Jump to content
Dogomania

Ginn

Members
  • Posts

    2812
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Ginn

  1. Kivi ok. 15.00 pojechała do swego nowego domu. Ludzie przyjechali po nią z Wieliczki. Jechali w jedną stronę ok. 4 godzin (taka droga). Przyjechali rodzice z córką (dorosłą). Bardzo spokojni, serdeczni zarówno dla zwierząt jak i dla ludzi. Ich opanowanie i spokój udziela się otoczeniu. Kivi miała przygotowany duży ciepły pled na tylnym siedzeniu. Córka usiadła obok, aby opiekować się nią w czasie drogi. Mam głębokie przekonanie,że jamniolek będzie miał dobre życie.
  2. [quote name='NataliaJ.']Wybrałaś dom bo Ci się spodobał telefonicznie, innym nie dalaś szansy. Wątek śledzę od początku, także mnie z tąd nie wyganiaj. Też ostatnio adoptowałam psa poprzez dogo. Sporo osób też mnie atakowało, bo mam 2 letnie dziecko, i wg. niektórych to nie za dobry dom, ale na szczęście znalazł się pies odpowiedni dla nas. [B]Elizo jesteś bezczelna [/B]pytając Larę o planowanie dzieci, jesteś gorsza niż niejeden pracodawca. I ja również z tąd znikam, bo nie warto już wdawać się w dyskusję. ELIZA wie najlepiej jaki dom jest dobry dla psa - wie to przez telefon. [B]Laro[/B] a Tobie życzę powodzenia.[/QUOTE] NatalioJ. przecież nikt nikomu nie dał jeszcze Kivi. Po co ta cała awantura? Czy pamiętacie jeszcze o co chodzi? Chodzi o stworzenie pokrzywdzone przez człowieka. Lauro - przecież nikt nie powiedział, że nie możesz dostać Kivi. Było kilka zgłoszeń i z tego Eliza wytypowała do kontroli Wieliczkę. Zrobiła się afera. Mam w tej chwili pod opieką 6 psów i 8 kotów i nie mam czasu na pierdoły tak jak niektórzy. Jak nie macie co robić to zajmijcie cię zwierzętami. Dajcie Elizie spokojnie robić to, co robi najlepiej. Po co te naciski i spekulacje. Ona odpowiada za dobre umieszczenie stworzenia i powinna to zrobić w spokoju a nie być podejrzewana o jakieś bzdety. Przepraszam za ostry ton ale im dłużej żyję tym mniej rozumiem stworzenia zwanymi ludźmi.
  3. Proponuję, aby w weryfikacji przyszłych właścicieli uwzględnić fakt, jak długo Kivi byłaby w domu sama. Kivi jest też po przejściach - to widać i (moim zdaniem) powinna być w przyszłym domu jak najkrócej sama. Dziewczynka b. ładnie wychodzi na dwór przy nodze i nadal ładny stosunek do zwierząt. Ma apetycik. Niestety jeszcze sika gdy bierze się ją na ręce ale mam wrażenie, że trochę mniej. Nie lubi gwałtownych ruchów. Zawsze jak mam zamiar ją brać na ręce to przedtem długo do niej mówię i głaszczę.
  4. [quote name='ihabe']taka mała psinka w budzie? :-) przecież to pokojowy jamniczek...[/QUOTE] No więc jest w domu
  5. [quote name='wieso']Ginn wyslalam pw z zapytaniem i prosze o odpowiedz na pw....[/QUOTE] Masz wiadomość na pw
  6. Aha, jeszcze jedno. Preguś do tej pory nie był zbyt elegancki w stosunku do pań nie wspominając o panach. Kivi zaakceptował natychmiast i był w stosunku do niej bardzo elegancki. Byłam zdziwiona.
  7. [quote name='wieso']jaka ona slodka, kto to malenstwo wyrzucil.....dlaczego jestescie tak daleko ????to jamnik moich marzen....jaka jest do suk ? a koty ?[/QUOTE] Sunia jest prawdziwą damą. Życzliwie przyjęła towarzystwo 8 kotów, znacznie większej suczki Horki i większego też Bąbla. Jest bardzo spokojna. Teraz po sterylizacji jest w domu. Przed sterylką była 2 dni w budzie z chartem Pregiem - świetnie się dogadywali. Widać, że sporo przeszła bo gdy zbyt szybko się do niej zbliżę i pochylę nad nią to pokazuje brzuszek i posikuje. Psina zupełnie bezproblemowa.
  8. Aisai - jeszcze raz dzięki za pomoc Pregusiowi.
  9. [quote name='mama_Alfika']Taaak, bardzo proszę :modla: Mam dwa kawałki polaru, ciepłe tkaniny płaszczowe, na wierzch można by wykorzystać kurtki z lamusa, żeby kubraczek nie chłonął wilgoci. Tylko wykroju nie mam :shake: Edit: I prezentacja na przystojnym modelu wskazana :evil_lol: Jakaś fotka Prego w ubranku ?[/QUOTE] Załatwione. Złapię tylko chwilkę i wyrysuję oraz obfocę (jakby się wyraziła Elizka).
  10. [quote name='mama_Alfika']Ginn, a da się taki kubraczek rozłożyć na płasko i odrysować wykrój ?[/QUOTE] Myślę ze tak. Mam spróbować??
  11. Wczoraj do Prego z Poznania Mikołaj przysłal prezent - piękny i niezwykle wygodny i ciepły kubraczek.Pięknie zasłania mu nerki - a o to przecież chodzi. Aisai bardzo serdecznie Ci dziękujemy. Mam nadzieję, że Prego go nie zniszczy. Zauważyłam, że ostatnio jakoś chętniej siedzi w kubraczkach.
