Jump to content
Dogomania

emhokr

Members
  • Posts

    1163
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by emhokr

  1. Rudy dziś do weta się umówił. kuleje strasznie. nie wiemy, co jest. przechodziło już...wczoraj było w porządku, a dziś rano masakra... obmacałam łapkę, nic w poduszkach nie widzę, ewentualnie staw mi się nie podoba, ale za cienki bolek ze mnie, jesli o psy chodzi... :( zostałam z nim w domu, Tomek zaraz po nas jedzie i grzejemy do doktora... serce mnie boli, bo widzę, że cierpi, acz zachowuje sięzupełnie normalnie poza kulawizną...ryczec mi się chce :( Niuńka z Sashą się pozna na wsi, na sporym terenie. nie chciałabym afery, bo kolega Faflun dojdzie do wniosku, że to jego kawałek podłogi...
  2. w sobotę mamy jakąś imprezęz konmi, ale, najwyżej, zostanę :)
  3. jakaś opcja transportu Boksi do nas jest? ja kombinuję autko, ale na dłuższą wyprawę to ciężko mi coś ogarnąc :(
  4. trudne pytanie...obaj z rozmaślonymi oczkami.... ;) spędziłam na konskim grzbiecie 6 godzin... rety...ramiona i buzia spalona, czuję się jak na niezłym kacu....za to nasze Psisko z Męzem się wyszalało w pracy i patrzy na mnie spod oka z pytaniem "jak tu można byc zmęczonym"... na podłodze spac będzie, ot, ukarzę Bezczela ;p ;) i nie wiem tylko, kogo...Tomka czy Sashę ;) nie czuję nic, nawet mój zadek się ze mną rozwiódł ;p
  5. masowałam wczoraj obu maścią dla sportowców :D
  6. albo się teraz naciągnął albo będzie to powracac... doktor na razie jest zwolennikiem maści... stan zapalny to nie jest, może wychodzic stary uraz....zobaczymy, poczekamy trochę... poprzednim razem po maści mijało szybko, dod przedwczoraj od wieczora smaruję Hrabiego...
  7. ja już nogami przebieram czekając na wiadomośc, kiedy Awia będzie :) Sasha dziś na chama do mnie przylazł spac ;D już nawet nie "zapyta", jak kiedyś :D wyro = jego miejsce :) a że spałam sama, bo T leżał na drugim wyrku z racji zawianej szyi (pół nocy słuchałam jęków i żegnania się z życiem..po czym zasnął, a dziś już, przed wyjściem do pracy, radosnie piał, że może szyją nawet poruszac ), nawet nie dopuściłam do siebie myśli, że go wygonię ;] co mnie zdziwiło - pozwolił mi się przykryc kołdrą ;] śniadanko Rudzielec opierniczył słuszne, pilnuje podwórka rzecz jasna, a dla mnie skończył się okres rozleniwienia - zaczynam solidną robotę z końmi (kilka ich jest, więc finansowo będzie całkiem elegancko :) ) i tak sobie myślę...może od nowego roku akademickiego jeszcze jedne studia, chociaż do licencjatu, bym zaczęła? :) Rudy znowu kuleje :( doktor miał rację...może mu się ta kulawizna odnawiac... znowu smaruję dzieciaka, śmierdzi strasznie, ale chociaż nie podlatują do niego fruwające owady, co ma swoje dobre strony. to samo ma Zuzia Rodziców - zupełnie bez powodu kulawizna od łopatki się u niej pojawia., tylko, że częściej - jak była szczeniakiem u tego pie....rdzielonego pseudohodowcy musiała oberwac ;/ u Sashki nie wiem, skąd to się wzięło... pomijając moment, kiedy do nas przyszedł, kulawizna pojawiła się 2 raz (zimąpo raz pierwszy)... na cierpiącego nie wygląda, jak się rozchodzi, to praktycznie jej nie widac, ale jak wstaje po spaniu - jest dośc znaczna... nie lubię takich akcji, wyprowadzają mnie z równowagi...i nawet nie wiem, gdzie coś się mogło stac, przecież na widoku jest cały czas i nie stało się nic... może się naciągnął, skacząc jak piłka? u niego wyskoki na metr to norma ;/
