Jump to content
Dogomania

sowillo

Members
  • Posts

    915
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by sowillo

  1. no niestety tutaj każdy pijaczek, bądź przesiadywacz bram ma jakiegos kundelka który lata bez smyczy. Także takie sytuacje są na porządku dziennym. Putek jest bardzo karny i nigdy sam nie zaczyna ale jak ktoś mu lata koło ogona i szczeka to trudno nie reagować. O szkoleniu też myślałam ale raczej od wiosny, bo teraz taki jakiś nienormalny czas w robocie. Tyle że on się zachowuje i reaguje na komendy jakby był kiedyś szkolony, sama nie wiem. Nawet ten szkoleniowiec, którego czasem widuje mówi że to pies z pewnością po szkoleniach. Co nie znaczy, że odnowić wiedzę nie zaszkodzi :lol:. O ciągnięciu na smyczy już zapomniał...:eviltong:. To może tak wygląda, jak piszę codziennie "że coś" ale staram sie opowiadać jak on się zmienia i jak staje coraz pewniejszy siebie, czego z początku mi brakowało widać było że jest zagubiony. Teraz natomiast chyba sprawdza na ile może sobie pozwolić :evil_lol:, chyba się już zorientował że sobie "nie poskacze" :razz:
  2. Ech...fajnie, że nas odwiedzacie bo na spotkania rodzinne to na razie nie ma co liczyć :diabloti: pierwszy raz dzisiaj miałam wątpliwości czy dobrze zrobiłam biorąc go do domciu, tak w ciemno bez sprawdzenia :angryy:. Szła sobie dwójka małych dzieciaczków takich szkrabów ze 2 latka i ich tata...dzieci jak to dzieci zaczęły coś tam popiskiwać, krzyczeć no hałas był niasamowity :crazyeye:, i ten mój pierun wystartował do tych dzieciaków szczekał warczał :crazyeye:. Oczywiście reprymenda i uspokoiłam go w sekunde, ale byłam w szoku bo on tak mojego bratanka lubi i obchodzi się z nim jak z jajkiem a tu taka lipa. Trójka małych dzieci w rodzinie :shake: no gorąco mi się zrobiło.
  3. waga 33 kg, wiosna - lato planuję gdzieś 27-29....ciekawe czy się uda :) i raczej nie mówię o sobie :evil_lol:
  4. Oj chyba jeszcze troszkę poczekam i zacznę się zastanawiać nad towarzystwem dla Putka...tyle psiaków czeka na ciepłą kołderkę :-(. Echhhh ludzie to idioci jednak, tyle cierpienia tym zwięrzętom na co dzień zadają...
  5. [quote name='piechcia15']nie no cieszę sie:) ale żeby spać z takim pasibrzuchem...:D[/QUOTE] wiesz co o gustach się nie dyskutuje :loveu::loveu::loveu:
  6. oj czepiasz się pierdół :evil_lol: no tak na tym zdjęciu głupio wyszła i taki cień jest, ale ogólnie jak to mops zimą wychudzona to ona nie jest :evil_lol: poza tym myślałam, że sie cieszysz że dbam o jego życie towarzyskie :loveu::loveu::loveu:
  7. [IMG]http://i52.tinypic.com/dhfj0i.jpg[/IMG] bardzo słabe ale to ta marna "komórka"
  8. WITAMU W NOWYM ROKU!!! Sylwester z obawy przed demolką w domu :diabloti: spędziliśmy z Putinem w domku. Oczywiście, aby nie było pieskowi smutno zaopiekowaliśmy się też naszą rodzinną mopsicą :loveu:miłość od pierwszego wejrzenia :multi:. Pufa jest bardzo dystyngowaną panią z dłuższym stażem w naszym domu więc czasem mu pokazała żeby spadał :evil_lol: poddawał się bez bicia :lol: Co do strzałów to najchętniej by wszystkie osobiście zamordował :diabloti:, w ogóle się troszku rozhulał nasz Putek gania sąsiadów chodzących na klatce szczeka pilnuje itd...z aniołka mały diabołek wychodzi :diabloti:
  9. Przepraszam, czy tutaj są same "cioteczki" czy "wujkowie" też sie trafiają ;) bo mam wrażenie, że kobitki w tych tematach są bardziej odjechane...albo nieprzewidywalne... sama nie wiem :razz:
  10. pani wyszła z pieskiem tzn stała w klatce z sweterku i klapkach puszczając psa " na siku" tyle że ten pies ganiał za nami ze 20 metrów a potem atakował jak szaleniec wiedząc zapewne że pies jest większy i silniejszy...ja miałam psa na smyczy i w kagancu ale nie zdołałam jej odwołać i zaczęła się szamotanina w której ugryzła Putka w łapę Putek się wkurzył i ją sponiewierał aż zaczęła piszczeć.Ale ja n ie miałam możliwości ich rozdzielić bo pani nie była łaskawa nawet podejść :angryy:
  11. No dobra przyznaje się bez bicia Putosław sponiewierał przed chwilą kundelka suczkę :crazyeye: ale ona go tak zaciekłe atakowała, ze już nie miałam pomysłu jak mam ją odgonić ( putek kaganiec i smycz ) ugryzła go w łąpę, i Putek w końcu jej oddał i troszku ją potargał ...chyba nic jej się nie stało ale mam dosyć ludzi którzy tak puszczają psy bez żadnej kontroli i ja się potem muszę martwić, żeby coś sie pieskowi nie stało to chore jest :shake::angryy: A potem wysłuchuje jakiego to ja mam psa morderce, no ja bardzo przeprasZam ale jakby mnie ktoś okładał po twarzy to raczej też bym mu oddała, mimo że do morederców raczej nie należe :angryy::angryy::angryy:
  12. [quote name='piechcia15']wow cóz za opanowanie, broda wysoko, wielki siur i w drogę, no nieźle:) gratulacje:D chciałabym być tak opanowana:D sama się o to nie podejrzewałam :evil_lol:
  13. Dzisiaj zaatakował go samiec :angryy:bez smyczy, kagańca...:angryy:powiedziałam SPOKÓJ NIE WOLNO...putek odszedł podniósł nogę zrobił siku i poszedł dalej...taki to jest morderca bez powodu :diabloti:
  14. [quote name='piechcia15']to poprostu dziewucha lubiąca ryzyko:) adrenalina całą dobę:) a zmieniając temat, to jak tam Putinkowe oczęta?zdrowe już?nie łzawią?[/QUOTE] Oczka po leczniu rewelacja żadnych łzawień., ropień suuuper :lol: muszę przyznać, teraz bez bicia pierwsze dwa dni obserwowałam każdy jego krok, nie ufałam zbytnio i miałam oczy dookoła głowy...teraz oddałabym za niego życie jaki on jest wdzięczny za wszystko to jest nie do opisania :loveu:
  15. noooo i do tego mnie przycisnął, żebym nie mogła się ruszyć jak zacznie trawić moją rękę :diabloti:
  16. [IMG]http://i56.tinypic.com/24wt5ed.jpg[/IMG] proszę się nie śmiać, bo strój roboczy :oops: ale tak średnio wygląda drzemka z mordercą :evil_lol:
  17. Im może przejdzie, tyle że mnie to już nie interesuje. Tylu bezpodstawnych obelg to ja chyba w całym życiu nie słyszałam ! Nie pozwolę sie tak traktować a już z pewnmością nie pozwolę obrażać Putka, który nikomu nie zawinił!
