Jump to content
Dogomania

sowillo

Members
  • Posts

    915
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by sowillo

  1. ŻYCZYMY WSZYSTKIM ADOPTOWANYM ZWIERZĄTKOM I TYM, KTÓRE JESZCZE CZEKAJĄ NA SWÓJ DOMEK ORAZ WSZYSTKIM OBECNYM I PRZYSZŁYM WŁAŚCICIELOM CUDOWNYCH ŚWIĄT. Zdrówka, miłości w swoich domkach i dużo dobrego jedzonka :lol::lol::lol:.:diabloti: Prosimy się nie przejadać i nie przekarmiać naszych czworonożnych pupili :diabloti: A prezenty już dla pupilków macie :eviltong:
  2. [quote name='agaga21']a to już twoja rola i twoja odpowiedzialność by nigdy do tego nie dopuścić ;)[/QUOTE] mam tego świadomość, dlatego napisałam że nie chcę w nim nic popsuć ;)
  3. [quote name='piechcia15']noo chyba że... fajnie to brzmi:) za kobitkami szaleje, za moim bratem tez hehehe dobre:) ale mam wrażenie że tobie odpowiada taki Putek ,nieee?:)[/QUOTE] ODPOWIADA :multi: :loveu: Widziałaś w jakiej Ja okolicy mieszkam, tutaj bez psa szczekającego i "wyglądającego" długo w spokoju się nie pożyje :cool3: poza tym jak jestem sama na działce to taki szczekający i "wyglądający" też dobrze na psychike robi, bo tam lasy dookoła :crazyeye:. a porównania z kobitkami to mi chyba braciszek nie wybaczy...:angryy: Mam tylko nadzieje, że nic nie popsuje w Putku i dalej się będziemy tak dogadywać. Nie chciałabym żeby to była bomba z opóźnionym zapłonem która kiedyś (odpukać) zrobi komuś krzywdę.
  4. Ależ on za kobitkami szaleje :evil_lol:, za moim bratem dla przykładu też ale jest wieczór i połowa facetów nie w jego guście i co poradzisz ...ale takie akcje to rzadkość no :diabloti:czasem "se"warknie...on w ogóle w domu jest innym psem, na dworze to jest taki typowy pewny siebie pit a w domciu kanapa, gazetka, smeranko ...no chyba że ktoś zapuka :diabloti:
  5. no no, to w mojej okolicy połowa ludzi leżałaby z pogryzionymi dupami w szpitalu :diabloti::diabloti::diabloti:
  6. spojrzał i to prosto w oczy orzechowe :cool3: na mnie się tak spojrzał, że aż mi ciary przeszły, więc mój Książe chyba wyczuwa że to zły człowiek jest :diabloti:. Jednego mojego sąsiada też nie lubi a to jest rzeczywiście zły człowiek który nienawidzi psów, i ludzi chyba też więc Putek może jest w tym temacie nieomylny :evil_lol:
  7. I jak tam te szczylki małe udało się coś zaradzić ??? My niestety mamy drugiego chłopa "na koncie" :shake: zagapiłam się w parku :angryy: jak hulnął do faceta skubany :-o aż mi się gorąco zrobiło...ale dziwny był to chłop w kółko jakoś po tym parku łaził jakby guza szukał :razz: no chyba że spacerował :evil_lol: bo ja też właściwie w kółko chodziłam :diabloti:
  8. [quote name='piechcia15'][B]ciotki ...pomóżcie cooo?[/B] [url]http://www.dogomania.pl/threads/198584-*Pabianice*-szczeniaki-w-torbie-podrzucone-do-piwnicy!-pilnie-dt-ds.POTRZEBNA-POMOC-!?p=15957614#post15957614[/url] nie mam pomysłu : ja już nie mam siły tego czytać :placz: tylko jak tu pomóc ...wziąść szczeniaka nie mogę, kasy teraz brak znajomi "zapsieni" itd...:placz:
  9. wczoraj "udoskonaliłam " swój czerwony , ubrałam go, a on prawie popłakał się z niechęci do czegos takiego,a ja umarlam ze śmiechu jak na niego patrzyłam. Taka skulona bida nie potrafił sie nawet ruszyć, to było okropne. Dzisiaj poszłam na zakupy świąteczne ale ubranka na psiaki albo za małe, albo takie okropne :placz: :shake:...jutro poszukiwań ciąg dalszy, tyle że zima odpuszcza i nie wiem czy jest sens ;)
  10. Putek bez kagańca wygląda jak morderca, pewnie przez te uszy :crazyeye: za to w kagańcu jeszcze gorzej:diabloti: nawet Hannibal Lecter przy nim wysiada...dzisiaj kobitka wolała wejść w półmetrową zaspę niż przejść obok nas na wąskim chodniku :shake:. To jest właśnie siła przekazu medialnego i "dbanie" o opinie morderców. Chociaż nie twierdzę wcale, że "te" psy są aniołkami...
