Jump to content
Dogomania

Maron86

Members
  • Posts

    2029
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Maron86

  1. Drzwi niezależnie czy by się waliło, czy paliło musisz musisz zamykać na patent/klucz. Dla psa samo uciekanie z domu jest super nagrodą i zawsze będzie to robił. Tak samo niszczenie jest samonagradzające, gdy pies się denerwuje i dorwie jakiś przedmiot to 'uchodzi z niego para' podczas demolowania. Tak sobie radzi z emocjami. Klatka kennelowa ocynkowana - koniecznie, żadna made in china one mogą nie wytrzymać. Na twoim miejscu dokupiłabym jeszcze przynajmniej 4 kłódki i założyła na w miejscach gdzie klatka się składa (2 mniejsze boczne ścianki łączące się dłuższymi), a jak porządna z niego spryciula to i na drzwiczki po jednej. Do tego naucz go zostawania w niej i traktowania jak swojego legowiska. Psa zawsze wymęcz przed zostawieniem go samego w domu. Z wyciem i szczekaniem musisz zacząć od 0. Zostawiaj go w 2gim pokoju, po chwili wracaj i nagradzaj za ciche siedzenie. Wydłużaj czas pozostawiania samemu aż w końcu nauczy się wyciszania. Dobrze było by też nauczenie go spokojnego leżenia i odpoczywania, twój pies cały czas w domu jest na najwyższych obrotach - kombinuje jak uciec, sam mówisz że wystarczą 3minuty i psa niema. Możesz próbować mu zostawiać w klatce konga ze smakołykami, chociaż nie każdego psa interesuje żarcie gdy ma inny cel (ucieczka).
  2. U mnie są 4 psy w domu, w tym jeden jazgot. Naprawdę jak ona się rozszczeka to człowiekowi ciśnienie skacze, a obcy? Obcy jazgotów się nie boją, ich śmieszy taki mały sfrustrowany pies... od lat staram się ją tego oduczyć i przyznam że stare metody które działały zwyczajnie nie działają (odsyłanie na miejsce, smakołyki, pochwały, zabawa). Naprawdę nie rozumiem po co ktoś chce tego specjalnie psa uczyć, jeszcze taki jazgot sąsiadom będzie przeszkadzać i nieszczęście gotowe...
  3. Maron86

    Ból po spacerze

    Każdy pies reaguje inaczej, moja suka od 11lat jest na różnych karmach suchych. Dopiero od około 6 na 'lepszych'. Nigdy nie miała boleści itp. jedyne na czym wet zarabiał z nią to szczepienia. Mój samiec od początku na suchych z górnej półki (innych nie przyswaja) też chodzi do weta tylko na szczepienia. Sunia którą mamy od 7m-c faktycznie 'na coś' choruję, ale nie wiem na co i wątpię że to od karmy jednak mam w planie po badaniach zmienić jej 'styl jedzenia' i sprawdzić.