  8. migaweczki z wczorajszego Dnia Dziecka... Emhyr mnie wystraszył...wyglądał w pewnym momencie na konia osłabionego mocno...okazało się, że udawał, bo miałdosyc dzieciaków ;] ledwo odpięłam popręg i zdjęłam siodło - konisko wróciłodo formy ;] a jak wsiadłam, żeby wrócic do domu - zaczęło się kombinowanie na temat tempa powrotu ;] dziś zrobiliśmy nowy padok..jest pod pastuchem, bo zwierzaki mają pomysły wychodzenia... Emhyr, rzecz jasna nic sobie z tego, że pastuch jest pod prądem nie zrobił..na chama przelazł dołem...i wtedy do niego dotarło, że łażenie za wydzielonym dla koni kawałkiem się skończyło... [IMG]http://i202.photobucket.com/albums/aa125/evellyn84/konie025.jpg[/IMG] [IMG]http://i202.photobucket.com/albums/aa125/evellyn84/konie003.jpg[/IMG] [IMG]http://i202.photobucket.com/albums/aa125/evellyn84/konie013.jpg[/IMG] [IMG]http://i202.photobucket.com/albums/aa125/evellyn84/konie0011.jpg[/IMG] [IMG]http://i202.photobucket.com/albums/aa125/evellyn84/konie020.jpg[/IMG] ech...już się doczekac nie mogę, jak mój Małżonek z naszym berbeciem będzie tak jeździł...ale to jeszcze troszkę ;) Sasha z Parabelką wpadły dziś w wir dzikiej zabawy... kumplostwo kwitnie..a Parabella jest o niego zazdrosna do granic możliwości i kiedy wpadają znajomi z sunią buldożerem francuskim, od razu na nią szczeka i obstawia Rydza, który czuje się z tym całkiem nieźle ;] kobiety o niego zabijają - spełniony sen samca ;p Jedyny minus - wkurza mnie Rudzielec, bo wjechanie za bramę samochodem graniczy z cudem... jak widzi, że jadę ja lub Tomek to dostaje ataku dzikiej radości i kręci się wszędzie, nie chce reagowac na odsyłanie go... jedyna metoda wtedy - jedna osoba go zajmuje, druga jedzie. Obsikał dziś całą partię siana, wyspał się na słonku, obrobił dwa kijki, którymi uprzednio się pobawiliśmy i uważa dzień za udany... lepiej niż mój Mąż...albo grypa żołądkowa go łapie, albo go przewiało...a chory chłop to masakra....
  9. od zaraz! :) moja praca mną nie rządzi, tylko, na szczęście, ja ją :) Awia może przyjechac kiedy tylko chce, wszystko na jej przyjazd będzie gotowe :) Komplecik drugich miseczek mam, obróżkę też (szelki będę jedynie musiała jej zakupic), smyczka jest druga, w domu wyrko dla psa nie jedno - zatem nic, tylko czekac na nią :)
  10. Słońca, ja jestem bez autka... :( siedzi w warsztacie i gucio :( nie wiadomo kiedy dostanę... nie gwarantuję transportu, bo wszyscy jesteśmy zaganiani i ciężko coś na dłuższą wyprawę dostac :( a szkoda mi Niuni, Awia - i cała reszta - powinna ze schronu wyjśc jak najszybciej...
