzystające do naszych realiów. I poniekąd rozumem tych,którzy sądzą ,że 2 i więcej tyś za psa to dużo za dużo. Duża część osób kupujących psy ma w nosie rodowody,wystawy więc za zbytek uważają wydanie często swojej miesięcznej pensji na psa.[/QUOTE] oczywiscie. dlatego twierdzenie, ze rozmnazani powinni byc tylko "wybitni przedstawiciele rasy" jest bzdura. w dodatku bzdura, ktora rodzi taka chora sytuacje jaka mamy w pl. a przecietne szczeniaki w przystepnych cenach sa po prostu na rynku potrzebne. u nas wszystko jest wybitne, bo na tym przeciez polega hodowanie. aaa i wystawy sa niewazne, bo przeciez sedzia sie nie zna. i tak jest wybitnie. taaa, jasne. nie zna sie. na podworkowych wystawach, gdzie sie zdobywa polskie championaty to sie moze i nie zna. ale np. na sporych zagranicznych imprezach mozna sprawdzic jak to nasze "wybitne" ma sie do swiatowego poziomu. zwykle dobre, znane na swiecie hodowle maja wyniki wystawowe, ale polak powie, ze to sa fabryki championow, gdzie nic innego nie jest wazne tylko eksterier.
  4. warowanko przy kocie az sie nie uspokoi i tak za kazdym razem az do bolu. oczywiscie pies ma sie uspokoic, bo trudno tego wymagac od kota.
  5. [quote name='Dioranne'][B]a_niusia[/B], a jeżeli w późniejszym okresie klatki nie będę używać? Czy jest to zakup opłacalny i przede wszystkim bezpieczny dla takiego małego szczyla?[/QUOTE] a dlaczego nie bedziesz?
  6. jesli chodzi o pkt 1 to wg mnie podstawa wyprawki kazdego szczeniaka jest klatka.
  7. [quote name='Kateczka']ja nie smiem nawet twierdzic, że wszystkie...stad było moje pytanie co oznacza dobra hodowla...w mojej rasie kupi sie psa za 1500zł...standard teraz to 3tys...wchodzące już pod 4tys...dobre skojarzenie to i do 10tys...a z Japonii to nawet sie wypowiadać nie bede bo nie mam tylu zer na klawiarurze :P żartuje oczywiscie ... bardziej zareagowałam na określenie, że z dobrej hodowli to nie 2 tys ale 3 tys...i tak sie wątek rozwinał jakoś :P czego kto oczekuje...przy drugim psie stawiałam poza hodowlą mocno na rodowód własnie zeby mieć jak najbardziej idealnego psa..[/QUOTE] dodatkowo szczenieta w danym miocie moga miec rozne ceny i czesto hodowca informuje o cenie dopiero, jak juz wie, co mu sie urodzilo.
  8. [quote name='evel']Tak i uogólnianie tego do wszystkich ras jest bardzo sensowne :) Bo NIGDY nie kupi się dobrego szczeniaka jakiejkolwiek rasy, za mniej niż 4k, c'nie?[/QUOTE] kupi sie, jasne. tyle ze to nie zmienia faktu, ze te ceny naprawde z kosmosu nie sa. dobre hodowle czesto bardzo duzo inwestuja w swoje krycia. i to nie jest za darmo. dodam, ze mam suke importowana z rosji ze skojarzenia dosc elitarnego-po psie "legendarnym", ktory od kilku lat nie zyje, a jego nasienie przechowywane jest w usa i jest to pierwszy miot po tym psie po jego smierci. zeby nie bylo, ze nie wiem, o czym pisze.
  9. a w rasach, ktorymi ja sie interesuje 1000 eurasow to jak za darmo. nie kupi sie za tyle szczeniaka z naprawde dobrego skojarzenia. tak wiec te ceny wcale z sufitu nie sa.
