-
Posts
2812 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Ginn
-
Witam wszystkich. Wet stwierdzili, że wszystko jest w porządku. Zrobili prześwietlenie - goi się. Zmienili gips - nie obejmuje już bioder. W pachwinie było otarcie więc to może wywoływało ból. Zafir pojadł i śpi po dzisiejszych przeżyciach. Zobaczymy jutro - będę go obserwowała. Pozdrowienia. Śpijcie spokojnie - jest dobrze.
-
Witam wszystkich. Nie wiem dlaczego nikt nie intersuje sie charcikami. To są tak wspaniałę psy - bardzo inteligentne. Miałam swojego Ginna 12 lat. Zawsze mówiłąm, że to kotopies. Charty mają w sobie sporo cech kocich. Jeśli ktoś nie lubi pewnej nachalnośći i absolutengo oddania "za każdą cenę" ze strony psów - to powinien dać dom chartowi, który "zna swoją wartość". To tyle - jeśli ktoś zainteresuje się tym wątkiem - to będzie wynurzeń c.d. Pozdrowienia. Pomyślcie o chartach.
-
Witamy. Niestety dziś bez dobrych wiadomości. Odniosłam wrażenie, że Zafir gorzej się czuje. Nie jest chętny do wstawania. Bardzo ochrania nogę w gipsie. Nie może znaleźć sobie miejsca. Ustawicznie popiskuje. Czekam na kogoś od wet. kto ma po niego przyjechać o godz. 9.00. Mam nadzieję, że to tylko jakieś problemy zw. z obtarciem skóry pod gipsem - nic poważniejszego. Gdy będą jakieś ustalenia wet. - to ja albo Eliza przekażemy informacje.
-
[quote name='eliza_sk']Charciole na nowej miejscówce u Ginn mają się jak w psim spa - tylko czemu nikt nie pyta ... ? Dziś kolejny telefon do kojca. Ginn co tam u przystojniaków ?[/QUOTE] Przystojniaki są w porządku tylko kto mówił, że one są głośne. Dopominają się o swoje ale (moim zdaniem) całkiem umiarkowanie. Muszę tylko załatwić sobie jakiś fartuch ochronny bo po wizycie u nich nadaję się tylko pod prysznic (którego niestety nie posiadam). Każdy chce być całym ciałem przytulony do mnie. Karo najbardziej lubi stać z głową pod moją pachą a Karat najlepiej się czuje gdy położy przednie łapy na moją głowę. Apetyty mają niezgorsze ale trudno im się dziwić. To na wstępie tyle. Może ktoś będzie miał jakieś pytania - to proszę. Mój komputer funkcjonuje najlepiej rano. Pozdrowienia.
-
Witamy wszystkich. Dziękujemy za dobranocki i inne miłe słowa. Noc była dobra i spokojna. Zwierzęta już po siusiu i po śniadanku - ja przy kawie. Zgodnie z zapowiedziami synoptyków ma być ładny weekend - to jeszcze trochę "liźniemy lata". Wszystkich serdecznie pozdrawiamy i zapraszamy na wątek charcików.
-
[quote name='eliza_sk']A dziś nowe znaleziska u nas : [URL]http://www.dogomania.pl/threads/106655-Stowarzyszenie-Obrona-Zwierz%C4%85t-jeste%C5%9Bmy-OPP-przeka%C5%BC-nam-1-podatk-pom%C3%B3%C5%BC-zbudowa%C4%87-azyl/page368[/URL][/QUOTE] Obejrzałam "na dobry dzień" nowe znaleziska Stowarzyszenia. Zupełny szok, zwłaszcza widok kota. Dobrze, że jeszcze są LUDZIE na tym świecie.:multi:
-
Witamy wszystkich. Cieszymy się, że sprawiliśmy wczoraj taką frajdę. Nagle pojawiło się słońce (na krótko) i można było spróbować. Dzisiaj mamy nadzieję pobyć trochę na słońcu - przynajmnie takie są prognozy. Psy poleniuchują ja niestety nie - mnóstwo jesiennej roboty w ogrodzie, a jutro znów ma ponoć lać. Wszystkim życzymy udanego dnia.
-
Witam wszystkich. Zrobiłam sobie w niedzielę przerwę w kontaktach z komputerem, ale też nie działo się nic nowego. Normalny dzień. Zafir spokojnie dobrzeje, odkrywam w nim ciągle nowe dobre cechy (post jw.). Co do Wołoszańskiego - to myślę, że trzeba mu dać trochę czasu - tak od razu się nie odezwie. A może trzeba będzie jeszcze kilka razy monitować do jego sumienia, wspomnieć o lokalnym patriotyźmie. Dobrego dnia i tygodnia dla wszystkich.
-
[quote name='brygida999']to jak on funkcjonuje skoro nie moze chodzic?[/QUOTE] Zafir chodzi - nie czołga się ale chodzi, mimo braku jednej łapki i drugiej całej w gipsie. Ma problemy jedynie z wstawaniem. Potrafi zejść i wejść na schody. Sam się załatwia praktycznie od początku, z tym, że jeszcze niedawno wspierał tyłeczek na kamieniu a teraz robi to bez wsparcia. Jest normalnym, samodzielnie funkcjonującym psem i do tego bardzo grzecznym. Pięknie się zaprzyjaźnił z kotami, choć na początku miałam wątpliwości. Ładnie dogaduje się z Bąblem.
-
Zafir noc miał bardzo dobrą. Dziś oczywiście już jest po siusiu i śniadanku. Leży sobie na swojej poduszeczce. Bardzo lubi leżeć na posłaniu z przednimi łapami i całym przodem na małej poduszce. Porusza się coraz lepiej. Dwie łąpy są coraz silniejsze zwłaszcza przednia. Doskonale przystosował się też do gipsu. Wbrew wszystkiemu ma apetyt na życie. Tego samego życzę wszystkim. Pozdrowienia.
-
I znów weekend. Dni, tygodnie mijają bardzo szybko, zwłaszcza gdy są podobne do siebie. Na szczęście dziś powitało nas słońce, choć za ciepło nie jest. U nas po staremu. Już po siusiu i śniadanku. Zafir czuje się dobrze, nawet próbuje (dość nie udolnie) bawić się z Bąblem. Mam na myśli nie nieudolność fizyczną (co jest zrozumiałe) ale nieudolność psychiczną. Chyba nigdy nie miał okazji bawić się beztrosko z innym psem - bo jakby się tego dopiero uczy. Pozdrowienia.