  11. Ja na tym punkcie uczulona jestem, także cały czas w kagańcu był. Nie chcę na razie niepotrzebnie ryzykować. Ale widać było, że się dogadują, tamten próbował na poczatku dominować ale Putek jest bardziej zrównoważony pokazał że sobie nie życzy agresji i od tej pory luz blues. Fajnie bo nie ma takiej niepotrzebnej agresji w sobie. Ale kaganiec niestety zdejmuje sobie w ułamek sekundy także muszę się porozglądać za jakimś bardziej "nieosiągalnym" dla niego ;). Nawet jak zdjął kaganiec, zanim zareagowałam poznawały się bez kagańca i żadnej niepożądanej reakcji nie było :lol: super...
  12. Następne dobre wieści :evil_lol:. Cały wieczorny spacer przebyty z sąsiadem, bokserem samcem! Napierw troszku poznania, ustalania zasad a potem cały spacer "mordeczka w mordeczke" zero agresji i złych emocji :cool3:czad, tak się cieszę, że mała głowa, bo bałam się że każdy samiec to wróg a tu takie zaskoczenie :multi:
  13. :loveu::loveu::loveu:CHIELIBYŚMY WRAZ Z MOJĄ "PAŃCIĄ" BARDZO SERDECZNIE PODZIĘKOWAĆ SCHRONISKU DLA ZAWIERZĄT W PABIANICACH, ZA PIĘKNE ŻYCZENIA ŚWIĄTECZNE :loveu::loveu::loveu:. Z naszej strony Życzymy wielu udanych adopcji i dużo wytrwałości dla pracowników i wolontariuszy :loveu::loveu::loveu:. POZDRAWIAM Ja PUTIN i moja pani...::kiss_2::kiss_2::kiss_2:
  14. [quote name='chita']na kagancu to by chyba nie zadzialalo:hmmmm:[/QUOTE] Wiem, że pytanie nie było zbyt inteligentne :oops: ale proszę mi tutaj nie dokuczać i się ze mnie nie naśmiewać :eviltong: :evil_lol:
  15. [quote name='chita']na kagancu to by chyba nie zadzialalo:hmmmm:[/QUOTE] Wiem, że pytanie nie było zbyt inteligentne :oops: ale proszę mi tutaj nie dokuczać i się ze mnie nie naśmiewać :eviltong: :evil_lol:
  16. oki już doczytałam, psy agresywne maja nosić pod kagańcem :eviltong:
  17. [quote name='agaga21']polecam kantarek + zwykłą obroża +smycz z 2 karabińczykami (jeden do obroży a drygi do kantarka) sprawdza się świetnie i pies po 2 dniach zapomina o ciągnięciu.[/QUOTE] O widzisz o kantarku nie pomyślałam, i szczerze przyznam nie mam z nim żadnych doświadczeń. Mój znajomy chodzi z beaglem w kantarku ale on jest bez kagańca. Teraz pytanie z kategorii "głupich" czy taki kantar mam założyć na kaganiec czy raczej pod... bo zamiast kagańca to sobie jakoś nie wyobrażam :shake:on z takiego kanatrka w trzy sekundy szmatke zrobi :diabloti:
  18. [quote name='piechcia15']bo wie że to płeć tylko do obwarczenia:D a yoreczek...czemu nie do zabawy:) przecież zjadać się nie opłaca, same kości:) Kaśka zawału to ja dostanę!! na myśl, że znowu miałabym go ganiać! ale wierzę że tym razem byłoby łatwiej bo już chyba przywiązał sie do ciebie i po 1. nie powinien uciekać, a po 2 jak juz by sie na to zdecydował to reagowałby na twoje wołanie:) Spokojnie piechcia on nie miał najmniejszego zamiaru zwiewać, jak go zawołałam a właściwie wydarłam sie "PUTIN!!!" to od razu był przy mnie tylko zawał miałam jak nic, że go przydusi i po piesku :angryy: teraz nawet na boisku bedzie hasał na lince - TRUDNO SAM CHCIAŁ! Szkoda tego astka, gdybym miałam troszkę większe mieszkanie no i gdyby to była suka...kto wie może bym się zdecydowała na dt dla takiego psiaka. Ale jak widać znam jeszcze za mało Putka i jego zachowania, żeby ryzykować już z drugim. Myślę, że kobitka ma trudną sytuacje, nie wiem co by było gdyby Putek teraz zrobił komuś krzywdę, nie potrafiłabym go oddać :-(
  19. No i jeszcze warczy na facetów, ale to już standard :cool3:
