-
Posts
5689 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by a_niusia
-
zaden pies nie rodzi sie dogoterapeuta i nawet starannie wyselekcjonowany szczeniak przy niewalasciwym prowadzeniu wcale nie musi sie sprawdzic w takiej funkcji. moze po prostu zdecydujecie sie na adopcje doroslego, sprawdzonego psa o stabilnym charakterze? golden to nie jest "pies do dogoterapii". to jest pies z gr VIII a grupa ta to sa psy mysliwskie. taki pies nie bedzie "mily, slodki i bezproblemowy" sam z siebie. przede wszystkim trzeba mu zapewnic odpowiednia dawke ruchu i zajec umyslowych, bo inaczej to bedzie frustrat a nie dogoterapeuta. poza tym w tym przypadku nie jest konieczny "dogoterapeuta" ale po prostu przyjaciel rodziny.
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
[quote name='motyleqq']no wiem wiem, nie można mi zmienić zdania już :-([/QUOTE] hehehe no wlasnie, pamietaj:))) ja gdybym miala brac trzeciego psa to w tej chwili tylko trzecia seterzyca wchodzi w gre. [quote name='Angi']bostona do adopcji też pewnie mozna znaleźć :p[/QUOTE] moze i mozna. ale jesli ktos chce miesc psa danej rasy nie tylko ze wzgledu na wyglad, ale tez ze wzgledu na charakter, to nie moze sie spodziewac, ze pies w typie bedzie mial typowy dla rasy charakter.
-
[quote name='motyleqq']ja mam jednak nadzieję, że jak będę chciała, to mi się uda adoptować... :evil_lol:[/QUOTE] ale ty chcesz przeciez bostonka!!!
-
ja dzis napisalam do gadzeciakow, gdyz moja matka bardzo chciala haftowana obroze dla swojego pieska w ohydnym banalnym zestawieniu kolorystycznym i od razu dostalam odp. a ja jestem z tych hatowanuch obrozy super zadowolona. teraz wiekszosc obrozy mam w kartonie w piwnicy, bo mam remont i moje psy wlasciwie ciagle chodza w gadzeciakach. mlodszy pies mial kilka oblesnych przygod w tej obrozy i duzo razy pralam ja w pralce i dalej jak nowa.
-
a niektorzy to nawet z takich zrodel nie chca korzystac mimo ze sa ogolnodostepne...
-
a ty olus to taka widze srajtasma na wietrze:))) jak szczeniak skacze po kafelkach to trzeba raban zrobic, ale jak inny szczeniak ma zwyrodnienia bioder i ledwo lazi to ok:)))
- 1271 replies
-
- bestia
- rottweiler
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
co nie jest prawda na temat daroplastyki? ze mozna ja przeprowadzi tylko u mlodego psa czy tez to, ze pies po takim zabiegu moze normalnie funkcjonowac?
- 1271 replies
-
- bestia
- rottweiler
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
[quote name='omry']Okej, ja nie przeczę i nie potwierdzam, bo się zwyczajnie nie znam. Chodzi o to, że nigdy przenigdy nie zrozumiem, jak można tak na siłę ludziom wpierać swoje zdanie. Napisałaś, co myślisz, ale Besti odpisała wyraźnie, że ufa swojemu wetowi i ma do tego prawo :)[/QUOTE] to nie jest wpieranie zdania. to sa fakty. a w tym watku widac przerazajaca historie psa, ktoremu wlasciciel odiera szanse na godne zycie.
- 1271 replies
-
- bestia
- rottweiler
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
[quote name='omry']Odpuść sobie :) Myślę, że już najwyższy czas, byś w końcu zrozumiała, że nie każdy będzie Cię słuchał i że nie należy wtykać nosa tam, gdzie ewidentnie Cię nie chcą :) Besti ma swoje autorytety i nie bądź zła, że nie jesteś nim Ty :)[/QUOTE] ja nie jestem zla, ale jesli wet stwierdza biodra b/c i zwyrodnienia twierdzac, ze "nie jest tak zle" a nastepnie twierdzi, ze po pewnym czasie psa i tak trzeba bedzie operowac, podczas gdy operowac mozna psy tylko naprawde mlode, to nalezy zmienic autorytety, bo sie przerazliwie szkodzi swojemu psu i robi z niego kaleke. ato jest ostatni dzwonek, zeby tej suce pomoc.