  10. [quote name='Bewarka']Miałam pisać to samo, ale się powstrzymałam. Nie wiem czy na dogo panuje taka opinia, że właściciele haszczaków, wyżłów czy tam chartów spędzają z pupilem 4h dziennie na wyprawach? :lol: Może i tacy są, ale różne rzeczy mogą się zdarzyć i nikt nie rwie sobie z tego powodu włosów z głowy.[/QUOTE] dla moich wyzlow "4 godziny wyprawy" to jest rozgrzewka. my wczoraj mimo deszczu i blota wsiedlismy w auto i zamiast smazyc karpika pojechalismy w porzadny teren. dla nas teren to jest zycie. tak jak dla naszych psow. dlatego mamy wyzly a nie buldozki francuskie, staffiki, pudle czy grzywacze chinskie. mamy po prostu psy, ktore cieszy to samo, co nas. i dobrze jest w ten sposob wybierac rase.
  11. dlatego wlasnie puszczanie psow w lesie jest zabronione, co jest krzywdzace dla psow, ktore sa naprawde posluszne. ja majac psy mysliwskie, ktore wiedza, co to jest zwierzyna co to jest strzal i jak sie zachowac, nie mam najmniejszych problemow, zeby je utrzymac przy sobie na lesnej sciezce. one same wiedza, ze tam, gdzie jest las, tam trzymamy sie blisko. zostaly tego nauczone. i potem przychodzi ktos, kto ma pieska-kanapowca i twierdzi, ze jego pies ma instynkt mysliwski i goni sarny... to nie jest instynkt mysliwski. to jest nieposluszenstwo.
  12. nie ma sie co dygac spotkan z dzikami. my wielokrotnie spotykalismy dziki. ostatnio nawet stadko 12 sztuk. dzik bez powodunie zaatakuje. kiedy pracujemy noca w terenie bardziej obawiamy sie mysliwych niz dzikow. dlatego psy i my zawsze jestesmy oznaczeni, a w miejscach, gdze strzelaja, psy nie sa noca wypuszczane z auta. poza tym nasz jeden pies ma genialna wrodzona wlaciwosc-glosi dzika. nie jeden mysliwy mowil nam, ze mamy kupe szczescia, bo z takim psem przy boku nikt "na dziku nie wyjedzie".
  13. nie, nigdy mi nie uciekl. mimo ze oba moje psy to psy mysliwskie z krwi i kosci. ale za to prof Elzanowskiemu niejednokrotnie:))))))
  14. a czyja to wina, ze pies uciekl jesli nie jego opiekuna?
  15. [quote name='lis']Tylko powiedz mi, [B]kto[/B] popiera puszczanie psów luzem do lasu? - może Ty?, bo ja, nie.[/QUOTE] tak, ja to popieram. lubie jak mi liska przyniosa, bo na futro zbieram.
  16. [quote name='lis']Hmmm ... zwłaszcza, że myśliwi też często bywają kłusownikami?.[/QUOTE] hmmm...i co w zwiazku z tym? to usprawiedliwia wypuszczanie psa do lasu bez kontroli?
  17. [quote name='kalthoom']dlatego nie twierdzę,że moja praca jest jedyną najwłaściwszą, choć znam psy myśliwskie prowadzone w taki sposób z dobrym rezultatem. Przecież ważny jest efekt i szczęście psa, jeżeli on chętnie pracuje z nami i są postępy to ok.[/QUOTE] prowadzone czyli co konkretnie? czy te psy NAPRAWDE pracuja? stojki ani przekladania pola nie da sie nauczyc przy pomocy zabawek ani smaczkami. co wiecej NIE POWINNO sie tego robic. pies pracujacy to nie jest pies na placu szkoleniowym. sa tez psy pracujace zgodnie z tym, do czego zostala powolana ich rasa. i dla mnie to jest kwintesencja pracy z psem.