  20. [quote name='piechcia15']też pomyślałam o szelkach ale właśnie jest kilka opinii na ten temat. Ja słyszałam coś takiego że szelki są do ciągnięcia w zaprzęgach więc psu mogą dawać takie skojarzenia i nauka chodzenia przy nodze pójdzie w las. Ale może mu sie pomieszało, bo właśnie całe życie miał mega kolce na sobie a teraz obroża, to i nauka zaczyna się od nowa. Widzę że ktoś tu się naoglądał Cezara Milana:D z ta obrożą wysoko osadzoną:)ale coś w tym jest faktycznie,bo to zmienia siłę szarpnięcia i kontroli nad psem.[/QUOTE] no masz Ja oglądam nałogowo, tylko że teraz to powtórki idą te z wakacji ale co tam zawsze coś do głowy wpadnie mądrego :loveu:. Ale to z obrożą to już mnie ten facet tak szkolił jak rottka brałam ze schronu ( długo, długo przed programem Cezarka M. :lol: ). A z nowości to właśnie na wieczornym spacerze mieliśmy pierwszą kłótnię :angryy:. Myslałam, że mu manto spuszcze ze złości ( czego nigdy nie robię :shake:) tak mnie wk.....ił, że myślałam że wyjdę z siebie i stanę obok:angryy:. Byliśmy na boisku tak jak zawsze, zamkniętym... Putek jak szalony biegał za kijem i było ok. dopóki za ogrodzeniem nie pojawił się york :crazyeye: nanosekundę trwało jak ten kretyn sie przedostał gdzieś pod siatką ( nawet nie wiem gdzie i jak) i już był przy tym gnojku. Ja już widziałam siebie na pogrzebie tego yorka i w plecy o jakiegoś tysiaka...ale Putek chciał sie tylko bawić :evil_lol: . Zawsze przechodzi tam tysiąc psów a ten akurat na yorka zapolował. Kretyn, Idiota MATOŁ juz myślałam że wpadnie pod samochód albo zwieje :angryy:.?Ja szybko biegam raczej, ale zanim przeskoczyłam przez ogrodzenie i go zaczęłm wołać ten facet, który był z yorkiem ewidentnie zdążył już przejśc od stanu przedzwałowego do zawału :diabloti:. Nawet mi się nie chciało go przepraszać bo tak się darłam na tego mojego OSŁA, że już było mi wszystko jedno...
  21. smaczki też raczej odpadają bo on musi chodzić w kagańcu. Inaczej już pare podbiegających kundelków straciłoby życie albo przynajmniej troszkę ucierpiało...
  22. A no widzisz, ile osób tyle opini. Też pomyślałam o szelkach, ale szkoleniowiec którego czasem spotykam na spacerach absolutnie mi je odradził. Mówi, że szelki mają zapięcie w nieodpowiednim miejscu, zbyt nisko i bedzie jeszcze bardziej ciągnął a juz na pewno nie będzie szedł przy nodze kiedy potrzeba :shake: sama nie wiem. On twierdzi, że przy oduczaniu ciągnięcia obroża powinna być jak najwyżej na szyi, żeby mozna było szrpnać w bok kiedy zaczyna ciągnąć i wytrącić go z równowagi. Przy moim rottku to dawało super efekt a Putek jest troszku bardziej oporny ;)
  23. Ano zasypało, zasypało :roll: U nas w Łodzi nawet nikt nie odśnieża bo i po co :angryy:? Taki jakiś zakręcony weekend był a to imieniny a to odwiedziny i tak jakoś czas czmychnął nie wiadomo kiedy :roll:. Mam małe problemy z Putkiem, tzn strasznie zaczął ciągnąć na smyczy. Korekty albo nie działają albo działają przez 5 sekund i znowu parowóz. Muszę nad tym popracować, myślę że jeśli on chodził całe życie na kolczatce a teraz na zwykłej obroży może to być przyczyna ;). Popracujemy nad tym, i chyba się będzie trzeba zaopatrzyć w półzacisk...no i troszkę się nakręca przy zabawie szczególnie na dworze wydaje takie dźwięki jakby chciał wszystkich pozagryzać :crazyeye: wiem, że to "tylko" zabawa ale wolę uważać szczególnie przy dzieciakach. Generalnie chłopak się już czuje w 100% jak u siebie w domu i zaczyna sie rozkręcać i dokazywać, ale jest łatwo odwoływalny i karny więc to my decydujemy kiedy i jak się bawimy. Tak więc odpukać dajemy radę ale widzę, że aniołek może się troszku zagalopować więc ucinam wszystko zanim przekroczy granice. Koniec wywodu :lol:.
  24. Mam nadzieje, że już niedługo zamieszkam "na wsi"! Jak czytam ile psiaków jest jeszcze do "wzięcia" to mam załamke co wieczór. A tak na działce wiadomo mnóstwo miejsca i jakieś trzy psiury mogłyby biegać...to takie moje marzenie na NOWY ROK :lol:. Oby niejaki Pan Swięty Mikołaj nas czytał :loveu:
  25. Leczenie oczu przynosi już efekty :loveu: cieszymy się bardzo, bo te oczka nie dawały mi spokoju :shake:. Poszaleliśmy w parku pobiegaliśmy troszku, i co ciekawe Putek zaprzyjaźnił się od razu z właścicielami pewnej uroczej suni. Troszku się zdziwiłam bo on do obcych jak do jeża podchodzi a tu całusy były nawet...co prawda w kagańcu ale były słodkie :loveu:. Do innych obcych jak zwykle czyli z daleka i z jeżem na grzbiecie, cóż widocznie tamte ludki to były dobre ludki ;).
×
×
  • Create New...