  11. dzisiejszej nocy nasz dzielny pies zrzucił w sposób przegenialny z wyra mojego małżonka :D a ja, zamiast chłopu współczuc rżałam niczym Okręt na kobyłę ;p z kundelkiem bylismy u moich Rodziców, Zuzia go nie interesuje, za to kot Bolesław jak najbardziej ;] niestety, Bolek nie wykazuje chęci integracji (troje to już tłum, a kiedy w tym tłumie pierwsze skrzypce grają dwie płaskonose mendy, to on dumnie i wyniośle zajmuje strategiczne miejsce jak się da najwyżej i fuczy oburzony)...stoczyłam walkę z pazurami Rydza, co jest czynnością trudną do wykonania... Sasha od razu się poddaje, po czym wpada na pomysł, że lubi swoje pazurki w takiej wersji w jakiej są i zaczyna się bawic bulgocząc, kręcąc się, zarzuca fafle na oczy i majta łapkami... po 30 minutach zabieg zakończył się ogromnym sukcesem. naświnił w samochodzie równo (właściciel, na szczęście jest psiarzem, więc nie zrobiło to na nim wrażenia - ja, niestety, zimną krew straciłam, bo nie lubię oddawac czegoś pożyczonego w stanie innym od tego, w jakim ową rzecz wzięłam), kombinacje na temat zajmowania przedniego fotela były, jak najbardziej, po powrocie do stajni zrobił obchód terenu, najadł się i teraz pilnuje wszystkich (jedziemy na godzinkę czy dwie na festyn z końmi i wozem bojowym z okazji Dnia Dziecka) - zostanie pod opieką 14-latka, którego kocha miłością płomienną, bo dzieciak ma niespożytąenergię do rzucania badyla :D
  12. oszalałam! zachciało się wchodzic na dogo... ;/ to mam za swoje... ;) po rozmowie z Tomkiem.... jeśli się uda... chcielibyśmy wziąc starsza panią na DT :D [url]http://www.dogomania.pl/threads/207628-Przytulisko-dla-ps%C3%B3w-w-Mosinie-potrzebna-natychmiastowa-pomoc-w-adopcjach!/page4[/url] zadeklarowałam się... a co mi szkodzi :) i tak coś czuję, że jak się uda, to jej potem nikomu nie oddam ;p
  13. hmm...rozmawiałam z Mężem i w sumie... tą śliczną pannę na DT to bym wzięła.... żyłaby jak Sasha - kupa ruchu, kupa żarcia, ciepełko,wspólne wyprawy i.... KUPA MIŁOŚCI!!!
  14. i po deszczu :) idę odpalac autko na kablach ;] wątek Ksenki przeczytam jak wrócę a teraz... to, co uwielbiam - zmiana Sashy :) [IMG]http://i202.photobucket.com/albums/aa125/evellyn84/Sasha2.jpg[/IMG]
  15. jestem :D jak mieliśmy jeszcze bullterierkę, z którą się wychowywałam przez 13 lat, od 7 roku życia, to Rodzice zawsze mi mówili, że to moja młodsza (a jak Lola była już damą sędziwą to młodsza - starsza ;p ) siostra .. i tak się zaczęło traktownie psa jako członka rodziny na prawach równych z ludzkimi we mnie :D bardzo fajna indoktrynacja w domku była :) moje dziecko, jak już przyjdzie, też od początku będę nastawiac w takim kierunku :)
  16. Mama ma autko, Tata nie przepadał nigdy za jazdą i zrzucił obowiązek na Mamę..a że mieszkają w Warszawie, a my w Wołominie, to szanse marne..poza tym Mamuśka nie znosi pożyczac mi samochodu... nie znosi, jak ja prowadzę...bo się boi o mnie i o samochód..tak samo jest z moją jazdą na koniu - ledwo ruszę to panikuje, że za szybko ;] Czytam sobie stronkę SOS Bokserom... Frodo vel Borys w nowym domu ma się świetnie - to ten domek, gdzie z Sashą zrobiliśmy wizytę przedadopcyjną. a jak czytam o Kiniu to beczę :) mocno trzymam kciuki za niego i Sonię :) w oczekiwaniu na Tomka z kablami zrobiłam DOBRY obiadek... teraz zaczynam gotowanie dla innego faceta, który skradł mi serce... Sashka też lubi dobrze podjeśc ;) pojechał z Tomkiem do pracy (ech..a kiedy ja w końcu zabije lenia w sobie i zacznę solidnie pracowac z końmi? ;p ) i się wygłupia... mały paker... tymczasem będzie burza i wcale mi się nie uśmiecha jazda w deszczu ;/ już wiem co nieco o laseczce ze zdjęcia wyżej...Ksena... ma dwa guzy... bidulka..głos grzęźnie w gardle
  17. na razie sciemniam, że nie wiem JAK TO SIĘ STAŁO... zły nie jest, ale czekam na niego, bo z pracy się musi urwac, a ja muszę do Warszawy jechac... no i nie jest to nasz samochodzik, a pożyczony.... nasz od 3 tyg stoi w warsztacie ;]
  18. a dla Męża muszę byc miła... wyładowałam akumulator w autku...:eviltong: ma sunia jakiś wątek, jakieś info o niej?