- 1271 replies
-
- bestia
- rottweiler
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
[quote name='Vectra']faktycznie argument nie do pobicia ... :evil_lol: to dla Twojej wiadomości , w specyficznych warunkach mieszkam od 2 lat :grins: a psy mam od zawsze , BAAA 24 lata mieszkałam w bloku , w ścisłym centrum wawy , w bloku który ma 660 mieszkań , psy mam od zawsze i tylko jeden miał pierdzielca na punkcie ludzi. Na szczęście krótko , bo został uleczony :grins: był terrierem a że mieszkam w specyficznych warunkach , takie było moje marzenie , bym nie musiała się użerać z debilami i ich pieskami. Może gdybym miała jorusie , cziłałki czy inne sweterki .. życie blokowe było by cudne ... czy na wiosce dom na domie :eviltong: No i to jest sedno , by nie pozwalać na takie witanka skakanka szczylkowi , na każdego kto się pojawi na drodze ... a to jest typowe zachowanie każdego normalnego szczeniaka. Jak się nad tym panuje i odpowiednio kontroluje i uczy psa powściągliwości .. nie ma problemów. Znam masę staffików BLOKOWYCH , które nie cieszą się do każdego jak szczerbaty do sucharów.I znam ze specyficznych warunków z głuszy , co wyją na widok człowieka. Więc warunki spacerowo mieszkaniowe , nie mają nic do rzeczy. Tu kluczem jest wychowanie psa. By się nie cieszyć jak się szczeniaczek cieszy i siusia z radości i szczęścia.[/QUOTE] [url]http://sjp.pwn.pl/szukaj/argument[/url] i to by bylo na tyle. pozdrawiam.
-
[quote name='Vectra']a ja cenię moje pieski które kochają mnie i skaczą dookoła mnie , bo mam rasy których ludzie nie lubią :eviltong: No i nie mam psów myśliwskich ... staffiki myśliwskie jakie mam w rodzinie , doskonale sprawdzają się w swojej profesji ..... ja nie jestem myśliwym , mój kolega owszem Do sklepu , biura czyli do pracy , mogę brać psy i nie wkurzać się , że są upierdliwe dla innych ludzi swoją nachalnością. Są przy mnie. Tak samo w lesie , nie polecą za jeleniem.Bo wolą piłkę. Staffik jest zwierzątkiem które okazuje bardzo wyraźnie emocje , różne uczucia i to jest w nich cudowne. I gdyby nie okazywały chociażby przerażenia ;) że człowiek jego ukochany zniknął ... znaczy że gdzieś nastąpił błąd w sztuce hodowlanej. Staffik jest i ma być emocjonalny.Ma się nakręcać , ma być pasjonatem. Jak coś robi , ma robić całym sobą. Na tym polega ta rasa. Tak została wyhodowana. W domu to przy staffiku nie można się nawet porządnie popłakać :evil_lol: bo płaczą całym ciałem i duszą razem z człowiekiem. To są takie wieczne szczeniaczki i trzeba to pokochać i uszanować. Jak ktoś chce mieć poważnego , statecznego , powściągliwego psa .... to na pewno nie powinien mieć staffika :) Dlatego są różne rasy psów i prócz wyglądem , bardzo różnią się charakterami.[/QUOTE] ale tez mieszkasz w specyficznych warunkach i twoje psy nie chodza na typowe spacery. wiekszosc staffikow, ktore znam i ktore zyja w standardowych warunkach miejskich, na spacerach sprawiaja szczegolnie w mlodosci nastepujacy problem "kooocham, kooocham wszystkich ludzi, wiec skacze po nich i rozdaje buziaki", co jest sodkie dopoki stafficzek jest maluni i slodki. owszem, panciusia kochaja, ale do obcych to nieufne na pewno z natury nie sa.
-
[quote name='Besti']Dzięki Kochane- kciuki się przydały, jest ciut lepiej więc mamy światełko w tunelu:multi: Byćmoże więzadło było porządnie naciągnięte a nie naderwane ale wole nie zapeszać. Proszę zaciągnąć głębszej wiedzy na temat który się wypowiadasz a później coś mądrzejszego napisać bo w tym momencie mnie obrażasz, nie wiesz ile starań wkładam w "olewanie" swojego psa więc mnie nie oceniaj.[/QUOTE] taaa...masz na pewno glebsza wiedze ode mnie i dlatego dajesz sobie wmawiac glupoty...
- 1271 replies
-
- bestia
- rottweiler
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
sa rasy, w ktorych repowi nie styknie 3 razy dosk, aby moc kryc.