  4. Maron86

    Ból po spacerze

    Wydaje mi się (wetem nie jestem) że gdyby to było serce to by przy wycieraniu 'podwozia' go nie bolało i nie powinien się tak wyginać do góry przy nim. Przy boleściach typu żebra już tak. Jeśli chodzi o zaufanie to próbuj go 'dokarmiać' łakociami jak go suszysz, wtedy nawet przy bólu nie powinno robić się negatywne skojarzenie. Ból będzie kojarzył z bólem, a nie tobą. Nie wiem jak spaniele, ale wydaje mi się że na nie żarcie powinno działać. Że z tymi naszymi psami leczenie jest takie na oślep, nie przyjdą i nie powiedzą 'boli mnie lewa nerka, czy prawe płuco' :(
  5. Hah ja się czasem zastanawiam co tym ludziom w głowach siedzi, ale po chwili refleksji stwierdzam że wolę nie wiedzieć... U mnie wybiegów nie ma, są same tabliczki - z psem to chyba tylko do lasu. Najlepsze jest to że kiedyś się dowiedziałam iż te tabliczki nie mają żadnego pokrycia w prawie i mogą sobie stać, a pies może pod tabliczką narobić. Najlepsza parodia to stoi tabliczka na środku naprawę wielkiego trawnika (na długość 4klatkowego bloku), a koło niej wbity pojemnik z niby torebkami na odchody (torebki to ja tam raz widziałam, papierowe - sama taka torebka bez żadnej 'łopatki' czy czegoś więc to się chyba psu pod tyłek podtyka... :lol:). Sytuacja ta wyklucza się wzajemnie (o ile taka tabliczka miała by poparcie prawne). Ogólnie ja swoich psów nie spuszczam między blokami, chociaż jedną sunię odpinam jak robimy sesyjki obedience - jednak ma zakaz odchodzenia. Wszędzie syf, yorki srają po chodnikach, chleb zgniły na trawnikach, kości pod oknami/balkonami, pieluchy, prezerwatywy, piersiówki - kurcze w ogóle dla mnie to nie pojęte. Człowiek jest największą fleją wśród gatunków zwierząt, żadne zwierze pod siebie nie narobi, do swojej jamy/legowiska - a człowiek tak... Ja swojego samca przekierowałam z psów na ptaki, jak widzę że ma być spina z psem to jest hasło 'dawaj ptakulca' wtedy od razu ma w nosie psa i patrzy gdzie te gołębie - jednak tak jak piszę moje nie są spuszczane więc żadnego nie dorwą, a ptaki na tyle daleko że na zawał nie zejdą ;)
  6. Zastanawiam się po co ktoś wziął jag'a na ogródek z planami 'stróżowania' i który hodowca był na tyle ... nieodpowiedzialny by wydać swoje szczenie w takie ręce? Mam nadzieję że założyciel wątku zda sobie sprawę z tego 'jakiego właściwie ma psa'... Może zajmie się właściciel psimi sportami pasującymi do rasy, albo odda psa puki młody w ręce świadome? Co do jazgotu to mnie osobiście szlag jasny trafia kiedy moja suka się rozszczeka, nie rozumiem dlaczego ktoś chce psa uczyć takich zachowań (mnie suka ze schroniska wyuczyła szczeniaka, a ze szczeniakiem pracowałam jednak brak pracy nad starszą suką ze strony rodziców dawał swoje rezultaty).
  7. Maron86

    Ból po spacerze

    Mnie zastanawiają 2 sprawy. Pierwsza to bóle po zabawie z amstaffką, czy jesteś pewny że ona mu w zabawie krzywdy nie robi? Nie obtłucze go, może za mocno go zdusiła i jakieś żebro poszło? Z tego co zaobserwowałam to TTB nie są zbyt delikatne w zabawie. 2ga sprawa to że praktycznie zawsze boli go po cięższym wysiłku, zastanawiam się czy nie łapie jakieś kolki, może jakaś astma? Jednak w obu przypadkach kłania się RTG płuc i klatki piersiowej.
  8. Jak się chce to można, bo u mnie na zadupiu są 'dokarmiacze' i dokarmiają faktycznie bezpańskie/dzikie koty - ale u mnie w okolicy takich kotów nie ma. Za to osoba dokarmiająca biega po osiedlu z kotem za tyłkiem i 'kicikiciuje' o godzinach takich gdzie jest najwięcej ludzi (idą do pracy, wracają z pracy, pora kościelna), wywala surowiznę w koło klatki (gdzie indziej już ją pogonili). Najlepsze w tym wszystkim że jej pies chodzi niedożywiony od taka miłość jej do zwierząt :roll:...