  19. ciężkich kar dla takich! przywiązac do drzewa to można tabliczkę ostrzegawczą ;/ kar, wymogów oznaczania psów, kontroli!!! i kar pieniężnych. takich, że nie opłacałoby się brac zwierzaka, jesli chce się go pozbyc ;/
  20. ja bardzo chętnie, ale mąż mnie może wtedy pogryźć ;D ja mam kilka typów, które chętnie bym wzięła... dziewczynka prześliczna...a jaka będzie po odkarmieniu? ;> mrrrau :D
  21. dzisiejsze zdjęcia... robione do artykułu..ale Sashka się załapał i tak!! :) pies czy piłka?! zabawy z (prawie) prawdziwym kozakiem - czyli moim Mężem [IMG]http://i202.photobucket.com/albums/aa125/evellyn84/DSC00474.jpg[/IMG] wybawiłem się, będę teraz odpoczywał :) [IMG]http://i202.photobucket.com/albums/aa125/evellyn84/DSC00484-2.jpg[/IMG] [IMG]http://i202.photobucket.com/albums/aa125/evellyn84/DSC00483-2.jpg[/IMG] przypatrzę się dobrze... [IMG]http://i202.photobucket.com/albums/aa125/evellyn84/DSC00488-1.jpg[/IMG] i jeszcze pobiegam w okół tego stwora! [IMG]http://i202.photobucket.com/albums/aa125/evellyn84/DSC00472.jpg[/IMG] i podskoczę raz jeszcze!!! [IMG]http://i202.photobucket.com/albums/aa125/evellyn84/DSC00471.jpg[/IMG] dwa stwory - kłusak rosyjski w wersji kozackiej i jego pan [IMG]http://i202.photobucket.com/albums/aa125/evellyn84/DSC00499.jpg[/IMG]
  22. my tu śpimy, a Okręt czuwa ;) [IMG]http://i202.photobucket.com/albums/aa125/evellyn84/DSC00465.jpg[/IMG] [IMG]http://i202.photobucket.com/albums/aa125/evellyn84/DSC00466.jpg[/IMG] [IMG]http://i202.photobucket.com/albums/aa125/evellyn84/DSC00469-2.jpg[/IMG]
  23. a oto ON ! jedyny i niepowtarzalny SASHA EKSPLORER :) [IMG]http://i202.photobucket.com/albums/aa125/evellyn84/DSC00522.jpg[/IMG] zieeew! [IMG]http://i202.photobucket.com/albums/aa125/evellyn84/DSC00523.jpg[/IMG] [IMG]http://i202.photobucket.com/albums/aa125/evellyn84/DSC00539.jpg[/IMG] [IMG]http://i202.photobucket.com/albums/aa125/evellyn84/DSC00540.jpg[/IMG] [IMG]http://i202.photobucket.com/albums/aa125/evellyn84/DSC00516.jpg[/IMG] [IMG]http://i202.photobucket.com/albums/aa125/evellyn84/DSC00542.jpg[/IMG] [IMG]http://i202.photobucket.com/albums/aa125/evellyn84/DSC00517.jpg[/IMG]
×
×
  • Create New...