-
Posts
915 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by sowillo
-
Jak tak sobie analizuje jego wątek to wcale się dziwie jego zachowaniom. Najpierw była ta dziewczyna, później jej ojciec, jeszcze później zostawiał go z jakimiś menelami, później znowu wracał ten facet...itd itp ...ten pies w kółko był z kimś innym i czego "uczony" . Niezmiernie się zdiwił na przykład, że nie wolno nic zjadać i kraść ze stołu ...to też o czymś świadczy :angryy:na pewno nie o tym że uczyli psa sensownych zasad :angryy:
-
dzięki za wszystkie rady, z pewnościa skorzystam. Teraz staram sie popracować z tym szkoleniowcem emerytowanym, bardzo mądry facet :lol: mówi, że nie będzie źle ale twierdzi też że jeszcze nie widział psa który ma aż tak zakorzenione złe wzorce. Putek nawet jak już coś załapie i cieszy się że coś zrobił na następnym spacerze zapomina , strach jest silniejszy i koniec.
-
[quote name='baster i lusi']zobacz na ten wątek.Asia wypracowała już duzo z Mona ale wystarczyły petardy w sylwestra i wszystko diabli wzięli [url]http://www.dogomania.pl/threads/182539-nasza-%C5%82aciata-czyli-Mona-)/page100[/url][/QUOTE] no troszkę czasu mi zejdzie nim to przeczytam ale dzięki zawsze człowiek się czegoś mądrego dowie ;) mam nadzieję, że za parę miesięcy również będziemy się mogli pochwalić osiągnięciami wychowawczymi ;)
-
kurza blaszka nooooo! Niby robimy postępy i jest w miarę oki, ale praca z RUDOLFEM PUTINEM jest ciężka:-( On się panicznie boi każdego mojego wyraźnijszego gestu, komendy wydawane stanowczym głosem ( nie krzyknięciem ) kończą się albo próbą ucieczki albo ogon pod tyłek i przywarcie do ziemi jakby czekał na bicie :angryy:to jest okropne, nie ma w nim wtedy żadnej radości ze spaceru idzie skulony jakbym go biła ( gdyby mnie inni psiarze z okolic nie znali pomyśleliby że go tak karcę cały czas :shake:) . Wiem, że potrzeba czasu ale nawet nagradzanie go jak da łapkę do mycia nic nie daje, następnym razem znowu jest skulony i tak w kółko... Łazi za mna jak cień, cieszy się jak wracam jak szalony rano mnie budzi buziakami, ale jakakolwiek próba nauczenia go czegoś albo egzekwowania jakiegoś zachowania on odbiera jako karę i widać że źle mu się to kojarzy :-(Nawet łapki nie potrafi podać za smaczka tylko się kładzie od razu, albo wręcz ucieka :crazyeye: jak się go troszkę "zmusi" ...jakaś makabreska. Kochany jest niesamowicie i potrafi to okazać :loveu:, ale ktoś musiał mu jakieś "ciekawe" sposoby szkolenia zeserwować...ręce opadają.
-
[quote name='baster i lusi'][url]http://i56.tinypic.com/feq58y.jpg[/url] zdejmij te kwiatki bo Putinek nie ma jak poleżeć na parapecie.kawał cielska z niego.[/QUOTE no dietka powoli jest wprowadzana... wczoraj kupiłam mu 3kilo policzków wołowych :diabloti:...do basterka biegacza parapetowego jeszecze mu troszkę brakuje :cool3:
-
[quote name='baster i lusi']he he a czemu to nie lubimy myć łapek?Moje nie lubią kąpieli ,więc robię tak najpierw psy a zaraz ja bo cała jestem mokra[/QUOTE] Tak do końca nie mogę zrozumieć o co chodzi z tymi łapkami ...ma na nich jakieś blizy i bardzo nie lubi jak się je myje, dotyka. Obcinam pazury bez problemu ale jak tylko się zbliżam to ogon pod tyłek i widać, że się boi i to bardzo :-(. Jest kilka takich rzeczy gdzie z beztroskiego szczęsliwego psa nagle wpada w strach, panike i jakby mógł schowałby się w najdalszy kąt...:-(. Wolę nie wiedzieć czemu tak jest...
-
[quote name='chita']moja lubi byc na gorze ... Putin to jest facet z klasą nie wnika w jej preferencje :eviltong: Dzisiaj się upewniłam, że on nie był dobrze traktowany jest już ponad dwa miesiące i nadal na jakieś nagłe ruchy reaguje prawie paniką:-(. Doopa pod siebie czołga się po ziemi jakby zaraz miał dostać nie wiem jakie manto :-(. Jest bardzo niepewny siebie i taki czasem zagubiony :-(. Cały czas nad tym pracuje, pozytywnymi metodami ale chyba długa droga przed nami w tym temacie.
-
Ciekawe czy by sie Putkowi spodobała moja ruda zołza:cool3:[/QUOTE] obawiam się, że aż za bardzo :loveu:dzisiaj poznał pewną amstaffkę, i bardzo mu się spodobało jak go na początku troszku sponiewierała :loveu: ech wiem, że bardzo by mu się przydało towarzystwo ale jeszcze poczekam. Chociaż jak widzę ile jest psiaków do adopcji oj serce pęka :-( Cieszymy się, że już lepiej całujemy niunie :loveu:
-
wnuczka ślicznota :loveu: baster rewelacja na ławce :loveu: data zdjęcia 09.03 moje urodziny :loveu:i jeszcze taka sama myszka do kompa jak moja :loveu:....no po prostu szaleństwo :loveu:
-
echhh kochane te nasze psiska jednym słowem :loveu: mam nadzieje, że one też tak czasem o nas myślą ;). Nie wiem jaki mógłbyć powód wywalenia do schroniska naszych psiaków :-(. Nie chcę zapeszać, ale właściwie to Ja nie mam do Putina żadnych zastrzeżeń, żadnych większych problemów...No chyba, że jest zbyt mało agresywny...kto wie...