-
[quote name='omry']A jak się ma takiego psa i już? :) [/QUOTE] to sie nie bierze z nikad. kilka razy bylam na spacerze z psem, ktory mial totalnie wszystko w dupie poza pilka. bylo mu totalnie obojetne, kto sie nim ta pika bawi. jak ktos obcy mial pilke, to zaczynal miec w upie wlasciciela. a kiedy plke mu schowali to zial nerwowo i mial mega spine obserwujac wszystkich "gdzie jest pilka?". moje obie suki dosyc lubia pilke. starsza to nawet bardziej niz dosyc. ale nie maja na tym punkcie swira. gdyby mialy, to nasze ludzko-psie zycie byloby po prostu koszmarm. my zabieramy psy do pracy. nie pracujemy w sklepie czy biurze. pracujemy w terenie. i dlatego nasze psy musza interesowac sie terenem, meczyc psychicznie i fizycznie w terenie i miec z tego terenu zajebista podjare-tak jak ludzka czesc rodziny. nie nachalnie zadc rucania pilek. ja bardzo cenie rasy z konkretnymi zainteresowaniami i u moich psow rozwijam te naturalne predyspozycje. a przysmaczki na spacerch czasemmam,ale nie daj ich w nagrode za przywolanie. raczej ot tak sobie nosze, zeby sie powydurniac. dla mnie wtenie do komunikacji z psem niezbedny jest gwizdek. moja starsza suka w ogole nie wiedziala przez pierwsze 1,5 roku swojego zycia, ze za przjscie mozna cos dostac. a jesli chodzi o chownie sie psom, moje obie badzo metodycznie mnie znajduja. nigdy ne panikuja-maja za dobre nosy. nawet jak byy papisami, to podejmwaly skuteczna probe poszukiwacza:)))
-
ale np. w uk w dobrych, znanych hodowlach bardzo czesto wszystkie szczenieta z miotu dostaja wpis nawet w rodowody eksportowe, ze sa nie do hodowli mimo ze moga byc pokazywane na wystawach, brac udzial w konkursach itd. dopiero jak dany pies osiagnie odpowiedni wiek, spelni warunki kwalifikacji hodowlanej (a nie we wszystkich rasach to 3 bdb na wystawach) to hodowca decyduje, czy zdjac ten zapis czy nie. co wiecej np. w niemczech byl przypadek nieplanowanego krycia w jednej z hodowli i szczeniaczki dostaly "niehodowlany" dozywotnio od vdh. a w polsce to prawda...jak kto chce i ile chce:)))
-
ok, ta rozowa kamizelka jest mi na nic niepotrzebna, ale jak ja tylko zobaczylam, to musialam ja miec. szczerze watpie, zeby moje psy w ogole chcialy chodzic w ciuchach. mam dla nich takie kubraczki z mikrofibry i ubieram je im, kiedy sa mokre od sniegu, zeby nie brudzily w domu. moj mlodszy pies jak ma na sobie ten szlafroczek to wyglada jakby chcial go zniszczyc laserowym wzrokiem:))))
-
a ja to [url]http://pelna-miska.pl/pl/p/Hurtta-Lifeguard-Sturm-65cm-kamizelka/4044[/url], to: [url]http://pelna-miska.pl/pl/p/Hurtta-PRO-outdoor-overall-601-czarny/3445[/url] i czarno-niebieski kombinezon royal style i im dluzej czekam na dostawe tym wieksza mam z tego podjare i tym czesciej matka mi mowi, ze mam nierowno pod sufitem:)))
-
[quote name='Besti']Kolejny tydzień na tabletkach... Jak po nich nie będzie poprawy to operacja i sztuczne więzadło w styczniu:-( I wet ostrzegł że na biodra raczej operacja będzie z czasem nieunikniona- polecił poznań. [/QUOTE] biodra mozna skutecznie leczyc operacyjnie tylko wtedy, gdy pies jest bardzo mlody. wtedy bardzo skuteczne sa tpo, daroplastyka. po tych zabiegach pies jest z punktu medycyny zdrowym zwierzeciem, ktore moze wszystko. oczywiscie wiadomo-suplementacja, dieta, dbanie o rozwoj miesni i wage psa. "z czasem" pozostaje tylko resekcja glowki kosci udowej, co u aktywnych psow jest nieporozumieniem. zreszta ortopedzi na calym swiecie odchodza juz od tego, bo czesto pies jak byl tak pozostaje inwalida lub tez endoproteza biodra...ok 8 tysiakow za jedno biodro, a nie wiadomo, czy sie protezka przyjmie. sa tez eksperymentalne metody typu komorki macierzyste-w pl tylko we wroclawiu. z tym ze to nie wyleczy psa. moze mu tylko troche pomoc "objawowo", kiedy na wszystko inne jest za pozno. strasznie mnie dziwi, ze tak olewasz temat. jak tak dalej pojdzie to niedlugo bedziesz miec psa inwalide.