  18. [quote name='kalthoom']tak to prawda... dla mnie to temat rzeka, rzeczywiście są psy które na placu są idealne ale poza już nie. Jednak ja ćwicząc z moim psem i przebywając z nim wymagam od niego posłuszeństwa w każdej sytuacji, nie twierdzę, że jest idealny, czy że ja nie popełniam błędów bo oczywiście tak nie jest ale wiem do czego dążę w pracy z nim, nieustannie ucząc się i zdobywając doświadczenie :-) mój pies odpoczywa sobie kiedy jestem w pracy lub kiedy śpimy, gdy jestem w domu dostaje zadania lub ćwiczymy na dworze i co najważniejsze wykonuje to bardzo chętnie- dla niego to taka zabawa-jak coś dobrze wykona to dostaje coś ekstra do jedzenia lub zabawę i pochwałę.... nie zamierzam nikogo przymuszać do jakiegoś rodzaju szkolenia, bo są różne psy i właściciele, przedstawiam tylko swój punkt widzenia :-)[/QUOTE] tylko ze ty mowisz o swoich psach, ktore sa owczarkami. piszesz tez o placu szkoleniowym. i ja w ogole nie twierdze, ze twoja metoda jest zla. jest spoko-normalna metoda: polecenie-nagroda. ale np. ja majac psy mysliwskie w ogole nie kojarze szkolenia psow z placem szkoleniowym, smakolykami czy zabawkami. dla mnie to jest wlasnie zabawa z kundlami. dla moich psow motywatorem jest sama praca. ale to, jak pracuja wyglada zupelnie inaczej niz to, co mozna uznac za prace owczarka. sztuczki, zabawki itd w naszym przypadku sa po prostu zabawa, fajnym, wspolnym wysilkiem intelektualnym. bardzo wielu szkoleniowcow zajmujacych sie psami mysliwskimi twierdzi, ze podstawa jest rozdzielenie "czasu wolnego" od "pracy" i ja konsekwentnie od dziecinstwa tak wlasnie prowadze moje dziewczyny i bardzo dobrymi wynikami.
  19. [quote name='Ananas22']Powinni zabronić myślistwa jak dla mnie okropny zawód, nienawidzę wszystkich myśliwych sama mieszkam niedaleko lasu i kiedyś uciekł mi pies owczarek niemiecki własnie w te pola i las, myślałam ze umrę ze strachu ponieważ miesiąc temu myśliwy zastrzelił tam psa i tłumaczył się tym, ze ganiał on zwierzynę sarny itp. zabił pięknego rasowego Doga niemieckiego sąsiada, myślałam ze on oszaleje i sama prawie oszalałam jak nie mogłam znaleźć swojego pupila na szczęście wszystko się dobrze skończyło, pies wrócił po godzinie do domu, co ciekawe od całkiem innej strony niż uciekł, coś mi się wydaje ze zwiedził okoliczną wieś i trochę postraszył, na szczęście nikomu i jemu nic się nie stało, ale od tej pory wszystkie bramki pozamykane i psy stale pod nadzorem.[/QUOTE] nie ma to jak wypuscic w las klusownika i uwazac, ze to wina mysliwych...
  20. [quote name='Aleks89']Aniusia-tajemnica ,ale dowiesz się po fakcie.:diabloti:[/QUOTE] ale gdzie mam info szukac? w fakcie czy na pudlu
  21. [quote name='Aleks89']Gops-powiem Ci tak.Módl się ,żebyś mnie NIGDY nigdzie nie spotkała na żywo.[/QUOTE] a co wtedy zrobisz?
  22. hehehehe moze tu zaraz kazdy wyskoczy ze swojego stanu konta w ramach ogolnopolskiej dogo lustracji, zeby udowodnic kogo stac na ile psow:))) do kieszeni moi drodzy to sie ludziom nie zaglada.
  23. [quote name='motyleqq']a ja myślę, że takie ocenianie jest nieco niesprawiedliwe, bo lepiej być psem jedzącym nie najlepszą karmę w ciepłym domu, niż zamarzniętą kulą futra w schronisku, nie jedzącą być może nic.[/QUOTE] dokladnie. wiekszosc starych babek z mojej dzielni to by byly frajerki a tak to zyja po 18 lat te ich tlusciutkie jak paczuszki kundle na chappi i maja sie dobrze:)
  24. kuurde jedni nie pracuja i ich stac, a inni pracuja i ich nie stac:)) pytanie kto jest wiekszym frajerem:)))
  25. uzytkowego onka:evil_lol:
×
×
  • Create New...