  9. Hahaha rozbroiło mnie to jag jako stróż! Mam jazgota w domu, wszystko bym dała żeby suka w końcu się zamknęła... Nauczysz psa 'alarmowania' to ci japy nie zamknie, małe psy wiele rzeczy przeraża - cień, kołyszące/skrzypiące drzewa, przebiegające psy, miauczący kot, stukanie itp itd. Ogólnie często bierze się 'duet' do pilnowania. Molos + sznaucer średni/mały. Małe jazgocze i alarmuje dużego, duży stróżuje. Chociaż ja osobiście bym wolała 2 duże molosy niż szczekacza ;)
  10. to już 3ci dzień jak wprowadzam Purizone rybne, przyznam szczerze że jestem zaskoczona. Qpy jeszcze mniejsze niż były na FirstMate (na niej były średnie, ani wielkie, ani małe), ładnie 'zbite' żadne luźne Qpska jak to 'nam' się zdarza przy wprowadzaniu karmy. Jeden mankament to Szaman jeszcze sobie nie uregulował kiedy właściwie chce mu się, a kiedy nie przez co biega po trawniku i się zastanawia. No i Qpa trochę ... śmierdzi, jednak to może być spowodowane 'mieszaniem karm'.
  11. Jak by to się sprawdziło przy 54kg psie z ADHD? Zna polecenie 'stój' ale czasem zanim do niego doleci, to ja lecę za nim :evil_lol:.
  12. Ja jeszcze nie przeszłam z sunią na gotowane. Przyznam szczerze że w lato i tak będzie żarła suche tak samo na wyjazdy, wtedy mniej psy jedzą i nie widzę sensu gotować jednak to się jeszcze okaże. Mam jej aktualne badania krwi, więc po zmianie diety zbadam po 2-3m-c i porównam na czym lepiej sunia wyjdzie. Z tym mięsem to trochę na logikę, trochę 'dla wygody'. Tak samo z ryżem bo on 2.5x więcej warzy po ugotowaniu i fizycznie zapchałby cały żołądek gdybym miała suni dać 370g ryżu zważonego przed gotowaniem. Porcję dostosuję do jej 'figury' kaloryczności posiłków - np kaczka ma więcej kalorii niż kurczak itd. Co do kaczki to 'moja' ważyła 2,3kg - na każdej sztuce była podana waga więc spokojnie można było sobie wybrać. Ja wybrałam 'średnią' była mniejsza i większa.
  13. To jest właśnie największy błąd posiadaczy psów kupujący smycz automatyczną. Mylenie Flexi z każdym 'automatem' ;) U mnie np lata temu sprzedawali niby Flexi (cena, opakowanie itp faktycznie od Flexi), ale jak się później okazało z Flexi nic wspólnego nie miała - żadnego napisu na obudowie itp... Dopiero jak kolega mi przywiózł smycz Flexi z Norwegii tak zrozumiałam różnicę, smycz ta wytrzymała 10lat. W zeszłym roku linka się przetarła więc mam 3m Flexi z mechanizmem na dobiciu, ale spokojna sunia może na niej chodzić. Mam też Flexi Giant 8m -75kg dla molosa mojego. Naprawdę jestem z niej zadowolona. Marzy mi się tylko aż firma wpadnie na to żeby smyczy nie dało się wyszarpnąć z dłoni :razz:
  14. [quote name='a_niusia']noo...nic z tego wlasnie nie najduje sie na mojej liscie:))[/QUOTE] To nie ten wobbler? Myślałam że to L-ka, większego nie znalazłam dla swoich psów. Patyk faktycznie z maściłam bo nie ten rozmiar :P
  15. Kupiłam Purizone rybną - w promocji dodali 2kg więc wyszło w miarę cenowo. Po tej karmie spróbuję TOTW i zobaczę która lepsza przez mojego bydlaka przyswajana. Nutra gold ma dość spore 'dawkowanie' u mnie Szaman zjada max 400g karmy ostatnio. Niestety karma musi być dość kaloryczna lub mocno przyswajalna inaczej pies mi masakrycznie chudnie
  16. Ja już sobie plan ułożyłam żywieniowy dla suni. Przyznam że mam zamiar ważyć ryż po ugotowaniu, warzywa gotować z mięsem więc warzone będą przed gotowaniem, a mięso poważyłam surowe z kościami pomimo że kości nie dostanie. Do tego suplementy. Mam w planie suni dawać raz w tygodniu rybę, raz w tygodniu nabiał (twaróg), raz w tygodniu serca, raz w tygodniu surowe + zapychacze, a resztę mięso które akurat się napatoczy - aktualnie kaczka z promocji bidronkowej się trafiła, poporcjowałam i zamroziłam. Jeszcze na gotowane nie przechodzę, poczekam na diagnozę 2giego weta. Wtedy też zamówię suplementy.