  18. [quote name='baster i lusi']żebyś wiedziała do niektórych nic nie dociera.Mnie też wróżą straszne wizje ale ja wiem swoje.A co do dzieci to nawet 9 letniej wnusi nie zostawiam samej z psami bo nie wiadomo co może Jej strzelić do głowy.Nieraz człowiek zrobi coś czego póżniej żałuje a co dopiero psiak.[/QUOTE] Ja byłam jako dziecko bardzo poważnie pogryziona przez psa, i naprawdę jestem ostrożna nigdy nie przesadzam z zaufaniem i nie zmuszam psa do czegoś co może mu się nie spodobać . Nikogo też nie zmuszam żeby go przytulał, głaskał, całował. Ale też nie mam zamiary się całe życie bać! Tak się po prostu nie da żyć. I żadne z nich nie ma prawa mi zarzucać, że jestem nieodpowiedzialna bo moje doświadczenia z psami sprawiają, że jestem ostrożna aż nadto. Szczgólnie jeśli chodzi o dzieci a oni mi takie pierdoły opowiadają że nie wiadomo jak to nawet komentować.
  19. [quote name='izabella_k']To jest nic nam rodzina powiedziała (nie widząc nigdy Trufli) że ma uśpioną agresje i nie powinna z nami spać bo nas w nocy zagryzie :scream_3: Bardzo mi ich szkoda[/QUOTE] taaaa mój też ma wyjątkowo uśpioną agresję, szczególnie jak chrapie w nocy wtedy aż się sama kołdra podnosi (chyba ze strachu ) ;)
  20. Akurat oni się nie przyzwyczają, bo to są panikarze którzy na dodatek widzą tylko czubek własnego nosa. Dla nich adopcja psa dorosłego króry na dodatek jest większy od yorka jest jak podpisanie kary śmierci. Na szczęście cała moja najbliższa rodzina "na czele z babcią" jest Putkiem bardzo pozytywnie zaskoczona i można powiedzieć że wszyscy już go pokochali i to jest najważniejsze. Do tamtej czwórki można gadać jak do ściany, nic nie dociera, że jesteśmy ostrożni, że go cały czas obserwujemy, nigdy dziecko nie zostaje z nim samo (mino że putek obchodzi się z nim jak z jajkiem) itd itp... nawet nie wiedziałam, że można mieć w sobie tyle jadu. BANDA EGOISTÓW!
  21. No cóż święta zakończyły się rodzinną awanturą :-( poryczałam się i wykrzyczałam im ich uprzedzenia, już nie miałam siły wysłuchiwać obelg i scenariuszy jak to mnie pies pogryzie albo kogoś z rodziny. Szczerze mówiąc nie przewidziałam tego biorąc Putka do domu. Trudno kilka imprez rodzinnych w roku mniej do obskoczenia, ale nie ukrywam że jest nam strasznie przykro :-(
  22. Putkowa radość po powrocie do domu nie do ogarnięcia, JA TAKIEJ RADOŚCI NA OCZY JESZCZE NIE WIDZIAŁAM :crazyeye:. Prezenty rozdane, zabawki już popsuł :loveu:kosteczki dzielę na całe święta żeby miał co robić :diabloti: Całą noc powarkiwał na coś, skubany nie dał mi spać no chyba że chciał mi coś powiedzieć niestety nie zrozumiałam przekazu :evil_lol:.Poza tym usłyszałam na swięta " no my już do ciebie raczej nie przyjdziemy" oczywiście chodziło o psa...wstałam od stołu i powiedziałam że idziemy do domu bo już nie ma siły tego wysłuchiwać! nie wiem czy jutro przyjdą i szczerze mówiąc średnio mnie to interesuje. JAK MOŻNA OCENIAĆ PSA NIE WIDZĄC GO NA OCZY !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
  23. a dzękujemy dziękujemy...Ja jestem od tygodnia bardzo grzeczna i kupuje mu dobre kosteczki :evil_lol: mam nadzieje, że zapamięta i mi nie nafluga od święta :evil_lol:. Jakoś sobie nie wyobrażam jak Ja mam go samego zostawić jutro w domu, przecież bedzie mu smutno :shake::-(
×
×
  • Create New...