  12. Czy jest jeszcze potrzebne ubranko dla Tonika. Ewelinka przysłała mi dwa ubranka - świetne, bo nie przemakalne, na cieplutkim materiale od spodu, nowiusieńkie - ale niestety na Prego ani wzdłuż ani na grubość. Ponieważ Ewelinka upoważniła mnie do dysponowania tymi ubrankami to pomyślałam sobie, że może będą dobre na Tonika. Jedno długość od karku do ogona 52 cm drugie - 45 cm. Odpiszcie to wyślę pocztą Jeszcze raz dzięki Ewelince z szybką reakcję i ubranka.
  13. Oboje szaleją. Reda nie wyła tylko w spokoju wszystko niszczyła, bo na pewno nie spała.
  14. Reda i Prego świetnie się bawią. Reda początkowo się trochę bała ale teraz już nie ma problemów. Natomiast kojec Redy wygląda tak jakby przeszedł przez niego huragan. Następna kołdra została systematycznie kawałek po kawałku porwana. Dywanik wyciągnięty i też porwany. Miska z wodą wylana. Jest wyjątkowo niszczycielska. Będzie spała na gołych dechach bo przy jej futrze tylko to jej chyba najbardziej odpowiada. Do mnie jest bardzo serdeczna. Gdyby mogła to wskoczyłaby na rączki i usilnie próbuje tego dokonać. Jak sobie pobiegają do nocy to może Reda będzie trochę spokojniejsza. To tyle nowin z linii frontu.
  15. W nagrodę za bardzo wielki wyczyn dobrze dawać drobne kawałeczki wysuszonego boczku. Psy się za tym zabijają i zrobią wszystko. Ja też bardzo za nią tęsknię. Aha, coś czuję, że Luna w porównaniu do Redy to chodząca subtelność, wrażliwość i elegancja.
  16. Reda już po śniadanku. Kołdra i śpiwór wyciągnięte z budy, namoczone (bo śnieg wali) porwane. Śnieg miesza się z watą. Reda mało mnie z nóg nie zwaliła. Rozumiem Tomcug, że Reda wraca do normy.
  17. Reda jest już u mnie. Widać, że bardzo zmęczona po przeżyciach i podróży. Pani mówiła, że w drodze zwymiotowała. Dobra wiadomość to ta, że Prego ją chyba zaakceptował, natomiast Reda trochę się go boi. Narazie mają osobne apartamenty. Niech Reda odpocznie. Jutro po śniadaniu świat wyda jej się lepszy. Gdy będę się bawić z Prego to zapomni o tym co było. Jak będzie wszystko ok. to będą we wspólnym kojcu.
  18. Aaaa Redunię oczywiście widziałam. U mnie śniegu po pachy - może pomoże mi kopać tunele???
  19. "Guru" od psów na szczęście nie oglądam. Na Redę czekam z radością. Oby tylko Prego ją zaakceptował ale jest tak samotny, że podejrzewam iż każde towarzystwo do "ganiania" przygarnie. Fakt, iż mimo miłości do psów w domu Alfą jest człowiek - dla dobra obu stron. Tak mnie uczono na szkoleniu psów w to się zawsze sprawdzało.
  20. Nie wiem co to są szczurołapy - podejrzewam,że chodzi o jamniki to jest to rasa bardzo dominująca (wbrew pozorom) i bardzo możliwe, że będąc w większości po prostu nie przyjęła "nowego gościa". Z jamnikami ciężko się pracuje, trzeba mieć charakter bardzo stabilny i mocny. Luny np. nie zaakcptował ani Prego ani Lira. Podobnie Luna ich nie znosiła i trudno byłoby tu coś zmienić. Myślę, że niedoszli właściciele Redy sami najwięcej zapłacili za swój błąd.
  21. A my czekamy. Mam nadzieję, że zaakceptują się z Prego, bo on czuje się bardzo samotny - to widać.
  22. [quote name='_Goldenek2']Eliza... to wygryzanie sie może być spowodowane stresem. Obserwuj dziewczynkę. Gdyby coś Cię niepokoiło.... lepiej skonsultować to z wetem :). I pamiętaj: za każde pożądane zachowanie (nawet przypadkowe) - nagroda :). I jeszcze jedno przypomnienie: te pierwsze Wasze wspólne tygodnie mają być możliwie najspokojniejsze dla suni. Pozwólcie jej w swoim rytmie zapoznawać się z rytuałami w nowym domu. Pieszczoty.... owszem, ale jak sama po nie przyjdzie.... Nic na siłę. Trzymam kciuki :)[/QUOTE] Podpisuję się. Może to być nerwowe, nie koniecznie pchełki. Bardzo się cieszę i pozdrawiam.
  23. [quote name='Ania102'][B]Jutro Eliza przyjeżdza po Lunę:)[/B] Ciotki te wszystkie wpłaty jednorazowe pójda na pokrycie kosztów sterylizacji. Dziękuję bardzo. Ginn jeśli wejdziesz dziś na dogo ( póki co nie dzwonię bo mam puste konto ) to pamiętaj nie dawać Lunce jutro śniadania, żeby dziewczyna nie wymiotowała w drodze do domku.[/QUOTE] Jutro Luna bez śniadania - będzie niepocieszona.
  24. Lirowa Pańcia dojechała z dużym trudem i dużym opóźnienie bo droga była straszna, mieli awarię. Dosłownie przed chwilą wyjechali do W-wy. Mam nadzieję, że już bez przygód dojadą. Pańcia Lirze trafiła się fantastyczna. Myślę, że obie będą szczęśliwe.
×
×
  • Create New...