  17. [quote name='a_niusia']dobra, jest sobota i wreszcie mam czas na porzadny risercz zabawkowy:evil_lol: jestem zdecydowana na tego stixa w rozmiarze m niebieskiego lub rozowego, ale chcialabym tez wobblera (chyba L jak na moje pieski) i squeeza zelka. czy znajde sklep albo spredawce na allegro, ktory bedzie to wszystko mial? w toys4dogs nie maja.[/QUOTE] [URL="http://www.zooplus.pl/shop/psy/zabawki_szkolenie_psa/kong_dla_psa/pilka/196016"] [url]http://www.zooplus.pl/shop/psy/zabawki_szkolenie_psa/kong_dla_psa/pilka/196016[/url] [/URL][URL]http://www.zooplus.pl/shop/psy/zabawki_szkolenie_psa/kong_dla_psa/rozne/372000[/URL] [URL]http://www.zooplus.pl/shop/psy/zabawki_szkolenie_psa/kong_dla_psa/rozne/337909[/URL] - tu nie wiem czy to o to chodzi? Mam pytanie czy ktoś ma może 'jajo'? Mocno się nad nim od miesiąca zastanawiam i ... w opiniach wyczytałam że duże psy sobie mocno stawy tylne obtłukują, miał ktoś z tym jajkiem do czynienia? Mam 3 psy więc na pewno jakiś by się zainteresował, ale martwi mnie fakt że pies mógłby sobie stawy stłuc zabawką.
  18. Ja mam wrażenie że mnie 'orżnęli' na badaniu krwi, może dlatego że to jest jedyny wet na tym zadupiu który wysyła badania. Chciałam suni zaoszczędzić jeżdżenia 2h w jedną stronę do zaufanego weta, no i mam 'za swoje'. Nie dość że we wtorek tam jadę to jeszcze jestem lekko oburzona postawą tej wetki. Właściwie to psa zważyła, (u mnie sunia przybrała 6kg i ma ładną sylwetkę, bardzo pilnuję jej 'diety' bo wiadomo że u dużych psów na stawy idzie) zbadała siuśki które przyniosłam i pobrała krew. To wszystko. Na koniec zaleciła syrop pisząc bym po niego przyszła bo akurat ma na stanie... Może jestem przewrażliwiona, ale nie lubię takiego traktowania :shake:. 2gą sunię jak przed świętami w listopadzie diagnozowałam - agresja nie wiadomo skąd - to zupełnie inaczej podeszli do tematu właśnie w tej 2giej lecznicy. Wybadali ją wzdłuż i w szerz, zrobili USG, zrobili podstawowe badania krwi. Miałam sukę sterylizować, ale miała stan 'przedcieczkowy'. Teraz po tych problemach z Magią ... wstrzymują się rodzice przed jakimkolwiek sterylizowaniem.
  19. Do końca to ja właściwie nie wiem co ona w ogóle miała badane, będę musiała przysiąść i wygooglować... Wetka 'zachwalana, polecana, ochy i achy' takie badania zleciła jako 'kompleks' że niby to wyklucza wszystkie inne możliwości. Mocz i tak będę jeszcze raz badać. Ostatecznie termin do innej lecznicy mam na wtorek, tam też zbadają mocz i sunię. Również wyniki wysłałam do wolontariuszki w schronisku z którego sunia jest adoptowana, może tam też się z czymś takim spotkali (wetki są naprawdę fajne). Przyznam szczerze że mam nadzieję że to nic 'strasznego' co będzie paskudnie drogie miesięcznie i podawane do końca życia...