- 1271 replies
-
- bestia
- rottweiler
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
zarcie czy pilka...co za roznica? pies ma miec fun z wlascicielem i nie byc z nim zwiazany przez zarcie czy pilke liczac na to, ze "moze pan ma ciasteczko czy pileczke i mi da".
-
no szczegolnie "lapa":)))) ale jednak chyba nie macie tych podstaw skoro twoj pies chodzi kolczacie i kagancu, co?
-
tak naprawde pies w ogole nie potrzebuje sztuczek. pies ma wracac na wolanie i przestawac cos robic jak mu tego zabraniam. to sa podstawy. i tak naprawde psu, ktory cale zycie spedza na uwiezi nawet jak umie w cholere sztuczek i niby ma "wysilek umyslowy", zyje sie duzo gorzej niz niezbyt wyszkolonym ziomalom, ktorzy sa jednak ogarnieci na tyle, ze umieja tylko te dwie rzeczy. oczywiscie wiadomo, ze np. moje kundle maja usiasc na dupach zanim je zapne na smycze itd. a kundel mojej matki na poczatku nie kumal w ogole o co cho i po kiego ma siadac na sniegu skoro nigdy nie trzeba. ale za to kuma, ze jak pancia wola, to nalezy wrocic. a nie wszystkie pieski to kumaja.
-
ej ale badzmy szczerzy...nie kazdy pies musi byc mistrzem sztuczek i nie kazdy ma taki sposob spedzania czasu z psem. moje umieja troche sztuczek, lubia sie ich uczyc, bardzo szybko je lapia, ale dla mnie sztuczki to nie jest praca. przynajmniej w naszym przypadku. u nas sztuczki to jest raczej okazja, zeby pojesc troche zarcia i sie powydurniac. mam psy mysliwskie i dla nas, ale przede wszystkim dla nich praca=pole. i dlatego taka wybralismy forme szkolenia. idealna dla rasy. decydujac sie na pierwszego psa nie wiedzialam, ze nam sie ta zabawa w polu tak spodoba. po prostu chcielismy porzadnego wymiatacza terenowego. i psy i my wolimy pojsc w porzadny teren niz uczyc sie zakladania lapek na ksiazki. spoko, zajebiscie...zakladanie lapek itd jest ok i jak ktos lubi to super. ale nie kazdy pies musi sie tego uczyc.
-
no moja suka tez lubila wszystkich, a teraz ma 2,5 roku i nikogo nie lubi:)) co nie oznacza, ze sie rzuca czy cos takiego. jednak bardzo konkretnie potrafi pokazac psu, ze sobie go nie zyczy. dopoki to jest pokazywanie psu, ktory przylazl i nie wie jak obchodzic sie z damami i pcha nos pod kiece to ok, ma do tego prawo. ale w bojki wdawac sie nie ma prawa.
-
[quote name='Unbelievable']ja wiem o czym mówisz ;) ano zachowanie agresywne a pies agresywny to trochę inna sprawa też, no i nie wiem do końca co warunkuje jego agresję ;) bo raz jednego psa zlewa a raz się na niego rzuca, jak na razie nie zauważyłam wystarczającej zależności żeby coś na ten temat powiedzieć, niestety[/QUOTE] nie zawsze znajdzie sie taka zaleznosc. to jest normalne. w koncu pies nie kazdego lubi. ja wiem tez, ze nawet zrownowazony pies ma pelne prawo miec wrogow "nienawidze cie i za minute zginiesz", ale i tak nie ma najmniejszego prawa wprowadzic swoje mysli w czyn, bo od tego ma wlasciciela, zeby go kontrolowal.
-
[quote name='gops']a ja uważam że on jest mało cierpliwy ;) i uczymy się cierpliwosc ciągle.[/QUOTE] to chyba nie on, tylko ty. jesli pies ma cie w dupie tzn, ze nie ma z toba odpowiedniej wiezi, a nie ze jest niecierpliwy. po prostu jestes dla niego malo interesujaca. ej...to jest ttb. one lubia drake, kretynskie zachowania oraz to jak wlasciiel ma poczucie humoru i lubi robic z siebie debila razem z nimi. i skoro moja matka, ktora nie ma staffika, ale bulla a to nie sa psy tak bardzo nastawione na czlowieka jak staffiki, umie zrobic z siebie na spacerze takiego debila, ze jej suka swiata poza nia nie widzi, a ty majac staffika tego nie otrafisz, to cos tu jest nie halo.