  20. Wyniki badań moczu w pierwszym poście. Nie rozumiem dlaczego można sobie darować wiarygodność pomiaru? Praktycznie każda klinika wysyła bardziej rozwinięte badania do Niemiec, tylko kilku lekarzy odsyła do przychodni z fiolką krwi. Suka również miała badany poziom cukru glukometrem, miała wtedy poniżej 'zalecanego' wskaźnika.
  21. Może ogrody zoologiczne, albo 'fermy' prywatne z egzotycznymi zwierzętami? Zastanawia mnie tylko czy dozwolone jest hodowanie zwierząt z odłowu? No przecież pierwsze sztuki na pewno nie są wyhodowane, skądś się wzięły... Ciekawe czy taki jak tybetański dał by się hodować w bloku :evil_lol:
  22. Tą chorobę cushinga bada się z moczu? Sunia miała problem od kiedy do nas trafiła, prawdopodobnie było to związane z małym boksem (suka + samiec mieli 1 budę i możliwość aż kręcenia się w kółko) w którym siedziała 2,5roku + zła dieta za szczeniaka (sterylka przed pierwszą lub zaraz po pierwszej cieczce o czym świadczą malutkie 'samcze' sutki). Sunia jak dostaje dobrą karmę + suplementy na stawy ma prościutkie łapki. Nie wiem czy to może być od stresu, fakt miała stresującą sytuacje jak trafiła do nas na DT suka agresor (niby sprawdzona do psów... ta jasne). Wtedy zaczęło się nocne moczenie... Jednak suki dawno nie ma, a picie się później nasiliło jakoś 2tyg później... popuszczanie itp jak wyżej opisana.
  23. Chyba wszędzie takie chamstwo się panoszy. U mnie stawiają tabliczki 'nie wprowadzać psów' i drą mordy z okien pomimo że się po psie Qpe sprząta, ale to że wywalają śmieci przez okna to jest ok. U mnie to zakrawa na paranoję bo potrafią wywalić pełny worek śmieci przez okno udając czyściochów :roll:. Takie rzeczy jak zgniły chleb, kości kurczaka, stare resztki obiadowe to norma - jedyne co można zrobić to kaganiec na mordę i oczy dookoła głowy + niezbliżanie się do okien... U mnie w ogóle przerąbane bo 'kociara' karmi domowe cudze koty ... rzuca surowiznę dosłownie pod wejście od klatki. Cwana bo mieszka na 4rtym piętrze to te muchy i smród do niej nie lecą...
  24. Już zbieram i będę bardzo wdzięczna :loveu: [B]Opis suki:[/B] Suka Wiek około 3-4lata Sterylizowana prawdopodobnie przed pierwszą cieczką, na co wskazują bardzo malutkie sutki jak u samca W schronisku była 2,5roku, do nas trafiła w maju 2013. Waga: 36,7kg Wzrost w kłębie ~ 68cm Rasa: W typie hovawart, psychika mocno charcia. [B]Co sunia jadła:[/B] Karmy suche: Canidae pure, FirstMate (dla dużych, normalną, dla seniorów), Brit Premium - po którym mocno bączyła, Purina ProPlan Duo Delice z łososiem, Josera Festival na której jest obecnie. Dostaje środki na stawy, w przeciwnym razie tylne łapki robią się jej w X. [B]Opis sytuacji:[/B] Magia będąc z nami od Maja, aż do końca października jadła i piła normalnie. Dzienna dawka pokarmu była rozbijana na 2 posiłki o godzinie 8:30 oraz 15:00, posiłki dostawała zaraz po spacerze. Dostęp do wody miała nieograniczony. Sunia zawsze była mocno nastawiona na jedzenie, jednak nigdy nie było problemów z pragnieniem. Od końca sierpnia jeździła na szkolenie Obedience, na szkoleniu wypijała około 1L-1,5L (jedna butelka mineralnej, niegazowanej starczała). Od około połowy listopada sunia zaczęła czuć ogromną potrzebę picia, ma nie do opanowania pragnienie. Całe jej psie życie w tej chwili kręci się w koło wody. Potrafi na spacerze wepchnąć pysk w kałużę, zebrać kagańcem śnieg i go pożerać, wchodzi do brodzika w poszukiwaniu wody, próbuje z muszli klozetowej wypijać (umie sobie otwierać wszystkie drzwi...). Przy pozwoleniu jej pić wedle życzenia' sunia wypija po 4-5L dziennie i więcej, zależni czy przerwiemy to błędne koło czy będziemy dalej dolewać... [B]Popuszczanie moczu:[/B] Popuszczanie wygląda następująco: Magia głęboko śpi i popuszcza w swoje futro, zostaje plama na posłaniu, łóżku, podłodze - zależnie gdzie akurat spała. Inny 'sposób' popuszczania, Magia się budzi z głębokiego snu, wstaje i idąc 'jak pijana' sika za sobą. [B]Kiedy popuszcza mocz:[/B] Magia popuszcza wtedy gdy ma nieograniczony dostęp do wody, wtedy wyprowadza się ją co około 2h i mimo tego nadal w siebie sika. Gdy Magia ma ograniczony dostęp do wody, wydzielamy jej maksymalnie 2L wody - wtedy problem posikiwania znika. Wtedy również starczają spacery co 6h. [B]Co nas martwi:[/B] Jej niewyobrażalne pragnienie nie do pohamowania, które w rezultacie kończy się posikiwaniem po domu. Gdyby Magia nie popuszczała/posikiwała w domu zapewne byśmy zbagatelizowali całą sprawę, a dostęp do wody miałaby nieograniczony. [B]Badania krwi:[/B][URL="http://zapodaj.net/5421b31741ada.jpg.html"] http://zapodaj.net/5421b31741ada.jpg.html[/URL] [B]Badania moczu z 10.01.2014:[/B] [QUOTE]pH 6,5 cw 1,020 krew ujemna białko + Osad : brak kryształów, liczne nabłonki, pojedyńcze bakterie.[/QUOTE]
  25. [quote name='zuanna']wygooglałam ciekawe rzeczy- w życiu bym nie przypuszczała, że takie picie wody może być nawykiem, do którego przyczynił się stres: [URL]http://www.cafeanimal.pl/artykuly/porady/Polidypsja-czyli-nadmierne-pragnienie,1859[/URL][/QUOTE] Interesujące. Suni ograniczyliśmy wodę i stopniowo zmniejszaliśmy ilość by uzyskać zadowalający nas rezultat - nie sikania w domu. Zmieniliśmy porządek dnia, ma zupełnie inne godziny 'pracy' oraz spacerów, jak i samego podawania posiłków. Zazwyczaj dostawała 2x dziennie, teraz dostaje raz i to tylko rano... Co ogólnie mi się nie podoba bo uważam że spore psy powinny mieć rozpite jedzenie na 2-3posiłki. Nawet karmę zmieniałam 3x (z FirstMate na brit premium, później na duo delice z łososiem, teraz jest na Josera). Mimo tego wszystkiego sunia lata za wodą jak by miała coś z głową nie tak... Z 2giej strony wynika że Magia powinna zmienić dom wtedy może by to ustało (potrzeba picia), co na dzień dzisiejszy nie wchodzi w grę! Czy z tych wyników faktycznie widać że suka nie ma cukrzycy? EDIT: No tak tylko że u mnie nie ma problemu nietrzymania moczu gdy sunia pije MAX 2L na dobę płynów. Gdy tylko pije sama po 'swojemu' zaczyna się nie trzymanie moczu i ganianie co 2-3h na podwórko odsikać psa - i pomimo tego nadal sika w domu.
×
×
  • Create New...